Rolex Paris Masters 2026: ostatnie rozstrzygnięcia w walce o ATP Finals
Rolex Paris Masters będzie ostatnim w sezonie turniejem rangi ATP 1000, a jego wyniki przesądzą o składzie ośmiu uczestników ATP Finals w Turynie. W Paryżu zabraknie obu finalistów poprzedniej edycji – Jannika Sinnera i Felixa Augera-Aliassime’a, których z rywalizacji wyeliminowały kontuzje kolan. Z polskiej perspektywy szczególnie interesująco zapowiada się droga Huberta Hurkacza: w pierwszej rundzie zmierzy się z Lorenzo Musettim, a następnie może trafić na Alexandra Zvereva.
Sinner nie wystąpił w żadnym turnieju od triumfu na Wimbledonie, po którym z powodu urazu kolana zakończył rywalizację w połowie sezonu. Auger-Aliassime doznał kontuzji kolana w Szanghaju, co przekreśliło jego szanse na udział w ATP Finals.
Awans do turnieju finałowego zapewnili sobie już czterej zawodnicy: Alexander Zverev, Carlos Alcaraz, Ben Shelton i Daniil Medvedev. Zverev po raz pierwszy w karierze przystąpi do paryskiego turnieju jako oficjalny lider rankingu ATP i jest już pewien zakończenia sezonu na pierwszym miejscu. Walka o pozostałe cztery miejsca będzie jednym z głównych tematów ostatniego Mastersa. Zawodnicy goniący dziewiątą pozycję w ATP Race, ostatnią premiowaną awansem, potrzebują dalekiego występu w Paryżu oraz wczesnych porażek bezpośrednich rywali.
I ćwiartka – Zverev, Hurkacz i historia rywalizacji w United Cup
Alexander Zverev imponował w tym sezonie skutecznością w najważniejszych turniejach. Przez lata brakowało mu tytułów wielkoszlemowych, tymczasem w 2026 roku, mimo bardzo solidnej dyspozycji na przestrzeni całego sezonu, wygrał dotąd tylko dwa turnieje – oba wielkoszlemowe, w Paryżu i Nowym Jorku.
Po triumfie w US Open Niemiec utrzymywał przyzwoitą formę. Podczas azjatyckiej części sezonu wystąpił w dwóch turniejach i choć w żadnym nie dotarł do finału, przegrywał wyłącznie z Novakiem Djokoviciem, który sięgnął po siódmy tytuł w Pekinie, pozostając niepokonanym w całej historii swoich występów w tym turnieju, oraz z Alejandro Davidovichem Fokiną, triumfatorem Mastersa w Szanghaju. W Wiedniu Zverev odpadł w półfinale po tie-breaku decydującego seta z Alexem de Minaurem. W Paryżu spróbuje powtórzyć sukces sprzed dwóch lat, kiedy wygrał cały turniej.
Możliwy jest szósty pojedynek Zvereva z Hubertem Hurkaczem. Bilans ich pięciu dotychczasowych spotkań jest wyrównany: Niemiec zwyciężył trzy razy, a Polak wygrał dwa ostatnie mecze. Najważniejsze rozdziały tej rywalizacji zostały napisane w United Cup. Polska reprezentacja po dwóch wcześniejszych występach w finale sięgnęła w tym sezonie po pierwszy tytuł, do którego ogromnie przyczynił się Hurkacz.
W 2024 roku Polak był bardzo blisko zapewnienia drużynie premierowego triumfu właśnie w meczu ze Zverevem. Oba pierwsze sety zakończyły się tie-breakami. Pierwszego wygrał Hurkacz, a w drugim prowadził 6-4 i miał dwie piłki mistrzowskie dla reprezentacji. Zverev zdołał jednak odwrócić losy meczu, doprowadzając do decydującego miksta, w którym zwyciężyli Niemcy.
Rewanż za tę bolesną porażkę przyszedł na początku 2026 roku. W spotkaniu fazy grupowej z Niemcami Hurkacz pokonał Zvereva 6-3, 6-4, posyłając 21 asów i ani razu nie tracąc podania. Zwycięstwo to było jednym z ważnych kroków na drodze Polaków do triumfu w całych rozgrywkach.
Aby w Paryżu doszło do kolejnego pojedynku Hurkacza ze Zverevem, Polak musi najpierw pokonać w pierwszej rundzie Lorenzo Musettiego. Także to spotkanie zapowiada się na wyrównane. Obaj tenisiści grali ze sobą pięć razy, a Włoch prowadzi w bezpośrednich pojedynkach 3-2. Ostatnio spotkali się w tym sezonie w Madrycie, gdzie Musetti wygrał w dwóch setach.
W ubiegłym roku Musetti rozegrał najlepszy sezon w karierze, awansując do czołowej dziesiątki rankingu. W obecnym zabrakło podobnie spektakularnych rezultatów i Włoch wypadł z pierwszej dwudziestki. Przed tygodniem zdobył jednak swój pierwszy tytuł w 2026 roku, wygrywając halowy turniej ATP 250 w Lyonie. W finale pokonał Taylora Fritza, a w półfinale Flavio Cobollego.
Hurkacz i Musetti wygrali w tym sezonie po 20 meczów na kortach twardych w drabinkach głównych turniejów ATP Tour. Bilans Polaka wynosi 20-14, a Włocha 20-19. Hurkacz zdecydowanie dominuje w statystykach serwisowych. Na tej nawierzchni wygrywa 90,5% gemów przy własnym podaniu – nieznacznie mniej tylko od Zvereva i Sinnera. Ma dużą przewagę nad Musettim w każdej statystyce serwisowej poza odsetkiem punktów wygrywanych po drugim podaniu. W tej kategorii lepszy jest Włoch, osiągający 55% wobec 51% Hurkacza, co stawia go w czołówce całego cyklu.
Profil gry Musettiego jest jednak znacznie mniej oparty na serwisie. Włoch wygrywa 24% gemów przy returnie wobec 14% Hurkacza, a szczególnie dobrze radzi sobie z atakowaniem drugiego podania rywali. Zdobywa wówczas 53% punktów, podczas gdy Polak – 45%.
Novak Djokovic wraca do paryskiego Mastersa po trzech latach. Serb triumfował tutaj siedmiokrotnie, ostatni raz w 2023 roku, a w swoich pięciu ostatnich występach za każdym razem docierał do finału. Teraz spróbuje ponownie sięgnąć po tytuł, walcząc jednocześnie o miejsce w ATP Finals. Serb wystąpił w turnieju ATP 500 w Bazylei, by odrobić straty punktowe, lecz niespodziewanie odpadł już w drugim meczu, przegrywając z Janem-Lennardem Struffem. Zajmujący jedenaste miejsce w ATP Race Djokovic traci 310 punktów do dziewiątego de Minaura. W Paryżu rozpocznie rywalizację od bardzo interesującego starcia z Valentinem Vacherotem. Monakijczyk, który w ubiegłym sezonie wygrał Mastersa w Szanghaju, ponownie dobrze spisuje się jesienią: po półfinale w Tokio dotarł do niedzielnego finału w Bazylei, w którym zmierzy się z Jirim Lehecką.
W tej samej ćwiartce znalazł się rozstawiony z numerem 8 Alex de Minaur. Australijczyk, który na początku sezonu wygrał już halowy turniej w Rotterdamie, ponownie prezentuje wysoką formę. Po zwycięstwie nad Zverevem awansował do finału w Wiedniu i jednocześnie na dziewiąte miejsce w ATP Race, ostatnie premiowane kwalifikacją do Turynu. Przed niedzielnym finałem z Carlosem Alcarazem ma zaledwie punkt przewagi nad dziesiątym Rafaelem Jodarem. Triumf w Wiedniu pozwoliłby mu powiększyć dorobek o kolejne 170 punktów. Na razie jednak różnice w wyścigu o ostatnie miejsce w ATP Finals pozostają minimalne.
II ćwiartka – amerykańska rywalizacja i pozycja Tiafoe
W drugiej ćwiartce wyróżnia się liczna grupa Amerykanów. Najwyżej rozstawiony jest Ben Shelton, który po awansie do finału US Open nie utrzymał tempa z wcześniejszej części sezonu. Od tamtej pory wygrał tylko po jednym meczu w Szanghaju i Bazylei. W Szwajcarii niespodziewanie przegrał z Jerome’em Kymem, sklasyfikowanym w trzeciej setce rankingu.
Frances Tiafoe, którego Shelton pokonał w półfinale US Open, walczy o swój pierwszy awans do ATP Finals. Amerykanin zajmuje ósme miejsce w ATP Race i ma 220 punktów przewagi nad dziewiątym de Minaurem oraz 221 nad dziesiątym Jodarem. Sytuacja w tej części klasyfikacji pozostaje bardzo wyrównana.
Na heatmapie tej ćwiartki wyróżnia się Tommy Paul, który przez cały sezon prezentuje bardzo solidną formę. Amerykanin występował w finałach turniejów na wszystkich trzech nawierzchniach, choć na kolejny tytuł czeka od początku kwietnia, gdy wygrał imprezę na kortach ziemnych w Houston. Już w trzeciej rundzie może zmierzyć się z Tiafoe. Ich dotychczasowa rywalizacja jest wyrównana, a Paul prowadzi w bilansie bezpośrednich spotkań 4-3.
III ćwiartka – Medvedev w znakomitej formie, Cobolli i Jodar w wyścigu do Turynu
Daniil Medvedev znajduje się tej jesieni w znakomitej formie. Rosjanin jako czwarty zawodnik zapewnił sobie udział w ATP Finals, do czego przyczyniła się równa i wysoka dyspozycja od początku azjatyckiej części sezonu. Po odpadnięciu z US Open wygrał 18 z 21 meczów. Sięgnął po tytuły w Ałmatach i Hangzhou, awansował do półfinałów w Szanghaju i Pekinie, a w tym tygodniu dotarł do półfinału w Wiedniu, gdzie uległ dopiero Carlosowi Alcarazowi.
W tym okresie Medvedev wygrywał 89,5% gemów przy własnym podaniu – o 3% więcej niż w całym okresie rankingowym. Szczególnie wyraźnie poprawił obronę breakpointów: utrzymywał skuteczność na poziomie 75%, wobec 68% w całym okresie rankingowym. Rosjanin imponuje stabilnością pod koniec wyczerpującego sezonu, gdy wielu zawodników ścisłej czołówki zmaga się z problemami fizycznymi i zmęczeniem.
W trzeciej rundzie może dojść do spotkania dwóch czołowych zawodników azjatyckiej części sezonu: Medvedeva i Alejandro Davidovicha Fokiny. Hiszpan również prezentuje znakomitą dyspozycję. Wygrał ostatni turniej ATP 1000 w Szanghaju, a wcześniej triumfował w Chengdu. Byłby to ósmy pojedynek obu tenisistów. Dotychczasowa rywalizacja jest wyraźnie jednostronna – Medvedev prowadzi 6-1.
W tej ćwiartce o udział w ATP Finals walczą także Flavio Cobolli i Rafael Jodar. Włoch jest specjalistą od gry na kortach ziemnych, co potwierdził awansem do finału Rolanda Garrosa, ale w tym sezonie poprawił również wyniki na nawierzchni twardej. Rok temu miał na niej bilans 15-19, teraz legitymuje się wynikiem 18-14, a w marcu wygrał turniej ATP 500 w Acapulco. Jednocześnie nie wyróżnia się szczególnie w żadnej ze statystyk dotyczących tej nawierzchni. W Wiedniu skreczował w drugiej rundzie z powodu urazu kolana, lecz zadeklarował gotowość do gry w Paryżu. Zajmuje szóste miejsce w ATP Race i ma 480 punktów przewagi nad de Minaurem, a do utraty miejsca premiowanego awansem do Turynu musiałby dojść bardzo niekorzystny dla niego splot wyników.
Dwudziestoletni Rafael Jodar zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ATP Race, zaledwie punkt za de Minaurem. Jeszcze rok temu był postrzegany jako wielki talent, uczestnicząc w Next Gen Finals, a w tym sezonie przebił się do czołówki po znakomitych występach na kortach ziemnych. Zdobył pierwszy tytuł w Marrakeszu i dotarł do ćwierćfinałów turniejów w Madrycie, Rzymie oraz Rolanda Garrosa.
Hiszpan potwierdza również wszechstronność na nawierzchni twardej. Osiągnął finały w Szanghaju i Waszyngtonie oraz półfinał w Montrealu. W Paryżu już w trzeciej rundzie może zmierzyć się z Cobollim. W ATP Race pozostaje punkt za de Minaurem i ma 309 punktów przewagi nad Djokovicem. Jako pierwszy zawodnik goniący miejsce premiowane awansem musi zajść w Paryżu odpowiednio dalej niż przynajmniej jeden z bezpośrednich konkurentów.
IV ćwiartka – Alcaraz i wymagająca droga do ćwierćfinału
Carlos Alcaraz wrócił do wysokiej formy po kontuzji nadgarstka, która wykluczyła go z gry na cztery miesiące. Po powrocie dotarł do ćwierćfinału US Open, a następnie obronił tytuł w Tokio. W tym tygodniu awansował do niedzielnego finału w Wiedniu, pokonując w półfinale dobrze dysponowanego Medvedeva w dwóch setach. Co ciekawe, paryska hala nie należała dotąd do jego ulubionych miejsc. W pięciu startach tylko raz dotarł tutaj do ćwierćfinału – w 2022 roku.
W pierwszej rundzie Hiszpan ma wolny los, ale już w drugiej może czekać go poważne wyzwanie. Potencjalnym rywalem będzie Jiri Lehecka, który w niedzielę zagra o tytuł w Bazylei. Obaj niedawno spotkali się w finale turnieju ATP 500 w Tokio, gdzie Alcaraz zwyciężył 7-6, 6-4. Czech musi jednak najpierw pokonać w pierwszej rundzie Alexa Michelsena, który – podobnie jak Alcaraz – dotarł niedawno do ćwierćfinału US Open.
Taylor Fritz miał w Bazylei okazję znacząco poprawić swoją sytuację w wyścigu o ATP Finals, ale odpadł w półfinale po porażce z Valentinem Vacherotem, mimo posłania 11 asów. Fritz zajmuje dwunaste miejsce w ATP Race, tracąc pięć punktów do jedenastego Djokovicia i 315 do dziewiątego de Minaura. Amerykanin wyróżnia się znakomitymi statystykami serwisowymi. Średnio notuje ponad jednego asa na gem, a w tej kategorii nieznacznie wyprzedza go jedynie Hubert Hurkacz.
Fritz rozpocznie turniej od spotkania z jednym z kwalifikantów, a w trzeciej rundzie może trafić na kolejnego kandydata do awansu do ATP Finals. Arthur Fils zajmuje siódme miejsce w ATP Race i ma 325 punktów przewagi nad de Minaurem, dzięki czemu znajduje się w dość komfortowej sytuacji. Możliwy pojedynek byłby rewanżem za ćwierćfinał rozegrany w tym tygodniu w Bazylei. Wówczas Francuz skreczował w trakcie drugiego seta przeciwko Fritzowi, odczuwając ból nogi i nie chcąc ryzykować pogłębienia możliwego urazu.
________________________
Maciej Myrta







