Korespondencja z Rotterdamu. Tenisowy maraton

/ Andrzej Gliniak , źródło: Korespondencja z Rotterdamu , foto: Andrzej Gliniak

Andrzej Gliniak, korespondencja z Rotterdamu.

W Rotterdamie rozpoczął się halowy turniej ABN AMRO Open – jeden z największych i najstarszych turniejów halowych w Europie.

W ostatniej chwili z rywalizacji wycofali się obrońca tytułu – Carlos Alcaraz oraz światowa czwórka, czyli Alexander Zverev.
Najwyżej rozstawieni są Felix Auger-Aliassime, Alex de Minaur oraz Aleksander Bublik.
W imprezie występuje jeden Polak -Hubert Hurkacz. Nasz tenisista dopiero w środę zagra pierwszy singlowy mecz z Bublikiem. Inny z naszych reprezentantów Kamil Majchrzak mimo, że był zgłoszony do turnieju nie przyleciał w końcu do Rotterdamu. Jak tłumaczył nie jest jeszcze w pełni zdolny do gry. Polak w ostatnim czasie zmagał się z kłopotami zdrowotnymi, w tym z urazem żeber.

Turniej w Rotterdamie niedawno został wybrany jako najlepsze sportowe wydarzenie w Holandii w 2025 roku. Tym razem organizatorzy ponownie stanęli na wysokości zadania a impreza pod względem organizacji dorównuje najlepszym turniejom świata.
W Ahoy Arena, drugiej największej widowisko-sportowej hali w Holandii, oprócz głównego kortu na którym rozgrywane są najciekawsze mecze, dla kibiców przygotowano mnóstwo atrakcji. Na terenie tenisowego miasteczka można zjeść potrawy z całego świata, kupić sprzęt tenisowy wielu znanych firm, wziąć udział w licznych konkursach i zabawach, a także spotkać się z najlepszymi tenisistami czy obejrzeć zmagania najlepszych zawodników świata na wózkach na bocznych kortach. W tym roku turniej po raz kolejny cieszy się dużą popularnością. Organizatorzy na najważniejsze mecze od piątku czyli fazy ćwierćfinałowej zapowiedzieli sold out, a to znaczy, że rywalizację w Ahoy Arena obejrzy blisko 15 tysięcy fanów.

W pierwszym meczu singlowym turnieju głównego zmierzyli się doświadczeni Cameron Norrie z Wielkiej Brytanii oraz Roberto Bautista Agut z Hiszpanii.
Obaj tenisiści w pierwszym secie rozegrali prawdziwy maraton. Rywalizacja w inauguracyjnej partii trwała bowiem godzinę i 24 minuty. To jeden z najdłuższych setów w ponad 50-letniej edycji turnieju. W tajbreku lepszy okazał się Brytyjczyk, który wykorzystał dopiero siódmą piłkę setową. Drugi set bez historii padł łupem Norriego 6:1. W kolejnej rundzie Brytyjczyk zagra z Christopherem O’Connellem z Australii.

W najciekawszym meczu dnia triumfator imprezy sprzed 3 lat czyli Danił Miedwiediew z Rosji zmierzył się z Ugo Humbertem z Francji. Po dwóch setach był remis (6:7, 6:3). Wtedy o przerwę medyczną poprosił Humbert i na dłuższy czas zniknął z kortu. Po powrocie wydawało się że Rosjanin zdominuje losy meczu bo już w trzecim gemie przy serwisie rywala wywalczył trzy brejk pointy z rzędu. Nie wykorzystał jednak żadnego i tradycyjnie zaczął tracić kontrolę nad sobą. Uderzał rakietą o kort, gestykulował oraz głośno przeklinał. Sędzia dał mu ostrzeżenie a w następnym gemie, przy swoim serwisie popełnił dwa podwójne błędy serwisowe z rzędu i został złamany. W końcówce miał jeszcze szanse na powrót do meczu, ale ponownie nie wykorzystał trzech szans z rzędu na przełamie i przegrał 3:6. W całym meczu popełnił aż 9 podwójnych błędów serwisowych.

Hubert Hurkacz dziś nie grał, ale pojawił się na kortach, żeby potrenować w wyjątkowym towarzystwie. Jego sparingpartnerem był bowiem Stan Wawrinka, który otrzymał od organizatorów dziką kartę. Panowie przez ponad godzinę odbijali piłki a na koniec zagrali krótki mecz pokazowy. Szwajcar mimo 40 lat fizycznie wygląda bardzo dobrze. Hurkacz też prezentował się solidnie a obu tenisistom nie schodził uśmiech z twarzy. Rywalem Polaka w 1 rundzie będzie Bublik a Wawrinka zagra z Vukiciem.

W meczu wieczoru wielka nadzieja Holendrów czyli Botic Van De Zandschulp zmierzył się z Luką Pavloviciem z Francji, który awansował do turnieju głównego z kwalifikacji. Holender dopingowany przez blisko 8 tysięcy kibiców wygrał 7:6, 6:3.

Dziś meczem wieczoru w Ahoy Arena o 19.30 będzie starcie Alexa De Minaura z Australii i Artura Filsa z Francji.
Polak Hubert Hurkacz z Karenem Chaczanowem zagrają dziś na korcie nr 1 mecz deblowy z parą Cabral/Miedler. Początek około godziny 16.

 

Andrzej Gliniak

ATP. Miedwiediew przegrywa w Rotterdamie, dobry dzień gospodarzy w Dallas

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W trwającym tygodniu tenisiści mają do wyboru wiele turniejów ATP. Zawody odbywają się na różnych nawierzchniach i kontynentach.

Wysoką rangę ATP 500 mają imprezy w Dallas i Rotterdamie, które są rozgrywane na kortach twardych. Równolegle toczą się także zawody na mączce w Buenos Aires, za które zwycięzca może otrzymać 250 punktów do rankingu.

W poniedziałek Holandii na korcie pojawił się między innymi Daniił Miedwiediew. Rosjanin mierzył się z Ugo Humbertem i musiał uznać wyższość Francuza. Zawodnik z Moskwy przegrał w trzech setach a podczas spotkania – niemal tradycyjnie – narzekał na jakość piłek i kopał ze złością bandy reklamowe.

W Teksasie również nie brakowało ciekawych pojedynków pierwszej rundy. Nocą czasu polskiego kibice mogli zobaczyć między innymi trzech reprezentantów gospodarzy. Wspominani gracze z USA nie zawiedli oczekiwań i udało im się awansować do kolejnej rundy. Brandon Nakashima i Sebastian Korda zrobili to w dwóch setach zaś Frances Tiafoe potrzebował trzech partii.

W Argentynie także prezentował się jeden z ulubieńców miejscowej publiczności – Tomas Etcheverry. 26-latek rozpoczął zmagania w ojczyźnie od meczu z Włochem Andreą Pellegrino i nie rozczarował. 26-latek pewnie pokonał rywala i znalazł się w 1/8 finału.

 


Wyniki

 

Rotterdam (pierwsza runda mężczyzn):

U. Humbert (Francja) – D. Miedwiediew (4) 7:6(4) 3:6 6:3

Dallas (pierwsza runda mężczyzn):

A. Davidovich Fokina (Hiszpania, 3) – Z. Svajda (USA) 7:6(1) 6:4

F. Tiafoe (USA, 8) -T. Atmane (Francja) 4:6 6:2 6:2

B. Nakashima (USA) – M. Bellucci (Włochy) 6:3 6:4

S. Korda (USA) – M. Zheng (USA) 6:3 6:4

Buenos Aires (pierwsza runda mężczyzn):

T. Etcheverry (Argentyna, 7) – A. Pellegrino (Włochy) 6:3  6:4