Kto zagra w tegorocznych Finałach ATP?

/ Ksawery Styka , źródło: atptour.com, foto: East News

Po emocjach związanych z turniejem w Paryżu wszystko stało się jasne. Poznaliśmy nazwiska ośmiu tenisistów, którzy od 15 do 22 listopada zagrają w kończącym sezon turnieju Nitto ATP Finals w Turynie. W tym roku czeka nas naprawdę ciekawe zestawienie, bo w stawce mamy zarówno byłych mistrzów, jak i aż czterech debiutantów. 

W Turynie zagrają: Alexander Zverev, Carlos Alcaraz, Ben Shelton, Danił Miedwiediew, Flavio Cobolli, Arthur Fils, Frances Tiafoe oraz Rafael Jodar, który awansował do imprezy jako ostatni. Warto wspomnieć, że był on już zaledwie o jedną piłkę od stracenia szansy na grę w Finałach ATP, ale Taylor Fritz nie zdołał domknąć spotkania z Carlosem Alcarazem w paryskim ćwierćfinale i ostatecznie Hiszpan wygrywając cały mecz przypieczętował awans młodszemu rodakowi. 

Wśród wspomnianej ósemki aż trzech zawodników to byli lub obecni liderzy rankingu ATP (Zverev, Alcaraz i Miedwiediew). Z kolei Zverev, dla którego będzie to już dziewiąty występ w tej imprezie, oraz Miedwiediew to jedyni gracze w tym gronie, którzy mają już na koncie triumf w ATP Finals (Niemiec wygrywał w 2018 i 2021, a Rosjanin w 2020 roku). 

Z drugiej strony mamy aż czterech zawodników, którzy po raz pierwszy zagrają w tych prestiżowych zawodach (Cobolli, Fils, Tiafoe i Jodar). I największe wrażenie robi tu niesamowita droga tego ostatniego. Zaledwie 20-letni Rafael Jodar jeszcze rok temu grał w lidze akademickiej w USA (reprezentując University of Virginia) i był 166. rakietą świata. Dwa lata temu na Next Gen ATP Finals pojechał tylko w roli sparingpartnera, rok temu sam w nim wystąpił, a teraz zadebiutuje w „seniorskim” ATP Finals w swoim pierwszym pełnym sezonie w głównym cyklu. Został tym samym pierwszym graczem od czasów Carlosa Alcaraza, który przeskoczył z turnieju Next Gen do kończących sezon zawodów w Turynie rok po roku. Co ciekawe, dzięki obecności tej dwójki Hiszpania będzie miała dwóch reprezentantów w finałach po raz pierwszy od 2015 roku (kiedy grali Nadal i Ferrer). 

A skoro mowa o lidze akademickiej, uczelnianą przeszłość ma również Ben Shelton (University of Florida). To pierwszy przypadek od 2018 roku (wtedy byli to Kevin Anderson i John Isner), gdy w turyńskiej (wtedy londyńskiej) ósemce zobaczymy dwóch byłych tenisistów z amerykańskiej ligi NCAA. Shelton i Tiafoe spróbują przy okazji przełamać wieloletnią klątwę. Amerykanie czekają bowiem na triumfatora tej imprezy od 1999 roku i wygranej Pete’a Samprasa. Sam Shelton ma dodatkową motywację, bo stoi przed szansą zostania pierwszym leworęcznym zwycięzcą od czasów Johna McEnroe z 1984 roku. 

Powody do zadowolenia mają też kibice w Europie. Flavio Cobolli będzie mógł liczyć na gorący doping własnej publiczności (to czwarty aktywny włoski tenisista z awansem do tego turnieju). Z kolei Arthur Fils został pierwszym „Trójkolorowym” w ATP Finals od czasów Gaela Monfilsa w 2016 roku. 

Ceremonia losowania fazy grupowej odbędzie się w czwartek, 12 listopada o godzinie 12:45. Zawodnicy zostaną podzieleni na dwie grupy: imienia Johna McEnroe oraz Ivana Lendla.