ITF. Dobry początek tygodnia polskich reprezentantów

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac. własne, foto:

We wtorkowych rozgrywkach rangi ITF polscy tenisiści byli blisko zanotowania kompletu zwycięstw. 

Większość meczów z udziałem Polaków odbyło się w tunezyjskim Monastyrze. Turniejowa „6”, Weronika Falkowska, pewnie pokonała rywalkę z Bułgarii i awansowała do drugiej rundy turnieju. Polsko-polski duet czyli Anna Paszun i Anna Hertel zameldował się w ćwierćfinale debla po pokonaniu Margaux Maquet i Margaux Komano. Z męskich reprezentantów w Tunezji, swój mecz wygrał Tomasz Berkieta grający z Christopherem Papą z USA. Na etapie pierwszej rundy zatrzymali się natomiast Marcin Zarski i Tobiasz Sopoliński.

Do 1/4 finału awansowały Urszula Radwańska i Georgina Garcia-Perez, które w świetnym stylu pokonały duet z Francji i Liechtenstainu we francuskim Andrézieux-Bouthéon. Z kolei w znanym, egipskim kurorcie swoje deblowe spotkanie wygrała 17-letnia Inka Wawrzkiewicz grająca z Cateriną Odorizzi.


Wyniki

W15 Monastyr – I runda singla

Weronika Falkowska (Polska, 6) – Yoana Konstantinova (Bułgaria) 6:2, 6:3

W15 Monastyr – I runda debla

Anna Hertel, Anna Paszun (Polska) – Margaux Maquet, Margaux Komano (Belgia, Francja) 6:4, 6:3

W15 Szarm ej-Szejk – I runda debla

Ina Wawrzkiewicz, Caterina Odorizzi (Polska, Włochy) – Meng Yi Chen, Diva Bhatia (Chiny, Indie) 6:3, 6:7 [6], 10-2

W75 Andrézieux-Bouthéon – I runda debla

Urszula Radwańska, Georgina Garcia-Perez (Polska, Hiszpania) – Sara Cakarevic, Kathinka von Deichmann (Francja, Liechtenstein) 6:3, 6:1

M25 Monastyr – I runda debla

Tomasz Berkieta, Christopher Papa (Polska, USA, 3) – Charles Dossetter, Niklas Grunewald (Wielka Brytania, Niemcy) 6:3, 6:4

Yassine Smiej, Samir Hamza Reguig (Maroko, Algieria) – Marcin Zarski, Tobiasz Sopoliński (Polska) 6:4, 6:3

Montpellier. Hurkacz odpada w pierwszej rundzie

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Hubert Hurkacz zaliczył nieudany powrót do rywalizacji po Australian Open. Reprezentant Polski w pierwszej rundzie turnieju ATP 250 w Montpellier uległ po dwóch setach gry Martinowi Dammowi. To trzeci w karierze triumf Amerykanina przeciwko tenisiście z najlepszej „setki” światowego rankingu.

Przeciwnikiem reprezentanta Polski w pierwszym występie w turnieju ATP 250 od czerwca ubiegłego roku był 22-latek, z którym Hurkacz mierzył się po raz pierwszy w karierze. Damm trafił do turnieju poprzez kwalifikacje, w których rozgrywał niezwykle zacięte mecze. W spotkaniu o awans do głównej drabinki pokonał Clementa Tabura po dwóch godzinach i 55 minutach gry.

Jak się jednak okazało, tenisista ze Stanów Zjednoczonych nie miał problemów z regeneracją po spotkaniu z Francuzem. Od początku skutecznie stawiał opór turniejowej „siódemce”. Hurkacz miał kłopoty z grą przeciwko Dammowi, który prezentował podobny styl gry – największym atutem Amerykanina był serwis. Jednakże to zawodnik urodzony na Florydzie spisywał się lepiej przy returnie, szczególnie na początku. W piątym gemie Hurkacz musiał bronić aż trzech break pointów. Z pomocą serwisu Polakowi udało się jednak wyjść z opresji. Damm, którego ojcem jest znany Czeski tenisista, pewniej wygrywał gemy przy podaniu. 22-latek imponował agresywną postawą, która uniemożliwiała Polakowi nawiązanie walki.

W kolejnych gemach nie zobaczyliśmy jednak przełamań, przez co o wyniku pierwszej partii zadecydował tie-break. Kluczowa okazała się jago końcówka. Po minięciu z returnu Hurkacz zdobył mini-przełamanie, które dało mu prowadzenie 5-4 i dwa serwisy. Damm zdołał jednak wyjść z niekorzystnej sytuacji. Amerykanin dzięki agresywnej postawie przy returnach wygrał dwa kolejne punkty, a następnie zakończył seta przy serwisie.

Tenisista notowany na 160. miejscu w rankingu ATP w drugim secie także naciskał w gemach serwisowych Hurkacza. Polak musiał bronić się przed przełamaniem w piątym gemie – wówczas obronił break pointa. Kilka minut później Damm wypracował kolejną okazję do odebrania podania rywalowi, którą wykorzystał. Odrobienie straty przełamania przeciwko znakomicie serwującemu tego dnia Amerykaninowi wydawało się niezwykle trudnym zadaniem. 22-latek pozostał niezagrożony przy serwisie, dzięki czemu triumfował po nieco ponad półtorej godzinie gry.

Dzięki zwycięstwu Damm awansował do drugiej rundy imprezy w Montpellier. Jego kolejnym rywalem będzie Roberto Bautista Agut.


Wyniki

Pierwsza runda:

Martin Damm (USA, Q) – Hubert Hurkacz (Polska, 7) 7:6(5), 6:4

Marinko Matosevic uderza w ITIA, padły mocne słowa

/ Łukasz Duraj , źródło: Portal First Serve, foto: East News

Tenisowy świat żyje wynikami Australian Open, ale wokół dyscypliny dzieją się też inne rzeczy. O śledztwie ITIA w swojej sprawie opowiedział Marinko Matosevic.

Były australijski tenisista i trener zakończył karierę czynnego zawodnika w 2018 roku, mając 32 lata. Jak się okazuje decyzja ta nie była tylko pokłosiem kłopotów zdrowotnych. Matosevic był bowiem objęty dochodzeniem ITIA, dotyczącym stosowania tzw. niewłaściwych procedur.

W rozległym liście, przesłanym do redakcji portalu The First Serve, Australijczyk wyjaśnił kulisy spawy, uderzając przy tym w metody ITIA. W oświadczeniu czytamy:

Piszę to z ciężkim sercem, ale jasnym umysłem. Od turnieju w Rzymie w 2024 roku toczyło się śledztwo ITIA w sprawie zastosowania przeze mnie tak zwanej Niedozwolonej Procedury.

– Przyznaję, że fakt tego rodzaju miał miejsce, choć ITIA nie przedstawiła na to żadnych dowodów. Robię to, by pokazać, jak skorumpowane są ich metody i jak śmieszne były inne zarzuty, jakie mi stawiano.

– Z powodu dużych problemów zdrowotnych z roku 2017, zdecydowałem się na desperacki krok. W 2018 roku dokonałem w Meksyku transfuzji krwi. Postępek ten od początku uznałem za obrzydliwy, więc niedługo potem ogłosiłem zakończenie kariery sportowej. Zrozumiałem, jak bezmyślnie się zachowałem i jak bezcenne jest życie. Nie byłem potem zaangażowany w profesjonalny tenis przez trzy lata.

Piszę ten list, by ostrzec innych sportowców. Nie róbcie rzeczy, którymi możecie narazić swoje zdrowie. Życie ma się także poza sportem i nie warto ryzykować. Równie ważnym celem jest jednak podkreślenie jak niesprawiedliwe i skorumpowane są metody ITIA.

– Oni mi grozili i odebrali mi telefon, aby przeglądać w nim nawet pięcioletnie wiadomości i na ich podstawie stawiać zarzuty. Ich reguły postępowania są niejasne i naginają je tak, by pasowały im do końcowej tezy. Nie ma tam moralności i legalności.

– Stawiano mi także idiotyczny zarzut „współudziału”, który oparto na starych SMS-ach. Posługiwano się przy tym mglistymi pojęciami, takimi jak „intencja”. Przeszedłem ten proces od początku do końca i rozmawiałem z innymi, którzy także musieli współpracować z ITIA. Wniosek jest taki, że ten system powinien zostać opracowany od nowa. Gracze mają siłę i razem mogą naprawdę wiele zmienić. Ja sam nie zamierzam udać się na kolejne przesłuchania i nie będę już komunikował się z ITIA. Prawda nas wyzwoli – podsumował Matosevic.

Po zakończeniu kariery tenisisty Marinko Matosevic był między innymi trenerem Jordana Thompsona i Chrisa O’Connella.