WTA. Oleksandra Olijnykowa wyjaśnia, dlaczego nie podała dłoni węgierskiej rywalce

/ Łukasz Duraj , źródło: Portal X, foto: East News

Wojna w Ukrainie ma wpływ na kortową etykietę. Zawodniczki i zawodnicy z tego kraju nie wymieniają tradycyjnego uścisku dłoni z Rosjanami, ale tym razem Ukrainka odmówiła tego gestu tenisistce z innego państwa.

Opisywana sytuacja miała miejsce podczas turnieju rangi WTA 250 w Klużu-Napoce. W 1/8 finału tych zawodów Oleksandra Olijnykowa mierzyła z Węgierką Anną Bondar. Reprezentantka Ukrainy nie zrobiła sobie z rywalką zdjęcia a po – wygranym – meczu nie podała jej ręki.

Swoje zachowanie tenisistka objaśniła potem w obszernym oświadczeniu, które publikujemy poniżej:

W 2022 roku Anna Bondar wzięła udział w turnieju pokazowym, organizowanym w Rosji. Impreza ta odbyła się w atmosferze lekceważenia międzynarodowych sankcji i była sponsorowana przez Gazprom, który otwarcie wspiera rosyjską machinę wojenną. Dzięki pieniądzom tej firmy Rosja morduje naszych braci, mężów i ojców, którzy bronią naszej ojczyzny przed agresją.

– Ci, którzy przyjeżdżają do Rosji i biorą od Gazpromu pieniądze, pokazują, gdzie stoją pod względem moralnym. To tak, jakby ktoś wziął udział w zawodach, organizowanych przez III Rzeszę w 1941 roku i przyjął zapłatę w formie biżuterii, którą kaci ukradli ofiarom obozów zagłady.

– Chodzi tu o zwykłą ludzką godność i wartości. Nie mogę tego ignorować i inni też nie powinni. Dopuszczam możliwość, że Anna popełniła błąd i jeśli publicznie przeprosi naród ukraiński i potępi Władimira Putina, mogę uścisnąć jej rękę. Jestem też gotowa na współpracę z WTA, prowadzącą do tego, by nasz sport był chroniony przed sytuacjami, w których nasze najważniejsze wartości są zagrożone i podważone . Tenis nie istnieje poza człowieczeństwem i – jeśli ktoś postępuje nieludzko – musimy skutecznie na to odpowiedzieć.

Oleksandra Olijnykowa pokonała Annę Bondar 6:4 6:4.