Adana. Porażka Weronika Falkowskiej w półfinale debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Ksawery Styka

Weronika Falkowska i Alana Smith nie zdołały awansować do finału turnieju Challengerda w Adanie, przegrywając w półfinale z duetem Angelica Moratelli/Jana Valdmannova.

W pierwszym secie włosko-czeska para zdominowała rywalki i wyszła na prowadzenie w meczu po podwójnym przełamaniu. W kolejnej części spotkania Polka i Amerykanka podniosły poziom gry, jednak szybko straciły przewagę i rywalki doprowadziły do wyrównania. Ostatecznie Falkowska i Smith wykorzystały break pointa przy stanie 6:5 i o losach meczu miał przesądzić super tie-break.

W decydującej partii walka była niezwykle wyrównana, jednak to Włoszka i Czeszka zapewniły sobie awans do finału. W meczu o tytuł zmierzą się z rozstawioną z numerem trzecim parą Dalila Jakupović i Lara Salden.


Wyniki

Półfinał debla:

Angelica Moratelli, Vendula Valdmannova (Włochy, Czechy) – Weronika Falkowska, Alana Smith (Polska, USA, 4) 6:2, 5:7, 10-6

Pekin. Hubert Hurkacz w ćwierćfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Magdalena Gorlas

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 500 w Pekinie. W drugiej rundzie Polak po trudnym meczu wygrał 7:6, 6:7, 6:2 z Arthurem Geą.

Hubert Hurkacz przeżywa ostatnio bardzo intensywny fragment sezonu. Dopiero co zakończył turniej w Chengdu, gdzie dotarł do finału. Od razu przeniósł się do Pekinu. Wczoraj w pierwszej rundzie po trudnym i trzysetowym pojedynku wyeliminował rozstawionego z numerem siódmym Learnera Tiena. Niecałe 24 godziny później Polak znów wyszedł na kort, aby rozegrać spotkanie z Arthurem Geą. Francuz awansował do turnieju z kwalifikacji.

Hubert Hurkacz miał już problemy w pierwszym gemie serwisowym, w którym obronił breakpointa. Potem zawodnicy zgodnie wygrywali własne podania. Oznaczało to rozstrzygnięcie seta w tiebreaku. Ten rozpoczął się od podwójnego błędu serwisowego Arthura Gei. Hurkacz prowadził już 4:2. W pierwszym punkcie po zmianie stron popełnił błąd z forhendu i stracił przewagę małego przełamania. Po chwili jednak ją odzyskał. Polak nie wykorzystał pierwszej piłki setowej przy swoim serwisie. Zwyciężył tiebreaka 7:5 po wygraniu punktu przy odbiorze. W tej sytuacji naszemu reprezentantowi mocno pomogła taśma.

Do trudnego momentu dla Hurkacza doszło przy 2:2 w drugim secie. Polak wyszedł z sytuacji 0:40 przy własnym podaniu, broniąc aż czterech breakpointów. Przy prowadzeniu 5:4 nasz reprezentant prowadził 30:0 przy serwisie rywala. Gea jednak nie pozwolił na wypracowanie piłki meczowej. Francuz liczył na przełamanie w kolejnym gemie serwisowym Hurkacza, który rozgrywany był na przewagi. Nie doczekał się nawet breakpointa.

Zwieńczeniem drugiego seta tak jak pierwszego, okazał się tiebreak. Arthur Gea objął w nim prowadzenie 3:0. Hurkacz odpowiedział serią trzech wygranych punktów. Następnie tego samego dokonał francuski tenisista. Jednym z punktów był podwójny błąd serwisowy Polaka. Gea jednak nie wykorzystał dwóch piłek setowych przy własnym podaniu. Francuz zamknął seta po świetnym minięciu na 7:5. Po rozegraniu dwóch długich partii zawodnicy musieli więc przystąpić do decydującej odsłony.

Do przełomu doszło przy 2:2 w trzecim secie. Miało miejsce pierwsze przełamanie – do zera na korzyść Huberta Hurkacza. Przewaga polskiego tenisisty była coraz bardziej widoczna. Arthur Gea w kolejnym gemie serwisowym mocno się zdenerwował. Najpierw rzucił rakietą, a przy breakpoincie popełnił podwójny błąd serwisowy. Hurkacz pewnie wygrał 6:2 i awansował do ćwierćfinału. W nim w niedzielę zagra z Karenem Chaczanowem.


Wyniki

Druga runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Arthur Gea (Francja, Q) 7:6 (5), 6:7 (5), 6:2

Tokio. Znamy pierwszych ćwierćfinalistów

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Poznaliśmy już połowę ćwierćfinalistów turnieju ATP 500 w Tokio. Swoje mecze drugiej rundy wygrali: Kyrian Jacquet, Jaume Munar, Valentin Vacherot i Arthur Fils. Ten ostatni wygrał z Francesem Tiafoe.

Już coraz mniej rozstawionych tenisistów pozostało w drabince turnieju w Tokio. Do Taylora Fritza czy Rafaela Jodara dołączył Frances Tiafoe. Tym samym odpadł drugi najwyżej notowany zawodnik, a pozostali tylko pierwszy Carlos Alcaraz i ósmy Valentin Vacherot. Tiafoe musiał uznać wyższość Arthura Filsa. Francuz przez rywalizację w Japonii przechodzi jak burza. Najpierw przebrnął przez kwalifikacje, gdzie pokonał Kamila Majchrzaka. Dzisiaj z Tiafoe zwyciężył w dwóch setach po meczu trwającym półtorej godziny. W pierwszym secie zdobył decydujące przełamanie na 4:2 i wygrał 6:3. W drugiej partii na decydujące przełamanie trzeba było poczekać dłużej. Fils wywalczył breaka na 6:5 i po wygraniu następnego gema zapewnił sobie awans.

W ćwierćfinale Arthur Fils zagra ze wspomnianym już wyżej Valentinem Vacherotem. Reprezentant Monako po trudnym pojedynku pokonał Stefanosa Tsitstipasa. Vacherot rozpoczął mecz od porażki 4:6 w pierwszym secie. Tsitsipas był już na dobrej drodze do zwycięstwa. Prowadził nawet 4:2 w drugiej partii. Grek stracił przewagę przełamania i Valentin Vacherot wrócił do gry. Po zwycięstwie 7:5 w tiebreaku doprowadził do decydującej odsłony. W niej po długim gemie zdobył breaka na 3:2 i to okazało się kluczowe. Monakijczyk ostatecznie wygrał 6:4.

Po pokonaniu Taylora Fritza nie zatrzymuje się Jaume Munar. Hiszpan pewnie wygrał 6:1, 6:1 z Jaime Farią. Kolejny dobry turniej rozgrywa Kyrian Jacquet. W Hangzhou zawędrował aż do półfinału i dzięki temu bezpośrednio wszedł do głównej drabinki w Tokio. W stolicy Japonii pokonał już powracającego po kontuzji Holgera Rune. Teraz w dwóch setach zwyciężył 6:3, 7:6 z Luciano Darderim.


Wyniki

Druga runda:

Arthur Fils (Francja, Q) – Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 2) 6:3, 7:5
Valentin Vacherot (Monako, 8) – Stefanos Tsistipas (Grecja) 4:6, 7:6 (5), 6:4
Kyrian Jacquet (Francja, SE) – Luciano Darderi (Włochy) 6:3, 7:6 (5)
Jaume Munar (Hiszpania, Q) – Jaime Faria (Portugalia, LL) 6:1, 6:1

Pekin. Magdalena Fręch uległa Nikoli Bartunkovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch przegrała z Nikolą Bartunkovą w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie. Reprezentantka Czech czeka na kolejną rywalkę, którą będzie zwyciężczyni pojedynku między Aryną Sabalenką i Renatą Zarazuą.

Trzecia rakieta naszego kraju nie powtórzy swego najlepszego wyniku ze stolicy Chin, gdy dotarła do trzeciej rundy. Po trzysetowym boju przeciwko Elsie Jacquemot w meczu pierwszej rundy, Magdalena Fręch w pojedynku o 1/16 finału China Open 2026 musiała uznać wyższość Nikoli Bartunkowej.

Było to pierwszej spotkanie obu tenisistek i reprezentantka naszych południowych sąsiadów nie dała większych szans trzeciej rakiecie naszego kraju. W obu odsłonach spotkania reprezentantka Polski po dwa razy oddała swój serwis. Samemu zaś nie miała ani jednej szansy by odrobić stratę przełamania. Tym samym po niespełna pięciu kwadransach gry miejsce w trzeciej rundzie zapewniła sobie Nikola Bartunkova.


Wyniki

Druga runda:

Nikola Bartunkova (Czechy, 27) – Magdalena Fręch (Polska) 6:2, 6:2

Tokio. Jan Zieliński i Marc Polmans grają dalej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Diadora

Jan Zieliński nie ma czasu na odpoczynek. Po triumfie w Chengdu Polak wyleciał do Tokio, gdzie wygrał w pierwszej rundzie debla.

Co ciekawe, tym razem partnerem naszego reprezentanta nie był Luke Johnson. Zieliński połączył siły z Australijczykiem Markiem Polmansem, ale nie oznacza to, że nie spotkał się z Johnsonem. Brytyjczyk czekał bowiem po drugiej stronie siatki, tworząc duet z Patrikiem Riklem.

W pierwszym secie lepiej grali rywale. Brytyjczyk i Czech zaczęli mecz od przełamania a potem dołożyli kolejne. Dzięki temu uzyskali komfortowy rezultat 6:2. W partii drugiej dominowali za to Polmans i Zieliński. Panowie wywalczyli dwa „brejki” i mieli po swojej stronie momentum przed super tie-breakiem.

W dodatkowym gemie walka w końcu była wyrównana. Oba duety dały z siebie wszystko a minimalnie lepsi okazali się Marc i Jan. Para obroniła piłki meczowe a na tablicy widniał wynik 11-9.

 


Wyniki

 

Tokio (pierwsza runda mężczyzn):

J. Zieliński / M. Polmans (Australia)  – L. Johnson (Wielka Brytania) / P. Rikl (Czechy) 2:6 6:2 11-9

Pekin. Iga Świątek wchodzi do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency

Xinyu Gao będzie rywalką Igi Świątek w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie. Organizatorzy China Open opublikowali plan gier na czwarty dzień rywalizacji i już wiadomo, o której do gry przystąpią Polka z Chinką.

Z pięciu Biało-Czerwonych, które znalazły się w drabince turnieju głównego imprezy rozgrywanej w stolicy Państwa Środka, polscy kibice największe nadzieje wiążą z występem Igi Świątek. Mistrzyni rywalizacji z 2023 w tegorocznym turnieju występuje z numerem ósmym i występ rozpocznie od drugiej rundy, gdzie jej rywalką będzie reprezentantka gospodarzy.

Xinyu Gao sprawiła niespodziankę, pokonując notowaną o 150 pozycji wyżej Pannę Udvardy i teraz stanie naprzeciwko byłej liderki rankingu. Pojedynek Igi Świątek z reprezentantką gospodarzy zostanie rozegrany w sobotę 3 października. Panie wyjdą na kort centralny w drugim meczu od godziny 5:00 polskiego czasu. Spotkanie rozpocznie się jednak niewcześniej niż o 7:00. Wcześniej na głównym obiekcie w Pekinie zaprezentują się Alex de Minaur i Quentin Halys.

Pekin. Eva Lys nie powtórzy wyniku z 2025 roku, Iga Świątek poznała rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Sonay Kartal i Xinyu Gao wygrały mecze pierwszej rundy China Open i zagrają o 1/16 finału imprezy WTA 1000 w Pekinie. Z rywalizacją pożegnała się z kolei między innymi Eva Lys.

Znamy wszystkie zawodniczki, które wystąpią w drugiej rundzie turnieju rozgrywanego w stolicy Państwa Środka. W tym gronie spośród zeszłorocznych ćwierćfinalistek oprócz nieobecnych w tym sezonie w Pekinie Navarro i Anisimovej zabraknie również Evy Lys. Reprezentantka Niemiec, która przed rokiem w 1/4 finału China Open musiała uznać wyższość Coco Gauff, w tegorocznym meczu drugiej rundy zeszła z kortu w drugiej partii pojedynku przeciwko Xinran Sun.

Zeszłoroczny wynik wciąż ma szansę powtórzyć Sonay Kartal. Brytyjka podczas imprezy w 2025 w ćwierćfinale przegrała z Lindą Noskovą. W tym roku panie mają szansę spotkać się dopiero w finale. Drugiego dnia zmagań zawodniczka z Wysp Brytyjskich zrobiła ku temu krok, pokonując w meczu pierwszej rundy Andreę Lazaro Garcię.

Ostatnią z Biało-Czerwonych, która poznała swą pierwszą rywalkę podczas tegorocznej edycji China Open, jest Iga Świątek. Mistrzyni imprezy z 2023 o awans do 1/16 finału zagra przeciwko Xinyu Gao. Reprezentantka gospodarzy, która w imprezie występuje dzięki dzikiej karcie, sprawiła niespodziankę. Klasyfikowana w trzeciej setce zestawienia najlepszych tenisistek świata zawodniczka pokonała notowaną 150 pozycji wyżej Pannę Udvardy.

W bardzo ciekawie zapowiadającym się pojedynku Pauli Badosy z Darią Kasatkiną lepszą okazała się Hiszpanka. Co prawda pierwszą odsłonę spotkania wygrała reprezentująca Australię dwukrotna ćwierćfinalistka China Open. W drugiej partii żadnej z zawodniczek nie udało się zbudować zdecydowanej przewagi. Tym samym losy tej części spotkania w tie-breaku na swą korzyść rozstrzygnęła zawodniczka urodzona w Nowym Jorku. W decydującym secie Hiszpanka przegrywała już 1:3. Od tego momentu wygrała pięć z sześciu rozegranych gemów i zrobiła pierwszy krok w stronę powtórki wyniku z 2024 roku.


Wyniki

Pierwsza runda:

Qinwen Zheng (Chiny) – Han Shi (Chiny) 7:6(6), 4:6, 6:2

Xinran Sun (Chiny) – Eva Lys (Niemcy) 6:1, 3:0 i krecz

Paula Badosa (Hiszpania) – Daria Kasatkina (Australia) 4:6, 7:6(7), 6:4

Anastazja Zacharova – Yushan Shao (Chiny) 6:0, 6:2

Lin Zhu (Chiny) – Alycia Parks (USA) 6:4, 6:2

Camila Osorio (Kolumbia) – Lanlana Tararude (Taljandia) 6:3, 6:3

Katie Volynets (USA) – Robin Montgomery (USA) 7:5, 7:5

Kimberly Birrell (Australia) – Aoi Ito (Japonia) 6:1, 6:1

Storm Hunter (Australia) – Yu Jun Li (Chiny) 6:2, 6:1

Hariet Dart (Wielka Brytania) – Yihan Qu (Chiny) 6:2, 6:7(5), 7:5

Xinyu Gao (Chiny) – Panna Udvardy (Węgry) 6:2, 6:3

Alina Charajewa (Armenia) – Julia Starodubcewa (Ukraina) 5:7, 7:5, 6:2

Kamila Rachimova (Uzbekistan) – Marina Bassols Ribera (Hiszpania) 6:4, 7:6(2)

Ashlyn Krueger (USA) – Sofia Kenin (USA) 6:3, 6:3

Sonay Kartal (Wielka Brytania) – Andrea Lazaro Garcia (Hiszpania) 6:2, 6:3

Pekin. Dajana Jastremska zbyt mocna dla Mai Chwalińskiej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Maja Chwalińska przegrała z Dajaną Jastremską w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie. Kolejną rywalką Ukrainki bedzie Sinja Krauss.

Druga rakieta naszego kraju po bardzo dobrym występie, gdzie dotarła do 1/2 finału, przeniosła się do Pekinu. W stolicy Państwa Środka finalistka Rolanda Garrosa 2026 została rozstawiona z numerem siedemnastym, a rywalizację rozpoczęła od drugiej rundy. Rywalką Mai Chwalińskiej w meczu o 1/16 finału China Open była Dajana Jastremska.

W pierwszej odsłonie tenisistka naszych wschodnich sąsiadów wykorzystała już pierwszą okazję na odebranie serwisu Polce i chociaż po chwili doszło do odrobienia strat, od stanu 2:2 trzy gemy na swe konto zapisała Jastremska. Przy wyniku 5:2 Maja Chwalińska obroniła jeszcze dwie piłki meczowe, aby oddać rywalce pole po zmianie stron. Drugą partię bardzo dobrze dysponowana tenisistka z Odessy rozpoczęła od serii czterech wygranych gemów z rzędu i ani myślała obniżyć prezentowany na korcie poziom. Reprezentantka Polski starała się szukać sposobu, aby nawiązać rywalizację z przeciwniczką, ale ta nie zwalniała tempa i pewnie zmierzała ku końcowy spotkania. Ten nastąpił po 66 minutach gry przy pierwszej piłce meczowej.


Wyniki

Druga runda:

Dajana Jastremska (Ukraina) – Maja Chwalińska (Polska, 17) 6:3, 6:1