Chennai. Udane rozpoczęcie Maksa Kaśnikowskiego
Po zwycięstwie w Davis Cupie i udanym weekendzie w Egipcie, Maks Kaśnikowski przeniósł się do Indii. W pierwszej rundzie turnieju ATP 50 Challenger w Chennai Polak pokonał reprezentanta gospodarzy Aryana Lakshmanana 7:5, 6:2.
Pierwszy set należał do wyrównanych. Bliżej objęcia prowadzenia był jednak Kaśnikowski. Mógł już to zrobić w trzecim gemie, gdy zdobył break pointa, ale rywal wyszedł z opresji. Do stanu 5:5 spotkanie było zacięte i zbliżało się do rozstrzygnięcia w tie-breaku, ale Warszawianinowi udało się przełamać podanie przeciwnika. Bezbłędnie serwował w ostatnim gemie seta i zrobił duży krok w kierunku gry w drugiej rundzie. Podanie Kaśnikowskiego stało na świetnym poziomie. Wygrał 18 z 19 punktów po pierwszym serwisie i 6 z 10 po drugim.
Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Kluczowym momentem był trzeci gem przy podaniu przeciwnika, w którym doszło do sześciu stanów równowagi. Ostatecznie lepiej poradził sobie Polak, który przełamał serwis reprezentanta gospodarzy i wyszedł na prowadzenie. Warszawianin kontynuował świetną grę przy swoich gemach serwisowych. Wygrał 100% punktów po pierwszym podaniu. Rywal był bezradny wobec takiej dyspozycji Kaśnikowskiego. Po prawie godzinie i 30 minutach gry Polak awansował do drugiej rundy.
W następnym spotkaniu przeciwnikiem Warszawianina będzie Sidharth Rawat, reprezentant Indii, który dostał od organizatorów dziką kartę.
Wyniki
Pierwsza runda:
Maks Kaśnikowski (Polska) – Aryan Lakshmanan (Indie, Q) – 7:5, 6:2


