Poznań. Fryderyk Lechno-Wasiutyński w półfinale, przerwana seria Karola Filara

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Marek Golba

Przez niesprzyjającą pogodę zawodnicy turnieju rangi ITF M25 w Poznaniu rozpoczęli grę wczesnym wieczorem. W imprezie Polskę reprezentuje już jedynie Fryderyk Lechno-Wasiutyński.

Seria zwycięstw Karola Filara dobiegła końca. Polak nie sprostał turniejowej ,,trójce” Aleksiejowi Watutinowi i pożegnał się z turniejem. Pomimo przegranej, 26-latek może być zadowolony ze swojej dyspozycji w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Pokonał wielu dużo bardziej doświadczonych i ogranych zawodników.

Do półfinału awansował Fryderyk Lechno-Wasiutyński, dla którego jest to najlepszy wynik w karierze. Wyeliminował najwyżej rozstawionego Polaka Maksa Kaśnikowskiego, który był faworytem do wygrania całej poznańskiej imprezy. Tenisiści rozegrali wyrównany pojedynek, z którego górą wyszedł młodszy reprezentant Polski. Kaśnikowski prowadził w decydującym secie już 4:1. Wtedy właśnie Lechno-Wasiutyński wygrał 5 gemów z rzędu. W 1/2 finału zmierzy się z Czechem Matthewem Donaldem. Tym samym 20-latek jest jedynym Polakiem w grze w turnieju w Poznaniu.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Aleksiej Watutin (3) – Karol Filar (Polska) – 6:1, 6:3

Fryderyk Lechno-Wasiutyński (Polska) – Maks Kaśnikowski (Polska, 4) – 7:5, 3:6, 6:4

US Open. Jelena Rybakina z Marketą Vondrousovą o 1/4 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina i Marketa Vondrousova tworzą pierwszą z par 1/8 finału rywalizacji pań tegorocznej edycji US Open. Po raz dziesiąty w drugim tygodniu imprezy wielkoszlemowej wystąpi Jessica Pegula.

Siódmego dnia rywalizacji poznaliśmy pierwsze tenisistki, które zameldowały się w czwartej rundzie zmagań singlowych na nowojorskich kortach. W tym gronie jest już przynajmniej jedna reprezentantka gospodarzy. Rozstawiona z numerem czwartym Jessica Pegula w spotkaniu 1/16 finału zmierzyła się z zawodniczką, która w przeszłości bardzo dobrze sobie radziła na Flushing Meadows. Wiktoria Azarenka to trzykrotna finalistka US Open, a także mistrzyni w grze mieszanej z 2007 roku.

Po pierwszym trwającym 33 minuty secie wygranym przez Jessicę Pegulę 6:1, w drugiej odsłonie gra się nieco wyrównała. To była liderka rankingu jako pierwsza odebrała serwis Amerykance i prowadziła już nawet 4:2. Od tego momentu jednak wygrała tylko jednego gema, przegrywając trzy, i pożegnała się z rywalizacją. Wygrana nad dwukrotną singlową mistrzynią wielkoszlemową pozwoliła Jessice Peguli na jubileuszowy dziesiąty awans do drugiego tygodnia rywalizacji wielkoszlemowej. A rywalką zawodniczki z Buffalo w meczu o 1/4 finału będzie zwyciężczyni spotkania między Priscillą Hon oraz Ann Li.

O 1/4 finału powalczą między sobą Jelena Rybakina i Marketa Vondrousova. Kazaszka w pierwszym podczas tegorocznego US Open spotkaniu dwóch wielkoszlemowych mistrzyń pokonała Emmę Raducanu. Najlepsza singlistka nowojorskiej imprezy z 2021 roku ani przez moment nie była zagrożeniem dla triumfatorki Wimbledonu z 2022 roku. Wygrywając jedynie trzy gemy.

Z kolei tenisistka zza naszej południowej granicy okazała się lepsza od Jasmine Paolini. W pierwszej odsłonie Czeszka nie wykorzystała dwóch okazji na odebrania serwisu Włoszce. Losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W trzynastym gemie od początku do końca prowadziła Vondrousova, która trzynastego gema zakończyła wynikiem 7-4. Druga odsłona była już zupełną dominacją Czeszki, która ani razu nie musiała się bronić przed utratą serwisu. Sama zaś przełamała podanie Paolini dwukrotnie. Tym samym zawodniczkę z Sokolova dzieli już tylko jedno wygrane spotkanie od wyrównania swego najlepszego rezultatu na nowojorskich kortach, czyli ćwierćfinału z 2023 roku.


Wyniki

Druga runda:

Jessica Pegula (USA, 4) – Wiktoria Azarenka 6:1, 7:5

Marketa Vondrousova (Czechy) – Jasmine Paolini (Włochy, 7) 7:6(4), 6:1

Jelena Rybakina (Kazachstan, 9) – Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:1, 6:2

US Open. Dwie Polki na Arthur Ashe Stadium

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.usopen.org, foto: Eastnews

Trzy mecze 1/16 finału singla z udziałem polskich tenisistów zostaną rozegrane na nowojorskich kortach w sobotę. Poznaliśmy plan gier ósmego dnia rywalizacji i już wiemy o której do gry o czwartą rundę powalczą Iga Świątek, Magdalena Fręch oraz Kamil Majchrzak.

Czwartek był polskim dniem w Nowym Jorku. Troje Biało-Czerwonych wygrało swe mecze drugiej rundy i zameldowało się w 1/16 finału. Najbardziej imponujące osiągnięcie stało się dziełem Kamila Majchrzaka, który obronił pięć piłek meczowych w pojedynku z Karenem Chaczanowem. Pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodnikiem z top 10 rankingu dało piotrkowianinowi wyrównanie najlepszego wyniku osiągniętego podczas ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

O poprawienie rezultatu z 2019 roku Kamil Majchrzak powalczy z Leonardo Riedim. Mecz Polaka i Szwajcara zostanie rozegrany na korcie numer pięć jako drugi pojedynek od godziny 18:30 polskiego czasu. Panowie wejdą do gry po zakończeniu meczu między Dianą Parry i Martą Kostiuk.

Najlepsza polska tenisistka dwukrotnie podczas tegorocznej edycji US Open rozpoczynała dzień na głównej arenie kompleksu – Arthur Ashe Stadium. Teraz tego honoru dostąpi Magdalena Fręch. Łodzianka o awans do 1/8 finału powalczy z Coco Gauff. Panie wyjdą na Arthur Ashe Stadium o 17:30 polskiego czasu.

Z kolei Iga Świątek, której kolejną rywalką będzie Anna Kalinska, zainauguruje sobotnią sesję wieczorną na największym tenisowym stadionie świata. Mecz Polki z turniejową „29” rozpocznie się o godzinie 1:00 polskiego czasu z soboty na niedzielę.

Bytom. Finał debla z udziałem Weroniki Ewald i Zuzanny Pawlikowskiej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: KS GÓRNIK BYTOM

Piątkowe zmagania w turnieju rangi ITF W50 w Bytomiu poszły po myśli polskich deblistek. Z imprezą pożegnała się ostatnia Polka w singlu – Gina Feistel.

Wielki sukces osiągnęły Weronika Ewald i Zuzanna Pawlikowska, które awansowały do finału turnieju deblowego. W pierwszej rundzie pokonały najwyżej rozstawioną parę Despina Papamichail/Camilla Rosatello i z meczu na mecz ich tenis wygląda coraz lepiej. Spotkanie półfinałowe rozegrały na swoją korzyść i okazały się lepsze od norwesko-ukraińskiego duetu. W finale czeka na nich kolejne wyzwanie – Polki podejmą turniejowe ,,dwójki”, czyli parę Aneta Kucmova/Miriana Tona.

Do półfinału singla nie awansowała Gina Feistel. Polka nie sprostała Włoszce rozstawionej z numerem 3. i odpadła z turnieju. Pomimo porażki może być zadowolona ze swojej gry. W bytomskim turnieju była jedyną Polką, która znalazła się w ćwierćfinale singla. Feistel próbuje wrócić do gry po kilkumiesięcznych problemach zdrowotnych. Dla 22-latki był to najlepszy występ w tym sezonie.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Tyra Caterina Grant (Włochy, 3) – Gina Feistel (Polska) – 6:2, 6:4

Półfinał debla:

Weronika Ewald, Zuzanna Pawlikowska (Polska, Polska) – Astrid Wanja Brune Olsen, Anastasiia Firman (Norwegia, Ukraina) – 7:6(4), 6:1

US Open. Magda Linette w drugiej rundzie debla

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: East News

Magda Linette i Ena Shibahara pokonały Caroline Dolehide i Sofię Kenin 4:6, 6:4, 6:3 w pierwszej rundzie US Open w deblu.

Obie pary miały szanse na prowadzenie w meczu. Już w pierwszym gemie Amerykanki nie wykorzystały trzech break pointów, a Linette i Shibahara – jedną w czwartym gemie. Ostatecznie to Kenin i Dolehide odebrały serwis polsko-japońskiej parze przy stanie 2:2. To przełamanie wystarczyło Amerykankom do zwycięstwa w pierwszym secie 6:4.

Kenin i Dolehide prowadziły 2:0 w drugiej partii i wydawało się, że mecz będzie dobiegać końca. Wtedy Polka i Japonka wyrównały na 2:2, a po kończącym lobie Linette prowadziły 4:2. Co prawda przewaga przełamania została szybko zniwelowana przez rywalki, ale świetnie w końcówce spisała się Shibahara. Dzięki dwóm jej akcjom wypracowały sobie piłkę setową, którą natychmiast wykorzystały.

W decydującym secie Shibahara wygrywała dłuższe wymiany z Amerykankami, dzięki czemu zdobywała cenne punkty. Tymczasem Linette zachowywała się czujnie przy siatce. Kenin i Dolehide zaczęły częściej się mylić, co poskutkowało przełamaniem na 3:1. Polka i Japonka mogły zakończyć spotkanie przy podaniu rywalek, ale w ósmym gemie nie wykorzystały trzech piłek meczowych. Dzieło zwieńczyły chwilę później, kiedy błąd popełniły przeciwniczki.

 


Wyniki

Pierwsza runda debla:

M. Linette, E. Shibahara (Polska, Japonia) – C. Dolehide, S. Kenin (USA, USA) – 4:6, 6:4, 6:3

US Open. Jan Chłodnicki nie wystąpi w turnieju głównym juniorów

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Freepik

Jan Chłodnicki przegrał w finale kwalifikacji z Tito Chavezem 2:6, 5:7 i nie awansował do turnieju głównego US Open juniorów. Dla 17-latka to był wielkoszlemowy debiut.

Chłodnicki zajmuje 82. miejsce w rankingu ITF juniorów. To zapewniło mu rozstawienie w wielkoszlemowych kwalifikacjach. Po pokonaniu Seana Grosmana, o prawo udziału w turnieju głównym mierzył się z Tito Chavezem, który jest sklasyfikowany 15 pozycji wyżej od polskiego tenisisty.

Pierwszy set nie przebiegł po myśli Chłodnickiego. Po niewykorzystanej jednej okazji na przełamanie na początku meczu, trzykrotnie nie zdołał utrzymać własnego podania i przegrał 2:6. W drugim secie Polak lepiej spisywał się na serwisie. Żaden z nich nie wypracował choćby break pointa aż do dwunastego gema. Wtedy to Chavez wykorzystał pierwszą piłkę meczową i wygrał z zawodnikiem KS Górnik Bytom 6:2, 7:5.

W turnieju głównym miejsce ma zapewnione Alan Ważny. Polak rozpocznie swój ostatni Wielki Szlem wśród juniorów jako rozstawiony z numerem „10”. Dwukrotny mistrz wielkoszlemowy w deblu czeka na pierwszego przeciwnika.


Wyniki

Finał kwalifikacji:

Tito Chavez (Hiszpania, 5) – Jan Chłodnicki (Polska, 12) – 6:2, 7:5

Porto. Porażka Daniela Michalskiego w ćwierćfinale

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: JACEK PRONDZYNSKI/FOTOPYK

Daniel Michalski był bliski sprawienia niespodzianki w Porto. Polak prowadził w decydującym secie z przełamaniem, ale przegrał w ćwierćfinale Challengera 75 z Guyem den Oudenem 6:4, 4:6, 4:6.

W pierwszym secie doszło do jednego przełamania – w trzecim gemie zanotował je Michalski i wyszedł na prowadzenie 2:1. Polak utrzymał przewagę, choć nie było o to łatwo. Pod koniec seta Michalski obronił dwa break pointy na 5:5, a sam wykorzystał czwartego setbola.

Kolejna odsłona przebiegała bardzo szybko. Zawodnicy nie mieli problemu z utrzymaniem serwisu. Im bliżej końcówki seta, tym robiło się nerwowo. Obaj zawodnicy mieli szansę na przełamanie. Więcej zimnej krwi zachował jednak den Ouden, który zapisał na konto drugiego seta 6:4.

Jako pierwszy przełamanie w decydującym secie wypracował sobie Michalski, który prowadził już 4:2. Jednak od tego momentu wygrał już tylko cztery punkty, a całe spotkanie padło łupem turniejowej „dwójki” 4:6, 6:4, 6:4. To był czwarty ćwierćfinał Michalskiego na poziomie Challengerów w tym sezonie i trzeci na kortach ziemnych.

 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Guy den Ouden (Holandia, 2) – Daniel Michalski (Polska) – 4:6, 6:4, 6:4

Como. Piotr Matuszewski w 1/2 finału turnieju debla

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Ulewne deszcze od kilkudziesięciu godzin pokrzyżowały plany organizatorów włoskiego turnieju, którzy zostali zmuszeni do przeniesienia rozgrywek do hali. Mimo wszystko Polak Piotr Matuszewski razem ze swoim partnerem Mickiem Veldheerem dobrze poradzili sobie w nowych warunkach. Polsko-holenderska para rozstawiona z numerem 1. pokonała duet Jiri Barnat/Filip Duda 6:7(5), 6:4, 10:8 w ćwierćfinale turnieju debla ATP 75 Challenger w Como.

Mecz od pierwszej piłki należał do wyrównanych. Gemy były bardzo zacięte i żadna z drużyn nie wygrywała ich pewnie. Polak i Holender na chwilę wyszli na prowadzenie, jednak w połowie seta je stracili. Mimo wszystko Czesi także nie podjęli inicjatywy, dlatego o losach pierwszej partii zdecydował tie-break. W decydującej rozgrywce tenisiści szli punkt za punkt. Para Barnat/Duda pierwsza zdobyła piłkę setową i od razu ją wykorzystała.

Przez większość drugiej odsłony spotkania nie można było zauważyć większych zwrotów akcji. Obie drużyny grały poprawny tenis i walczyły o zdobycie przewagi. Sytuacja zmieniła się w przedostatnim gemie, kiedy para Matuszewski/Veldheer przełamała serwis rywali. Następnie tenisiści okazali się bezbłędni przy swoim podaniu i takim sposobem doprowadzili do wyrównania w setach.

Super tie-break zaczął się po myśli polsko-holenderskiej pary, która od początku wypracowała solidną przewagę. Mimo wszystko to nie wystarczyło, a rywale szybko ich dogonili. Końcówka należała do nerwowych, ale tenisiści rozstawieni z numerem 1. lepiej poradzili sobie w tej sytuacji i zameldowali się w półfinale turnieju deblowego. Tam czeka na nich duet Victor Cornea/ Santiago Rodriguez Taverna.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Piotr Matuszewski, Mick Veldheer (Polska, Holandia, 1) – Jiri Barnat, Filip Duda (Czechy, Czechy) – 6:7(5), 6:4, 10:8

Pickleball Polish Cup 2025 – międzynarodowe święto pickleballa po raz pierwszy w Warszawie

/ Informacja prasowa , źródło: , foto:

Warszawa, sierpień 2025 – Stolica Polski stanie się centrum jednego z najszybciej rozwijających się sportów rakietowych na świecie. W dniach 29–31 sierpnia 2025 r. na kortach Legia Tenis przy ul. Myśliwieckiej 4a odbędzie się Pickleball Polish Cup 2025 – pierwszy w Polsce międzynarodowy turniej pickleballa rangi World Pickleball Championship, który zgromadzi czołowych zawodników z Polski i Europy.

W wydarzeniu weźmie udział blisko 100 zawodników, którzy w trakcie trzech dni rozegrają prawie 400 meczów w kategoriach singlowych i deblowych.

 

Rywalizacja na najwyższym poziomie i pokaźna pula nagród

Turniej będzie rozgrywany w różnych kategoriach – od amatorskich (3.5 i 50+), po OPEN, w której zmierzą się najlepsi z najlepszych.

W kategorii Single Open (Kobiety i Mężczyźni) przewidziano nagrody finansowe:

– I miejsce – 2000 PLN

– II miejsce – 1300 PLN

– III miejsce – 700 PLN

 

W kategorii Debel Open (Mężczyźni, Kobiety, Mikst) nagrody wyniosą:

– I miejsce – 2500 PLN (na parę)

– II miejsce – 1700 PLN (na parę)

– III miejsce – 900 PLN (na parę)

 

Dodatkowo zwycięzcy otrzymają fantastyczne nagrody od partnerów. Łączna pula nagród podczas Pickleball Polish Cup 2025 to aż 50 000 PLN.

 

Gra nie tylko o prestiż – stawką wyjazd do Chin

W kategorii OPEN zawodnicy walczą nie tylko o pokaźne nagrody finansowe i fantastyczne nagrody rzeczowe od partnerów. Turniej w Warszawie jest częścią cyklu World Pickleball Championship Tour, a więc tylko uczestnicy tej kategorii zdobywają cenne punkty do światowego rankingu.

Na koniec sezonu 8 najlepszych zawodniczek i 8 najlepszych zawodników z Europy zostanie zaproszonych przez World Pickleball Federation na finałowy turniej do Chin (25–30 listopada 2025 r.). Federacja pokryje koszty przelotów, zakwaterowania i udziału w zawodach.

To oznacza, że stawka jest niezwykle wysoka, a w Warszawie zobaczymy czołowych graczy nie tylko z Polski, ale też z Wielkiej Brytanii, Węgier, Słowacji, Czech, Litwy, Francji, Rumunii oraz USA.

 

Pickleball – fenomen, który podbija świat

Pickleball to sport rakietowy, który w ekspresowym tempie zdobywa serca graczy na całym świecie. Łączy w sobie to, co najlepsze w tenisie, badmintonie i ping-pongu – szybkość, precyzję oraz świetną zabawę. Gra powstała w 1965 roku w Stanach Zjednoczonych, a dziś jest uznawana za najszybciej rozwijającą się dyscyplinę rakietową globu. Tylko w USA regularnie gra w niego już ponad 50 milionów osób, a jego popularność eksplodowała także w Kanadzie, Australii, Chinach, Japonii i w wielu krajach Europy.

 

Na czym polega fenomen pickleballa? 

To sport o prostych zasadach, które można opanować w kilka minut – wystarczy rakieta, piłeczka i kawałek twardej nawierzchni. Jest niezwykle przystępny, a przy tym daje ogromną satysfakcję i pozwala rywalizować na serio już od pierwszych rozegranych piłek. Dzięki mniejszemu boisku i krótszym rakietom gra jest bardziej dynamiczna i mniej obciążająca dla stawów niż tenis, co sprawia, że świetnie odnajdują się w niej zarówno dzieci, jak i seniorzy. Pickleball stał się więc sportem międzypokoleniowym, który łączy ludzi w każdym wieku i o różnym poziomie zaawansowania.

To jednak nie tylko rekreacja. Wokół pickleballa powstają profesjonalne ligi, a sport ten przyciągnął uwagę największych gwiazd. Grają w niego m.in. Leonardo DiCaprio, Bill Gates, George Clooney, Serena Williams, John McEnroe i Taylor Swift – pokazując, że pickleball fascynuje zarówno legendy sportu, jak i przedstawicieli młodego pokolenia. W profesjonalne rozgrywki zainwestowali też sportowi giganci – LeBron James, Kim Clijsters czy Kevin Durant. Nic dziwnego – pickleball to nie tylko gra, ale także styl życia, który łączy energię, rywalizację i ogromną dawkę pozytywnych emocji.

 

Pickleball w Polsce

W Polsce pickleball rozwija się w zawrotnym tempie. Korty powstają w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Opolu, Bydgoszczy, Kielcach, a także w mniejszych ośrodkach jak Zduńska Wola, Pszczyna czy Ustroń.

Warszawa staje się jednym z głównych ośrodków tego sportu – grać można już na Legii, w hali w Nadarzynie, na Polnej 7a, w Lavo Józefosław, a od września otwarty zostanie w RQT Spot na Bielanach pierwszy klub z czterema dedykowanymi kortami do pickleballa.

 

Atrakcje dla kibiców

Pickleball Polish Cup 2025 to nie tylko turniej, ale i sportowe święto dla wszystkich. Widzowie będą mogli:

– spróbować pickleballa w ramach bezpłatnych lekcji,

– skorzystać z porad ekspertów i testowania sprzętu,

– odpocząć w strefie chillout i foodtrucków,

– obejrzeć mecze z trybun na ponad 1000 miejsc.

Wstęp na wydarzenie oraz udział w zajęciach wprowadzających jest całkowicie bezpłatny.

 

Transmisja na żywo

Wszystkie mecze z kortu centralnego będzie można śledzić online na portalu Sportowy24.pl przez cały czas trwania turnieju. Dodatkowo w sobotę, 30 sierpnia w godz. 15:00–19:00, finały singla kobiet i mężczyzn zostaną pokazane na stronie tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport, z profesjonalnym komentarzem sportowym.

 

PICKLEBALL POLISH CUP 2025 – 29–31 sierpnia 2025 LEGIA TENIS

Widzów zapraszamy w: piątek 15:00-19:00, sobota 9:00-19:00 niedziela 9:00-18:00

 

Miejsce: Korty Legia Tenis, ul. Myśliwiecka 4a, Warszawa

Organizatorzy: Legia Tenis, Polska Formacja Pickleballa

Patroni: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy

Oficjalny sponsor: Grupa PGE

Partnerzy: Pick’em All, Under Armour, Six Zero, Gamma Pickleball, Himalaya, Recman, Arche Hotel Poloneza, Up Led, Foods By Ann, Levann, Deli Drink

Patroni medialni: TVP Sport, Sportowy

24.pl, StronaKobiet.pl, StronaZdrowia.pl

Porto. Szymon Kielan i Filip Pieczonka powalczą o tytuł

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Reprezentanci Polski dobrze odnaleźli się na portugalskich kortach. W półfinale debla turnieju ATP 75 Challenger w Porto pokonali szwedzką parę Erik Grevelius/Adam Heinonen 6:3, 7:6(1).

Polacy od początku spotkania narzucili swój styl gry. Ich serwis stał na wysokim poziomie i mieli szansę na uzyskanie przewagi. W szóstym gemie Kielan i Pieczonka przełamali podanie rywali i wyszli na prowadzenie, które nie potrwało długo. Szwedzka para próbowała walczyć, jednak ponownie straciła serwis. Polski duet wyciągnął wnioski z poprzednich gemów i tym razem już nie oddał przewagi aż do końca seta.

Na początku drugiej partii rywale nie podłamali się wcześniejszą porażką. Poprawili skuteczność oraz jakość serwisu. Dobra passa nie trwała jednak wiecznie. Polacy nawiązali walkę i mecz zrobił się bardzo wyrównany. Żadna ze stron nie potrafiła rozstrzygnąć seta na swoją korzyść, więc o jego losach zadecydował tie-break. Kielan i Pieczonka od początku skupili się na budowaniu przewagi i nie dali szans Szwedom, co doprowadziło ich do końcowej wygranej.

W finale podejmą parę Francisco Rocha/Henrique Rocha z Portugalii lub Ivan Sabanov/Matej Sabanov z Serbii.


Wyniki

Półfinał:

Szymon Kielan, Filip Pieczonka (Polska, Polska, 2) – Erik Grevelius/Adam Heinonen (Szwecja, Szwecja) – 6:3, 7:6(1)