Aryna Sabalenka pokonała Leylah Fernandez i zameldowała się w 1/8 finału US Open. Najwyżej rozstawioną zawodniczką z górnej połówki turniejowej drabinki, która pożegnała się z rywalizacją na nowojorskich kortach w trzeciej rundzie, jest Mirra Andriejewa.
W tym roku zawodniczka z Krasnojarska dotarła do 1/8 finału Australian Open oraz ćwierćfinału Wimbledonu, ustanawiając swe najlepsze rezultaty podczas tych dwóch imprez wielkoszlemowych. W Nowym Jorku piąta rakieta świata wygrała dwa mecze, co również dało jej rezultat wcześniej nieosiągany na US Open. Jednak wyrównania wyniku, chociażby z Australii nie będzie. W spotkaniu trzeciej rundy osiemnastolatkę zatrzymała Taylor Townsend.
Amerykanka, która najlepszy wielkoszlemowy wynik w singlu osiągnęła w 2019 na US Open, dochodząc do czwartej rundy, w pierwszej odsłonie meczu z Andriejewą jako pierwsza straciła podanie. Jednak natychmiastowe odrobienie straty, a następnie wygranie bez straty punktu gema przy serwisie zawodniczki z Europy, dało jej wygraną w tej części meczu.
W drugim secie rozstawiona z numerem piątym zawodniczka już w gemie otwarcia musiała bronić się przed przełamaniem. Po chwili wygrała gema „na sucho” i wyszła na prowadzenie 2:0. Od tego momentu gemy wygrywała już tylko Taylor Townsend, która nie dając rywalce ani jednej szansy na powrót do gry, zakończyła pojedynek za pierwszą piłką meczową. Rywalką Amerykanki w 1/8 finału będzie Barbora Krejczikowa. Czeszka, która tak jak jej najbliższa rywalka, jest bardzo dobrą deblistką, w meczu trzeciej rundy pokonała Emmę Navarro.
W pierwszym secie obie panie miały problemy przy własnym serwisie. Skutkiem tego było w sumie siedem przełamań w dziesięciu rozegranych gemach. O jedno więcej zanotowała reprezentantka gospodarzy i to ona po niespełna godzinie gry była bliżej awansu do 1/8 finału. W drugim secie to Krejczikowa przejęła inicjatywę na korcie, czego efektem było prowadzenie 3:0 z przewagą dwóch przełamań. Wprawdzie Navarro odrobiła część strat, ale seta ostatecznie wygrała tenisistka zza naszej południowej granicy.
Decydująca część meczu zaczęła się bliźniaczo podobnie do drugiej. Z tą różnicą, że tym razem wynik 3:0 po swej stronie miała zawodniczka gospodarzy. Jednak oddała ona pole Czeszce, która z siedmiu rozegranych gemów wygrała sześć i jest już tylko o jeden wygrany mecz od wyrównania swego najlepszego singlowego wyniku z nowojorskich kortów. W 2021 roku Barbora Krejczikowa dotarła do 1/4 finału.
W meczu o półfinał lepszą od Czeszki okazała się wówczas Aryna Sabalenka, która w meczu 1/2 finału uległa Leylah Fernandez. Po czterech latach obecna liderka rankingu WTA otrzymała szansę na rewanż za tamtą porażkę. W długim pierwszym gemie piątkowego spotkania turniejowa „jedynka” czterokrotnie musiała się bronić przed stratą podania. Wyszła z opresji, a następnie w czwartym gemie zdołała odebrać serwis Kanadyjce. Jak się okazało, był to kluczowy moment tej części spotkania. Więcej okazji na przełamanie podania już nie było i to liderka rankingu zrobiła pierwszy krok w stronę awansu do 1/8 finału.
W drugiej odsłonie jedyną okazję na wygranie gema serwisowego przeciwniczki miała Fernandez w szóstym gemie. Ostatecznie losy tej części spotkania rozstrzygnął tie-break. W nim od stanu 1-1 pięć kolejnych akcji wygrała Aryna Sabalenka. I pojedynek zakończyła za drugą piłką meczową, rewanżując się tym samym Kanadyjce za porażkę sprzed czterech lat.
– Niewątpliwie był to ekscytujący mecz. Jak poprzednio grałyśmy, był to niesamowity pojedynek. Leylah jest niesamowitą zawodniczką i bardzo zależało mi na tym, by się jej zrewanżować. Zatem jestem niezwykle szczęśliwa ze zwycięstwa – skomentowała wydarzenia na korcie Aryna Sabalenka.
Kolejną przeciwniczką trzykrotnej mistrzyni wielkoszlemowej będzie Cristina Bucsa. Hiszpanka sprawiła niespodziankę. Po przegraniu pierwszego seta z Elise Mertens. W dwóch kolejnych odsłonach okazała się lepsza od turniejowa dziewiętnastki. Tym samym po raz pierwszy w karierze wystąpi w drugim tygodniu imprezy wielkoszlemowej.
Wyniki
Trzecia runda:
Aryna Sabalenka (1) – Leylah Fernandez (Kanada, 31) 6:3, 7:6(2)
Taylor Townsend (USA) – Mirra Andriejewa (5) 7:5, 6:2
Barbora Krejciczkowa (Czechy) – Emma Navarro (USA, 10) 4:6, 6:4, 6:4
Cristina Bucsa (Hiszpania) – Elise Mertens (Belgia, 19) 3:6, 7:5, 6:3
Ann Li (USA) – Priscilla Hon (Australia) 7:5, 6:3