Lille. Polscy debliści w ćwierćfinałach

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Awanse dwóch par z polskimi tenisistami do ćwierćfinału Challengera w Lille. Szymon Kielan i Piotr Matuszewski wygrali po obronieniu trzech piłek meczowych i niezwykle zaciętym pojedynku. Filip Pieczonka z Ivanem Liutarevichem nawet nie wyszli na kort, gdyż ich rywale zrezygnowali z gry.

Debel Szymon Kielan i Piotr Matuszewski jest jedynym w pełni polskim duetem na turnieju w Lille. W pierwszej rundzie Polacy po blisko dwugodzinnym boju wygrali z Bogdanem Pavlem i Michaelem Vrbenskym. Pierwszy set zakończył się tiebreakiem, chociaż to Rumun z Czechem wcześniej mieli przewagę. Prowadzili nawet 3:1, a przy 5:4 mieli piłkę setową przy podaniu polskiej pary. Rozgrywka tiebreakowa układała się nawet po myśli Kielana i Matuszewskiego, którzy wygrywali 5:3. Następnie 4 punkty padły łupem Pavla i Vrbensky’ego, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Drugi set pomimo szans na przełamanie z obu stron również zakończył się w tiebreaku. Rumuńsko-czeski duet prowadził w nim nawet 6:4, ale nie wykorzystał łącznie aż trzech piłek meczowych. Szymon Kielan i Piotr Matuszewski wrócili z dużych tarapatów, triumfując w tej rozgrywce 9:7. Polacy doprowadzili do supertiebreaka, gdzie istotne okazało się przełamanie na ich korzyść na 7:5. Ostatecznie wygrali 10:6 i zameldowali się w ćwierćfinale, chociaż byli o krok od przegranej przy piłkach meczowych dla rywali.

Tego samego dnia turniej rozpocząć mieli Ivan Liutarevich i Filip Pieczonka. Polak w duecie z białoruskim tenisistą w Lille po raz pierwszy grają w tej konfiguracji. Ich rywalami mieli być Austriacy – Filip Misolic i Joel Josef Schwaerzler. Mieli być, bo para z Austrii ostatecznie nie przystąpiła do rywalizacji. Pieczonka i Liutarevich awansowali więc bez gry do ćwierćfinału.

Duety z Polakami znalazły się w różnych częściach drabinki, więc ewentualnie mogą na siebie trafić dopiero w finale. W 1/4 finału Kielan/Matuszewski zagrają z rumuńsko-holenderską parą Jecan/Veldheer. Liutarevich/Pieczonka zmierzą się z rozstawionymi z numerem trzecim Francuzami Arthurem Reymondem oraz Lucą Sanchezem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Szymon Kielan/Piotr Matuszewski (Polska, Polska) – Bogdan Pavel/Michael Vrbensky (Rumunia, Czechy) 6:7 (5), 7:6 (7), 10:6

Ivan Liutarevich/Filip Pieczonka (/,Polska) – Filip Misolic/Joel Josef Schwaerzler (Austria, Austria) – walkower

Dubaj. Gauff wciąż w rywalizacji, ćwierćfinalistki w komplecie

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Trzy spośród ośmiu najwyżej rozstawionych zawodniczek nie zakwalifikowały się do ćwierćfinałów turnieju WTA 1000 w Dubaju. Największe problemy z wygraniem spotkań trzeciej rundy miały z kolei Coco Gauff oraz Elina Svitolina.

Znamy komplet tenisistek, które powalczą o miejscach w półfinałach drugiego w sezonie turnieju rangi WTA 1000. Po tym jak spotkanie trzeciej rundy przeciwko Antoni Ruzić na początku decydującej odsłony oddała Jelena Rybakina, najwyżej rozstawioną zawodniczką w tym gronie jest Amanda Anisimova.

Przed dwunastoma miesiącami reprezentantka USA z turniejem w Dubaju pożegnała się już po meczu pierwszej rundy przeciwko McCartney Kessler. W tym roku dwukrotna finalistka wielkoszlemowa jest już w 1/4 finału. Po tym jak zawodniczka zza Oceanu w swym pierwszym meczu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich otrzymała walkowera oraz Barbory Krejcikovej, w spotkaniu trzeciej rundy tenisistka rozstawiona z numerem drugim pokonała w dwóch setach Janice Tjen. Kolejną rywalką szóstej rakiety świata będzie Mirra Andriejewa. Tenisistka z Krasnojarska podobnie jak Anisimova w pierwszym swym meczu otrzymała walkowera, a w pojedynku 1/8 finału zawodniczka ze wschodu Europy uporała się z  Jaqueline Cristian.

Największe emocje przyniosło spotkanie Coco Gauff z Elise Mertens. Amerykanka to półfinalistka turnieju z 2023 roku. W tegorocznej drabince tenisistka z Atlanty została rozstawiona z numerem trzecim. Rywalką Amerykanki w spotkaniu o ćwierćfinał była Elise Mertens. I to Belgijka wygrała pierwszą odsłonę, dwukrotnie odbierając serwis wyżej notowanej rywalce. Gauff prowadziła w drugiej partii 3:1, a następnie 5:3, aby ostatecznie pozwolić zawodniczce z Europy doprowadzić do tie-breaka. W trzynastym gemie Mertens miała trzy piłki meczowe, aby ostatecznie przegrać za drugą szansą na seta dla Amerykanki. W decydującej odsłonie turniejowa „trójka” prowadziła 3:2 z przełamaniem, aby stracić serwis. Jednak od stanu 3:3 gemy na swe konto zapisywała jedynie Gauff. Tym samym to ona będzie ćwierćfinałową rywalką Alexandry Eali. Filipinka, która w meczu drugiej rundy odprawiła Jasmine Paolini, tym razem pokonała Soranę Cirsteę.

Ćwierćfinałową rywalką Antoni Ruzić, której mecz w trzeciej partii oddała Rybakina, będzie Elina Svitolina. Po tym jak pierwszego seta wygrała Belinda Bencic, w kolejnych dwóch odsłonach lepsza okazała się reprezentantka Ukrainy.


Wyniki

Trzecią runda:

Amanda Anisimova (USA, 2) – Janice Tjen (Indonezja) 6:1, 6:3

Coco Gauff (USA, 3) – Elise Mertens (Belgia) 2:6, 7:6(9), 6:3

Jessica Pegula (USA, 4) – Iva Jović (USA, 14) 6:4, 6:2

Mirra Andriejeva (5) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 7:5, 6:3

Elina Svitolina (Ukraina, 7) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 9) 4:6, 6:1, 6:3

Alexandra Eala (Filipiny) – Sorana Cirstea (Rumunia) 7:5, 6:4

Doha. Alcaraz i Sinner z pewnymi awansami, Tsitsipas lepszy od Miedwiediewa

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Poznaliśmy komplet ćwierćfinalistów turnieju ATP 500, którego gospodarzem jest miasto Doha. Z przebrnięciem drugiej rundy rozgrywek na Bliskim Wschodzie problemów nie mieli Carlos Alcaraz i Jannik Sinner. Dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści pewnie wygrywali mecze w środę.

Wieczór na korcie centralnym zapowiadał się znakomicie. Sytuacje, w których na imprezie tej rangi mecze po sobie rozgrywają wicelider i lider rankingu, nie zdarzają się bowiem często. Jako pierwszy o awans do grona ośmiu najlepszych uczestników turnieju zagrał reprezentant Włoch, którego rywalem był Alexei Popyrin. Sinner przełamał rywala w szóstym gemie otwierającej partii, co otworzyło mu drogę do objęcia prowadzenia meczu.

Drugi set był bardziej wyrównany – wszystko wskazywało na to, że o jego wyniku zadecyduje tie-break. Jednakże przy stanie 5:5 Sinner wywalczył break pointy, po czym wykorzystał drugiego z nich. Następnie tenisista z Włoch nie miał problemów z zamknięciem meczu przy własnym serwisie. Wicelider rankingu ATP w ćwierćfinale zmierzy się z Jakubem Mensikiem. Czech pokonał trzeciego dnia imprezy Zhinzhena Zhanga.

O awans do półfinału w czwartek zagra także turniejowa „jedynka”, czyli Carlos Alcaraz. Początek meczu drugiej rundy z Valentinem Royerem upłynął pod znakiem dominacji Hiszpana, który wygrał pierwszego seta 6:2. Druga partia miała nieoczekiwany przebieg. Francuz przełamał rywala na jej początku, po czym wyszedł na prowadzenie 5:2. Wydawało się, że droga Alcaraza do ewentualnego zwycięstwa będzie musiała prowadzić przez trzy sety. Jednakże reprezentant Hiszpanii dokonał powrotu. 22-latek wygrał pięć gemów z rzędu, dwukrotnie odbierając podanie Francuzowi. Dzięki temu, po równej godzinie gry w drugiej partii, zakończył spotkanie.

W środowych meczach brakowało dramaturgii – tylko jedno z ośmiu rozegranych spotkań zakończyło się bowiem po trzech setach. Było to starcie, które wyłoniło ćwierćfinałowego rywala dla Alcaraza. Zmierzyli się w nim Karen Chaczanow oraz Fabian Marozsan. Pierwszego seta pewnie wygrał Rosjanin. W kolejnych partiach walka była bardziej wyrównana. Drugą na swoje konto zapisał Węgier, lecz w decydującej odsłonie ponownie lepszy okazał się Chaczanow, który w czwartek zmierzy się z liderem rankingu.

Można powiedzieć, że w środę w pojedynku Rosja-Węgry padł wynik 2-0. W ćwierćfinale turnieju w Dosze zagra bowiem także Andriej Rublow, który tego dnia pokonał Fabiana Marozsana. Porażkę poniósł natomiast rozstawiony z „czwórką” Daniił Miedwiediew, który w hicie dnia gładko uległ Stefanosowi Tsitsipasowi.

 

 


Wyniki

Druga runda:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Valentin Royer (Francja) 6:2, 7:5

Jannik Sinner (Włochy, 2) – Alexei Popyrin (Australia) 6:3, 7:5

Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Daniił Miedwiediew (4) 6:3, 6:4

Andriej Rublow (5) – Fabian Marozsan (Węgry) 6:2, 6:4

Jakub Mensik (Czechy, 6) – Zhinzhen Zhang (Chiny) 6:3, 6:2

Karen Chaczanow (7) – Marton Fucsovics (Węgry) 6:2, 4:6, 6:4

Jirzi Leheczka (Czechy, 8) – Zizou Bergs (Belgia) 6:2, 6:1

Arthur Fils (Francja) – Quentin Halys (Francja) 6:1, 7:6(7)

 

Rewolucja w grach mobilnych w Glorion Casino Online

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Rozwój technologii mobilnej zmienia sposób, w jaki gracze korzystają z kasyn online. Glorion Casino Online oferuje wyjątkowe doświadczenie dzięki nowoczesnym rozwiązaniom technologicznym. Gry mobilne stają się coraz bardziej popularne ze względu na ich wygodę i dostępność.

 

W dzisiejszych czasach, gry mobilne odgrywają kluczową rolę w przemyśle kasyn online. Technologia mobilna umożliwia graczom dostęp do ulubionych gier z dowolnego miejsca i o dowolnej porze. Kasyno online Glorion wykorzystuje te możliwości, oferując zoptymalizowane gry, które zapewniają płynne i angażujące doświadczenia użytkownika.

 

Postęp technologii mobilnej

 

Technologia mobilna zmieniła sposób, w jaki ludzie korzystają z rozrywki, a kasyna online nie są wyjątkiem. Smartfony i tablety stały się głównymi urządzeniami do gry, oferując szybki dostęp i niesamowitą grafikę. Dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak HTML5, Glorion Casino Online może dostarczać gry o wysokiej jakości wizualnej bez konieczności pobierania dodatkowych aplikacji.

Dzięki postępowi technologicznemu, gracze mogą cieszyć się realistycznymi animacjami i dźwiękami, co znacznie poprawia immersję. Rozwój sieci 5G dodatkowo przyspieszył ładowanie gier, co jest kluczowe dla gier na żywo, które wymagają stabilnego połączenia internetowego.

Współczesne urządzenia mobilne dysponują mocą obliczeniową porównywalną do komputerów stacjonarnych sprzed kilku lat, co pozwala na uruchamianie zaawansowanych gier kasynowych z imponującą grafiką i płynnością animacji. Procesory wielordzeniowe oraz zaawansowane układy graficzne umożliwiają renderowanie skomplikowanych efektów wizualnych w czasie rzeczywistym. Dzięki temu użytkownicy mogą korzystać z gier z trójwymiarową grafiką, realistycznymi efektami świetlnymi i zaawansowanymi mechanikami rozgrywki, które jeszcze kilka lat temu były dostępne wyłącznie na platformach desktopowych.

Innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego również znalazły swoje zastosowanie w mobilnych grach kasynowych. Algorytmy AI analizują preferencje graczy, dostosowując rekomendacje gier do indywidualnych upodobań i stylu rozgrywki. Technologie rozpoznawania gestów i dotykowe interfejsy użytkownika zostały zoptymalizowane tak, aby zapewnić naturalną i intuicyjną interakcję z grą. Takie rozwiązania sprawiają, że każda sesja jest bardziej spersonalizowana i lepiej dopasowana do oczekiwań gracza, co przekłada się na wyższy poziom satysfakcji i zaangażowania użytkowników.

 

Wygoda i dostępność

 

Jedną z największych zalet gier mobilnych jest ich dostępność. Dzięki Glorion Casino Online możesz grać w swoje ulubione gry zawsze wtedy, gdy masz ochotę. Wystarczy mieć smartfon lub tablet z dostępem do Internetu. To sprawia, że granie staje się częścią codzienności bez konieczności dostosowywania się do godzin otwarcia fizycznych kasyn.

Dodatkowo, aplikacje i strony mobilne są projektowane z myślą o intuicyjnej obsłudze, co ułatwia poruszanie się po platformie nawet mniej doświadczonym użytkownikom. Taka wygoda jest jednym z powodów rosnącej popularności kasyn online.

 

Optymalizacja gier

 

Kiedy mówimy o grach mobilnych, optymalizacja jest kluczowa dla zapewnienia doskonałego doświadczenia użytkownika. Glorion Casino Online inwestuje w technologie, które gwarantują płynność rozgrywki na różnych urządzeniach. Dzięki temu gracze mogą cieszyć się grą bez zakłóceń czy opóźnień.

Każda gra jest dostosowywana do różnych rozdzielczości ekranu i specyfikacji technicznych urządzeń, co pozwala na pełne wykorzystanie możliwości technologicznych smartfonów oraz tabletów. W ten sposób każda rozgrywka jest równie ekscytująca jak na komputerze stacjonarnym.

ITF. Udany debiut Kosteckiej w Hiszpanii i pewne zwycięstwo Kubki

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac.własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

W środowych rozgrywkach rangi ITF polska reprezentacja zanotowała cenne awanse

W niemieckim Altenkirchen Martyna Kubka pewnie wygrała mecz otwarcia przeciwko Nastasji Schunk. 24-latka rozegra w czwartek spotkanie w singlu i powalczy o wejście do półfinału w deblu. W Manacor w Hiszpanii do drugiej rundy awansowała Marcelina Podlińska, która może spotkać się w ćwierćfinale turnieju z Barbarą Kostecką. 17-letnia Krakowianka zagrała swój pierwszy mecz na poziomie ITF poza granicami Polski i w dwóch setach pokonała Valentinę Losciale.

Zuzanna Pawlikowska stanęła przed trudnym zadaniem już na starcie turnieju w Bengaluru. W pierwszej rundzie uległa rozstawionej z numerem 4 Taylor Preston z Australii. W podobnej sytuacji znalazła się Nina Hurkacz, która przegrała z turniejową „dwójką”, Sapfo Sakellarid w Monastyrze w pierwszym meczu w sezonie.


Wyniki

M15 Szarm ej-Szejk – I runda singla

Leon Sloboda (Slowacja) – Jan Werbliński (Polska) 6:3, 6:4

W100 Bengaluru – I runda singla

Taylor Preston (Australia, 4) – Zuzanna Pawlikowska (Polska) 6:3, 6:2

W75 Altenkirchen – I runda singla

Martyna Kubka (Polska) – Nastasja Schunk (Niemcy) 6:3, 6:2

W15 Manacor – I runda singla

Marcelina Podlińska (Polska, 5) – Maria Oliver Sanchez (Hiszpania) 7:6 [2], 6:0

Barbara Kostecka (Polska) – Valentina Losciale (Włochy) 6:2, 6:2

M15 Monastyr – I runda singla

Sapfo Sakellaridi (Grecja, 2) – Nina Hurkacz (Polska) 6:1, 6:3

 

Dubaj. Jelena Rybakina nie dokończyła meczu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina nie dokończyła meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Tym samym Kazaszka nie obroniła punktów za zeszłoroczną 1/2 finału. Odpadnięcie zeszłorocznej półfinalistki na tym wczesnym etapie ma znaczenie dla miejsca Igi Świątek w rankingu WTA.

Po porażce w 1/4 finału turnieju rangi tysiąc w Dosze, najlepsza polska tenisistka podjęła decyzję o rezygnacji z występu w drugim lutowym „tysięczniku” – w Dubaju. Tym samym pod nieobecność Polki i Aryny Sabalenki, najwyżej rozstawioną w turniejowej drabince została Jelena Rybakina. Tenisistka pochodząca z Moskwy po zakończeniu imprezy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich miała szansę wyprzedzić Igę Świątek w zestawieniu najlepszych tenisistek świata. Jednym tak się stało, musiała dotrzeć co najmniej do finału.

Ostatecznie trzecia rakieta świata po wygranej na inaugurację z Kimberly Birrell, w spotkaniu o 1/4 finału Jelena Rybakina zeszła z kortu na początku decydującej odsłony. Tym samym kończąc swój występ i musząc przynajmniej na jakiś czas odłożyć marzenia awansu na pozycję numer dwa w zestawieniu najlepszych tenisistek świata.

Antonia Ruzić, która do turnieju dostała się jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji, w pierwszym secie jako pierwsza przełamała podanie i prowadziła 3:1. Rybakina odrobiła straty i doprowadziła do stanu 3:3, ale nie umiała zbudować większej przewagi. Ostatecznie kluczowym okazał się dwunastym gem. Tego dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa wygrała „na sucho” i była bliżej 1/4 finału. W drugiej partii Ruzić jako jedyna przełamała serwis rywalki, doprowadzając do trzeciej partii. Po przełamaniu w gemie otwarcia decydującej odsłony Rybakina poprosiła o pomoc medyczną, by po konsultacji podjąć decyzję o niekontynuowaniu gry.

Ćwierćfinałową rywalką Chorwatki będzie Elina Svitolina, która w trzech setach pokonała Belindę Bencic.


Wyniki

Trzecia runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 1) – Antonia Ruzić (Chorwacja) 5:7, 6:4, 1:0

Hubert Hurkacz na liście startowej turnieju w Dominikanie

/ Artur Kobryn , źródło: x.com, foto: East News

Hubert Hurkacz znalazł się na oficjalnej liście zgłoszeń do turnieju rangi ATP Challenger Tour 175 w dominikańskiej Cap Canie. Impreza zostanie rozegrana w dniach 10-15 marca. W innych rozgrywanych w tym czasie zmaganiach na tym poziomie może z kolei wystąpić Kamil Majchrzak.

Zawody w Dominikanie należą do najlepiej punktowanych na szczeblu challengerów. Magnesem dla występujących tam wysoko notowanych, jak na tę rangę, tenisistów jest ich termin rozgrywania. Odbywają się one bowiem podczas drugiego tygodnia turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells. Okres ten przyciąga graczy, którzy wcześnie pożegnali się z kalifornijskimi zmaganiami i chcą zagospodarować sobie tydzień przed kolejną duża imprezą w Miami.

Wśród zawodników, którzy mają wystąpić w tym roku w Cap Canie figuruje Hubert Hurkacz. Jego zgłoszenie należy rozumieć właśnie jako „zabezpieczenie” w przypadku szybkiego niepowodzenia w Indian Wells. Przed rokiem, podczas pierwszej edycji imprezy, w Dominikanie triumfował Aleksandar Kovacevic. W tym sezonie Amerykanin także znajduje się na liście startowej, a oprócz niego, najwyżej notowanymi tenisistami są Tomas Martin Etcheverry, Alexandre Muller i Botic van de Zandschulp. Jeśli Wrocławianin stanie na starcie tej rywalizacji, to będzie to jego pierwszy występ na tym poziomie od czerwca 2019 roku, kiedy to osiągnął półfinał challengera w Poznaniu.

Równolegle toczyć się będzie także turniej tej samej rangi, choć z nieco większymi tradycjami, w Phoenix. Tam z kolei zobaczymy być może Kamila Majchrzaka, który występował w tej imprezie już w 2019 i 2022 roku. Zawody w Arizonie potrafią przyciągnąć jeszcze większe nazwiska niż te w Cap Canie, czego najlepszy dowodem był zeszłorocznym finał, w którym Joao Fonseca pokonał Aleksandra Bublika.

Brazylijczyk zapisał się także do tegorocznej edycji, tak jak też m.in. Arthur Rinderknech, Corentin Moutet, Alex Michelsen, czy Lorenzo Sonego. Można spodziewać się też, że obsadę obydwu tych imprez, poprzez otrzymaną w ostatniej chwili „dziką kartą” od organizatorów, wzmocni jeszcze kilku zawodników, którzy przegrają w pierwszych rundach na kortach w Indian Wells. My mamy jednak nadzieję, że polskich tenisistów zatrzyma dobra gra w Kaliforni i będą mogli porzucić swoje challengerowe plany.

Dubaj. Koniec przygody Magdy Linette

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magda Linette przegrała w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Tym samym na dwóch wygranych meczach zakończyła się seria wygranych spotkań Polki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Trzy wygrane mecze ma na koncie druga rakieta naszego kraju podczas dwóch lutowych turniejach WTA 1000 w Dosze i w Dubaju. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich Poznanianka po dwóch trzysetowych meczach zakończonych zwycięstwem, w pojedynku o 1/4 finału Magda Linette przegrała z Clarą Tauson.

Rozstawiona z numerem dwunastym Dunka to finalistka turnieju sprzed dwunastu miesięcy. W tym roku zawodniczka z północy Europy jest już tylko dwa mecze od powtórzenia tamtego rezultatu. W spotkaniu o Ćwierćfinał Clara Tauson w dwóch setach uporała się z Magdą Linette.

Kluczowym dla losów pierwszego seta okazał się dziewiąty gem. W nim Dunka przełamała serwis Polki, aby po zmianie stron zakończyć tę część pojedynku. W drugiej odsłonie reprezentantka naszego kraju przegrywała 1:4 z podwójnym przełamaniem, aby odrobić część strat. Jednak od stanu 6:4, 4:2 gemy na swe konto zapisywała już tylko Clara Tauson.

O miejsce w finale Dunka zagra ze zwyciężczynią meczu między Ivą Jović i Jessicą Pegulą.


Wyniki

Trzecia runda:

Clara Tauson (Dania, 12) – Magda Linette (Polska) 6:4, 6:2

Rio de Janeiro. Fonseca górą w starciu z rodakiem, wpadka Sebastiana Baeza

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

We wtorek na światowych kortach nie brakowało występów gwiazd. W Doha rywalizował między innymi Carlos Alcaraz.

Lider rankingu ATP przyjechał do Dohy i rozpoczynał tamtejszy turniej od pojedynku z Arthurem Rinderknechem. Francuz przegrał, ale postawił mistrzowi Australian Open twarde warunki. W drugiej partii, w dwunastym gemie, Alcaraz musiał bronić piłek setowych, ale poradził sobie pod presją a potem wygrał tie-breaka. Teraz tenisista z El Palmar zagra z innym reprezentantem Trójkolorowych – Valentinem Royerem.

Poza Hiszpanem swoje umiejętności katarskiej publiczności prezentowali takze dwaj Rosjanie. Karen Chaczanow nie bez kłopotów wyeliminował Japończyka Shintaro Mochizukiego zaś Andriej Rublow pokonał Jespera de Jonga. Rozstawiony z numerem pięć obrońca tytułu rozpoczął potyczkę z Holendrem od falstartu, czyli wyniku 1:4. Od tego momentu Rublow opanował jednak sytuację i przejął kontrolę nad spotkaniem. Agresywne forhendy, wejścia w kort i solidny serwis dały mu ostatecznie pewny triumf w dwóch setach.

W Rio de Janeiro w swoim żywiole są zaś specjaliści od gry na cegle. Turniej rozpoczęli między innymi obaj bracia Cerundolo, którzy awansowali do następnej rundy. W przypadku wyżej notowanego Francisco nie jest to nic zaskakującego, ale zwycięstwo Juana Manuela należy określić jako niespodziankę. 24-latek pokonał w trzech setach – rozstawionego z numerem drugim – Włocha Luciano Darderiego.

Występy Argentyńczyków nie były jednak najistotniejsze dla miejscowych fanów. Gwiazdą dnia z pewnością można nazwać Joao Fonsecę, który w pierwszej rundzie w Rio krzyżował rakiety z rodakiem – Thiago Monteiro. Górą w tym starciu był młodszy i popularniejszy z Brazylijczyków. Fonseca zwyciężył bez straty seta, ale w pierwszej partii musiał rozegrać tie-breaka. Potem było już łatwiej i utalentowany gracz oddał rywalowi tylko jednego gema.

Rywalizację w mieście karnawału zakończył za to Sebastian Baez. Argentyńczyk został pokonany przez Portugalczyka Jaime Farię.

Interesujących pojedynków nie brakowało również w Delray Beach. Na Florydzie dalej grają na przykład Sebastian Korda, Tommy Paul i Brandon Nakashima. Ten ostatni wyeliminował po dwóch tie-breakach Chorwata Marina Czilicia.

 


Wyniki

 

Doha (pierwsza runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – A. Rinderknech (Francja) 6:4 7:6(5)

A. Rublow (5)- J. de Jong (Holandia) 6:4 6:3

K. Chaczanow (7)- S. Mochizuki (Japonia) 6:1 3:6 6:4

Delray Beach (pierwsza runda mężczyzn):

T. Paul (USA, 5) – C. Moutet (Francja)4:6 6:3 6:4

B. Nakashima (USA, 7) – M. Czilić (Chorwacja) 7:6(4) 7:6(5)

S. Korda (USA) – M. McDonald (USA) 6:4 7:5

 

Rio Open (pierwsza runda mężczyzn):

F. Cerundolo (Argentyna, 1) – M. Navone (Argentyna) 6:3 6:4

J. Cerúndolo (Argentyna) – L. Darderi (Włochy, 2) 6:1 3:6 6:4

J. Fonseca (Brazylia, 3) – T. Monteiro (Brazylia) 7:6(1) 6:1

J. Faria (Portugalia) – S. Baez (Argentyna, 4) 7:5 6:1

M. Berrettini (Włochy)- M. Barrios (Chile) 7:6(1) 7:5