Doha. Jelena Rybakina zatrzymana przez Victorię Mboko, Ostapenko o krok od wyrównania zeszłorocznego wyniku

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Znamy pary półfinałowe turnieju WTA 1000 w Dosze. O miejsce w finale tegorocznej edycji Qatar Total Energies Open zagrają Maria Sakkari z Karoliną Muchovą oraz Victoria Mboko z Jeleną Ostapenko.

Łotyszka to ostatnia z zawodniczek pozostająca w grze o tytuł mistrzowski w stolicy Kataru spośród tych, które wystąpiły w finale turnieju w Dosze w ostatnich dwóch sezonach. Tenisistka z Rygi w meczu 1/4 finału zatrzymała Elisabette Cocciaretto. Tym samym zakończył się występ zawodniczki, która jako „szczęśliwa przegrana” z kwalifikacji w turnieju głównym pokonała Coco Gauff.

Półfinałową rywalkę finalistki zeszłorocznej edycji Qatar Total Energies Open będzie Victoria Mboko. Kanadyjka w trzech setach pokonała Jelenę Rybakinę. Tym samym z imprezą pożegnała się tenisistka, która po porażce Igi Świątek była najwyżej rozstawioną zawodniczką pozostającą w grze o końcowy triumf w tym roku w stolicy Kataru.

Spotkanie lepiej rozpoczęła zawodniczka z Kraju Klonowego Liścia, która jako pierwsza przełamała serwis Kazaszki i wyszła na prowadzenie 2:0. Jednak turniejowa „dwójka” odrobiła stratę i w dziesiątym gemie serwowała na zakończenie tej części meczu. Ostatecznie ta sztuka Rybakinie się nie udała. Tenisistka pochodząca z Moskwy od stanu 5:3 przegrała cztery kolejne gemy, a co za tym idzie seta.

W drugiej odsłonie mistrzyni Wimbledonu 2022 oraz Australian Open 2026 wyszła na prowadzenie 3:1, aby pozwolić Mboko na odrobienie strat. Od stanu 3:3 wyżej notowana z zawodniczek przegrała tylko gema, doprowadzając do decydującej odsłony. W tej Kazaszka kontrolowała sytuację do siódmego gema. Od stanu 4:2 Jelena Rybakina nie wygrała już ani jednego gema. Mecz Victoria Mboko zakończyła za czwartą piłką meczową. Wygrana Kanadyjki nad Kazaszką sprawiła, że tenisistka z Azji nie wyprzedzi w najnowszym notowaniu Igi Świątek. Stałoby się tak, gdyby turniejowa „dwójka” przynajmniej awansowała do finału.

Jako ostatnia w gronie półfinalistek tegorocznej edycji turnieju w Dosze zameldowała się Karolina Muchova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów w dwóch setach uporała się z Anną Kalińską. Chociaż w drugiej odsłonie Moskwianka prowadziła już 4:1. Od tego momentu kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła Czeszka. Zawodniczka zza naszej południowej granicy notując serię czterech wygranych gemów z rzędu, zapewniła sobie awans do 1/2 finału. Poprawiła w ten sposób swój najlepszy wynik, uzyskany w stolicy Kataru w 2019 roku.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Victoria Mboko (Kanada, 10) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 7:5, 4:6, 6:4

Karolina Muchova (Czechy, 14) – Anna Kalinska 6:3, 6:4

Jelena Ostapenko (Łotwa) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 7:5, 6:4

ITF. Dobra passa tenisistów w Tunezji trwa

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac. własne, foto:

W czwartkowych rozgrywkach ITF polscy reprezentanci zanotowali cenne zwycięstwa, ale również kilka niespodziewanych porażek. 

Po zdobyciu tytułu w deblu i finale singla, Tomasz Berkieta kontynuuje dobrą passę w Monastyrze. W kolejnym tunezyjskim turnieju pewnie pokonał Williama Nolana i awansował do ćwierćfinału. O wejście do najlepszej czwórki powalczy również Weronika Falkowska, która w trzech setach wygrała spotkanie z Bułgarką, Yoaną Konstantinovą. 25-latka ma szansę zdobyć drugie trofeum z rzędu w Tunezji.

Z roli faworytów nie wywiązali się natomiast polscy tenisiści w Hiszpanii. Marcel Zieliński przegrał z niżej rozstawionym Wenezuelczykiem w Almoradi, turniejowa „7”, Marcelina Podlińska poniosła bolesną porażkę w Manacorze.


Wyniki

M15 Monastyr – II runda singla

Tomasz Berkieta (Polska, 2) -William Nolan (Wielka Brytania) 6:1, 7:6[4]

M15 Almoradi – II runda singla

Ignacio Parisca (Wenezuela) – Marcel Zielinski (Polska, 5) 3:6, 6:2, 6:2

M15 Oberhaching – II runda singla

Niels McDonald (Niemcy) – Karol Filar (Polska) 3:6, 6:3, 6:3

W15 Monastyr – II runda singla

Weronika Falkowska (Polska, 7) – Yoana Konstantinova (Bulgaria) 4:6, 6:2, 6:4

W15 Manacor – II runda singla

Neus Torner Sensano (Hiszpania) – Marcelina Podlinska (Polska, 7) 6:1, 6:1

ATP Challenger Tour. Matuszewski w półfinale debla, porażka Kielana

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Nie był to udany dzień dla polskich deblistów biorących udział w turniejach rangi ATP Challenger. Szymon Kielan razem z Markiem Whitehousem przegrali w ćwierćfinale. Na kort nie wyszli Szymon Walków i Victor Cornea. Ze zwycięstwa mógł cieszyć się jedynie Piotr Matuszewski i Arjun Kadhe. 

Z dobrej strony pokazali się Piotr Matuszewski i Arjun Kadhe, którzy obecnie znajdują się we francuskim Pau. Pokonali oni reprezentantów gospodarzy rozstawionych z numerem 4. w dwóch setach. W pierwszej partii obie pary miały swoje szanse, aby wyjść na prowadzenie, ale ich nie wykorzystały. Wyrównana gra doprowadziła do tie-breaka. W nim przewagę szybko zdobyli Francuzi. Prowadzili już 4:1, ale Matuszewski i Kadhe nie dali za wygraną. Odrobili straty i wygrali cztery punkty z rzędu, co dało im triumf w całym secie. W drugim secie poszli za ciosem i zapisali pięć pierwszych gemów na swoim koncie. Przeciwnicy nie mieli argumentów na tak grającego reprezentanta Polski i Indii. Po godzinie i czterech minutach gry Matuszewski i Kadhe awansowali do półfinału. Ich kolejnymi rywalami będą Jakub Paul i Matej Vocel.

Blisko zwycięstwa był Szymon Kielan i Mark Whitehouse, którzy udali się na Teneryfę i zmierzyli się z reprezentantami gospodarzy. Pierwszy set nie poszedł po ich myśli. Rywale od początku dominowali na korcie. Drugi set ponownie nie zaczął się najlepiej, ale brytyjsko-polskiej parze udało się odrobić straty. W ostatnim gemie przełamała podanie przeciwników i doprowadziła do wyrównania. Początek super-tie breaka był dobry w wykonaniu Kielana i Whitehouse’a. Prowadzili już 4:1, ale rywale wrócili do gry. Końcówka była nerwowa, jednak Hiszpanie poradzili sobie lepiej i to oni zameldowali się w półfinale.

Na swój ćwierćfinałowy mecz podczas turnieju w Hiszpanii nie wyszli Szymon Walków i Victor Cornea. Tym samym ich rywale awansowali do kolejnej rundy.


Wyniki

ATP 125 Challenger w Pau, ćwierćfinał debla:

Arjun Kadhe, Piotr Matuszewski (Indie, Polska) – Arthur Reymond, Luca Sanchez (Francja, Francja, 4) – 7:6(5), 6:1

ATP 75 Challenger na Teneryfie, ćwierćfinał debla:

Pablo Llamas Ruiz, Benjamin Winter Lopez (Hiszpania, Hiszpania) – Victor Cornea, Szymon Walków (Rumunia, Polska, 3) – walkower

Izan Almazan Valiente, Sergio Callejon Hernando (Hiszpania, Hiszpania) – Szymon Kielan, Mark Whitehouse (Polska, Wielka Brytania, 5) – 6:3, 5:7, 10:8

Doha. Iga Świątek pożegnała się z turniejem

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: East News

Iga Świątek odpadła z turnieju WTA 1000 w Dosze. Polka przegrała w ćwierćfinale z Marią Sakkari.

Pojedynek z Greczynką był pełen emocji, chociaż pierwszego seta dość pewnie wygrała wiceliderka światowego rankingu, osiągając przewagę podwójnego przełamania. W drugą partię jednak znacznie lepiej weszła Greczynka, wychodząc na prowadzenie 3:0. Świątek odrobiła straty, ale końcówka ponownie należała do jej rywalki.

W decydującym secie nie brakowała przełamań i wyrównanych gemów. Nasza reprezentantka obroniła jedną piłkę meczową w dziesiątym gemie. Niestety w dwunastym Sakkari ponownie miała okazje zamknąć mecz. Tym razem jedną z dwóch już wykorzystała.

Iga Świątek tym razem pożegnała się więc ze stolicą Kataru na etapie ćwierćfinału. Rok temu najlepsza polska tenisistka dotarła tu do półfinału, a w trzech poprzednich edycjach wznosiła trofeum.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Maria Sakkari (Grecja) – Iga Świątek (Polska, 1) 2:6, 6:4, 7:5

BJK Cup. Mecz Polska – Ukraina w Gliwicach

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: PZT/opracowanie własne, foto: Kamil Szpilski

Wiadomo już, gdzie dokładnie Polki zagrają z Ukrainkami w ramach Billie Jean King Cup. Mecz ten odbędzie się w Gliwicach.

W ubiegłym tygodniu poinformowano, że Polska będzie gospodarzem kwietniowego starcia z Ukrainą. Teraz poznaliśmy szczegółową lokalizację, a jest nią PreZero Arena Gliwice. To jedna z największych i najnowocześniejszych hal widowiskowo-sportowych w Polsce.

Wiadomo już również, że tenisistki będą rywalizować na nawierzchni ziemnej, co nie jest zaskoczeniem. Taka decyzja zwiększa szanse na występ najlepszych reprezentantek obu krajów.

Spotkanie odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia. Stawka tego meczu będzie bardzo wysoka – awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup.

Puchar Davisa. Polacy zagrają z Australijczykami o wejście do elity rozgrywek

/ Jarosław Truchan , źródło: x.com/pzt_tenis, foto: Michał Jędrzejewski/PZT

Polacy poznali rywali w meczu barażowym o wejście do elity Pucharu Davisa w 2027 roku. Przed naszymi tenisistami bardzo trudne zadanie w postaci meczu z reprezentacją Australii. Spotkanie odbędzie się na wyjeździe.

Do losowania doszło w czwartek w londyńskiej siedzibie Międzynarodowej Federacji Tenisowej. Polacy trafili do wrześniowych baraży dzięki pewnemu zwycięstwu nad reprezentacją Egiptu – byli najlepszą ekipą (według rankingu) z grona nierozstawionych. Los sprawił jednak, że nasi tenisiści trafili na losowanych z „jedynką” Australijczyków. Ekipa z Antypodów znalazła się w barażach po niespodziewanej porażce z reprezentacją Ekwadoru w lutym.

Dotychczas obie drużyny zmierzyły się raz w Pucharze Davisa – w 2013 roku. Wówczas lepsi okazali się Australijczycy. Spotkanie odbyło się na warszawskim Torwarze, co oznacza, że gospodarzami nadchodzącego meczu będą reprezentanci kraju ze stolicą, którego stolicą jest Canberra.

Mecz odbędzie się w dniach 18-20 września. Dokładną datę oraz miejsce rozgrywania poznamy bliżej terminu wydarzenia.

Chennai. Maks Kaśnikowski z szybkim awansem do ćwierćfinału

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski nie przestaje wygrywać. W drugiej rundzie turnieju ATP 50 Challenger w Chennai pokonał reprezentanta gospodarzy Sidhartha Rawata 6:2, 6:3.

Pierwszy set zaczął się znakomicie dla Polaka, który wygrał trzy pierwsze gemy z rzędu. Dobrze serwował i nie pozwolił wyjść rywalowi na prowadzenie. Najbardziej wyrównanym momentem tej partii był szósty gem przy podaniu reprezentanta Indii. Doszło w nim do sześciu stanów równowagi, a Kaśnikowski miał cztery break pointy. Ostatecznie Rawat wyszedł z niego zwycięsko, ale to nie wystarczyło, aby powalczyć o więcej. Po 40 minutach gry Polak był o krok od znalezienia się w ćwierćfinale.

Druga partia była dużo bardziej zacięta od tej pierwszej. Do stanu 3:4 dla Kaśnikowskiego żaden z zawodników nie mógł zdobyć przewagi. W ósmym gemie sytuacja się odmieniła. Polak potrzebował tylko jednego break pointa, aby przełamać podanie rywala. W następnym gemie serwował na wygranie spotkania. Wykorzystał trzecią piłkę meczową i zameldował się w kolejnej rundzie.

Przeciwnikiem Kaśnikowskiego w 1/4 finału będzie Luca Castelnuovo.


Wyniki

Druga runda:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Sidharth Rawat (Indie, WC) – 6:2, 6:3

Buenos Aires. Fonseca nie obroni tytułu, Cerundolo nie zawiódł gospodarzy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Liczba tenisistów mających szansę na tytuły w Dallas i Buenos Aires stopniowo maleje. W środę panowie walczyli o miejsce w ćwierćfinale tych imprez.

W Teksasie – tak jak w poprzednich dniach – w planie gier dominowali reprezentanci gospodarzy. W sesji dziennej na korcie pojawił się między innymi Alex Michelsen, który miał za zadanie zatrzymać – wyżej notowanego – Alejandro Davidovicha Fokinę. Misja ta okazała się jednak zbyt trudna – to Hiszpan wygrał w dwóch setach i zagra w 1/4 finału.

Później swój pojedynek toczył Taylor Fritz. Turniejowy numer jeden, który w poprzedniej rundzie z trudem wyeliminował Marcosa Girona tym razem mierzył się ze swoim innym rodakiem – Brandonem Nakashimą. Siódmy tenisista świata poradził sobie bez kłopotów i nie musiał nawet rozgrywać tie-breaka. Spotkanie zakończyło się dość rutynowym wynikiem 6:3 6:4.

Mecz wieczoru także był starciem dwóch graczy z USA. Rakiety skrzyżowali Frances Tiafoe i Sebastian Korda. Obaj tenisiści miewali już lepszą formę, dlatego wygrana mogła być dla nich sposobem na odbicie się i nowe otwarcie. Szansę wykorzystał niżej notowany Korda. 25-latek zwyciężył bez straty seta a w drugiej partii oddał oponentowi tylko jednego gema.

W Buenos Aires do gry weszły największe gwiazdy imprezy. Kibice mogli cieszyć się na przykład pojedynkiem Joao Fonseki z Alejandro Tabilo. Brazylijczyk bronił w Argentynie tytułu i otwierał turniej z bardzo wymagającym rywalem. Chilijczyk był wszak w przeszłości graczem pierwszej dwudziestki rankingu i potwierdził swoją klasę.

Gracz urodzony w Kanadzie wygrał partię otwarcia i postawił Fonsekę pod ścianą. Młody Brazylijczyk odpowiedział skutecznie a to oznaczało mecz na pełnym dystansie. Panowie dali z siebie wszystko a kluczowym momentem trzeciego seta był dwunasty gem. Tabilo zdobył w nim przełamanie w ten sposób zamknął spotkanie przed tie-breakiem.

O atrakcje dla miejscowych fanów tym razem miał za zadanie zadbać Francisco Cerundolo. Najwyżej rozstawiony uczestnik zawodów zaczynał je od meczu z Boliwijczykiem Dellienem i nie zawiódł oczekiwań. Argentyńczyk zwyciężył z ciekawym rezultatem 6:0 7:6 a w ćwierćfinale zmierzy się z Vitem Koprzivą. Czech odprawił w dwóch setach Matteo Berrettiniego.

Dalej w stolicy Argentyny grają także Mariano Navone i Tomas Etcheverry.


Wyniki

 

Dallas (1/8 finału mężczyzn):

T. Fritz (USA, 1) – B. Nakashima (USA) 6:3 6:4

A. Davidovich Fokina (Hiszpania, 3) – A. Michelsen (USA) 6:4 6:4

S. Korda (USA) – F. Tiafoe (USA, 8) 7:5 6:1

Buenos Aires (1/8 finału mężczyzn):

F. Cerundolo (Argentyna, 1) – H. Dellien (Boliwia) 6:0 7:6(6)

A. Tabilo (Chile) -J. Fonseca (Brazylia, 3) 6:3 3:6 7:5

V. Koprziva (Czechy) – M. Berrettini (Włochy, 7) 6:4 6:3

Korespondencja z Rotterdamu. Już był w ogródku…

/ Andrzej Gliniak , źródło: Korespondencja z Rotterdamu, foto: Andrzej Gliniak

Andrzej Gliniak, korespondencja z Rotterdamu.

 

Tenis to piękny, ale i okrutny sport. W dniu swoich 29 urodzin przekonał się o tym Hubert Hurkacz, jedyny nasz reprezentant w turnieju ABN AMRO w Rotterdamie, który przegrał z Alexandrem Bublikiem 7:6, 6:7, 5:7 i odpadł już w 1 rundzie z holenderskiej imprezy.

Mecz od początku był wyrównany ale to Polak sprawiał lepsze wrażenie od Kazacha. Grał bardzo dobrze i pewnie serwował. Udokumentowaniem przewagi Hurkacza było jego pewne zwycięstwo w tajbreku pierwszego seta (7:2). W drugim Polak utrzymywał swoje podanie, a przy stanie po 4 udało mu się przełamać rywala. Wydawało się, że nasz tenisista podtrzyma świetny bilans z Bublikiem (do tej pory miał 6:1 w H2H) i pewnie awansuje do 2 rundy. Niestety, nagle od stanu 15:0 dla „Hubiego” świetnie naoliwiona maszyna zaczęła się psuć. Polak popełnił w swoim gemie serwisowym aż 3 podwójne błędy, przegrał swoje podanie, a następnie drugiego seta w tajbreku.

Znany ze swoich nieprzewidywalnych reakcji na korcie Bublik w pewnym momencie meczu nazwał się nawet Novakiem Dźokoviciem w porównaniu do Polaka, zarzucając mu, że albo serwuje asa, albo popełnia podwójny błąd serwisowy.

Decydująca partia była bardzo wyrównana. Kazach wykorzystał jednak słabość Polaka w dziesiątym gemie i przełamał Hurkacza na 6:5. Przy serwisie rywala nasz rodak miał jeszcze dwie okazje na przełamanie, ale Bublik obronił się serwisem i wykorzystując drugą piłkę meczową mógł unieść ręce w geście triumfu. To trzecia porażka z rzędu Hurkacza, który rok temu w Rotterdamie awansował do półfinału, gdzie przegrał dopiero z późniejszym zwycięzcą Carlosem Alcarazem.

 

W meczu tenisowych pokoleń zwycięstwo dla legendy. 40-letni Stan Wawrinka pokonał zaledwie 17-letniego Thijsa Boogaarda.
Tenisista gospodarzy zajmuje w rankingu miejsca poza pierwszym tysiącem(!), a do głównej drabinki dostał się jako lucky looser z eliminacji. Dla Holendra był to debiut w glówym turnieju rangi ATP.

To była wielka chwila dla nastolatka, bo po drugiej stronie siatki stanął triumfator trzech imprez wielkoszlemowych i była trzecia rakieta świata. Szwajcar pokazał klasę a przede wszytkim ogromne doświadczenie. Ani przez moment dominacja faworyta nie była zagrożona. Od pierwszej do ostatniej piłki Wawrinka dominował na korcie i pewnie wygrał 6:3, 6:4. W walce o ćwierćfinał Helweta czeka już jednak znacznie trudniejsze zadanie. Jego rywalem będzie bowiem turniejowa dwójka, czyli Alex De Minaur.

 

Andrzej Gliniak 


Wyniki

Druga runda: 

Christopher O’Connell (Australia) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 6) 7:6(9), 6:4

Tallon Griekspoor (Holandia, 7) – Quentin Halys (Francja) 7:5, 7:6(11)

 

Pierwsza runda: 

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2) – Alexei Popyrin (Australia) 7:5, 6:3

Alexander Bublik (Kazachstan, 3) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:7(2), 7:6(1), 7:5

Karen Chaczanow (5) – Jesper De Jong (Holandia) 3:6, 6:4, 7:5

Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Arthur Rinderknech (Francja, 8) 7:5, 6:3

Stan Wawrinka (Szwajcaria) – Thijs Boogaard (Holandia) 6:3, 6:4

Guy Den Ouden (Holandia) – Marton Fucsovics (Węgry) 7:6(5), 6:1