Puchar Davisa. Wielka Brytania prowadzi z Norwegią po pierwszym dniu rywalizacji

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

W Oslo zainaugurowano tegoroczną rywalizację w Pucharze Davisa. Pierwszy dzień zmagań Norwegów z Brytyjczykami zakończył się dwoma zwycięstwami przyjezdnych – mecze wygrywali Jack Draper i Cameron Norrie. Tenisiści z Wielkiej Brytanii są więc o jeden krok od znalezienia się w drugiej rundzie kwalifikacji do listopadowych finałów.

Gospodarze zostali wyraźnie osłabieni przed startem rywalizacji. Pierwotnie liderem Skandynawów był bowiem Casper Ruud. Jednakże na nieco ponad 24 godziny przed startem meczu okazało się, że Norweg wycofał się ze startu. Pod jego nieobecność do gry w meczach singlowych wyznaczono Victora Durasovica, który w pierwszym meczu zmierzył się z Jackiem Draperem. Trzynasty tenisista światowego rankingu w ostatnim czasie zmagał się z kontuzjami. Występ w Oslo był jego pierwszym występem od US Open. Dyspozycja Brytyjczyka stała więc pod znakiem zapytania. Mimo tego był wyraźnym faworytem pojedynku z rywalem notowanym o 300 lokat rankingowych niżej.

24-latek szybko jednak rozwiał wątpliwości dotyczące jego formy. Draper Dwukrotnie przełamał Durasovica w pierwszym secie, oddając przeciwnikowi zaledwie dwa gemy. Druga odsłona meczu zakończyła się identycznym wynikiem, dzięki czemu w ekspresowym tempie (spotkanie trwało godzinę i jedną minutę) Brytyjczycy wyszli na prowadzenie.

Drugie spotkanie singlowe zapowiadało się jako bardziej wyrównane. Za faworyta do zwycięstwa uchodził Cameron Norrie, lecz jego rywalem był Nicolai Budkov Kjaer – 19-letnia nadzieja norweskiego tenisa, mistrz juniorskiego Wimbledonu 2024. Reprezentant gospodarzy długo stawiał opór bardziej doświadczonemu przeciwnikowi, lecz ostatecznie został przełamany w dziewiątym gemie. Po wyjściu na prowadzenie Brytyjczyk bez problemów zakończył seta przy serwisie. Druga partia byłą bardziej zacięta. Panowie rozpoczęli ją od pewnej postawie przy serwisie, lecz w czwartym gemie, po grze na przewagi, Budkov Kjaer znalazł drogę do odebrania podania przeciwnikowi. Tym samym 19-latek wprawił miejscową publiczność w stan ekstazy.

Reprezentant Gospodarzy zaczął jednak płacić za wysiłek w długim czwartym gemie. Po wyjściu na prowadzenie 4:1 Budkov Kjaer nie był w stanie wygrać gema serwisowego. Norrie najpierw odrobił stratę, po czym ponownie przełamał, wychodząc na prowadzenie 5:4. Następnie, po obronionym break poincie, Brytyjczyk wykorzystał pierwszego meczbola i zakończył spotkanie.

Drużynie gości brakuje już tylko jednego zwycięstwa do awansu. Brytyjczycy miejsce we wrześniowych kwalifikacjach mogą zapewnić sobie już po meczu deblowym. Drugi dzień zmagań w Oslo o godzinie 16:00 otworzy bowiem starcie, w którym zmierzą się pary Glaspool/Cash oraz Durasovic/Hellum-Lilleengen.

W piątek będziemy mogli oglądać łącznie aż sześć meczów elity Pucharu Davisa. Tego dnia zostanie także rozpoczęta rywalizacja w meczach: Peru-Niemcy, Kanada-Brazylia, Japonia-Austria, Chorwacja-Dania oraz Chile-Serbia.


Wyniki

Po dniu 1.

Wielka Brytania – Norwegia 2-0

Jack Draper – Victor Durasovic 6:2, 6:2

Cameron Norrie – Nicolai Budkov Kjaer 6:4, 6:4

Kluż-Napoka. Koniec przygody Mai Chwalińskiej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Czwartek był ostatnim dniem turnieju WTA 250 w Kluż-Napoce dla Mai Chwalińskiej. Polka, która w Rumunii rywalizowała zarówno w singlu jak i w deblu, zakończyła swe występy na meczach 1/4 finału.

Po pięciu wygranych meczach z rzędu polska tenisistka ostatecznie spotkała taką, która okazała się lepsza od Bielszczanki. W meczu, którego stawką było miejsce w półfinale Maja Chwalińska przegrała z najwyżej rozstawioną w imprezie Emmą Raducanu.

Pierwszy set przebiegł pod dyktando Brytyjki. Mistrzyni US Open 2021 w ciągu 25 minut wygrała sześć gemów, trzykrotnie odbierając podanie Polce, a samemu ani razu nie musząc bronić się przed przełamaniem. Druga odsłona była nieco bardziej wyrównana. W sumie panie trzykrotnie odbierały sobie serwis. O jedno przełamanie lepsza była tenisistka z Wysp Brytyjskich i to ona zameldowała się w 1/2 finału singla turnieju w rumuńskiej Kluż-Napoce.

Po regulaminowym odpoczynku Maja Chwalińska jeszcze raz wyszła na kort. Tym razem razem z Kają Juvan polska zawodniczka stawiły czoła wyżej notowanym Kamili Rachimovej oraz Sarze Sorribes Tormo. Rozstawione z numerem trzecim rywalki wywiązały się z roli faworytek i w dwóch setach zakończyły występ polsko-słoweńskiego duetu.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Emma Raducanu (Polska, 1) – Maja Chwalińska (Polska, Q) 6:0, 6:4

Ćwierćfinał debla:

K. Rachimova, S. Sorribes Tormo (Uzbekistan, Hiszpania, 3) – M. Chwalinska, K. Juvan (Polska, Słowenia) 6:2, 6:3

Billie Jean King Cup. Mecz Polska – Ukraina odbędzie się u nas

/ Ksawery Styka , źródło: https://www.pzt.pl/3_154_18107/billie-jean-king-cup-zagramy-z-ukraina-w-polsce!.asp, foto: Kamil Szpilski

W połowie stycznia zostały wylosowane pary ostatniego etapu kwalifikacji do turnieju finałowego Billie Jean King Cup w chińskim Shenzhen. Reprezentacja Polski trafiła na Ukrainki i to właśnie one miały być gospodarzami kwietniowego starcia. Dzięki dobrej współpracy obu federacji uzgodniono, że mecz będzie miał miejsce w naszym kraju. 

“Cieszę się, że do tego meczu dojdzie w Polsce, bo to kolejna okazja, aby kibice w naszym kraju zobaczyli tenis na wysokim poziomie. Dziękujemy Ukraińcom, że zgodzili się na rozwiązanie, które daje szansę występu przy pełnych trybunach. Postaramy się wspólnie stworzyć fajne widowisko” – mówił kapitan naszej drużyny Dawid Celt. Chyba każdy przyzna mu rację, ponieważ po tenisowych emocjach w Radomiu czy Gorzowie Wielkopolskim polscy kibice z pewnością liczyli na kolejne. Poza tym Polski Związek Tenisowy organizował także rozgrywki Pucharu Davisa, podczas których nasi tenisiści podejmowali reprezentantów Wielkiej Brytanii. 

Ale dlaczego w ogóle doszło do zmiany lokalizacji polsko-ukraińskiego pojedynku? Na ten temat wypowiedział się sam prezes PZT Dariusz Łukaszewski: “Już w dniu losowania, kiedy poznaliśmy rywala, rozpoczęliśmy rozmowy. Przebiegły sprawnie, bo mamy z ukraińską federacją oraz prezesem Jewgienijem Żukinem bardzo dobre relacje. Zmianę gospodarza musiała jeszcze zatwierdzić Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF), formalności trwały kilka dni. Teraz możemy oficjalnie przekazać, że po udanych turniejach Billie Jean King Cup w Radomiu i Gorzowie Wielkopolskim oraz meczu Pucharu Davisa w Gdyni wielki tenis znów zagości w naszym kraju.” 

“To dowód dobrych relacji między naszymi federacjami” – podsumował prezes Łukaszewski w oficjalnym komunikacie na stronie Polskiego Związku Tenisowego. 

Dokładne miejsce kwietniowego spotkania mamy poznać oficjalnie w przyszłym tygodniu (na pewno do 16 lutego, ponieważ wtedy upływa termin zgłoszeń). Stawką kwietniowego Billie Jean King Cup Qualifiers będzie awans do finałów, które odbędą się w dniach 21-27 września w Shenzhen. 

ATP Challenger Tour. Zmienne szczęście polskich deblistów

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Tydzień po Australian Open jest bardzo pracowity dla polskich zawodników. W środę dwóch z nich pokazywało swoje umiejętności w turniejach rangi Challenger.

Polaka w akcji mogli zobaczyć kibice, którzy wybrali się na twarde korty na Teneryfie. Właśnie tam w zawodach gry podwójnej swoich sił próbował Filip Peliwo (na zdj.). 32-latek połączył siły z Amerykaninem Dalim Blanchem, ale ich wspólna przygoda nie trwała długo. Duet uległ w dwóch setach Marcowi-Andrei Hueslerowi i Stefano Travaglii. Szwajcar i Włoch triumfowali z wynikiem 6:4 6:2.

Zdecydowanie lepiej spisali się Piotr Pawlak i Alex Martinez. We włoskim Cesenatico Polak i Hiszpan łatwo pokonali duet gospodarzy – Fonio / Oradini. Co ciekawe obaj reprezentanci Italii nosili imię Giovanni. W kolejnej rundzie zwycięzcy zagrają z – najwyżej rozstawionymi – G. Riccą i M. Veldheerem.

Pozytywnych akcentów z udziałem naszych graczy mogło być więcej, ale do rywalizacji na Teneryfie nie stanęli ostatecznie Filip Pieczonka i Szymon Kielan. Para, która miała być rozstawiona z numerem dwa, została w drabince zastąpiona przez duet z listy rezerwowej.

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Teneryfa (pierwsza runda deblu mężczyzn):

M. Huesler (Szwajcaria) / S. Travaglia (Włochy) – F . Peliwo / D. Blanch (USA) 6:4 6:2

Cesenatico (pierwsza debla runda mężczyzn):

P. Pawlak / A. Martinez (Hiszpania) – G. Fonio (Włochy) / G. Oradini (Włochy) 6:2 6:3

Montpellier. Wawrinka z awansem do drugiej rundy, Mannarino wygrywa po obronie piłek meczowych

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W Montpellier odbywa się jedyny w tym tygodniu turniej ATP. Na francuskich kortach rywalizuje m.in. Stan Wawrinka, który w swoim pierwszym meczu wyeliminował znacznie młodszego przeciwnika. Ponadto, trzeciego dnia zmagań z imprezy odpadło dwóch rozstawionych tenisistów.

Po pożegnaniu się z kibicami w Australii, kolejnym przystankiem Stana Wawrinki w jego ostatnim sezonie w karierze są zawody w południowej Francji. Szwajcar otrzymał od organizatorów „dziką kartę” i na inaugurację zmagań pokonał o 18 lat młodszego Hamada Medźedovicia. 40-latek z Lozanny w pierwszym secie oddalił trzy break-pointy wypracowane przez Serba, by w tie-breaku zatriumfować do trzech. W drugiej odsłonie okazał się z kolei lepszy o jedno przełamanie i tym samym odniósł czwartą wygraną w głównym cyklu rozgrywek w tym roku. Dzięki temu już wyrównał liczbę zwycięstw odniesioną w całym ubiegłym sezonie. O odniesienie kolejnego w Montpellier będzie mu już jednak znacznie trudniej, gdyż zmierzy się z broniącym tytułu i rozstawionym z „jedynką” Felixem Augerem-Aliassimem.

Chwilę później przed miejscowymi kibicami zaprezentował się gracz z zupełnie innego tenisowego pokolenia – Moise Kouame. Trenowany przez Richarda Gasqueta 16-latek, po przejściu kwalifikacji, zadebiutował w fazie głównej turnieju ATP w potyczce z ubiegłorocznym finalistą, Aleksandarem Kovacevicem. Młody Francuz efektownie zaprezentował się w pierwszej partii, wygrywając ją po tie-breaku. W kolejnych dwóch setach opadł jednak nieco z sił, z czego solidny Amerykanin skrzętnie skorzystał, zwyciężając w nich z wyraźną przewagą. Do drugiej rundy awansował także Luca Nardi, który wyeliminował Nikołoza Basilaszwiliego wynikiem 6:3, 6:3.

W środę rozegrano także trzy spotkania kolejnej fazy turnieju. W najciekawszym z nich z punktu widzenia gospodarzy, który okazał się również najdłuższą i najbardziej zaciętą batalią całego dnia, Adrian Mannarino pokonał Ugo Humberta. Oznaczonemu „piątką” młodszemu z Francuzów nie pomogło posłanie aż 23 asów serwisowych i fakt, iż w decydującej partii przy stanie 5:4 i serwisie rywala miał trzy piłki meczowe. Mannarino zdołał wyjść z tarapatów, a niedługo później rozstrzygnął na swoją korzyść rozgrywkę tie-breakową.

W ćwierćfinale przyjdzie mu się zmierzyć z kolejnym ze swoich rodaków i debiutującym na tym szczeblu imprezy ATP, Arthurem Geą. Występujący z „dziką kartą” 21-latek zanotował już drugie w tym tygodniu zwycięstwo po kreczu swojego oponenta. Wcześniej meczu z nim nie był w stanie dokończyć Giovanni Mpetshi Perricard, a tym razem, z powodu kontuzji kolana, w drugim secie z gry zrezygnował Tomasz Machacz.

Kolejną wygraną w turnieju zapisał też na swoim koncie pogromca Huberta Hurkacza z pierwszej rundy, Martin Damm. Amerykański kwalifikant w zaledwie 55 minut rozprawił się 6:1, 6:3 z finalistą tej imprezy sprzed pięciu lat, Roberto Bautistą Agutem. 22-latek z Bradenton ponownie imponował dyspozycją serwisową, tracąc w całym spotkaniu tylko siedem punktów w gemach przy własnym podaniu. Podobnie jak Gea, wystąpi teraz po raz pierwszy w najlepszej „ósemce” zawodów ATP. Swojego następnego przeciwnika pozna po zakończeniu wewnątrzwłoskiego starcia między Lucą Nardim, a Flavio Cobollim.


Wyniki

Pierwsza runda gry pojedynczej:

Aleksandar Kovacevic (USA, 8) – Moise Kouame (Francja, Q) 6:7(5), 6:2, 6:2

Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) – Hamad Medźedović (Serbia) 7:6(3), 6:4

Luca Nardi (Włochy) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja) 6:3, 6:3

Druga runda gry pojedynczej:

Arthur Gea (Francja, WC) – Tomasz Machacz (Czechy, 3) 6:3, 4:5 i krecz

Adrian Mannarino (Francja) – Ugo Humbert (Francja, 5) 6:7, 6:3, 7:6(4)

Martin Damm (USA, Q) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:1, 6:3