Dallas. Obronił trzy piłki mistrzowskie i wygrał! Ben Shelton królem Teksasu

/ Ksawery Styka , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Ben Shelton razem z Taylorem Fritzem zafundowali “swoim” kibicom całe mnóstwo tenisowych emocji. Był to trzeci niedzielny finał imprezy rangi ATP Tour, jednak pierwszy, w którym to nie faworyt sięgnął po tytuł. Rozstawiony z “jedynką” Fritz miał triumf na wyciągnięcie ręki, ale nie był w stanie postawić kropki nad “i”, przegrywając ostatecznie z młodszym kolegą. 

Dwa pierwsze sety teksańskiego finału miały bardzo podobny przebieg. W każdym z nich decydujące okazywało się jedno jedyne przełamanie. Pierwsza partia padła łupem Taylora Fritza, który wygrał ją wynikiem 6:3. Druga natomiast należała do Sheltona, który zamknął ją identycznym wynikiem – tracąc trzy gemy. 

Najciekawsza jednak była decydująca odsłona pojedynku. Tam w pierwszych sześciu gemach panowie nawzajem odebrali sobie podania, a później bardzo pewnie przechodzili przez kolejne gemy serwisowe, ale do czasu. W gemie numer dziesięć niespodziewanie pojawiły się meczowe okazje dla Fritza. Mógł on zakończyć spotkanie i cieszyć się z turniejowego triumfu, do czego ostatecznie nie doszło. Dlaczego? Ben Shelton nagle zaczął grać tenis perfekcyjny, nie popełniał błędów i niezwykle pewnie wybronił wszystkie trzy piłki mistrzowskie. Od stanu 15-40 popisał się kolejno kapitalnym smeczem oraz pięknym bekhendem po linii, po którym przeciwnik mógł mu tylko przyklasnąć. 

Fritz natomiast nie chciał dać jeszcze za wygraną i doprowadził do przewagi, a co za tym idzie kolejnej szansy na zamknięcie pojedynku. Co zrobił Ben Shelton? Sprowadził rywala do defensywy, a następnie wygrał punkt po akcji przy siatce. Niesamowite były te wszystkie odważne decyzje, które podejmował w tym jakże trudnych momentach 23-letni Amerykanin. Całkowicie zasłużenie sięgnął po tytuł, przełamując Fritza w kolejnym gemie i utrzymując własne podanie. Zaliczył tydzień-marzenie, wygrywając przed własną publicznością i zgarniając swój czwarty zawodowy triumf rangi ATP Tour. Po raz pierwszy od ubiegłorocznego “tysięcznika” w Toronto zameldował się w finale, od razu go wygrywając i to w jak pięknym stylu. 


Wyniki

Finał:

Ben Shelton (USA, 2) – Taylor Fritz (USA, 1) 3:6, 6:3, 7:5

Dubaj. Noskova pierwszą rozstawioną z awansem, porażka Samsonovej, wykorzystana szansa Bejlek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Linda Noskova jako pierwsza spośród rozstawionych zawodniczek wygrała swój mecz podczas tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Dubaju. Z imprezą za pożegnała się druga rozstawiona, którą zobaczyliśmy w grze pierwszego dnia rywalizacji – Ludmila Samsonova. Pierwsze zwycięstwa w drabince turnieju głównego mają już na koncie również dwie zawodniczki z eliminacji oraz te, które dostały organizatorów „dziką kartę”.

Ledwo zakończył się w pierwszy w sezonie turniej WTA 1000 rozgrywany w katarskiej Dosze, a już ruszyła druga impreza tej rangi, tym razem w Dubaju. Wśród tenisistek pierwotnie zgłoszonych do imprezy była między innymi triumfatorka turnieju w Katarze – Karolina Muchova. Jednak Czeszka podobnie jak i kilka innych zawodniczek, podjęła decyzję o rezygnacji z gry.

Spośród tych, które weszły pierwszego dnia rywalizacji do gry jako „szczęśliwe przegrane” z kwalifikacji, mecz wygrała Peyton Stearns. Amerykanka okazała się lepsza od innej tenisistki, która przegrała w finale eliminacji – Magdaleny Fręch. Zwycięskie otwarcia ma również za sobą zawodniczka, która przed tygodniem triumfowała w turnieju WTA 500 Abu Dhabi. Sara Bejlek otrzymała „dziką kartę” od organizatorów imprezy w Dubaju i już jest w drugiej rundzie rywalizacji. Debiutująca w turnieju Czeszka w ostatnim meczu pierwszego dnia rywalizacji pokonała w dwóch setach Zeynep Sonmez. Udany pierwszy mecz w imprezie ma za sobą inna debiutantka. Alexandra Eala awansowała do drugiej rundy po tym jak przy wyniku 4:6, 1:0 z kortu musiała zejść Hailey Baptiste. Kolejną rywalką Filipinki będzie rozstawiona z numerem szóstym Jasmine Paolini.

Pierwszą rywalkę w tegorocznej edycji turnieju poznała najwyżej rozstawiona w imprezie Jelena Rybakina. Kazaszka, która po turnieju w Dubaju ma szansę awansować na pozycję wiceliderki rankingu, o awans do 1/8 finału zagra z Kimberly Birrell. Reprezentantka Australii, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji, w trzech setach uporała się z Tatjaną Marią. Inną kwalifikantką, która zagra o 1/8 finału jest Ella Saidel. Niemka pokonała Cristinę Bucsę 6:1, 6:4 i czeka na rywalkę. Może nią być Victoria Mboko. Finalistka z Dohy w pierwszej rundzie zagra z Jaqueline Cristian.

Ze zmiennym szczęściem pierwszego dnia turnieju rywalizowały dwie pierwsze zawodniczki spośród rozstawionych, które zobaczyliśmy w tegorocznej edycji turnieju. Rozstawiona z numerem dziesiątym Linda Noskova potrzebowała trzech setów, aby pokonać Ann Li.

Po wygranym pierwszym secie, gdzie o zwycięstwie zdecydowało przełamanie w siódmym gemie, w drugiej odsłonie Czeszka przegrywała 1:3. Wprawdzie doprowadziła do wyrównania, ale w końcówce to znów Amerykanka zaatakowała na odbiorze serwisu, doprowadzając do decydującej odsłony. Ta rozstrzygnęła się w trzecim gemie. Wygrała go Noskova, przy podaniu Li. Ponieważ żadna z zawodniczek nie miała już szans na przełamanie, to zawodniczka zza naszej południowej granicy zameldowała się w drugiej rundzie.

Jako przegrana z kortu schodziła z kolei Ludmila Samsonova. Chociaż to tenisistka ze wschodu Europy wygrała pierwszego seta meczu przeciwko Leylah Fernandez. W drugiej odsłonie Kanadyjka prowadziła 5:2, aby nie wykorzystując piłki setowej w dziewiątym gemie, pozwolić na odrobienie strat. Ostatecznie jednak finalistka US Open 2021 wygrała tę część spotkania. W decydującej odsłonie tenisistka z Montrealu prowadziła 5:0, aby przegrać kolejne trzy gemy. Ostatecznie jednak zawodniczka z Europy nie odwróciła losów spotkania i została pierwszą z rozstawionych, która zakończyła swój występ w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Dubaju.


Wyniki

Pierwsza runda:

Linda Noskova (Czechy, 10) – Ann Li (USA) 6:3, 5:7, 6:4

Leylah Fernandez (Kanada) – Ludmila Samsonova (13) 5:7, 7:5, 6:3

Alexandra Eala (Filipiny) – Hailey Baptiste (USA) 6:4, 0:1 i krecz

Sara Bejlek (Czechy) – Zeynep Sonmez (Czechy) 6:2, 6:2

Janice Tjen (Indonezja) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:4, 6:1

Elise Mertens (Belgia) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:2, 6:2

Barbora Krejczikova (Czechy) – Anastazja Pawluczenkowa 6:4, 6:4

Diana Shnaider – Maya Joint (Australia) 6:4, 6:1

Kimberly Birrell (Australia) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:4, 3:6, 7:5

Ella Saidel (Niemcy) – Cristina Bucsa (Hiszpania) 6:1, 6:4

Dubaj. Magda Linette odwraca losy spotkania i melduje się w drugiej rundzie

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Lulu Sun w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Rywalką Poznanianki w spotkaniu o 1/8 finału będzie Jekaterina Aleksandrowa.

Po wycofaniu się Igi Świątek z występu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oczy niemal wszystkich polskich kibiców w turnieju singlowym zostały skierowane na Magdę Linette. Druga rakieta naszego kraju w rankingu WTA piąty raz zawitała na korty w Dubaju. Jednak Poznaniance nigdy nie udało się przejść pierwszej rundy. Aż do tegorocznej edycji, chociaż pierwszą odsłonę spotkania wygrała Lulu Sun.

Nowozelandka wykorzystała jedyną okazję na odebranie podania Polce i prowadzenia już nie straciła. Po drodze broniąc serwisu tylko w jednej akcji. W drugim secie Magda Linette wyszła na prowadzenie 2:0, aby pozwolić rywalce doprowadzić do wyrównania. Kolejny wygrany gem przez Poznaniankę nastąpił przy wyniku 5:4. Sun przegrywając kolejne cztery akcje, pozwoliła rywalce doprowadzić do wyrównania stanu pojedynku.

Decydującą odsłonę bardzo dobrze rozpoczęła reprezentantka Polski, która przełamała serwis tenisistki z Nowej Zelandii i na pierwszą przerwę schodziła, prowadząc 3:0. Podczas przerwy Lulu Sun poprosiła o pomoc medyczną. Ćwierćfinalistka Wimbledonu z 2024 roku zdołała jeszcze wygrać jednego gema, ale to Magda Linette awansowała do kolejnej rundy.

Rywalką Polki w meczu o 1/8 finału będzie rozstawiona z numerem ósmym Jekaterina Aleksandrowa.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska) – Lulu Sun (Nowa Zelandia) 4:6, 6:4, 6:1

Dubaj. Krótka przygoda Katarzyny Piter

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Na pierwszej rundzie swój występ w rywalizacji deblowej podczas turnieju WTA 1000 w Dubaju zakończyła Katarzyna Piter. Nasza jedynaczka w grze podwójnej razem z Andreją Klepac w meczu pierwszej rundy przegrały ze Storm Hunter i Kateriną Siniakovą.

Po zakończonym zwycięstwem starcie w turnieju WTA 250 w Hobart deblistka ze stolicy Wielkopolski wygrała tylko jeden mecz, przed tygodniem w pierwszej rundzie w Dubaju z Andreją Klepac u boku. Tym razem panie zakończyły rywalizację już po pierwszym meczu.

Chociaż spotkanie lepiej rozpoczął duet polsko-słoweński. Nasze tenisistki przełamały wyżej notowane rywalki już w gemie otwarcia, aby po chwili prowadzić 2:0 i mieć szanse na podwójne przełamanie. Hunter i Siniakova obroniły jednak dwie piłki na przełamanie i rozpoczęły swą serię wygranych gemów z rzędu. Ta się zakończyła przy wyniku 6:2, 1:0 dla australijsko-czeskiego duetu. Piter i Klepac przegrywały już 1:3, aby natychmiast odrobić stratę. Jednak drugiej straty serwisu w tej odsłonie już nie zdołały odrobić. I to zawodniczki rozstawione z numerem siódmym zameldowały się w drugiej rundzie rywalizacji deblowej.

O awans do ćwierćfinału Storm Hunter i Katerina Siniakova zagrają z Ellen Perez oraz Demi Schuurs.


Wyniki

Pierwsza runda:

S. Hunter, K. Siniakova (Australia, Czechy, 7) – K. Piter, A. Klepac (Polska, Słowenia) 6:2, 6:3

Dubaj. Niewykorzystana szansa Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch przegrała z Peyton Stearns w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Tym samym Polka nie wykorzystała szansy jaką otrzymała.

Przed tygodniem trzecia rakieta naszego kraju po tym jak przegrała w finale kwalifikacji turnieju rangi 1000 w Dosze, dostała się do drabinki turnieju głównego jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji. Wygrała spotkanie pierwszej rundy, aby w meczu o 1/8 finału ulec Ann Li.

W Dubaju do pewnego momentu sytuacja się powtórzyła. To znaczy Magdalena Fręch również przegrała w finale kwalifikacji i ponownie skorzystała na wycofaniu się innej rywalki, dostając się do drabinki. Jednak tu podobieństwa z imprezą w Katarze się kończą. W Dubaju lepszą od Polki w meczu pierwszej rundy okazała się Peyton Stearns.

W pierwszej odsłonie to Amerykanka dyktowała warunki, a Fręch nie mogła odnaleźć swojego rytmu. Reprezentantka USA wykorzystała już pierwszą szansę na odebranie serwisu rywalce i wyszła na prowadzenie 2:1. Łodzianka nie miała ani jednej okazji na odrobienie strat, tym samym to Stearns była bliżej awansu po pierwszym secie.

W drugiej partii tenisistka z Cincinnati w pełni kontrolowała to co się działo na korcie. Dość powiedzieć, że w dwóch swoich pierwszych gemach serwisowych  w tej części meczu Magdalena Fręch nie wygrała chociażby punktu. Efektem prowadzenie Stearns 4:0. Polka zdołała jeszcze wygrać dwa gemy przy swoim podaniu. Jednak to reprezentantka USA zameldowała się w drugiej rundzie Dubai Duty Free Tennis Championships 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Peyton Stearns (USA, LL) – Magdalena Fręch (Polska, LL) 6:4, 6:2

Oeiras. Było blisko, ale jednak finał nie dla Mai Chwalińskiej 

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Kamil Szpilski

Maja Chwalińska po wyrównanym meczu nie awansowała do finału turnieju w Oeiras. Polka miała dwie piłki meczowe.

Rywalką naszej reprezentantki w sobotnim półfinale była Czeszka Darja Vidmanova. W pierwszym secie doszło do pięciu przełamań, z czego trzy razy swój serwis straciła Polka. W drugiej partii Chwalińska znacznie skuteczniej broniła swojego podania, nie tracąc go ani razu, a sama zdobyła podwójnego breaka.

W decydującym secie działo się jeszcze więcej. Było sporo szans na przełamanie i wyrównanych gemów. Polska tenisistka miała dwie piłki meczowe przy serwisie rywalki, ale nie udało się jej zamknąć meczu. Ostatecznie o losach awansu zdecydował tie-break. W nim od początku do końca prowadziła Czeszka, wygrywając go 7-5.

Darja Vidmanova w niedzielnym finale turnieju w portugalskim Oeiras zmierzy się z 18-letnią Aliną Korniejewą.


Wyniki

Półfinał:

Darja Vidmanova (Czechy) – Maja Chwalińska (Polska) 6:4, 3:6, 7:6(5)

Dubaj. Szczęście uśmiechnęło się do Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch weźmie udział w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Polka, która przegrała w finale kwalifikacji, dostała się do drabinki turnieju głównego jako „szcześliwa przegrana” z eliminacji.

Podczas tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Dosze mieliśmy trzy polskie tenisistki w rywalizacji singlowej. Do Igi Świątek oraz Magdy Linette, które miały zagwarantowany udział na podstawie rankingu, dołączyła Magdalena Fręch. Łodzianka skorzystała na wycofaniu jednej z rywalek i w turnieju głównym wygrała jedno spotkanie.

Po wycofaniu się z rywalizacji w Dubaju Igi Świątek, jedyną Polką w drabince singlowej miała być Magda Linette. Jednak podobnie jak przed tygodniem i tym razem szczęście uśmiechnęło się do Magdaleny Fręch, która ponownie znalazła się w drabince turnieju głównego jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji w miejsce Qinwen Zheng. Pierwszą rywalką Łodzianki będzie inna tenisistka, która przegrała w finale kwalifikacji – Peyton Stearns.