Rotterdam. Carlos Alcaraz nie obroni tytułu

/ Ksawery Styka , źródło: https://www.abnamro-open.nl/, foto: East News

Rok temu wygrywał całą imprezę, w tym roku zmuszony jest się z niej wycofać. Po wymagających dwóch tygodniach w Melbourne, gdzie po raz pierwszy sięgnął po tytuł mistrza Australian Open, Carlos Alcaraz potrzebuje czasu na regenerację i właśnie z tego powodu opuści tegoroczną edycję turnieju ATP 500 w Rotterdamie. 

“Po konsultacjach z moim zespołem musiałem podjąć trudną decyzję o wycofaniu się z ABN AMRO Open. Potrzebuję czasu na regenerację po długiej serii w Australii. To rozczarowujące, że nie mogę wrócić po zdobyciu tytułu w zeszłym roku. Świetnie się bawiłem w Rotterdamie w zeszłym roku i mam nadzieję, że wkrótce tam wrócę. Życzę kibicom i organizatorom fantastycznego tygodnia.” – tak brzmiał komunikat lidera światowego rankingu a propos zaistniałej sytuacji. Carlitos miał być rozstawiony z numerem “1”, ale teraz najwyższy numer rozstawienia przejmie 6. w rankingu ATP Alex De Minaur, który z kolei w Holandii jeszcze nigdy nie wygrał (rok temu był w finale). Pierwotnie miał być to Alexander Zvierev, który plasuje się obecnie na 4. pozycji, ale w środowy wieczór on także ogłosił, że nie da rady wystąpić.

Wycofanie Alcaraza skomentował także dyrektor imprezy: Richard Krajicek – „Australian Open było dla Carlosa długie i bardzo wymagające. To szkoda zarówno dla niego, jak i dla nas, że jego świetny wynik uniemożliwia mu udział w turnieju w Rotterdamie.” 

Oczywiście, że absencja najlepszego tenisisty na świecie to duża strata dla organizatorów, jak i kibiców, jednak patrząc na pozostały skład turnieju i tak nie można być zawiedzionym. Danił Miedwiediew Alexander Bublik, Felix Auger-Aliassime czy wspomniany wcześniej Alex De Minaur to tylko przykłady zawodników, których będziemy mieli okazję oglądać w tegorocznej edycji imprezy w Rotterdamie. A to jeszcze nie wszystko, ponieważ dzięki “Dzikiej Karcie” w turnieju wystąpi także mistrz z 2015 roku – Stan Wawrinka, który rozgrywa ostatni sezon w zawodowej karierze. 

Miejmy zatem nadzieję, że mimo wycofania się Carlosa Alcaraza dostaniemy ciekawą imprezę z mnóstwem dobrego tenisa i nieoczywistym zwycięzcą, bo przecież teraz nie mamy w turnieju żadnego wyraźnego faworyta.