Buenos Aires. Trzech Argentyńczyków w półfinałach
W turnieju w Buenos Aires przyszedł czas na ćwierćfinały. O awans walczyła pokaźna grupa reprezentantów gospodarzy.
Dzień na kortach rozpoczynał bardzo ciekawy pojedynek Tomasa Etcheverry’ego z Alejandro Tabilo. Panowie spotkali się po raz pierwszy i trudno było wskazać faworyta ich konfrontacji. Gracz z Chile z pewnością był na fali po pokonaniu Joao Fonseki, ale tym razem musiał stawić czoła żywiołowym fanom swojego rywala.
Początek meczu zdecydowanie należał do Tabilo. Gracz z Chile dominował nad zagubionym rywalem i w pierwszym secie oddał mu tylko jednego gema. Nie był to jednak koniec emocji. Po zebraniu myśli w przerwie toaletowej Etcheverry wyszedł na drugą partię w bardziej bojowym nastroju, zaczął grać szybciej i odważniej oraz lepiej serwować. Przyniosło to pozytywny skutek – Argentyńczyk wygrał seta 6:3 i dał sobie szansę na półfinał.
W partii trzeciej remis utrzymał się aż do stanu po cztery. W dziewiątym gemie to Etcheverry przełamał rywala a potem wygrał swoje podanie, pieczętując awans do następnej rundy.
Na wsparcie trybun mógł liczyć także Francisco Cerundolo. Gracz rozstawiony z numerem pierwszym podejmował na korcie centralnym Czecha Vita Koprzive i nie okazał się zbyt gościnny. Miejscowy faworyt panował nad wydarzeniami na placu gry i – po dwóch setach – odesłał oponenta do domu.
Nieco później o sympatyków z Argentyny zadbali Camilo Ugo Carabelli i Sebastian Baez (na zdj). Taki zestaw ćwierćfinałowy dawał gospodarzom pewne miejsce w najlepszej czwórce.
Pierwszy set spotkania miał ciekawy przebieg. Partię lepiej rozpoczął Baez, który prowadził już 4:1, ale nie oznaczało to zbyt dużego komfortu. Carabelli rozpoczął bowiem pogoń. Po kilku długich gemach niżej notowany z Argentyńczyków odrobił straty, wyrównał i mógł zamknąć partię swoim serwisem przy rezultacie 5:4. Podanie nie pomogło mu jednak i tym razem to Baez wrócił do gry, osiągając remis po 5. Panów czekała zatem zacięta końcówka. W tie-breaku lepszy okazał się – bardziej utytułowany – Baez, który nie wypuścił przewagi, wypracowanej na początku dodatkowego gema.
W secie drugim Sebastian przeważał bardziej zdecydowanie. Zawodnik rozstawiony z numerem cztery oddał rodakowi tylko dwa gemy i wciąż może myśleć o tytule w rodzinnym mieście.
Wieczór z tenisem w argentyńskiej stolicy zwieńczyli Luciano Darderi i Pedro Martínez. Reprezentant Italii został rozstawiony z numerem trzecim i wywiązał się z roli faworyta. Martinez stawił opór, ale tylko w pierwszym secie, wygranym przez Darderiego do 5. W drugim Luciano przyspieszył i stracił tylko jednego gema. Jego półfinałowym rywalem będzie Sebastian Baez.
Wyniki
Buenos Aires (1/4 finału mężczyzn):
F. Cerundolo (Argentyna, 1) – V. Koprziva (Czechy) 6:4 6:3
L. Darderi (Włochy, 3) – P. Martinez (Hiszpania) 7:5 6:1
S. Baez (Argentyna, 4) – C. Carabelli (Argentyna, 6) 7:6(5) 6:2
T. Etcheverry (Argentyna, 7) – A. Tabilo (Chile) 1:6 6:3 6:4


