Wimbledon. Rybakina zdała test w meczu pierwszej rundy

/ Łukasz Duraj , źródło: www. wimbledon.com, foto:

Wtorkowe zmagania na centralnym korcie Wimbledonu otworzył mecz Jeleny Rybakiny i Shelby Rogers. Obrończyni tytułu poprawiła się po przegranym pierwszym secie i awansowała do drugiej rundy.

Przed odbiciem pierwszej piłki starcie Kazaszki i Amerykanki zapowiadało się na bardziej wyrównane niż wskazywałyby rankingi obu zawodniczek (odpowiednio 3 i 49 miejsce w zestawieniu WTA). Za taką oceną przemawiał między innymi bilans ich bezpośrednich pojedynków, w którym Rybakina prowadziła tylko nieznacznie – 3-2.

Co ważne, trzy z ich pięciu starć odbyły się na trawie, a Shelby wygrała jedno z nich. Stało się to podczas zeszłorocznego turnieju Libema Open, a Jelena wywalczyła w tamtym meczu tylko sześć gemów. Wcześniejsze potyczki z 2021 roku, które miały miejsce w Berlinie i na Wimbledonie, padły jednak łupem Kazaszki.

Innym atutem Rogers mogła być jej umiejętność gry z najlepszymi tenisistkami świata. Choć reprezentantka USA nigdy nie osiągnęła nawet półfinału wielkoszlemowego i nie wygrała turnieju WTA, ma na koncie zwycięstwa nad Ashleigh Barty, Sereną Williams, Petrą Kvitową czy Simoną Halep.

Ważnym czynnikiem, potencjalnie utrudniającym poczynania turniejowej „trójki”, mogły być także jej ostatnie – przeciętne – starty. Rybakina rozegrała zaledwie dwa mecze na nawierzchni trawiastej i przyznawała, że wciąż odczuwa skutki infekcji, która wykluczyła ją z Rolanda Garrosa.

Pamiętając o tym fakcie, należy podkreślić, iż w tym roku Rogers również nie miała wielu okazji, by przywyknąć do trawy. 30-latka zaliczyła na tym podłożu tylko jeden mecz, w którym pokonała ją Camila Osorio.

Pierwszy gem spotkania przyniósł przełamanie podania Rybakiny. Kazaszka popełniała w nim proste błędy, a ponadto jej rywalka zagrała dwa dobre, głębokie returny. Chwilę potem Amerykanka pewnie obroniła serwis i powiększyła przewagę, osiągając wynik 2:0.

Okazja na odrobienie strat pojawiła się już w czwartym gemie, ale Jelena jej nie wykorzystała. W tej fazie meczu dominowały krótkie akcje, a obie panie starały się szybko zdobywać punkty. Nieco słabiej prezentowała się zawodniczka z Moskwy, która utrzymywała się w grze dzięki sile serwisu. Choć na początku seta wyżej klasyfikowana tenisistka trafiała pierwszym podaniem ze skutecznością lekko powyżej 50%, dopisała dwa gemy przy swoim podaniu.

Delikatne kłopoty pojawiły się za to u Rogers, ale ostatecznie udało jej się obronić i utrzymać korzystny rezultat 4:2. Kolejna próba serwisowa Shelby także wypadła pomyślnie, a to oznaczało, że do zamknięcia partii brakowało jej już bardzo niewiele. Jednocześnie tenisistka z Karoliny Południowej musiała zachować czujność. Rybakina coraz lepiej czytała jej serwis, a w omawianym gemie była w stanie zagrać dwa zwycięskie returny.

Mimo tego ożywienia w grze, Kazaszka nie zdołała zagrozić Rogers. Reprezentantka USA nie dała jej szans i pewnie zakończyła pierwszą partię wynikiem 6:4.

Pierwszym ważnym momentem drugiego seta był zacięty gem przy podaniu Rogers. Amerykanka popełniła w nim dwa podwójne błędy serwisowe, a Rybakina wyczuła swoją szansę i dołożyła do słabości przeciwniczki dobrą grę własną. Kombinacja ta przyniosła przełamanie, które chwilę potem zostało potwierdzone przez Jelenę w polu serwisowym.

Kolejne dwa gemy także padły łupem obrończyni tytułu. 24-latka poczuła się pewniej i wywierała na rywalkę dużą presję. Z drugiej strony można było wyczuć, że Rogers przygasła i przestała radzić sobie z dynamiką, jaką proponowała Kazaszka. Ostatecznie set skończył się wynikiem 6:1, a Rybakina wyglądała na faworytkę decydującej partii.

Ostatni set zaczął się od przełamania na korzyść turniejowej „trójki”. Jelena wygrała podanie rywalki do 15, a potem pewnie potwierdziła swoją przewagę. Dystans między zawodniczkami utrzymał się także po kolejnych czterech gemach. Rybakina znakomicie serwowała i pewnie prowadziła 4:2,

W końcowej fazie meczu Kazaszka jeszcze przyspieszyła i wywalczyła kolejnego „brejka”. Pozostało jej zatem zamknąć spotkanie przy własnym podaniu, co uczyniła bez kłopotów.

Rywalką Rybakiny w drugiej rundzie będzie zwyciężczyni pojedynku między Alize Cornet i Nao Hibino. Nie wiadomo jeszcze, kiedy nastąpi rozstrzygnięcie tej rywalizacji, bo plan gier drugiego dnia Wimbledonu został storpedowany przez intensywny deszcz.


Wyniki

 

Wimbledon (pierwsza runda kobiet):

J. Rybakina (Kazachstan, 3) – S. Rogers (USA) 4:6 6:1 6:2