Montpellier. Wawrinka z awansem do drugiej rundy, Mannarino wygrywa po obronie piłek meczowych

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W Montpellier odbywa się jedyny w tym tygodniu turniej ATP. Na francuskich kortach rywalizuje m.in. Stan Wawrinka, który w swoim pierwszym meczu wyeliminował znacznie młodszego przeciwnika. Ponadto, trzeciego dnia zmagań z imprezy odpadło dwóch rozstawionych tenisistów.

Po pożegnaniu się z kibicami w Australii, kolejnym przystankiem Stana Wawrinki w jego ostatnim sezonie w karierze są zawody w południowej Francji. Szwajcar otrzymał od organizatorów „dziką kartę” i na inaugurację zmagań pokonał o 18 lat młodszego Hamada Medźedovicia. 40-latek z Lozanny w pierwszym secie oddalił trzy break-pointy wypracowane przez Serba, by w tie-breaku zatriumfować do trzech. W drugiej odsłonie okazał się z kolei lepszy o jedno przełamanie i tym samym odniósł czwartą wygraną w głównym cyklu rozgrywek w tym roku. Dzięki temu już wyrównał liczbę zwycięstw odniesioną w całym ubiegłym sezonie. O odniesienie kolejnego w Montpellier będzie mu już jednak znacznie trudniej, gdyż zmierzy się z broniącym tytułu i rozstawionym z „jedynką” Felixem Augerem-Aliassimem.

Chwilę później przed miejscowymi kibicami zaprezentował się gracz z zupełnie innego tenisowego pokolenia – Moise Kouame. Trenowany przez Richarda Gasqueta 16-latek, po przejściu kwalifikacji, zadebiutował w fazie głównej turnieju ATP w potyczce z ubiegłorocznym finalistą, Aleksandarem Kovacevicem. Młody Francuz efektownie zaprezentował się w pierwszej partii, wygrywając ją po tie-breaku. W kolejnych dwóch setach opadł jednak nieco z sił, z czego solidny Amerykanin skrzętnie skorzystał, zwyciężając w nich z wyraźną przewagą. Do drugiej rundy awansował także Luca Nardi, który wyeliminował Nikołoza Basilaszwiliego wynikiem 6:3, 6:3.

W środę rozegrano także trzy spotkania kolejnej fazy turnieju. W najciekawszym z nich z punktu widzenia gospodarzy, który okazał się również najdłuższą i najbardziej zaciętą batalią całego dnia, Adrian Mannarino pokonał Ugo Humberta. Oznaczonemu „piątką” młodszemu z Francuzów nie pomogło posłanie aż 23 asów serwisowych i fakt, iż w decydującej partii przy stanie 5:4 i serwisie rywala miał trzy piłki meczowe. Mannarino zdołał wyjść z tarapatów, a niedługo później rozstrzygnął na swoją korzyść rozgrywkę tie-breakową.

W ćwierćfinale przyjdzie mu się zmierzyć z kolejnym ze swoich rodaków i debiutującym na tym szczeblu imprezy ATP, Arthurem Geą. Występujący z „dziką kartą” 21-latek zanotował już drugie w tym tygodniu zwycięstwo po kreczu swojego oponenta. Wcześniej meczu z nim nie był w stanie dokończyć Giovanni Mpetshi Perricard, a tym razem, z powodu kontuzji kolana, w drugim secie z gry zrezygnował Tomasz Machacz.

Kolejną wygraną w turnieju zapisał też na swoim koncie pogromca Huberta Hurkacza z pierwszej rundy, Martin Damm. Amerykański kwalifikant w zaledwie 55 minut rozprawił się 6:1, 6:3 z finalistą tej imprezy sprzed pięciu lat, Roberto Bautistą Agutem. 22-latek z Bradenton ponownie imponował dyspozycją serwisową, tracąc w całym spotkaniu tylko siedem punktów w gemach przy własnym podaniu. Podobnie jak Gea, wystąpi teraz po raz pierwszy w najlepszej „ósemce” zawodów ATP. Swojego następnego przeciwnika pozna po zakończeniu wewnątrzwłoskiego starcia między Lucą Nardim, a Flavio Cobollim.


Wyniki

Pierwsza runda gry pojedynczej:

Aleksandar Kovacevic (USA, 8) – Moise Kouame (Francja, Q) 6:7(5), 6:2, 6:2

Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) – Hamad Medźedović (Serbia) 7:6(3), 6:4

Luca Nardi (Włochy) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja) 6:3, 6:3

Druga runda gry pojedynczej:

Arthur Gea (Francja, WC) – Tomasz Machacz (Czechy, 3) 6:3, 4:5 i krecz

Adrian Mannarino (Francja) – Ugo Humbert (Francja, 5) 6:7, 6:3, 7:6(4)

Martin Damm (USA, Q) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:1, 6:3