Dallas. Ciężka przeprawa Fritza, Shapovalov podtrzymał serię zwycięstw
Dwaj najwyżej notowani amerykańscy tenisiści zameldowali się w półfinale turnieju ATP 500 w Dallas. Prawo gry w najlepszej czwórce zawodów wywalczyli także Marin Czilić oraz Denis Shapovalov, który w Teksasie jest niepokonany już od ośmiu spotkań.
Podczas piątkowych ćwierćfinałów najbardziej zaciętym meczem okazał się ten z udziałem dwóch Amerykanów – Taylora Fritza oraz Sebastiana Kordy. Oprócz rywalizacji z młodszym rodakiem, 28-latek z Rancho Santa Fe musiał także stawić czoła urazowi łokcia, którego nabawił się w dziesiątym gemie pierwszego seta. Niedługo później, po wyraźnie wygranym tie-breaku, ta część gry trafiła na konto Kordy.
Przerwy medyczne oraz podane Fritzowi środki przeciwbólowe przyniosły z czasem pożądany skutek i najlepszy amerykański tenisista był w stanie toczyć skuteczną rywalizację. Przy stanie 5:4 w drugiej partii „na sucho” przełamał przeciwnika i doprowadził do decydującej odsłony. W niej – tak jak w pierwszej – żaden z tenisistów nie pozwolił na odebranie sobie podania. Panowie ponownie spotkali się więc w tie-breaku, który tym razem miał inne zwieńczenie. Korda co prawda znów prowadził w nim 5:2, ale w tym przypadku nie utrzymał swojej przewagi. Przy najważniejszych piłkach zawiódł go forhend i po zanotowaniu serii pięciu zwycięskich piłek z rzędu, to Fritz cieszył się awansu do półfinału.
Jego kolejnym oponentem będzie weteran rozgrywek, Marin Czilić. Chorwat udzielił w piątek tenisowej lekcji, będącemu największą niespodzianką całej imprezy, 15 lat młodszemu, Jackowi Pinningtonowi Jonesowi. W pierwszym secie 37-latek z Medziugorie dwukrotnie przełamywał brytyjskiego kwalifikanta i wygrał go do jednego. W drugim dystans między zawodnikami nieco się zmniejszył, ale Czilić ponownie okazał się wyraźnie lepszy. Kluczowego „brejka” zdobył w piątym gemie, by później pilnować swojej zaliczki. Całą potyczkę zakończył w imponujący sposób czterema asami serwisowymi i po raz pierwszy od września 2024 roku zagra o finał turnieju ATP.
W dolnej połówce drabinki nadzieję na obronę tytułu podtrzymał Denis Shapovalov, który mierzył się z Alejandro Davidovichem Fokiną. Kanadyjczyk musiał odwracać losy spotkania po tym jak pierwszą partię przegrał na skutek straty podania do zera przy wyniku 5:5. W dalszej części gry uchronił się jednak od takich wpadek i nie oddał rywalowi już ani jednego gema serwisowego.
Sam też z czasem znalazł sposób, by przełamać Hiszpana. W drugim secie zrobił to po długiej grze na przewagi w dziesiątym gemie, co jednocześnie dało mu wyrównanie w całym meczu. Na rozstrzygnięcie decydującej partii wpłynął przede wszystkim świetny czwarty gem Shapovalova, na zakończenie którego dodatkowo otrzymał od Davidovicha Fokiny „prezent” w postaci podwójnego błędu serwisowego. W kolejnych minutach reprezentant Kanady nie dał już sobie zabrać zdobytej przewagi i utrzymał status niepokonanego w turnieju po jego przenosinach do Ford Center.
Półfinałowym przeciwnikiem Shapovalova będzie turniejowa „dwójka”, Ben Shelton. Mecz Amerykanina z Miomirem Kecmanoviciem wyglądał niemal bliźniaczo do kanadyjsko-hiszpańskiego starcia. Prowadzenie najpierw objął w nim Serb, zwyciężając w pierwszej części gry 7:5. Później do głosu doszedł jednak faworyt gospodarzy, wznosząc swoją grę na wyższy poziom.
Już w drugim gemie drugiej partii odebrał serwis rywalowi, co okazało się kluczowe dla jej losów. W trzeciej odsłonie 23-latek z Atlanty także zanotował jedno przełamanie, a będąc od dłuższego czasu niemal bezbłędnym po trafionym pierwszym podaniu (wygrał 38 z 39 takich piłek od początku drugiego seta), nie dał Serbowi większych szans na skuteczną pogoń. W efekcie, po rocznej przerwie, znów dostanie szansę walki o finał zmagań w Dallas.
Wyniki
Ćwierćfinały gry pojedynczej:
Taylor Fritz (USA, 1) – Sebastian Korda (USA) 6:7(2), 6:4, 7:6(5)
Ben Shelton (USA, 2) – Miomir Kecmanović (Serbia) 5:7, 6:3, 6:4
Denis Shapovalov (Kanada, 7) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 3) 5:7, 6:4, 6:3
Marin Czilić (Chorwacja) – Jack Pinnington Jones (Wielka Brytania, Q) 6:1, 6:4



