Braga. Dwóch polskich deblistów z awansem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Dwa najwyżej notowane duety odpadły już z turnieju gry podwójnej na Challengerze w Bradze. Sprawcami niespodzianek zostały deble z Polakami w składzie. Awans wywalczyli Karol Drzewiecki, a także Szymon Walków. Odpadł jedynie Szymon Kielan.

W Bradze rozpoczęła się rywalizacja w grze podwójnej. Przystąpiło do niej trzech Polaków w duetach z zagranicznymi tenisistami. Jako pierwsi na kort wyszli Karol Drzewiecki i Admir Kalender. Rywalami Polaka i Chorwata byli Milos Karol i Andrew Paulson, czyli tenisiści rozstawieni z numerem drugim. Niespodzianką są przede wszystkim rozmiary zwycięstwa Drzewieckiego i Kalendera. Polsko-chorwacki duet zdominował mecz, wygrywając 6:2 i 6:1.

Szymon Kielan i Mircea-Alexandru Jecan nie zdołali pokonać rozstawionego z numerem trzecim duetu Inigo Cervantes i Denys Molczanow. Polak z Rumunem już od początku musieli gonić, gdyż przegrywali 0:2. Odrobili stratę przełamania i wyrównali na 3:3. Przegrali jednak 3:7 w tiebreaku. W drugiej partii Kielan i Jecan stracili serwis na 1:3 i tym razem nie dogonili rywali. Przegrali 3:6 i pożegnali się z turniejem.

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes trafili na najwyżej rozstawionych – Nicolasa Barrientosa i Mateja Vocela. W pierwszym secie decydujący okazał się siódmy gem. Walków i Martos Gornes wygrali decydujący punkt przy odbiorze. Zdobyli kluczowe przełamanie, a potem zwyciężyli 6:4. Druga partia rozpoczęła się obiecująco dla Polaka i Hiszpana, gdyż od przełamania. Barrientos i Vocel od razu odrobili stratę, a ostatecznie doszło do tiebreaka. W nim po zwycięstwo 8:6 po wyrównanej walce sięgnęli Szymon Walków i Sergio Martos Gornes. Wyeliminowali więc kolejny wysoko notowany duet i zapewnili sobie miejsce w ćwierćfinale.


Wyniki

Pierwsza runda:

Karol Drzewiecki/Admir Kalender (Polska/Chorwacja) – Milos Karol/Andrew Paulson (Słowacja/Czechy, 2) 6:2, 6:1
Sergio Martos Gornes/Szymon Walków (Hiszpania/Polska) – Nicolas Barrientos/Matej Vocel (Kolumbia/Czechy, 1) 6:4, 7:6 (6)
Inigo Cervantes/Denys Molczanow (Hiszpania/Ukraina, 3) – Mircea-Alexandru Jecan/Szymon Kielan (Rumunia/Polska) 7:6 (3), 6:3

Samsun. Linda Klimovicova bez awansu do ćwierćfinału

/ Hanna Pałuska , źródło: własne , foto: PZT/Olga Pietrzak

Linda Klimovicova nie dała rady sprawić niespodzianki i wyeliminować rozstawionej rywalki. W drugiej rundzie turnieju w Samsun reprezentantka Polski przegrała z Simoną Waltert 3:6, 2:6.

Po wymagającym meczu i zwycięstwie nad reprezentantką gospodarzy Caglą Buyukakcay, na Lindę Klimovicovą czekało niełatwe wyzwanie. W drugiej rundzie podjęła tenisistkę z top 100 Simonę Waltert.

Spotkanie rozpoczęło się od przełamań po obu stronach. Kolejne gemy były bardziej spokojne, chociaż bliżej objęcia prowadzenia była Waltert. Reprezentantka Szwajcarii dopięła swego w ósmym gemie. Wtedy przełamała podanie Klimovicovej drugi raz w tym spotkaniu. Następnie serwowała na wygranie seta. Reprezentantka Polski miała dwa break pointy powrotne, ale nie wykorzystała ich. Tym samym rozstawiona z numerem trzecim przybliżyła się do awansu do ćwierćfinału.

Drugi set nie zaczął się dobrze dla Klimovicovej, która ponownie szybko straciła własne podanie. Nie potrafiła wrócić do gry, a rywalka jeszcze bardziej powiększyła swoje prowadzenie. Po blisko godzinie i 25 minutach gry Waltert wykorzystała pierwszą piłkę meczową i zameldowała się w 1/4 finału.


Wyniki

Druga runda:

Simona Waltert (Szwajcaria, 3) – Linda Klimovicova (Polska) – 6:3, 6:2

Szanghaj. Botic van de Zandschulp lepszy od Meridy, faworyci poznali rywali

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Turniej ATP 1000 w Szanghaju powoli się rozkręca. Dzisiaj rozegrano mecze z dolnej połowy drabinki. Wyjątkiem było spotkanie Huberta Hurkacza z Jamesem Duckworthem. Oprócz Polaka triumfowali m.in. Botic van de Zandschulp, Stefanos Tsitsipas i Matteo Arnaldi.

Ciekawy pojedynek dla Holendra

W jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów pierwszej rundy Botic van de Zandschulp zmierzył się z Danielem Meridą. Spotkali się więc dwaj tenisiści z początku piątej dziesiątki rankingu. Początek zdecydowanie należał do Meridy. Hiszpan objął prowadzenie 5:0 i wygrał seta 6:1. Van de Zandschulp dopiero się rozkręcał. W początkowej fazie drugiej partii dwukrotnie przełamał podanie rywala, ale sam też stracił serwis. Mimo tego zwyciężył 6:3 i doprowadził do decydującego seta. Rozpoczął go znakomicie od prowadzenia 4:0. Merida odrobił stratę jednego z przełamań, ale przegrał 4:6. W drugiej rundzie Botic van de Zandschulp zmierzy się z Alexem Michelsenem.

Wyczekiwany powrót Tomicia

Bernard Tomic po raz pierwszy od siedmiu lat znalazł się w głównej drabince turniej rangi ATP 1000. Australijczyk przeszedł przez kwalifikacje, ale w pierwszej rundzie nie miał większych szans. Tomic w niecałą godzinę przegrał 3:6, 1:6 z Matteo Arnaldim. Włocha teraz czeka starcie z Taylorem Fritzem.

Swoich rywali poznali także inni rozstawieni zawodnicy. Najwyżej notowany w dolnej połowie drabinki Carlos Alcaraz zmierzy się teraz z Juanem Manuelem Cerundolo. Argentyńczyk pewnie wygrał 6:4, 6:4 z Nicolasem Mejią – kwalifikantem z Kolumbii. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Jana-Lennarda Struffa z Martinem Landalucem. Teraz Niemiec zagra z Daniłłem Miedwiediewem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Botic van de Zandschulp (Holandia) – Daniel Merida (Hiszpania) 1:6, 6:3, 6:4
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Martin Landaluce (Hiszpania) 6:4, 6:4
Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Kimmer Coppejans (Belgia, Q) 6:3, 7:5
Matteo Arnaldi (Włochy) – Bernard Tomic (Australia, Q) 6:3, 6:1
Juan Manuel Cerundolo (Argentyna) – Nicolas Mejia (Kolumbia, Q) 6:4, 6:4

Pekin. Iga Świątek i Elise Mertens o awans do 1/2 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

W piątek 9 października poznamy ostatnie dwie półfinalistki tegorocznego China Open. Wśród tenisistek, które powalczą o końcowy triumf w Pekinie wciąż pozostaje Iga Świątek. Jej rywalką w meczu o 1/2 finału będzie Elise Mertens. Poznaliśmy plan gier i wiadomy o której na korcie centralnym mogą pojawić się Polka i Belgijka.

Z obrony tytułu podczas turnieju w stolicy Panstwa Środka zrezygnowała Amanda Anisimova, a na czwartej rundzie swój tegoroczny start zakończyły Coco Gauff, która triumfowała w Pekinie w 2024 roku oraz Naomi Osaka (mistrzyni China Open 2019). Nastomiast w imprezie wciąż możemy zobaczyć najlepszą singlistkę turnieju z 2023 roku.

Iga Świątek wygrała już trzy spotkania i zameldowała się w 1/4 finału. Tam rywalką Polki niespodziewanie nie będzie Coco Gauff, a Elise Mertens. Belgijka sprawiła sensacje w szóstym meczu przeciwko Amerykance odniosła pierwsze zwycięstwo i teraz stanie na przeciwko byłej liderki rankingu WTA.

Poznaliśmy plan gier China Open 2026 na piątek 9 października, bo właśnie wtedy zaplanowano ćwierćfinały w górnej połowie turniejowej drabinki. Jako drugie tego dnia do gry przystąpią Iga Świątek i Elise Mertens. Pojedynek obu zawodniczek z Europy zaplanowano nie przed godzinę 13:00 polskiego czasu. Będzie to trzy mecz obu pań. W dotychczasowych potyczkach była liderka rankingu nie tylko nie przegrała z zawodniczką z jednego z krajów Beneluksu, ale nawet nie oddała rywalce seta.

Maja Chwalińska i Linda Noskova zagrają w LOTTO Tennis Show

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: PZT, foto: Kamil Szpilski

Kolejne wielkie tenisowe wydarzenie odbędzie się w Polsce. Już w grudniu zobaczymy starcie Mai Chwalińskiej z Lindą Noskovą. W imprezie wezmą udział również inni znani tenisiści.

LOTTO Tennis Show zaplanowano na 11 grudnia w ERGO ARENIE zlokalizowanej na granicy dwóch pięknych miast – Gdańska i Sopotu. Głównym punktem wydarzenia będzie pojedynek Mai Chwalińskiej z Lindą Noskovą, czyli starcie tegorocznej finalistki Rolanda Garrosa z tegoroczną mistrzynią Wimbledonu.

– Cieszę się, że po tak intensywnym sezonie będę mogła wystąpić w naszym kraju i spotkać się ze wspaniałymi polskimi kibicami, których wsparcie czułam przez cały rok. Mecz z Lindą będzie wyjątkowym wyzwaniem oraz okazją, żeby podziękować fanom za energię, którą przekazywali mi podczas występów na całym świecie – zapowiedziała jedna z najlepszych polskich tenisistek.

Poza tym kibice zobaczą w akcji również między innymi: Łukasza Kubota, Kamila Majchrzaka, Jana Zielińskiego, Karola Drzewieckiego i Kamila Fabisiaka.

– To wydarzenie da kibicom możliwość zobaczenia światowej klasy tenisistek i tenisistów na jednej arenie w naszym kraju. LOTTO Tennis Show jest kolejną odsłoną owocowej współpracy z Partnerem Strategicznym, którą rozwijamy konsekwentnie od lat – powiedział prezes Polskiego Związku Tenisowego Dariusz Łukaszewski.

Pekin. Nikola Bartunkova z kolejnym zwycięstwem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Nikola Bartunkova pokonała Karolinę Muchovą w pierwszym z ćwierćfinałów China Open 2026. Tenisistka, która w trzeciej rundzie wygrała z Aryną Sabalenką czeka na rywalkę, którą wyłoni mecz pomiędzy Mirrą Andriejewą i Jekateriną Aleksandrową.

Podczas turnieju WTA 1000 w stolicy Państwa Środka rywalizacja nie tylko toczy się o tytuł mistrzowski, ale również o rankingowe punkty, które zagwarantują udział w tegorocznej edycji WTA Finals. Już wiadomo, że w półfinale nie zobaczymy jednej z tenisistek grających o miejsca podczas turnieju, który w tym roku odbędzie się w Indian Wells.

O jedno zwycięstwo więcej w porównaniu do zeszłego roku odniosła Karolina Muchova. W meczu ćwierćfinałowym sposób na rodaczkę znalazła bardzo dobrze dysponowana w Pekinie Nikola Bartunkova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów, która w trzeciej rundzie uporała się z Aryną Sabalenką, pokonała wyżej notowaną rodaczkę, zapewniając sobie pierwszy w karierze awans do półfinału imprezy WTA 1000.

W pierwszej odsłonie niżej notowana z Czeszek prowadziła 5:0, aby przegrać kolejne trzy gemy. Jednak od stanu 5:3 wydarzyło się coś niebywałego. Nikola Bartunkova wygrywając kolejne siedem gemów z rzędu zakończyła spotkanie gemem wygranym „na sucho” po 68 minutach gry za pierwszą piłką meczową.

Kolejną rywalką reprezentantki Czech będzie zwyciężczyni między Nikolą Bartunkovą i Jekateriną Aleksandrową.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Nikola Bartunkova (Czechy, 26) – Karolina Muchova (Czechy, 7) 6:3, 6:0

Szanghaj. Pewna wygrana Huberta Hurkacza

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Hubert Hurkacz ma za sobą pierwszy mecz turnieju w Szanghaju. Polak pokonał przeciwnika z Antypodów.

Przypomnijmy, że nasz reprezentant pojawił się w turnieju ATP Masters 1000 po kreczu w Pekinie. Problemy zdrowotne nie powstrzymały go jednak przed kolejnym startem.

Rywalem Wrocławianina w pierwszej rundzie był James Duckworth. Polak i Australijczyk grali w przeszłości dwa razy – oba starcia wygrał Hubert.

W pierwszej partii Hurkacz grał bardzo pewnie. Nie miał kłopotów z utrzymaniem podania a przełamanie z czwartego gema wystarczyło mu do wyniku 6:3.

W secie drugim walka była bardziej wyrównana. Do stanu po cztery na tablicy utrzymywał się remis. W dziewiątym gemie były równowagi, ale Australijczyk utrzymał serwis i pozostał w grze. Swoje małe kłopoty miał też Hubert – dwunasty gem przy jego podaniu był długi, ale zwycięski dla Polaka.

O losie seta decydował zatem tie-break. W trzynastym gemie Hurkacz był lepszy od rywala. Dzięki temu czeka go mecz z Novakiem Dźokovićiem.

 


Wyniki

 

Szanghaj (pierwsza runda mężczyzn):

H. Hurkacz – J. Duckworth (Australia) 6:3 7:6(4)