Kluż-Napoka. Koniec przygody Mai Chwalińskiej
Czwartek był ostatnim dniem turnieju WTA 250 w Kluż-Napoce dla Mai Chwalińskiej. Polka, która w Rumunii rywalizowała zarówno w singlu jak i w deblu, zakończyła swe występy na meczach 1/4 finału.
Po pięciu wygranych meczach z rzędu polska tenisistka ostatecznie spotkała taką, która okazała się lepsza od Bielszczanki. W meczu, którego stawką było miejsce w półfinale Maja Chwalińska przegrała z najwyżej rozstawioną w imprezie Emmą Raducanu.
Pierwszy set przebiegł pod dyktando Brytyjki. Mistrzyni US Open 2021 w ciągu 25 minut wygrała sześć gemów, trzykrotnie odbierając podanie Polce, a samemu ani razu nie musząc bronić się przed przełamaniem. Druga odsłona była nieco bardziej wyrównana. W sumie panie trzykrotnie odbierały sobie serwis. O jedno przełamanie lepsza była tenisistka z Wysp Brytyjskich i to ona zameldowała się w 1/2 finału singla turnieju w rumuńskiej Kluż-Napoce.
Po regulaminowym odpoczynku Maja Chwalińska jeszcze raz wyszła na kort. Tym razem razem z Kają Juvan polska zawodniczka stawiły czoła wyżej notowanym Kamili Rachimovej oraz Sarze Sorribes Tormo. Rozstawione z numerem trzecim rywalki wywiązały się z roli faworytek i w dwóch setach zakończyły występ polsko-słoweńskiego duetu.
Wyniki
Ćwierćfinał singla:
Emma Raducanu (Polska, 1) – Maja Chwalińska (Polska, Q) 6:0, 6:4
Ćwierćfinał debla:
K. Rachimova, S. Sorribes Tormo (Uzbekistan, Hiszpania, 3) – M. Chwalinska, K. Juvan (Polska, Słowenia) 6:2, 6:3



