Puchar Davisa. Brytyjczycy z awansem, zacięte mecze w Japonii i Chorwacji

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Wielka Brytania została pierwszą reprezentacją, która zagra w drugiej rundzie kwalifikacji do turnieju finałowego Pucharu Davisa! Drugiego dnia meczu w Oslo drużyna gości nie dała Norwegom nadziei na spektakularny powrót, zgarniając komplet zwycięstw. W piątek rywalizację w kwalifikacjach rozpoczęło także sześć innych ekip.

Brytyjczycy prowadzili 2-0 po pierwszym dniu zmagań w stolicy Norwegii, po czwartkowych zwycięstwach Jacka Drapera i Camerona Norrie. Piątkowe gry zainaugurowali natomiast debliści. Aby utrzymać szanse gospodarzy na zwycięstwo, Victor Durasovic i Nicolai Budkov Kjaer musieli pokonać Juliana Casha oraz Lloyda Glasspoola. Para będąca w przeszłości liderami rankingu deblistów nie miała problemów z wygraniem pierwszego seta, zwyciężając 6:2. W kolejnej odsłonie spotkania identycznym rezultatem lepsi okazali się natomiast Norwegowie, przez co o wyniku zadecydowała trzecie partia.

Była ona zdecydowanie najbardziej wyrównana – rozstrzygnęła się dopiero w tie-breaku. Dogrywka zakończyła się zwycięstwem Casha i Glasspoola wynikiem 7-5. Taki rezultat zagwarantował reprezentantom Wielkiej Brytanii udział we wrześniowych kwalifikacjach.

Dzięki temu na czwartym meczu, który musiał się odbyć, nie ciążył ciężar wyniku. W związku z tym przyjezdni wystawili do gry Jacoba Fearnley’ego, który po super tie-breaku (rozegranym zamiast trzeciego seta) pokonał Nicolaia Budkova Kjaera.

Piątek był dniem, w którym rozpoczęły się także rywalizacje Japończyków z Austriakami, Niemców z Peruwiańczykami oraz Chorwatów z Duńczykami. W trakcie całego dnia oglądaliśmy tylko jedno trzysetowe starcie, w którym Dino Prizmić pokonał Augusta Holmgrena. Wcześniej zwycięstwo nad Matejem Dodigiem odniósł natomiast Elmer Moller. Dzięki temu po pierwszym dniu starcia w Varazdinie utrzymuje się remis 1-1. Identycznym rezultatem zakończyły się piątkowe gry w Tokio, gdzie najpierw Yosuke Watanuki pokonał Sebastiana Ofnera, a później Jurij Rodionov okazał się lepszy od Shintaro Mochizukiego. O jeden krok od awansu do kolejnej fazy są natomiast Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi po zwycięstwach Yannika Hanfmanna i Jana-Lennarda Struffa prowadzą z Peruwiańczykami 2-0.

W sobotę poznamy kolejne trzy reprezentacje, które we wrześniu zagrają o miejsce w turnieju finałowym Pucharu Davisa. Ten dzień będzie nie lada gratką dla fanów reprezentacyjnego tenisa, bowiem rywalizację w pierwszej rundzie kwalifikacji rozpocznie aż osiemnaście kolejnych drużyn.


Wyniki

Po dniu 2.

Wielka Bytania – Norwegia 4-0

J. Cash, L. Glasspool – V. Durasovic, N. Budkov Kjaer 6:2, 2:6, 7:6(5)

Jacob Fearnley – Nicolai Budkov Kjaer 3:6, 6:3 10-7

 

Po dniu 1.

Japonia – Austria 1:1

Yosuke Watanuki – Sebastian Ofner 6:3, 6:4

Jurij Rodionov – Shintaro Mochizuki 6:4, 7:5

Niemcy – Peru 2-0

Yannick Hanfmann – Gonzalo Bueno 6:4, 6:4

Jan-Lennard Struff – Juan Pablo Varillas 6:4, 6:2

Chorwacja – Dania 1-1

Elmer Moller – Matej Dodig 6:4, 7:6(3)

Dino Prizmić – August Holmgren 5:7, 6:0, 6:2

Montpellier. Auger-Aliassime coraz bliżej obrony tytułu, dwóch Francuzów nadal w grze

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Rozstawiony z „jedynką” Felix Auger-Aliassime nie miał problemów z uzyskaniem awansu do półfinału halowego turnieju ATP 250 w Montpellier. W gronie czterech najlepszych zawodników imprezy znalazło się również dwóch reprezentantów gospodarzy oraz pogromca Huberta Hurkacza.

Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem piątkowych ćwierćfinałów było starcie Felixa Augera-Aliassime’a z Arthurem Filsem. Pojedynek rozczarował jednak postronnych kibiców wyczekujących emocji oraz miejscowych, trzymających kciuki za swojego rodaka. Wracający do rozgrywek po półrocznej przerwie 21-latek z Bondoufle przekonał się, jak wiele pracy czeka go jeszcze, aby znów skuteczniej rywalizować z graczami z czołówki. W pierwszym secie kluczowy okazał się piąty gem, w którym liczne błędy Francuza doprowadziły do utraty przez niego serwisu. W kolejnych minutach Kanadyjczyk utrzymywał swoją przewagę i wygrał tę część gry 6:4.

Druga odsłona miała jeszcze bardziej jednostronny przebieg. Auger-Aliassime dwukrotnie przełamywał w niej Filsa, a do tego był bezbłędny przy własnym podaniu. Określenie to nie jest nadużyciem, ponieważ 25-latek z Montrealu zapisał na swoim koncie w tej partii wszystkie punkty rozegrane w jego gemach serwisowych. Cały mecz zaś zakończył po 68 minutach gry i mógł już skierować myśli ku sobotniemu półfinałowi. W nim ponownie będzie musiał stawić czoła reprezentantowi „Trójkolorowych”. Za przeciwnika będzie miał debiutującego w tej fazie zawodów ATP, Titouana Drogueta. Francuski kwalifikant rywalizował z oznaczonym numerem czwartym Tallonem Griekspoorem i posyłając aż 21 asów serwisowych, okazał się od niego lepszy po dwóch tie-breakach.

Droguet nie jest jednak jedynym tenisistą gospodarzy pozostającym w imprezie. Wcześniej ćwierćfinałowy bój stoczyło dwóch innych jego rodaków – Adrian Mannarino oraz Arthur Gea. Panowie stoczyli najdłuższy i najbardziej emocjonujący pojedynek całego dnia. Pierwsza partia należała do znacznie niżej klasyfikowanego oraz 16 lat młodszego Gei. W kolejnych dwóch Mannarino już znacznie lepiej pilnował swojego podania i ani razu nie dał się przełamać. Dodatkowo, poparł to jednym przełamaniem w każdej z odsłon i to on schodził z kortu jako zwycięzca. Tym samym zameldował się półfinale turnieju ATP niemal dokładnie po dwóch latach przerwy.

W walce o finał spotka się z Martinem Dammem, który tak jak Droguet po raz pierwszy zagra w tej fazie zmagań, a do głównej drabinki dostał się przez eliminacje. Amerykanin robi w Montpellier prawdziwą furorę i w piątkowe popołudnie po raz kolejny wygrał bez straty seta. 22-latek z Bradenton mierzył się z Lucą Nardim i już przy pierwszej nadarzającej się okazji przełamał jego serwis. Później, tak jak w poprzednich meczach, sam świetnie podawał i oddając returnującemu zaledwie jeden punkt, zwyciężył 6:3. Druga część gry była bardziej wyrównana i momentami to Włoch znajdował bliżej triumfu. Nie wykorzystał jednak piłki setowej w dziesiątym gemie oraz tie-breaku, co okazało się brzemienne w skutkach. Zaciętą rozgrywkę Damm rozstrzygnął 16 asem, dającym mu na ten moment życiowy sukces.


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 1, WC) – Arthur Fils (Francja, 6) 6:4, 6:2

Titouan Droguet (Francja, Q) – Tallon Griekspoor (Holandia, 4) 7:6(5), 7:6(1)

Adrian Mannarino (Francja) – Arthur Gea (Francja, WC) 5:7, 6:4, 6:4

Martin Damm (USA, Q) – Luca Nardi (Włochy) 6:3, 7:6(8)