Toronto. Iga Świątek z awansem, Maja Chwalińska nie sprostała Talii Gibson
Rozpoczęły się mecze drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Toronto. Iga Świątek rozpoczęła imprezę od dwusetowego zwycięstwa nad Sarą Bejlek 6:0, 6:3, a Maja Chwalińska nie dała rady Australijce, Talii Gibson 5:7, 1:6.
Iga Światek jest rozstawiona w Kanadzie z numerem ósmym. Na początek trafiła na Sarę Bejlek, z którą grała w tym sezonie w drugiej rundzie Rolanda Garrosa. Początek meczu bezdyskusyjnie należał do polskiej tenisistki. W pierwszym secie grała dominująco, a Czeszka nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na zagrania Świątek. Polka miała dodatni bilans winnerów do niewymuszonych błędów (7:3) i w efekcie nie straciła ani jednego gema.
Druga partia też zaczęła się obiecujaco – od prowadzenia 3:0 z podwójnym przełamaniem. Od tej pory gra Świątek zaczęła się psuć. Wkradło się sporo niewymuszonych błędów, a Bejlek zaczęła odrabiać straty. Niewiele brakowało, a zrobiłoby się 3:3, ale Polka obroniła aż dziewięć break pointów w szóstym gemie. Później utrzymywała przewagę przełamania, a na koniec jeszcze dołożyła kolejne. Mimo kłopotów w drugim secie, dość komfortowo awansowała do trzeciej rundy, gdzie zmierzy się z Viktoriją Golubić. Chorwatka była lepsza w trzysetowym spotkaniu z Donną Vekić 5:7, 6:2, 6:3.
Trudny początek Mai Chwalińskiej
Po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kostki na korty wróciła Maja Chwalińska. Dzisiaj zadebiutowała w głównej drabince turnieju WTA 1000 i to jako rozstawiona zawodniczka. Turniejowa „18” trafiła w drugiej rundzie na Talię Gibson. W tym sezonie Australijka pokazała, że jest groźna na twardej nawierzchni, ponieważ zagrała w ćwierćfinale w Indian Wells oraz w IV rundzie w Miami (oba turnieje rangi WTA 1000).
Chwalińska przełamała podanie Gibson jako pierwsza i wyszła na prowadzenie 2:1 w pierwszym gemie. Australijce udało się błyskawicznie odrobić straty. Finalistka tegorocznego Rolanda Garrosa odebrała podanie rywalce po raz drugi, ale historia się powtórzyła. Gibson zaczęła coraz śmielej atakować każdą piłkę, a Polce było coraz trudniej utrzymać swoje podanie. Kończącym returnem 74. tenisistka świata zakończyła pierwszego seta 7:5.
Od tej pory rywalka zaczęła dominować na korcie. Zagrywała bardzo szybkie piłki, grała ryzykownie, a Chwalińska była zmuszona do gry w defensywie i szukania nowych rozwiązań. Na niewiele się to zdało, ponieważ przegrywała już 0:4. Lekki zryw pojawił się w piątym gemie, gdy Polka częściowo odrobiła straty. Niestety szybkie uderzenia Australjiki sprawiły, że rywalka szybko doprowadziła do kolejnego przełamania, a następnie zakończyła spotkanie, wygrywając podanie do zera. Gibson zmierzy się z Jekateriną Aleksandrową (nr 16), która pokonała Camilę Osorio 6:3, 7:6(4).
Wyniki
Druga runda gry pojedynczej:
Iga Świątek (Polska, 8) – Sara Bejlek (Czechy) – 6:0, 6:3
Talia Gibson (Australia) – Maja Chwalińska (Polska, 18) – 7:5, 6:1



