Polsat Warsaw Open: gładka porażka Piter

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: Korespondencja z Warszawy, foto: Adam Nurkiewicz MEDIASPORT (pwo.polsat.pl)

Nic do powiedzenia nie miała Katarzyna Piter w walce o ćwierćfinał Polsat Warsaw Open z rozstawioną z trójką Na Li. Polkę stać było na chwilowy zryw w drugim secie, kiedy prowadziła nawet 3:1, ale ostatecznie w niecałą godzinę przegrała 0:6, 3:6.

Li od samego początku grała bardzo agresywnie. Potężnymi uderzeniami rozrzucała 19-letnią Polkę po korcie, po czym ze spokojem kończyła akcje. Szczególnie dużo punktów przynosił jej mocny i precyzyjny bekhend. Zepchnięta do głębokiej defensywy Piter nie potrafiła w żaden sposób przeciwstawić się świetnie dysponowanej rywalce. Niemal cały czas biegała dwa, trzy metry za linią końcową i wielokrotnie odgrywała piłki zbyt krótko, co umożliwiało kończący atak przeciwniczce. Pierwszy set trwał 20 minut i skończył się zwycięstwem Chinki "na sucho".

Drugą partię Li otworzyła równie imponująco, szybko wygrywając swoje podanie. Dopiero wówczas Polka zdobyła pierwszego gema, co spotkało się z gromkim aplauzem nielicznej publiczności. Piter poszła za ciosem. Zaskoczyła Chinkę kilkoma efektownymi i odważniejszymi zagraniami, co pozwoliło jej zdobyć przełamanie. Chwilę później dołożyła własny serwis i nieoczekiwanie objęła prowadzenie 3:1. Li szybko jednak opanowała sytuację. Zażegnała krótki kryzys i do końca meczu nie oddała już Polce gema.

– Nie czułam się spięta. Spięta mogłam się czuć rok temu, ale teraz już nie. Na co dzień nie mam okazji grywać z tenisistkami tak wysoko w rankingu, więc było ciężko. W drugim secie starałam się coś zmienić. Cieszę się, że mi się to udało i że zagrałam lepiej – powiedziała na konferencji prasowej Piter.

Po odpadnięciu 19-latki w turnieju singlowym nie ma już żadnej  Polki. Jedyną naszą reprezentantką, która wystąpi jeszcze na kortach Legii jest Klaudia Jans. W parze z Olgą Goworcową będzie dziś walczyć o awans do półfinału debla.

Wynik drugiej rundy:
Na Li (Chiny, 3) – Katarzyna Piter (Polska, WC) 6:0, 6:3