Rio de Janeiro. Tabilo i Etcheverry powalczą o tytuł

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Zakończyły się już oba półfinały gry pojedynczej w Rio de Janeiro. Po bardzo długiej przerwie spowodowanej intensywnymi opadami deszczu oba mecze 1/2 finału zostały przeniesione na niedzielny poranek – dokładnie na godzinę 11:00 czasu lokalnego. I w końcu, po wielu godzinach poznaliśmy ich rozstrzygnięcie. 

Pierwsze zakończyło się spotkanie pomiędzy dwoma tenisistami z Ameryki Południowej: Alejandro Tabilo i Ignacio Buse. Po zaledwie godzinie i jedenastu minutach lepszy okazał się wyżej notowany – Tabilo, który czterokrotnie przełamując rywala zamknął mecz w dwóch setach. W obu wynik był identyczny – 6:3 i widać było, że Buse nie ma dzisiaj siły przebicia. Popełniał więcej błędów, a do tego poza jednym wyjątkiem, nie był w stanie odebrać Chilijczykowi serwisu. 

Po tygodniu marzeń zatem kończy się przygoda 21-letniego Ignacio Buse, który podczas turnieju w Rio pokonywał takich graczy jak: Joao Fonseca czy były finalista imprezy Wielkiego Szlema – Matteo Berrettini. Tym samym Alejandro Tabilo awansował do szóstego finału w karierze i już dzisiaj powalczy o pierwszy tytuł na korcie ceglanym. Jego trzy dotychczasowe triumfy bowiem miały miejsce na hardzie oraz na trawie, a ceglana mączka dalej pozostaje dla niego niezdobyta (przegrał na tej nawierzchni dwa finały). Czy uda mu się zwyciężyć w Brazylii i dołożyć do swojej kolekcji trofeum z ostatniej brakującej nawierzchni? 

Dwukrotnie przerywany mecz 

Szczęścia natomiast nie miała druga para półfinalistów turnieju w Rio. Vit Kopriva oraz Tomas Martin Etcheverry rozegrali pasjonujący trzysetowy pojedynek, jednak dwa razy musieli go przerywać. Pierwszy raz na kort wyszli jeszcze wczoraj, ale przy stanie 5:4 dla Czecha mecz został przerwany z powodu opadów deszczu. 

Dzień później pojawili się na korcie ponownie, zagrali do końca zarówno pierwszego, jak i drugiego seta i po tym czasie znowu musieli opuścić plac gry. Dlaczego? Przez zbyt wysoką temperaturę. Panowie zmuszeni byli czekać kilka godzin, aby ponownie wznowić spotkanie i wyłonić drugiego finalistę imprezy. 

Ostatecznie, po wyczerpującym pojedynku został nim Etcheverry, który po przegraniu pierwszej partii odwrócił wynik meczu dwoma wygranymi tie-breakami. Teraz czeka go chwila przerwy i odpoczynku, a o godzinie 21:30 czasu polskiego powalczy z Alejandro Tabilo o tytuł. 


Wyniki

Półfinały:

Alejandro Tabilo (Chile) – Ignacio Buse (Peru) – 6:3, 6:3

Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, 8) – Vit Kopriva (Czechy) – 4:6, 7:6(2), 7:6(4)

Austin. Polka bez awansu do finału kwalifikacji

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Na pierwszej rundzie kwalifikacji w turnieju WTA 250 w Austin występ zakończyła Gina Feistel. Polka w dwóch setach uległa Rebece Masarovej.

W ostatnim tygodniu lutego najlepsze tenisistki świata rywalizują o rankingowe punkty podczas dwóch imprezy – WTA 500 w Meridzie oraz WTA 250 w Austin. I właśnie o miejsce w drabince turnieju głównego tego drugiego turnieju walczyła Gina Feistel.

Czternasta rakieta naszego kraju w rankingu WTA w 1/2 finału eliminacji trafiła na Rebecę Masarovą. Czwarta tenisistka Szwajcarii w kwalifikacjach została rozstawiona z numerem drugim i była zdecydowaną faworytką. Z tego roli się wywiązała bez zarzutów i zameldowała się w finałowej fazie rywalizacji o miejsce w turnieju głównym. W tym rywalką 117. rakiety świata będzie Madison Brengle.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Rebeka Masarova (Szwajcaria, 2) – Gina Feistel (Polska) 6:2, 6:4

 

Merida. Polki poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette i Magdalena Fręch powalczą o rankingowe punkty podczas rozgrywanego w tym tygodniu turnieju WTA 500 w Meridzie. Polskie tenisistki już wiedzą, z kim przyjdzie im się mierzyć podczas największej imprezy kobiecego touru w ostatnim tygodniu lutego. 

Po dwóch lutowych turniejach rangi tysiąc – w Dosze i Dubaju – przyszła kolei na nieco mniejszy turniej. W czwartej edycji turnieju Merida Open zobaczymy trzy polskie tenisistki – dwie w rywalizacji singlowej i jedną w grze podwójnej.

W singlowej drabince znalazły się Magda Linette oraz Magdalena Fręch. Druga i trzecia rakieta naszego kraju rywalizację rozpoczną od pierwszej rundy. Rozstawiona z numerem ósmym Poznanianka znalazła się w czwartce ćwiartce turniejowej drabinki, a o awans do drugiej rundy zagra z Tajaną Marią. W drugiej rundzie rywalką Polki może być Julia Putincewa lub zawodniczka z kwalifikacji. Z kolei w 1/4 finału rywalką drugiej rakiety naszego kraju może być rozstawiona z numerem drugim Emma Navarro.

Również w dolnej połówce turniejowej drabinki znalazła się druga Polka. Magdalena Fręch występ rozpocznie od meczu z tenisistką, która przejdzie kwalifikacje. Może nią być Chinka Shuai Zhang, która w pierwszej rundzie eliminacji pokonała Katarzynę Piter (więcej). W drugiej rundzie rywalką Łodzianki może być Jessica Bouzas Maneiro lub zawodniczka z kwalifikacji. Z kolei dwa wygrane mecze mogą dać trzeciej rakiecie naszego kraju szansę gry z turniejową „czwórką” – Marie Bouzkovą.

W grze podwójnej rywalizują Katarzyna Piter i Janice Tjen. Obrończynie tytułu w meczu pierwszej rundy zagrają przeciwko Madeleine Brooks oraz Shuo Feng. Wygrana sprawi, że w 1/4 finału nasz duet może zagrać przeciwko rozstawionym z numerem czwartym Giulianą Olmos oraz Aldilą Sutijadji.

W zeszłorocznym finale Polsko-Indonezyjski duet pokonał Annę Danilinę i Irinę Chromaczową. W tym roku w grze jest jedynie Moskwianka, która razem z Nicole Melichar-Martinez zostały najwyżej rozstawione. A to znaczy, że z Piter i Tjen mogą zagrać dopiero w finale.

Merida. Nie będzie trzech Polek w drabince turnieju głównego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olimpia Dudek

Katarzyna Piter przegrała z Shuai Zhang w meczu pierwszej rundy eliminacji singla podczas turnieju WTA 500 w Meridzie. Tym samym nie zobaczymy trzech Polek w drabince turnieju głównego singla.

Największym turniejem kobiecym w ostatnim tygodniu lutego jest impreza rangi WTA 500 w Meksyku. Najwyżej rozstawioną zawodniczką w turnieju jest Jasmine Paolini. W turnieju głównym singla pewne miejsce mają Magda Linette i Magdalena Fręch, a w zmaganiach deblowych zobaczymy Katarzynę Piter.

Poznanianka miała również szansę na grę w grze pojedynczej. Jednak swój mecz w eliminacjach zakończyła juz na pierwszej rundzie kwalifikacji. W niej występująca od dłuższego czasu jedynie w grze podwójnej zawodniczka trafiła na najwyżej rozstawioną w kwalifikacjach Shuai Zhang. I to reprezentantka Państwa Środka powalczy o miejsce w turnieju głównym, wygrywając pojedynek z reprezentantką Polki 6:4, 6:3.

Z kolei Katarzynie Piter pozostają zmagania deblowe. Razem z Janice Tjen w meczu pierwszej rundy polsko-indonezyjski duet zmierzy się z Madeleine Brooks oraz Shuo Feng. Wygrana sprawi, że Polki mogą dostać szansę z rozstawionymi z numerem czwartym Giulianą Olmos oraz Aldilą Sutijadji.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Shuai Zhang (Chiny, 1) – Katarzyna Piter (Polska, WC) 6:3, 6:4