Wimbledon. Sabalenka i Rybakina trzymają się mocno, problemy ubiegłorocznej finalistki

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

W sobotę bez większych problemów awans do najlepszej szesnastki londyńskiej imprezy zapewniły sobie najgroźniejsze rywalki Igi Świątek w tym sezonie, Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Zdecydowanie ciężej na zwycięstwo musiała zapracować Ons Jabeur.

Tunezyjce, która w zeszłym roku dotarła do finału, trudne warunki postawiła Bianca Andreescu. W pierwszej partii o jedno przełamanie lepsza była Kanadyjka, ale w drugiej z taką samą przewagą zwyciężyła turniejowa „szóstka”. W decydującej odsłonie meczu jako pierwsza podanie rywalce na 3:1 odebrała reprezentantka Kraju Klonowego Liścia. Jabeur błyskawicznie odrobiła jednak stratę. Mistrzyni US Open z 2019 roku mogła ponownie wyjść na prowadzenie z przewagą przełamania, ale w szóstym gemie nie wykorzystała dwóch „breakpointów”. Końcówka meczu zdecydowanie należała do tenisistki z Afryki, która od stanu 3:4 nie straciła już ani jednego gema i po godzinie i 48 minutach gry mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Ons Jabeur zmierzy się teraz z Petrą Kvitovą. Czeszka zakończyła wspaniałą przygodę na kortach All England Club Nataliji Stevanović.

W sobotę miejsce w najlepszej szesnastce turnieju najszybciej zapewniła sobie Rybakina. Obrończyni tytułu potrzebowała zaledwie 57 minut, żeby odprawić Katie Boulter. Jej kolejną rywalką będzie Beatriz Haddad Maia, która również w bardzo przekonujący sposób poradziła sobie z Soraną Cirsteą.

Bez większych problemów awans wywalczyła również Sabalenka, która straciła pięć gemów w spotkaniu z Anną Blinkową. Białorusinkę w kolejnej rundzie czeka trudne zadanie. O miejsce w ćwierćfinale zagra z Jekateriną Aleksandrową, która również bez straty seta pokonała Dalmę Galfi. Rosjanka w bilansie spotkań prowadzi z wiceliderką światowego rankingu 3:2. – To bardzo agresywna zawodniczka. Bardzo płaskie, szybkie piłki nadlatują z jej strony. Dobrze się rusza po korcie i serwuje. Uderza bardzo czysto w piłkę. Jest naprawdę trudną rywalką – przyznała mistrzyni Australian Open.

Do czwartej rundy awansowała Madison Keys. Amerykanka jako jedyna nie zna jeszcze swojej kolejnej przeciwniczki. Mirra Andrejewa i Anastazja Potapowa z powodu przerw związanych z deszczem nie zdążyły rozegrać swojego pojedynku.


Wyniki

Trzecia runda singla

Aryna Sabalenka (2) – Anna Blinkowa 6:2, 6:3

Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) – Katie Boulter (Wielka Brytania, WC) 6:1, 6:1

Ons Jabeur (Tunezja, 6) – Bianca Andreescu (Kanada) 3:6, 6:3, 6:4

Petra Kvitova (Czechy, 9) – Natalija Stevanović (Serbia, Q) 6:3, 7:5

Beatriz Haddad Maia (Brazylia, 13) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:2, 6:2

Jekaterina Aleksandrowa (21) – Dalma Galfi (Węgry) 6:0, 6:4

Madison Keys (USA, 25) – Marta Kostiuk (Ukraina) 6:4, 6:1