Cincinnati. Iga Świątek i Magdalena Fręch poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Za nami pierwsze mecze turnieju głownego Cincinnati Open. Wśród zakończonych już pojedynków są dwa, które wyłoniły pierwsze rywalki dla polskich tenisistek. Swe przeciwniczki w pojedynkach 1/32 finału poznały już Iga Świątek i Magdalena Fręch.

Jeszcze nie poznaliśmy nowej mistrzyni turnieju WTA 1000 w Montrealu, a już zostały rozegrane mecze pierwszej rundy turnieju tej samej rangi na kortach w Cincinnati. Pierwszego dnia turniejowej rywalizacji do gry przystąpiły zawodniczki, które znalazły się w górnej połówce turniejowej drabinki.

Jako pierwsza na drugi co do ważności kort kompleksu – Grandstand – wyszły Sorana Cirstea i Donna Vekić. Było to siódme spotkanie Rumunki i Chorwatki, a dotychczasowy bilans był korzystny dla zawodniczki z Bukaresztu. Od stanu 1:1 w pierwszym secie wygrała pięć gemów z rzędu co pozwoliło jej zapisać na swe konto tę część pojedynku.

W drugiej odsłonie role się odwróciły. Chociaż to Cirstea jako pierwsza miała szanse na przełamanie. Jednak Vekić najpierw wyszła z opresji, aby następnie dwukrotnie odebrać rywalce serwis i wyjść na prowadzenie 4:1. W prawdzie bukaresztanka zmniejszyła stratę, ale losów seta nie odwróciła. W decydującej odsłonie Rumunka prowadziła 5:1, aby przegrać dwa kolejne gemy. Jednak ostatecznie to ona zapewniła sobie miejsce w drugiej rundzie, gdzie spotka sie z Magdaleną Fręch.

Przeciwniczkę w pojedynku o 1/16 finału Cincinnati Open poznała już również Iga Świątek. Najlepsza polska tenisistka, która w imprezie została rozstawiona z numerem trzecim, o miejsce w trzeciej rundzie powalczy z Anastazją Potapovą. Zawodniczka z Saratowa w prawdzie jako pierwsza dała się przełamać. Jednak od stanu 2:4 wygrała cztery gemy z rzędu co dało jej wygranie tej części pojedynku z Laurą Siegemund.

Od początku drugiego seta Niemka zabrała się za odrabianie strat. Przełamując przeciwniczkę już w gemie otwarcia po chwili prowadziła 2:0. Przewaga zawodniczki zza naszej zachodniej granicy trwała do ósmego gema. Od stanu 4:3 Siegemund nie wygrała już żadnego gema i pożegnała się z rywalizacją w Cincinnati. Spotkania Igi Świątek z Anastazją Potapovą oraz Magdaleny Fręch z Soraną Cirsteą najpewniej zostaną rozegrane w sobotę.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Anastazja Potapowa – Laura Siegemund (Niemcy) 6:4, 6:4

Sorana Cirstea (Rumunia) – Donna Vekić (Chorwacja) 6:1, 4:6, 6:3

Maya Joint (Australia) – Greet Minnen (Belgia) 6:2, 6:3

Sukces polskich tenisistek U16 podczas Drużynowych Mistrzostw Europy

/ Hanna Pałuska , źródło: Polski Związek Tenisowy Facebook, foto: PZT

Polska młodzież znów na podium. Reprezentacja Polski dziewcząt do lat 16 zdobyła brązowy medal w Drużynowych Mistrzostwach Europy. W meczu o trzecie miejsce zawodniczki pokonały rozstawioną z numerem 2 drużynę Czech.

Turniej miał miejsce w czeskich Mariańskich Łaźniach. W składzie zwycięskiej ekipy znalazły się: Barbara Kostecka (UKT “Winner” Kraków), Oliwia Sybicka (Miejski Klub Tenisowy Stalowa Wola) i Aleksandra Zapława (Gdańska Akademia Tenisowa).

Razem z reprezentacją przebywają również trenerzy: Łukasz Kuboszek – trener kadry narodowej U16 dziewcząt oraz Bolesław Szmyd – trener przygotowania motorycznego.

Jest to kolejny krok w stronę wielkiej kariery dla tenisistek oraz ogromny powód do dumy dla całego polskiego tenisa.

Korespondencja z Kozerek. Szymon Kielan i Filip Pieczonka poza turniejem, pożegnanie obrońcy tytułu

/ Marek Golba , źródło: własne, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Szymon Kielan i Filip Pieczonka byli jedynymi Polakami, którzy dzisiaj startowali podczas Kozerki Open. Nie sprawili jednak niespodzianki i przegrali z rozstawioną z numerem drugim parą Joshua Paris/Marcus Willis 6:7(4), 2:6. Z turniejem pożegnał się również obrońca tytułu, Marc-Andrea Huesler.

Polscy tenisiści mają za sobą udane ostatnie tygodnie. W czterech poprzednich turniejach awansowali co najmniej do półfinału i zdobyli jeden tytuł w Jassy. O podtrzymanie passy rywalizowali z Brytyjczykami – Joshuą Parisem i Marcusem Willisem. Mecz długo ciągnął się bez większej historii. Obie pary bardzo pewnie wygrywały gemy serwisowe. Jako pierwsi przełamanie zdobyli Paris i Willis w jedenastym gemie. Jednak Polacy świetnie zareagowali na grę Brytyjczyków. Odebranie serwisu do 15 mogło podziałać na nich mobilizująco. W tie-breaku Paris i Willis dobrze zagrywali przy siatce, a nierówna gra polskiej pary sprawiła, że musieli odrabiać straty.

Druga partia była wyrównana do szóstego gema i wyniku 15:15. Przy podaniu Kielana, Pieczonka odegrał piłkę na stronie przeciwnika, w związku z czym przegrali punkt. To był moment, w którym rozpoczęło się wszystko, co niedobre dla Kielana i Pieczonki. Namnożyły się błędy po stronie naszych reprezentantów, które skończyły się dwukrotnym przełamaniem i porażką w całym meczu. Seria czterech półfinałów z rzędu została przerwana, a w rywalizacji deblistów nie ma już Polaków.

Będzie nowy mistrz

Kozerki będą mieć czwartego mistrza w czwartej edycji. Marc-Andrea Huesler przegrał z Ugo Blanchetem 3:6, 3:6. Francuz świetnie odbierał serwis Szwajcara i stale wywierał presję. Skutkiem tego było siedem podwójnych błędów obrońcy tytułu. To był świetny dzień dla Francuzów. Wygraną odniósł również Harold Mayot, który pokonał Chińczyka, Jie Cui 6:4, 6:4.

 


Wyniki

Druga runda singla:

Harold Mayot (Francja, 3) – Jie Cui (Chiny, Alt) – 6:4, 6:4

Giulio Zeppieri (Włochy) – Petr Brunclik (Chiny, NG) – 7:6(6), 6:7(5), 6:2

Ugo Blanchet (Francja) – Marc-Andrea Huesler (Szwajcaria, 5) – 6:3, 6:3

Ćwierćfinał debla:

J. Paris, M. Willis (Wielka Brytania, Wielka Brytania, 2) – S. Kielan, F. Pieczonka (Polska, Polska) – 7:6(4), 6:2

T. Loof, A. Reymond (Holandia, Francja) – D. Poljak, A. Wang (Czechy, Chiny) – 6:1, 6:4

S. Dev, N. Sinha (Indie, Indie) – E. Grevelius, S. Latinovic (Szwecja, Serbia) – 6:3, 7:5

Toronto. Shelton górą w amerykańskim starciu, turniejowa „jedynka” nie zagra w finale

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: East News

Podobnie jak i w Montrealu, tak i w Toronto, takiego finalowego pojedynku raczej niewielu się spodziewało. Ben Shelton i Karen Chaczanow zmierzą się w finale singla 2025 National Bank Open presented by Rogers (NBO).

W pierwszym półfinale Chaczanow pokonał najwyżej rozstawionego Alexandra Zvereva 6-3, 4-6, 7-6(4). Zwycięstwo to było dla Chaczanowa pierwszym w tym sezonie przeciwko graczowi z czołowej dziesiątki rankingu ATP. Rozstawiony w turnieju z numerem „11” tenisista będzie starał się o drugi tytuł Masters 1000, po zwycięstwie w Rolex Paris Masters w 2018 roku.

Jego przeciwnikiem będzie Ben Shelton po tym, jak Amerykanin pokonał swojego rodaka, Taylora Fritza 6-4, 6-3 w drugim półfinale. Zwycięstwo to zapewnia Sheltonowi pierwszy finał Masters 1000.

Natomiast w deblowym półfinale rozstawieni z numerem „6” Neal Skupski i Joe Salisbury pokonali Andresa Molteniego i Maximo Gonzaleza, awansując do finału.


Wyniki

Półfinały gry pojedynczej:

Karen Chaczanow (11) – Alexander Zverev (Niemcy, 1) 6:3, 4:6, 7:6(4)

Ben Shelton (USA, 4) – Taylor Fritz (USA, 2) 6:4, 6:3

Montreal. Osaka – Mboko w finale

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: Peter Figura

Dzisiejszy finałowy pojedynek w National Bank Open w Montrealu będzie podsumowaniem turnieju, który niemal od samego początku miał niespodziewany przebieg, jednak takiego finałowego pojedynku na IGA Stadium z całą pewnością nikt nie oczekiwał.

Będzie to bowiem mecz pomiędzy startującą w turnieju jedynie dzięki otrzymaniu od organizatorów turnieju dzikiej karty, 18-letnia Victoria Mboko z Kanady oraz sklasyfikowanej w rankingu WTA na 49. miejscu i co prawda od czasu do czasu mającej przebłyski dawnej formy, jednak w dalszym ciągu będącej dalekiej od szczytu formy, Naomi Osaki. Japonka dodatkowo tuż przed turniejem w Montrealu zmieniła trenera.

Mboko po raz pierwszy występuje w turnieju głównym NBO Open, zaś Osaka po raz pierwszy dotarła dalej niż do ćwierćfinału tej imprezy. Dla Mboko Montreal i pokonanie turniejowej „jedynki” Coco Gauff (w czwartej rundzie) to pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodniczką z pierwszej dziesiątki rankingu, zaś Osaka po raz pierwszy od 2022 roku i turnieju w Miami (gdzie wystąpiła w finale) wygrała pięć meczów z rządu.

Mboko to czwarta Kanadyjka, która dotarła do finału Canadian Open po Faye Urban w 1968 i 1969, Vicky Berner w 1969 i Biance Andreescu w 2019 roku.

Dla Osaki NBO Open to również pierwszy turniej, w którym pokonała trzy zawodniczki z pierwszej dwudziestki rankingu (Samsonową, Switolinę i Tauson), zaś Mboko to 8. zawodniczka WTA, która osiągnęła finał turnieju rangi 1000, mając poniżej 18 lat.

Jednocześnie obie nierozstawione zawodniczki w finale turnieju WTA 1000 zdarzą się w tym sezonie po raz drugi. Wcześniej w finale w Dosze zagrały Anisimova i Ostapenko. Oprócz tych dwóch zawodniczek trzecią nierozstawioną finalistką była Clara Tauson (Dubaj).

Oprócz tych wspólnych elementów, w drodze do finału, tak Osaka, jak i Mboko, pokazały wiele podobieństw w ich półfinałowych meczach. Przede wszystkim wysoką odporność psychiczną oraz pokonanie znacznie wyżej sklasyfikowanych rywalek, jak również fakt, że obie odniosły zwycięstwa nie tylko w zaciętej walce, ale co więcej, pokonały swoje przeciwniczki także w tie-breakach.

Dzisiejszy finał zapowiada się więc niezwykle interesująco.


Wyniki

Półfinały gry pojedynczej:

Victoria Mboko (Kanada) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 9) 1:6, 7:5, 7:6(4)

Naomi Osaka (Japonia) – Clara Tauson (Dania, 16) 6:2, 7:6(7)

Rekordowa pula nagród na US Open, gigantyczne wypłaty dla zwycięzców singli

/ Łukasz Duraj , źródło: www.usopen.org, foto: East News

urnieje wielkoszlemowe pozostają najważniejszymi imprezami w tenisowym kalendarzu, ale ich organizatorzy nie spoczywają na laurach i niezmiennie starają się o podniesienie splendoru turniejów i przychylność graczy. Nie inaczej jest w przypadku tegorocznego US Open.

Turniej w Nowym Jorku będzie ostatnią w tym sezonie imprezą wielkoszlemową. Na kortach kompleksu Flushing Meadows tenisiści i tenisistki będą walczyć o sportową chwałę, trofea, punkty rankingowe oraz nagrody pieniężne. Te ostatnie będą w nadchodzącej edycji rekordowe.

W najnowszym obwieszczeniu USTA z dumą podkreśla pula, przeznaczona na gratyfikację dla uczestników US Open stanie się najwyższa w historii tenisa i mocno przewyższy to, co włodarze turnieju zaproponowali w zeszłym roku. Łączna suma nagród i pomocy finansowej ma wynieść aż 90 milionów dolarów i wzrośnie o 20%. Sowite wypłaty otrzymają zarówno mistrzowie rozgrywek singlowych (5 milionów dolarów, czyli o 39% więcej niż poprzednio), jak i deblowych (milion do podziału na parę).

Ponadto amerykańska federacja podkreśla, że nagrody w każdej rundzie zostaną zwiększone o ponad dziesięć procent w porównaniu z poprzednią edycją. Wzrost ten różni się w zależności od osiągniętej przez zawodnika fazy turnieju. Finaliści singli otrzymają czek większy o 39% (2,5 miliona dolarów) zaś uczestnicy 1/8 finału wypłatę większą o 23% (400 tysięcy dolarów).

W dokumencie pisze się również o dużym znaczeniu gier podwójnych (bez miksta), których uczestnicy mogą liczyć na łączną pulę nagród w wysokości 4,78 miliona dolarów. Bogatsi z Nowego Jorku wyjadą też uczestnicy kwalifikacji, którzy mogą liczyć na nagrody w wysokości 27, 41 lub 57 tysięcy dolarów za każdą rundę tego wstępnego turnieju.

Osobne fundusze zostaną przeznaczone na zakwaterowanie i dodatkowe potrzeby graczy. Każdy uczestnik kwalifikacji i turnieju głównego otrzyma 1000 dolarów na podróż i dwa pokoje hotelowe (lub ekwiwalent 600 dolarów za dzień pobytu, jeśli zdecyduje się mieszkać poza hotelem dla zawodników). Łączna pula na te wydatki wynosi w tym roku aż pięć milionów dolarów. Ponadto gracze otrzymają możliwość darmowego naciągnięcia pięciu rakiet w każdej rundzie turnieju.

Turniej US Open rozpocznie się 18. sierpnia i potrwa do 7. września.

Cincinnati. Górna połówka turniejowej drabinki w czwartkowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Poznaliśmy czwartkowy plan gier podczas turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Polskie tenisistki rozpoczną rywalizację od drugiej rundy, ale już pierwszego dnia są mecze, które mogą zainteresować kibiców Igi Świątek i Magdaleny Fręch.

Już tylko jeden mecz pozostał do rozegrania podczas turnieju WTA 1000 w Montrealu, który wyłoni nową mistrzynię w rywalizacji singlowej. O tytuł powalczą Naomi Osaka i Victoria Mboko. Tego samego dnia w Cincinnati zostaną rozegrane mecze pierwszej rundy imprezy tej samej rangi.

W turniejowej drabince mamy trzy polskie tenisistki. Iga Świątek, Magdalena Fręch oraz Magda Linette jako zawodniczki rozstawione zmagania rozpoczną od drugiej rundy. Była liderka rankingu WTA oraz łodzianka znalazły się w drabince bliżej Aryny Sabalenki niż tenisistka z Wielkopolski.

I to właśnie mecze górnej połówki turniejowej drabinki znalazły się w czwartkowym planie gier. O 17:00 polskiego czasu na Grand Stand wyjdą Donna Vekić oraz Sorana Cirstea. Mecz Chorwatki i Rumunki wyłoni rywalkę Magdaleny Fręch w drugiej rundzie. Z kolei na korcie numer dziesięć w drugim spotkaniu dnia pojawią się Anastazja Potapowa oraz Laura Siegemund. I ten mecz wyłoni pierwszą przeciwniczkę w Cincinnati dla Igi Świątek.

Taki rozkład gier sprawia, że jako pierwsze z polskich zawodniczek na kortach Lindner Family Tennis Center w sobotę zaprezentują się sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa oraz druga rakieta naszego kraju w rankingu WTA. Z kolei w niedzielę pierwsze spotkanie w tegorocznym Cincinnati Open rozegra Magda Linette.