US Open. Renata Zarazua sprawczynią sensacji, pożegnanie Garcii oraz Kvitovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Porażka rozstawionej z numerem szóstym Madison Keys to największa jak dotąd sensacja tegorocznej edycji US Open . Swe ostatnie mecze w karierze mają za sobą Caroline Garcia oraz Petra Kvitova. 

W 2017 roku Madison Keys dotarła do finału US Open i w meczu o tytuł musiała uznać wyższość Sloane Stephens. Zawodniczka, która na początku tego roku ponownie wystąpiła w pojedynku o tytuł imprezy wielkoszlemowej, tym razem z pozytywnym skutkiem, podczas trwającej własnie edycji nowojorskiego turnieju nie powtórzy wyniku sprzed ośmiu lat. W pierwszej rundzie rozstawiona z numerem szóstym zawodniczka po trzysetowym pojedynku musiała uznać wyższość Renaty Zarazuy.

Pierwszą odsłonę lepiej rozpoczęła Meksykanka, która wyszła na prowadzenie 4:2, aby przy wyniku 6:5 mieć dwie piłki setowe. Keys wyszła z opresji, doprowadziła do tie-breaka, w którym trzy kolejne szanse na zakończenie tej części meczu miała zawodniczka z Ameryki Północnej. Ostatecznie to tenisistka gospodarzy zapisała na swe konto tę część spotkania, wykorzystując czwartą okazję. I gdy w drugim secie mistrzyni Australian Open 2025 wyszła na prowadzenie 3:0, wydawało się, że wszystko jest pod jej kontrolą. Jednak kolejne pięć gemów Meksykanki sprawiły, że powróciła ona do gry, a stan meczu wyrównała po tie-breaku.

W decydującej odsłonie niżej klasyfikowana z zawodniczek wyszła na prowadzenie 5:3, aby pozwolić na odrobienie strat. Jednak przełamanie w gemie dwunastym okazało się tym decydującym. I to zawodniczka z Meksyku powalczy o swój najlepszy wynik w imprezie wielkoszlemowej.

Próbować będzie jej w tym przeszkadzać Diane Parry. Francuzka, która przed rokiem wystąpiła w meczu drugiej rundy US Open, w tym roku już powtórzyła to osiągnięcie. Obronę zeszłorocznych punktów reprezentantce Francji dała wygrana nad Petrą Kvitovą dla której był to ostatni pojedynek w karierze.

– Dziękuję wam wszystkim za przybycie. Miałam nadzieję, że dziś dam lepszy występ. Naprawdę ciężko było mi, zdając sobie sprawę, że to może być mój ostatni mecz. To było bardzo trudne emocjonalnie. Nie wiem, jak teraz będę mówić po tym nagraniu. Dziękuję, Stacey . Dziękuję, Nowy Jorku, za niesamowitego Wielkiego Szlema. Cieszę się, że mogłam tu odbyć mój ostatni taniec. Dziękuję mojemu mężowi i trenerowi. Dziękuję mojemu agentowi. Mojej rodzinie w domu, moim rodzicom. Poświęcili dla mnie wiele na początku. Moim byłym trenerom również dziękuję. To była długa i niesamowita podróż – dziękowała podczas uroczystości na korcie dwukrotna ćwierćfinalistka US Open.

Tak jak zawodniczka naszych południowych sąsiadów również Caroline Garcia rozegrała w poniedziałek ostatnie spotkanie na zawodowych kortach. Francuzka, która do rywalizacji przystąpiła dzięki dzikiej karcie, w trzech setach uległa Kamili Rachimowej.

Obok Madison Keys wśród zawodniczek, które drugiego dnia rywalizacji pożegnały się z tegoroczną rywalizacją na US Open są Victoria Mboko oraz Dajana Jastremska. Rozstawiona z numerem „22” Kanadyjka przegrała z Barborą Krejczikową. Z kolei tenisistka naszych wschodnich sąsiadów po trzysetowym spotkaniu okazała się słabsza od Anastazji Pawluczenkowej.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jelena Rybakina (9) – Julieta Pareja (USA) 6:3, 6:0

Renata Zarazua (Meksyk) – Madison Keys (USA, 6) 6:7(10), 7:6(3), 7:5

Ludmila Samsonova (17) – Yue Yuan (Chiny) 2:6, 6:4, 6:4

Elise Mertens (Belgia, 19) – Alyssa Ahn (USA) 6:1, 6:0

Barbora Krejczikowa (Czechy) – Victoria Mboko (Kanada, 22) 6:3, 6:2

Anna Kalinska (29) – Clervie Ngounoue (USA) 6:0, 5:7, 6:4

Anastazja Pawluczenkowa – Dajana Jastremska (Ukraina, 30) 6:7(5), 7:6(5), 6:4

Diane Parry (Francja) – Petra Kvitova (Czechy) 6:1, 6:0

Kamila Rachimova – Caroline Garcia (Francja) 6:4, 4:6, 6:3

Priscilla Hon (Australia) – Leolia Jeanjean 6:3, 7:5

Julia Putincewa (Kazachstan) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 6:4, 7:6(4)

Taylor Townsend (USA) – Antonja Ruzic (Chorwacja) 6:4, 6:4

Cristina Bucsa (Hiszpania) – Claire Liu (USA) 6:2, 6:1

Bytom. Wielkie emocje we wtorek

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: FB KS Górnik Bytom , foto: Eurosport

Już we wtorek korty KS Górnik Bytom będą tętnić wielkimi emocjami. W ramach W50 Śląskie Open dojdzie do świetnie zapowiadających się meczów.

Najpierw na korcie centralnym wystąpi Alize Lim. Tenisistka z Francji pracowała w Eurosporcie, gdzie prowadziła studio wraz z Matsem Wilanderem oraz przeprowadzała wywiady podczas turniejów wielkoszlemowych. Jej rywalką w decydującej rundzie kwalifikacji będzie Anna Hertel. Mecz ten odbędzie się nie wcześniej niż o godzinie 14.00.

Następnie – już w turnieju głównym – Anna Kmiecik spotka się z koleżanką z kadry Polski, Inką Wawrzkiewicz. Czeka nas również mecz deblowy, w którym Zuzanna Pawlikowska i Weronika Ewald zagrają przeciw Papamichail i Rosatello. W grze podwójnej zobaczymy także Weronikę Falkowską w duecie z Ivaną Sebestovą, a także Nikę Hurkacz w parze z Sarą Husar.

ATP Challenger. Filip Peliwo i Filip Pieczonka pomyślnie przeszli kwalifikacje

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: East News

Reprezentanci Polski w dobrym stylu awansowali do turniejów głównych w Chinach i Portugalii. Szymon Kielan oraz Olaf Pieczkowski odpadli w eliminacjach.

Filip Peliwo udał się do dalekich Chin w walce o punkty do rankingu ATP. Od początku nie miał sobie równych. W decydującym spotkaniu pokonał reprezentanta Chin Hanyi Liu 6:4, 6:0. W dwóch ostatnich meczach stracił łącznie siedem gemów. Jego rywalem w pierwszej rundzie będzie Petr Bar Birjukow.

Z dobrej strony pokazał się Filip Pieczonka, który awansował do głównej drabinki w Porto. W rozstrzygającym spotkaniu jego rywalem był doświadczony Francuz Kenny de Schepper. Mecz, a szczególnie pierwszy set, obfitował w wiele zwrotów akcji, jednak potem Polak dominował na korcie już do końca. W pierwszej rundzie czeka na 21-latka Hiszpan David Jorda Sanchis. Partner deblowy Pieczonki, Szymon Kielan, nie zakwalifikował się do turnieju głównego w singlu. Amerykanin Maxwell McKennon nie dał szans Polakowi i pokonał go 6:3, 6:0.

Blisko zwycięstwa był Olaf Pieczkowski. Polak rozegrał trzy sety, a każdy z nich kończył się tie-breakiem. Szczęście bardziej sprzyjało Amerykaninowi Christianowi Langmo i to on awansował do decydującej rundy kwalifikacji turnieju rozgrywanego w Akademii Rafaela Nadala na Majorce.


Wyniki

ATP 75 Challenger Zhangjiagang, 2 runda kwalifikacji:

Filip Peliwo (Polska, 4) – Hanyi Liu (Chiny) – 6:4, 6:0

ATP 75 Challenger Porto, 2 runda kwalifikacji:

Filip Pieczonka (Polska) – Kenny de Schepper (Francja, 10) – 6:7(5), 6:1, 6:1

Maxwell McKennon (Stany Zjednoczone, 4) – Szymon Kielan (Polska) – 6:3, 6:0

ATP 75 Challenger Majorka, 1 runda kwalifikacji:

Christian Langmo (Stany Zjednoczone, 10) – Olaf Pieczkowski (Polska) – 6:7(5), 7:6(4), 7:6(4)

Sukcesy Polaków w juniorskich turniejach ITF

/ Jarosław Truchan , źródło: Facebook/PZT, foto:

Za nami kolejny tydzień występów naszych młodych reprezentantów w turniejach juniorskich. Ostatnie dni obfitowały w sukcesy – tytuły zdobyli Maria Charlotte Monnier oraz Wiktor Jeż.

Za zawodniczką Warsaw West Tennis Klub znakomity tydzień w Sarajewie, gdzie odbywał się turniej U16. Polka zwyciężyła w zmaganiach singlowych oraz dotarła do finału debla. Z tytułu w grze podwójnej mógł cieszyć się z kolei Wiktor Jeż, który triumfował w rozgrywkach w Uzbekistanie u boku Kaigaoge Kanga.

Najwięcej naszych reprezentantów w ubiegłym tygodniu wystąpiło natomiast w serbskim Pancevie. W singlowych rozgrywkach dziewcząt w półfinale zobaczyliśmy Maje Pawelską, z kolei na ćwierćfinale zakończyła się przygoda Barbary Kosteckiej. O krok od tytułu w deblu był z kolei Jan Chłodnicki. Polak grający wraz z reprezentującym Grecję Odysseasem Geladarisem ulegli w finale włoskiej parze Gribaldo/Clurnell.

Za Oceanem Atlantyckim do występu w juniorskim US Open przygotowuje się natomiast Alan Ważny. W ubiegłym tygodniu tenisista z Rzeszowa wystąpił w turnieju ITF J300w College Park, gdzie osiągnął ćwierćfinał singla.

Polacy wystąpili również w turnieju Tennis Europe U14 kategorii 1 w Alicante, w ramach akcji szkoleniowej PZT. Ćwierćfinał singla osiągnął tam Oliwier Kowzan. W półfinale deblowych rozgrywek zameldował się Emil Drobko, z kolei na ćwierćfinale udział w imprezie zakończyła para Kowzan/Bartnik.

US Open. Pewny start Dźokovicia, porażka Miedwiediewa

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Rozpoczął się wielkoszlemowy US Open. Za kibicami pierwsza sesja wieczorna, w której nie brakowało gwiazd męskiego touru.

W niedzielny wieczór w Nowym Jorku organizatorzy zaplanowali spotkania z udziałem dwóch dawnych mistrzów turnieju.

Na arenie imienia Arthura Ashe’a mierzyli się – zdobywca 24 tytułów wielkoszlemowych – Novak Dźoković oraz młody zawodnik gospodarzy – Learner Tien. Doświadczony Serb nie brał udziału w ostatnich turniejach rangi Masters 1000 w Toronto i Cincinnati a rytmu meczowego przed US Open szukał w turnieju miksta. Tien zagrał zarówno w Kanadzie, jak i w stanie Ohio, a lepiej poszło mu w pierwszych z tych zawodów. 19-latek dotarł tam wszak aż do 1/8 finału.

W spotkaniu na Flushing Meadows zdecydowanie dominował Dźoković. Tenisista z Belgradu miał lekkie kłopoty tylko w drugim secie, w którym Tien zdołał doprowadzić do tie-breaka. Nastolatek nie miał jednak argumentów, by mocniej postraszyć Novaka i to bardziej doświadczony gracz znalazł się w kolejnej rundzie.

Inny gwiazdor dyscypliny – Daniił Miedwiediew tym razem inaugurował swój występ w US Open na korcie imienia Louisa Armstronga. Rywalem ekscentrycznego Rosjanina był Benjamin Bonzi.

Pojedynek między panami był niezwykle zacięty i obfitował w zwroty akcji. Pierwsze dwa sety wygrał Bonzi, ale Miedwiediew znalazł motywację, by odpowiedzieć rywalowi. Rosjanin zdobył kolejne dwa sety i wydawało się, że odwróci losy meczu. Ostatnie zdanie należało jednak do Francuza. W piątej – pełnej przełamań – partii to on był lepszy i będzie kontynuował przygodę w US Open.

Równie dużo, co o końcowym wyniku, będzie się jednak mówić o incydencie z trzeciego seta. Podczas piłki meczowej dla Bonziego jeden z fotografów próbował opuścić kort. Arbiter, który uznał, że ruch przeszkodził Francuzowi przy serwisie, przyznał mu pierwsze podanie, co wywołało wściekłość Miedwiediewa. Całą sytuację można zobaczyć w materiale poniżej:

 

Do drugiej rundy zawodów awansowali także Adrian Mannarino, Tomasz Machacz i Jirzi Leheczka.


Wyniki

US Open (pierwsza runda mężczyzn):

N. Dźoković (Serbia, 7) – L. Tien (USA) 6:1 7:6(3) 6:2

B. Bonzi (Francja) – D. Miedwiediew(13) 6:3 7:5 6:7(5) 0:6 6:4

J. Leheczka (Czechy, 20) – B. Czorić (Chorwacja) 3:6 6:4 7:6(5) 6:1

T. Machacz (Czechy, 21) – L. Nardi (Włochy) 6:3 6:1 6:1

A. Mannarino (Francja) – T. Griekspoor (Holandia, 29) 7:5 6:4 6:0

T. Etcheverry (Argentyna) – C. Carabelli (Argentyna) 6:3 6:2 6:0

US Open. Jessica Pegula idzie w ślady Aryny Sabalenki, dreszczowce dla Uchijimy i Eali

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Nie bez problemów do drugiej rundy awansowała Jessica Pegula. O trzecią rundę nowojorskiego turnieju, jak przed rokiem, powalczy Moyuka Uchijima. Pierwszy wygrany mecz w drabince imprezy wielkoszlemowej ma za sobą Alexandra Eala.

Od pierwszych spotkań tegorocznej rywalizacji pań na nowojorskich kortach jesteśmy świadkami emocji i zwrotów akcji. A te dostarczyły tenisistki, które dotychczas nie mogą się pochwalić sukcesami na wielkoszlemowych imprezach.

Jedną z bohaterek niedzielnych spotkań została Alexandra Eala. Po tym jak w meczu Filipinki z Clarą Tauson każda z pań wygrała po jednym secie, losy awansu rozstrzygnęła trzecia odsłona. Tą lepiej rozpoczęła Dunka, która prowadziła już 5:1. Od tego momentu wygrała pięć kolejnych gemów, a ostatecznie panie rozegrały tie-breaka do dziesięciu wygranych punktów. W nim rozstawiona z numerem czternastym zawodniczka przegrywała 4:8, aby doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie spotkanie za piątą piłką meczową wygrała Alexandra Eala.

Nie mniejsze emocje towarzyszyły meczowi Olgi Danilović z Moyuką Uchijimą. Pierwsze dwie odsłony nie obfitowały w przełamania. W pierwszym secie żadnej z zawodniczek nie udało się odebrać podania rywalki i losy tej części meczu na swą korzyść w tie-breaku rozstrzygnęła Japonka. Tenisistka z Kraju Kwitnącej Wiśni również drugą partię rozpoczęła po swej myśli, od przełamania. Jednak w późniejszej części pozwoliła się dwa razy zaskoczyć i Serbka doprowadziła do wyrównania stanu meczu.

W nim Danilović przełamała serwis Uchijimy w ósmym gemie i serwowała na mecz. Jednak ani przy swoim podaniu ani gdy podawała rywalka, zawodniczka z Europy nie umiała wykorzystać w sumie sześciu okazji do zakończenia spotkania i doszło do tie-breaka. W nim Japonka prowadziła już 6-1, aby pozwolić na odrobienie strat. Serbka miała jeszcze jedną okazję na zakończenie meczu i awans do drugiej rundy. Jednak od stanu 9-8 przegrała trzy kolejne akcje. Tym samym to Japonka podobnie jak przed rokiem powalczy o 1/16 finału US Open.

Jeszcze większe problemy niż Aryna Sabalenka w swym pierwszym tegorocznym meczu miała rywalka liderki rankingu z zeszłorocznego finału US Open – Jessica Pegula, chociaż pierwsza odsłona nie zapowiadała tego, co ostatecznie miało miejsce na Arthur Ashe Stadium. Nie oddając rywalce nawet gema, reprezentantka gospodarzy wygrała tę część meczu w ciągu niespełna pół godziny. W drugim secie Mayar Sheriff prowadziła już 4:1 i miała szansę na 5:1. Amerykanka jednak wyszła z opresji i wygrywając dwa kolejne gemy wróciła do gry w tej części meczu.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jessica Pegula (USA, 4) – Mayar Sheriff (Egipt) 6:0,

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Destanee Aiava (Australia) 6:2, 7:6(4)

Emma Navarro (USA, 10) – Yafan Wang (Chiny) 7:6(9), 6:3

Alexandra Eala (Filipiny) – Clara Tauson (Dania, 14) 6:3, 2:6, 7:6(11)

Belinda Bencic (Szwajcaria, 16) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:3

Jelena Ostapenko (Łotwa, 25) – Xinyu Wang (Chiny) 6:4, 6:3

Lulu Sun (Nowa Zelandia) – Camila Osorio (Kolumbia) 6:4, 2:6, 6:0

Anna Blinkowa – Julia Starodubcewa (Ukraina) 6:3, 6:1

Moyuka Uchijima (Japonia) – Olga Danilović (Serbia) 7:6(2), 4:6, 7:6(9)

Catherine McNally (USA) – Jill Teichmann (Szwajcaria) 6:2, 6:2

Wiktoria Azarenka – Hina Inoue (USA) 7:6(0), 6:4