Wimbledon. Kenin sprawczynią pierwszej sensacji, Switolina lepsza od Williams
W poniedziałek rozegrane zostały pierwsze spotkania tegorocznej edycji londyńskiej imprezy w turnieju pań. Udanie rywalizacje zainaugurowały Jessica Pegula, Caroline Garcia oraz Elina Switolina, która pokonała Venus Williams. Dużą niespodziankę sprawiła Sofia Kenin, która wyeliminowała Coco Gauff.
Spotkanie lepiej rozpoczęła wracająca do formy mistrzyni Australian Open z 2020 roku, która odebrała podanie młodszej rodaczce już w trzecim gemie. Jak się później okazało, to wystarczył jej to do zwycięstwa w pierwszym secie. W drugiej partii Kenin wyrównała z 0:3 na 3:3, ale w końcówce decydującego „breaka” zdobyła turniejowa „siódemka”, która wyrównała stan rywalizacji. Decydującą odsłonę meczu starsza z Amerykanek rozpoczęła od przełamania. Gauff w czwartym gemie miał trzy okazje, żeby odrobić stratę, ale żadnej nie wykorzystała. W siódmym gemie niżej sklasyfikowana z tenisistek po raz kolejny odebrała podanie rywalce, a chwilę później wykorzystała atut własnego podania i przy pierwszej piłce meczowej zakończyła spotkanie po trochę ponad dwóch godzinach gry.
– Wiedziałam, że po trzech meczach wygranych w kwalifikacjach ona na pewno będzie miała dużo pewności siebie. Ona w przeszłości udowodniła, że jest bardzo dobra tenisistką, a takie osoby zawsze mogą wrócić na swój najwyższy poziom. Ona wciąż jest młodą zawodniczką i jeśli będzie grała tak jak dzisiaj, to szybko odbuduje rankingu. Wydaje mi się, że za mało nakładałam na nią presji. Byłam zbyt pasywna, a ona potrafi agresywnie zagrać, szczególnie z backhandowej strony – wyjaśniła po meczu przyczyny porażki Gauff.
W poniedziałek spore zainteresowanie kibiców z pewności wzbudzało starcie Eliny Switoliny z Venus Williams. Amerykanka dobrze rozpoczęła spotkanie i jako pierwsza zdobyła „breaka”. Niestety przy wyniku 2:0 poślizgnęła się i upadła na kort. Musiała skorzystać z pomocy medycznej. Wróciła na kort, ale było widać, że ma problemy z poruszaniem się. Ukrainka z 0:2 wyszła na 4:2 i utrzymała przewagę przełamanie już do końca seta. W drugiej odsłonie meczu reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów od początku miała inicjatywę. Williams do końca próbowała walczyć i z 1:5 zbliżyła się na 3:5, ale rywalka na więcej już jej nie pozwoliła.
– W tym momencie na pewno nie jest mi do śmiechu – przyznała po meczu siedmiokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. – Czułam, że przyjechałam tu w naprawdę dobrej formie i świetnie zaczęłam ten mecz. To jest naprawdę trudne, bo miałam już tyle kontuzji i nie było mnie w tourze przez naprawdę długi czas. Na pewno nie chciałam upaść w ten sposób, ale w tej sytuacji nie mogłam nie zrobić. Po prostu ruszyłam do piłki. Takie rzeczy trudno jest przetrawić psychicznie i fizycznie.
Elina Switlona zmierzy się teraz z Elise Mertens, która w dwóch setach pokonała Viktorię Hruncakovą.
Miejsce w drugiej rundzie Wimbledonu zapewniły sobie także Jessica Pegula, Caroline Garcia, Daria Kasatkina, Weronika Kudermetowa, Belinda Bencic, Wiktoria Azarenka, Petra Martić oraz Marie Bouzkova.
Oprócz Coco Gauff z turniejem pożegnały się również rozstawione Ludmiła Samsonowa, Qinwen Zheng oraz Mayar Sherif.
Kolejne rywalki znają już Iga Świątek i Magda Linette. Liderka światowego rankingu zmierzy się teraz z Sarą Sorribes Tormo, która oddała tylko cztery gemy Martinie Trevisan. Z kolei poznanianka zagra z Barborą Strycovą. Doświadczona Czeszka tylko w drugim secie miała problemy z pokonaniem Maryny Zanevskiej.
Wyniki
Pierwsza runda singla
Jessica Pegula (USA, 4) – Lauren Davis (USA) 6:2, 6:7(8), 6:3
Caroline Garcia (Francja, 5) – Katie Volynets (USA) 6:4, 6:3
Sofia Kenin (USA, Q) – Coco Gauff (USA, 7) 6:4, 4:6, 6:2
Daria Kasatkina (11) – Caroline Dolehide (USA) 6:1, 6:4
Weronika Kudermetowa (12) – Kaia Kanepi (Estonia) 7:6(4), 6:4
Belinda Bencić (Szwajcaria, 14) – Katie Swan (Wielka Brytania, WC) 7:5, 6:2
Ana Bogdan (Rumunia) – Ludmiła Samsonowa (15) 7:6(1), 7:6(4)
Wiktoria Azarenka (19) – Yue Yuan (Chiny, Q) 6:4, 5:7, 6:4
Katerina Siniakova (Czechy) – Qinwen Zheng (Chiny, 24) 6:3, 7:5
Elise Mertens (Belgia, 28) – Viktoria Hruncakova (Słowacja, Q) 7:6(2), 6:2
Petra Martić (Chorwacja, 30) – Linda Fruhvirtova (Czechy) 7:5, 6:7(5), 4:1 i krecz
Rebeca Masarova (Hiszpania) – Mayar Sherif (Egipt, 31) 7:5, 3:6, 7:6(6)
Marie Bouzkova (Czechy, 32) – Simona Waltet (Szwajcaria, Q) 6:1, 6:4
Cristina Bucsa (Hiszpania) – Kamilla Rachimowa 6:3, 4:6, 7:6(9)
Alycia Parks (USA) – Anna-Lena Friedsam (Niemcy) 6:4, 6:3
Nadia Podoroska (Argentyna) – Tereza Martincova (Czechy) 3:6, 7:6(5), 6:4
Diane Parry (Francja) – Harriet Dart (Wielka Brytania, WC) 6:7(4), 6:0, 6:4
Łesia Curenko (Ukraina) – Claire Liu (USA) 6:3, 3:6, 6:4
Leylah Fernandez (Kanada) – Kateryna Baindl (Ukraina) 6:4, 4:6, 6:4
Marketa Vondrousova (Czechy) – Peyton Stearns (USA) 6:2, 7:5
Xinyu Wang (Chiny) – Storm Hunter (Australia, Q) 6:3, 6:1
Jodie Burrage (Wielka Brytania, WC) – Caty McNally (USA) 6:1, 6:3
Elina Switolina (Ukraina, WC) – Venus Williams (USA, WC) 6:4, 6:3
Barbora Strycova (Czechy) – Maryna Zanievska (Belgia) 6:1, 7:5
Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) – Martina Trevisan (Włochy) 6:3, 6:1



