Puchar Davisa. Reprezentacja Polski zaczyna treningi w Egipcie

/ Mikołaj Zachciał , źródło: https://www.facebook.com/PZTofficial, foto: Marek Golba

Drużyna pod wodzą Mariusza Fyrstenberga rozpoczęła przygotowania do spotkania z Egipcjanami. Jak podaje oficjalny profil Polskiego Związku Tenisowego, we wtorek polscy zawodnicy po raz pierwszy pojawili się na kortach w Kairze.

Na miejscu zmagań zabraknie dwóch najlepszych singlistów z naszego kraju. Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak skupiają się na treningach i turniejach w ramach cyklu ATP. W składzie na mecz znaleźli się za to Daniel Michalski, Maks Kaśnikowski, Karol Drzewiecki, Jan Zieliński oraz Karol Filar. Pierwszy z nich nie będzie mógł jednak wystąpić z powodu kontuzji. Jego miejsce zajął Filip Pieczonka.

Dla ostatniego będzie to debiut w seniorskiej reprezentacji. Fyrstenberg podkreślił, że 27-latek zasłużył na powołanie, co pokazują wyniki. Końcówka poprzedniego sezonu i początek obecnego to świetne rezultaty Filara. Pod koniec listopada wygrał zawody ITF M15 w Kuala Lumpur, a w styczniu bieżącego roku dotarł do półfinału imprezy tej samej rangi w Cadolzburgu. Szkoda byłoby nie skorzystać z jego wysokiej formy.

Barw afrykańskiej drużyny bronić będą Fares Zakaria, Amr Elsayed, Michael Bassem Sobhy, Karim Ibrahim i Karim Mabrouk. Choć są to zawodnicy bez większych sukcesów, na własnym terenie nie można ich lekceważyć.

Pojedynek z Egiptem odbędzie się na nawierzchni ziemnej. Stawką jest miejsce w Grupie Światowej I. Początek rywalizacji z udziałem Biało-Czerwonych już w sobotę o godzinie 11:00.

WTA Tour. Mistrzyni wielkoszlemowa kolejną rywalką Chwalińskiej, Eala odwróciła losy meczu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Poznaliśmy komplet tenisistek, które powalczą w ćwierćfinałach turniejów w Ostrawie, Abu Dhabi oraz Kluż-Napoce. Najlepszą formę spośród rozstawionych zawodniczek rywalizujących o rankingowe punkty w tym tygodniu prezentują tenisistki występujące w Rumunii podczas imprezy WTA 250.

W pierwszym tygodniu po Australian Open zawodniczki ze ścisłej światowej czołówki odpoczywają i zbierają siły na kolejne turniejowe starty. Z kolei te z tenisistek, które występ w Melbourne zakończyły wcześniej, obecnie grają w turniejach WTA 500 w Abu Dhabi oraz WTA 250 w Ostrawie i Kluż-Napoce.

I to właśnie impreza w tej ostatniej lokalizację ma najlepszą obsadę spotkań ćwierćfinałowych. Z grona czterech najwyżej rozstawionych zawodniczek o miejsca w półfinale nie zagra jedynie rozstawiona z „dwójką” Jaqueline Cristian. Reprezentantka gospodarzy w meczu drugiej rundy przeciwko Darii Snigur zdołała wygrać jedynie gema. Kolejną rywalką Ukrainki będzie Yue Yuan, która w odwróciła losy pojedynku przeciwko Sarze Sorribes Tormo.

O miejsce w półfinale na samej górze turniejowej drabinki zagra Maja Chwalińska. Polka, która do turnieju dostała się z kwalifikacji, a pojedynku drugiej rundy pokonała wyżej notowaną Olgę Danilović, o kolejne zwycięstwo w Kluż-Napoce zagra z Emmą Raducanu. Turniejowa „jedynka” w ostatnim ze spotkań drugiej rundy pokonała deblową partnerkę Polki, Kaję Juvan.

Żadnej z czterech najwyżej rozstawionych zawodniczek nie zobaczymy w ćwierćfinałach turnieju tej samej rangi w Ostrawie. Najwyżej notowaną ćwierćfinalistką jest turniejowa „szóstką” Caty McNally. Amerykanka o obronę honoru zawodniczek rozstawionych zagra z Tamarą Korpatsch. Niemka w środę sprawiła niespodziankę, pokonując turniejową „jedynkę”, Emilianę Arango.

Wśród ćwierćfinalistek turnieju w Ostrawie znalazły się również dwie reprezentantki gospodarzy. O awans do półfinału z drugiej ćwiartki powalczy Linda Fruhvirtova, która w meczu drugiej rundy okazała się lepsza od rozstawionej z „czwórką” Rebeki Sramkovej. Z kolei w dolnej połówce w grze o końcowy triumf pozostaje Nikola Bartunkova. Dziewiąta rakieta naszych południowych sąsiadów w rankingu WTA zagra z Katie Boulter.

Jekaterina Aleksandrowa i Clara Tauson to z kolei dwie najwyżej rozstawione tenisistki, które zameldowały się w ćwierćfinałach turnieju WTA 500 w Abu Dhabi. Panie znajdują się w dwóch różnych połówkach turniejowej drabinki, więc mogą zagrać ze sobą dopiero w finale. By zrobić kolejny krok w kierunku meczu o tytuł, tenisistka ze wschodu musi najpierw pokonać Alexandre Ealę. Filipinka w decydującej odsłonie meczu z Aliaksandrą Sasnowicz przegrywała już 0:4. Jednak zdołała odrobić straty, broniąc po drodze piłki meczowej, i zameldowała się w 1/4 finału. Z kolei rywalką Dunki będzie McCartney Kessler.

Drugiej szansy, jaką dostała w Abu Dhabi nie wykorzystała Renata Zarazua. Meksykanka, która odpadła z rywalizacji w eliminacjach, zajęła w turniejowej drabince miejsce Belindy Bencic. Jednak do 1/4 finału tenisistka z Ameryki Północnej nie awansowała. W spotkaniu drugiej rundy przeciwko Sonay Kartal wygrała jedynie trzy gemy.


Wyniki

Abu Dhabi

Druga runda:

Sonay Kartal (Wielka Brytania) – Renata Zarazua (Meksyk) 6:0, 6:3

Jekaterina Aleksandrowa (2) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:3, 6:0

Sara Bejlek (Czechy) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 7) 6:4, 6:3

Aleksandra Eala (Filipiny) – Alieksandra Sasnowicz 2:6, 6:4, 7:6(5)

Kluż-Napoka

Druga runda:

Emma Raducanu (Wielka Brytania, 1) – Kaja Juvan (Słowenia) 7:5, 6:1

Daria Snigur (Ukraina) – Jaqueline Cristian (Rumunia, 2) 6:1, 6:0

Sorana Cirstea (Rumunia, 3) – Tamara Zidansek (Słowenia) 6:1, 6:0

Xinyu Wang (Chiny, 4) – Rebeca Masarova (Szwajcaria) 6:4, 6:2

Anastazja Potapova (Austria, 5) – Anastazja Zacharova 1:6, 6:4, 6:3

Ostrawa 

Druga runda:

Tamara Korpatsch (Niemcy)  – Emiliana Arango (Kolumbia, 1) 6:3, 6:4

Linda Fruhvirtova (Czechy) – Rebeca Sramkova (Słowacja, 4) 6:3, 6:1

Diane Parry (Francja) – Panna Udvardy (Węgry, 8) 6:1, 6:2

Nicola Bartukova (Czechy) – Fiona Ferro (Francja) 6:4, 3:6, 6:1

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Victorija Golubic (Szwajcaria, 5) 6:2, 6:2

Rotterdam. Carlos Alcaraz nie obroni tytułu

/ Ksawery Styka , źródło: https://www.abnamro-open.nl/, foto: East News

Rok temu wygrywał całą imprezę, w tym roku zmuszony jest się z niej wycofać. Po wymagających dwóch tygodniach w Melbourne, gdzie po raz pierwszy sięgnął po tytuł mistrza Australian Open, Carlos Alcaraz potrzebuje czasu na regenerację i właśnie z tego powodu opuści tegoroczną edycję turnieju ATP 500 w Rotterdamie. 

“Po konsultacjach z moim zespołem musiałem podjąć trudną decyzję o wycofaniu się z ABN AMRO Open. Potrzebuję czasu na regenerację po długiej serii w Australii. To rozczarowujące, że nie mogę wrócić po zdobyciu tytułu w zeszłym roku. Świetnie się bawiłem w Rotterdamie w zeszłym roku i mam nadzieję, że wkrótce tam wrócę. Życzę kibicom i organizatorom fantastycznego tygodnia.” – tak brzmiał komunikat lidera światowego rankingu a propos zaistniałej sytuacji. Carlitos miał być rozstawiony z numerem “1”, ale teraz najwyższy numer rozstawienia przejmie 6. w rankingu ATP Alex De Minaur, który z kolei w Holandii jeszcze nigdy nie wygrał (rok temu był w finale). Pierwotnie miał być to Alexander Zvierev, który plasuje się obecnie na 4. pozycji, ale w środowy wieczór on także ogłosił, że nie da rady wystąpić.

Wycofanie Alcaraza skomentował także dyrektor imprezy: Richard Krajicek – „Australian Open było dla Carlosa długie i bardzo wymagające. To szkoda zarówno dla niego, jak i dla nas, że jego świetny wynik uniemożliwia mu udział w turnieju w Rotterdamie.” 

Oczywiście, że absencja najlepszego tenisisty na świecie to duża strata dla organizatorów, jak i kibiców, jednak patrząc na pozostały skład turnieju i tak nie można być zawiedzionym. Danił Miedwiediew Alexander Bublik, Felix Auger-Aliassime czy wspomniany wcześniej Alex De Minaur to tylko przykłady zawodników, których będziemy mieli okazję oglądać w tegorocznej edycji imprezy w Rotterdamie. A to jeszcze nie wszystko, ponieważ dzięki “Dzikiej Karcie” w turnieju wystąpi także mistrz z 2015 roku – Stan Wawrinka, który rozgrywa ostatni sezon w zawodowej karierze. 

Miejmy zatem nadzieję, że mimo wycofania się Carlosa Alcaraza dostaniemy ciekawą imprezę z mnóstwem dobrego tenisa i nieoczywistym zwycięzcą, bo przecież teraz nie mamy w turnieju żadnego wyraźnego faworyta. 

Aryna Sabalenka nie zagra w Dosze

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: WTA/opracowanie własne , foto: East News

Liderka światowego rankingu wycofała się z turnieju w Dosze. Informację podała oficjalna strona WTA.

Z komunikatu wynika, że przyczyną tej decyzji światowej „jedynki” jest zmiana harmonogramu startów. Sabalenka triumfowała w Katarze w swoim pierwszym występie w 2020 roku. Od tego czasu wygrała tam jednak zaledwie dwa mecze, a w ubiegłym roku odpadła już w pierwszej rundzie.

Qatar TotalEnergies Open odbędzie się w przyszłym tygodniu. Wycofanie liderki rankingu oznacza, że najwyżej rozstawioną tenisistką w imprezie będzie Iga Świątek. W Dosze nie wystąpi również Lois Boisson z powodu kontuzji nogi.

Kluż-Napoka. Maja Chwalińska pokonała rozstawioną zawodniczkę i zagra w ćwierćfinale

/ Hanna Pałuska , źródło: www.wtatennis.com/własne, foto: PIOTR KUCZA/FOTOPYK

Maja Chwalińska wygrała czwarte spotkanie z rzędu i zameldowała się w ćwierćfinale WTA 250 w Kluż-Napoce. Polka pokonała turniejową ,,siódemkę” Olgę Danilović 6:1, 1:6, 6:2. 

Pierwszy set nie mógł się lepiej zacząć dla Chwalińskiej. Wygrała pięć gemów z rzędu, przełamując podanie rywalki dwukrotnie. Polka zdominowała grę. Świetnie serwowała – zdobyła 12 z 15 punktów po pierwszym podaniu. Reprezentantka Serbii zapisała tylko jednego gema na swoim koncie w tym secie. Udało się jej zdobyć łącznie 11 punktów, podczas gdy Chwalińska miała ich o 15 więcej.

Druga partia nie poszła po myśli Polki. Już w pierwszym gemie miała szansę zdobyć przewagę i przełamać podanie rywalki. Serbka wyszła z opresji, a chwilę później po raz pierwszy w meczu wyszła na prowadzenie. Chwalińskiej udało się odrobić straty, ale Danilović ponownie znalazła sposób, aby uzyskać przewagę, którą utrzymała już do końca seta i stale ją powiększała. 24-letnia Polka obniżyła poziom gry w porównaniu z pierwszą partią. Zapisała jednego gema na swoim koncie, a przeciwniczka doprowadziła do wyrównania.

W decydującym secie pierwsza na prowadzenie wyszła Chwalińska. Danilović miała break pointa powrotnego, ale go nie wykorzystała. Polka wygrała cztery gemy z rzędu i była o krok od zwycięstwa. Do gry wróciła Serbka, której udało się odrobić część strat. To jednak nie wystarczyło, aby powalczyć o wygraną. Reprezentantka Polski wykorzystała pierwszą piłkę meczową i po blisko dwóch godzinach gry awansowała do kolejnej rundy.

W ćwierćfinale Chwalińska podejmie Kaję Juvan lub najwyżej rozstawioną Emmę Raducanu. Polska tenisistka bierze również udział w rozgrywkach gry podwójnej. Razem z wcześniej wspomnianą Juvan powalczą o półfinał z parą Kamilla Rachimowa/Sara Sorribes Tormo.


Wyniki

Druga runda:

Maja Chwalińska (Polska, Q) – Olga Danilović (Serbia, 7) – 6:1, 1:6, 6:2

Kluż-Napoka. Maja Chwalińska powalczy o półfinał gry podwójnej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Marcin Cholewinski

Maja Chwalińska i Kaja Juvan wystąpią w 1/4 finału gry podwójnej turnieju WTA 250 w rumuńskiej Kluż-Napoce. Polsko-słoweński duet zdołał odwrócić losy meczu przeciwko Annie Bondar i Greet Minnen.

Kolejny wygrany mecz w tym tygodniu ma na swym koncie Maja Chwalińska. Bielszczanka, która po przejściu kwalifikacji, ma już za sobą zwycięstwo w meczu pierwszej rundy singla, razem z Kają Juvan znalazła sposób na pierwsze rywalki w grze podwójnej. Węgierka i Belgijka schodziły z kortu pokonane, chociaż to one wygrały partię otwarcia.

W pierwszej odsłonie to nasz duet jako pierwszy miał szanse by odebrać serwis rywalką. Te jednak wyszły z opresji, a w ósmym gemie zanotowały przełamanie do zera. To Bondar i Minnen dało wygraną w tej części meczu 6:3. W drugiej odsłonie panie w sumie trzykrotnie odbierały sobie serwis. O jednego gema wygranego przy podaniu rywalek, lepsze były Polka oraz Słowenka. Tym samym losy awansu do 1/4 finału rozstrzygnął super tie-break.

Początek tej części spotkania był wyrównany. Żaden z duetów nie był w stanie wypracować sobie przewagi punktowej. Jako pierwsze dokonały tego Chwalińska i Juvan, które na drugą zmianę stron schodziły prowadząc 7:5. Rywalki zdołały się zbliżyć na dystans jednego punktu, ale ostatecznie to nasz duet za drugą szansą zakończył spotkanie i zameldował się w ćwierćfinale.

Rywalkami Polki i Słowenki w meczu o półfinał będą rozstawione z numerem trzecim Kamila Rachimova oraz Sara Sorribes Tormo.


Wyniki

Pierwsza runda:

M. Chwalińska, K. Juvan (Polska, Słowenia) – A. Bondar, G. Minnen (Węgry, Belgia) 3:6, 6:3, 10-8

WTA. Oleksandra Olijnykowa wyjaśnia, dlaczego nie podała dłoni węgierskiej rywalce

/ Łukasz Duraj , źródło: Portal X, foto: East News

Wojna w Ukrainie ma wpływ na kortową etykietę. Zawodniczki i zawodnicy z tego kraju nie wymieniają tradycyjnego uścisku dłoni z Rosjanami, ale tym razem Ukrainka odmówiła tego gestu tenisistce z innego państwa.

Opisywana sytuacja miała miejsce podczas turnieju rangi WTA 250 w Klużu-Napoce. W 1/8 finału tych zawodów Oleksandra Olijnykowa mierzyła z Węgierką Anną Bondar. Reprezentantka Ukrainy nie zrobiła sobie z rywalką zdjęcia a po – wygranym – meczu nie podała jej ręki.

Swoje zachowanie tenisistka objaśniła potem w obszernym oświadczeniu, które publikujemy poniżej:

W 2022 roku Anna Bondar wzięła udział w turnieju pokazowym, organizowanym w Rosji. Impreza ta odbyła się w atmosferze lekceważenia międzynarodowych sankcji i była sponsorowana przez Gazprom, który otwarcie wspiera rosyjską machinę wojenną. Dzięki pieniądzom tej firmy Rosja morduje naszych braci, mężów i ojców, którzy bronią naszej ojczyzny przed agresją.

– Ci, którzy przyjeżdżają do Rosji i biorą od Gazpromu pieniądze, pokazują, gdzie stoją pod względem moralnym. To tak, jakby ktoś wziął udział w zawodach, organizowanych przez III Rzeszę w 1941 roku i przyjął zapłatę w formie biżuterii, którą kaci ukradli ofiarom obozów zagłady.

– Chodzi tu o zwykłą ludzką godność i wartości. Nie mogę tego ignorować i inni też nie powinni. Dopuszczam możliwość, że Anna popełniła błąd i jeśli publicznie przeprosi naród ukraiński i potępi Władimira Putina, mogę uścisnąć jej rękę. Jestem też gotowa na współpracę z WTA, prowadzącą do tego, by nasz sport był chroniony przed sytuacjami, w których nasze najważniejsze wartości są zagrożone i podważone . Tenis nie istnieje poza człowieczeństwem i – jeśli ktoś postępuje nieludzko – musimy skutecznie na to odpowiedzieć.

Oleksandra Olijnykowa pokonała Annę Bondar 6:4 6:4.