ITF. Ruszył turniej w Pszczynie, porażka Olafa Pieczkowskiego

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Peter Figura

Pierwsze mecze polskich reprezentantów w turniejach rangi ITF dla wielu skończyły się bolesną porażką. 

W Pszczynie swoje spotkania rozegrało trzech singlistów z Polski. Najbliżej awansu do kolejnej rundy był 18-letni Szymon Karpiński, który przegrał w zacięty mecz z Janem Kumstatem. Alan Ważny uległ wyżej notowanemu rywalowi z Niemiec, który w pojedynku stracił tylko cztery gemy. Niespełna 19-letni zawodnik Legii, Kacper Knitter, wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Porażka z Matthew Donaldem jest jego czwartą przegraną z rzędu w tym roku.

Po ponad trzech godzinach swój mecz przegrał również Olaf Kaśnikowski w turnieju San Jose. Rozstawiony z numerem „5” został pokonany przez Guillaume Dalmasso z Francji. Do kolejnej rundy jako jedyny awansował Piotr Pawlak, który w parze z Anthonym Genovem wywiązali się z roli faworytów i pewnie wyeliminowali ukraiński duet.


Wyniki

M25 Pszczyna – I runda singla

Matthew Donald (Czechy) – Kacper Knitter (Polska) 3:6, 6:3, 6:2

Jan Kumstat (Czechy) – Szymon Karpiński (Polska) 6:7 [4], 7:6 [2], 7:5

Mika Petkovic (Niemcy) – Alan Ważny (Polska) 6:0, 6:4

M15 San Jose – I runda singla

Guillaume Dalmasso (Francja) – Olaf Pieczkowski (Polska, 5) 6:7 [3]. 6:4, 6:4

M25 Pszczyna – I runda debla

Piotr Pawlak, Anthony Genov (Polska, Bułgaria, 3) – Andriy Poritskyi, Vadym Ursu (Ukraina) 6:4, 6:4

W15 Szarm el-Szejk – I runda debla

Jekaterina Utkina, Jelena Utkina – Julia Szczerek, Aurora Nosei (Polska, Włochy) 7:5, 6:2

Merida. Magda Linette powalczy o 1/4 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Tatjanę Marię w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 500 w Meridzie. Szczególnie pierwsza odsłona spotkania była trudna dla reprezentantki Polski.

Dwie polskie tenisistki biorą udział w rywalizacji singlowej podczas rozgrywanego w ostatnim tygodniu lutego turnieju rangi WTA 500 w meksykańskiej Meridzie. Jako pierwsza do rywalizacji o drugą rundę imprezy przystąpiła Magda Linette.

Rozstawiona z numerem ósmym Polka o zwycięstwo zmierzyła się z Tatjaną Marią. I tak jak przed dekadą w Miami i tym razem lepsza była reprezentantka naszego kraju. Z tą różnicą, że tym razem losy pojedynku rozstrzygnęły się w dwóch setach.

W pierwszej odsłonie reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą serwisu. Jednak za każdym razem Magda Linette odrabiała straty, a ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnęły się w tie-breaku. Tego na swe konto zapisała zawodniczka ze stolicy Wielkopolski, która po zmianie stron przy wyniku 3-3 nie przegrała już ani jednej akcji. Po pierwszej akcji jedenastego gema dalszy ciąg spotkania stanął pod znakiem zapytania. Reprezentantka Polski została ugryziona w prawę rękę i potrzebna była pomoc medyczna. W drugiej odsłonie to wyżej notowana z zawodniczek jako jedyna miała swe szanse na odebranie serwisu rywalki. I to Magda Linette awansowała do drugiej rundy Merida Open 2026.

Rywalką drugiej rakiety naszego kraju w rankingu WTA w meczu o 1/4 finału będzie Victoria Jimenez Kasintseva.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska, 8) – Tatjana Maria (Niemcy) 7:6(3), 6:3

Dubaj. Faworyci z awansem do drugiej rundy

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Wszyscy rozstawieni zawodnicy awansowali do drugiej rundy turnieju ATP 500 w Dubaju. We wtorek zwycięstwa odnieśli m.in. Alexander Bublik, Daniłł Miedwiediew i Andriej Rublow.

Porażkę z rozstawionym tenisistą zaliczył Hubert Hurkacz. Polak przegrał 0:2 z Jakubem Mensikiem. Z turniejem pożegnał się również Kamil Majchrzak. Reprezentant Polski został pokonany w trzech setach przez Alexa Popyrina.

We wtorek w Dubaju rozegrano wszystkie spotkania pierwszej rundy, z wyjątkiem czterech, które znalazły się już w poniedziałkowym planie gier. Drugiego dnia rozgrywek również nie odnotowano większych niespodzianek. Alexander Bublik okazał się lepszy od Jana-Lennarda Struffa. Tenisista rozstawiony z numerem 2. w ponad godzinę wygrał z zawodnikiem, który zagrał w turnieju jako szczęśliwy przegrany. Bublik w pierwszym secie przełamał rywala w pierwszym i ostatnim gemie, a w drugiej partii na koniec na 6:4.

Daniłł Miedwiediew zwyciężył 6:1, 6:3 z Shangiem Junchengiem. Zawodnik rozstawiony z numerem 3. szybko objął prowadzenie 5:0. W drugim secie zwycięstwo nie przyszło tak łatwo, ale od wyniku 3:3 zaliczył serię trzech wygranych gemów. W kolejnej rundzie zameldował się również Andriej Rublow, który w półtorej godziny zwyciężył 6:3, 6:4 z Valentinem Royerem.

Dwóch rozstawionych tenisistów rozpoczęło swoje mecze od przegrania seta. Karen Chaczanow (numer 7) musiał gonić wynik po porażce w tiebreaku z Aleksandrem Szewczenką. Dwie kolejne partie wygrał jednak pewnie 6:2, 6:3. Luca Nardi dostał się do turnieju jako szczęśliwy przegrany, ale mógł sprawić niespodziankę w starciu z Jirim Lehecką. Włoch zwyciężył w pierwszej odsłonie 6:4. Dwie kolejne – 6:4, 6:2 – należały do Czecha rozstawionego z numerem 7.


Wyniki

Pierwsza runda:

Aleksander Bublik (Kazachstan, 2) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 6:3, 6:4

Daniłł Miedwiediew (3) – Shang Juncheng (Chiny) 6:1, 6:3

Andrey Rublev (5) – Valentin Royer (Francja) 6:3, 6:4

Karen Chaczanow (7) – Aleksander Szewczenko (Kazachstan) 6:7, 6:2, 6:3

Jiri Lehecka (Czechy, 8) – Luca Nardi (Włochy) 4:6, 6:4, 6:2

Ugo Humbert (Francja) – Stefanos Tsitsipas (Grecja) 6:4, 7:5

Arthur Rinderknech (Francja) – Fabian Marozsan (Węgry) 3:6, 6:3, 6:4

Jenson Brooksby (Stany Zjednoczone) – Zizou Bergs (Belgia) 6:3, 6:4

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Denis Shapovalov (Kanada) 6:2, 6:4

Tallon Griekspoor (Holandia) – Otto Virtanen (Finlandia) 6:3, 6:4

Dubaj. Hubert Hurkacz z czwartą porażką z rzędu

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Niestety, podobnie jak Kamil Majchrzak, Hubert Hurkacz kończy swoją przygodę z turniejem w Dubaju na rundzie drugiej. Po wyrównanych setach lepszy okazał się dzisiaj Jakub Mensik, który wykorzystując piątą piłkę meczową przypieczętował awans do 1/8 finału, gdzie zmierzy się z Alexeiem Popyrinem.

W pierwszej partii aż do wyniku 5:4 na korzyść Czecha nie byliśmy świadkami ani jednego break-pointu. Dopiero wtedy – w dziesiątym gemie przy podaniu Huberta Hurkacza nagle na tablicy wyników pojawił się wynik 0:40. Już pierwszą szansę wykorzystał Mensik, który w trzydzieści pięć minut wysunął się na prowadzenie 1-0 w setach i był już w połowie drogi do zwycięstwa. Wygrał on sto procent punktów po swoim pierwszym serwisie, co z pewnością nie ułatwiało naszemu reprezentantowi zadania.

Podobny scenariusz miała druga odsłona, w której to ponownie w gemie numer dziesięć pojawiły się pierwsze szanse na przełamanie Polaka, a to oznaczało zarazem piłki meczowe. Od stanu 15;40 natomiast Hurkacz popisał się kilkoma wyśmienitymi serwisami i skutecznie odparł ataki młodszego rywala, utrzymując podanie na 5:5. Później nic już się nie zmieniło. Panowie wygrali po jednym z kolejnych gemów i tym sposobem doszło do tie-breaka.

Nieczęsto mamy okazję oglądać rozgrywkę tie-breakową, w której to przez tak długi czas, bo aż do wyniku 5:5 nie dochodzi do żadnego mini przełamania. Często przecież dzieje się tak, że po wyrównanym secie, w trzynastym gemie następuje nagła zmiana i jeden z zawodników przegrywa bardzo gładko. Tak jednak nie było w tym przypadku. Hubert Hurkacz walczył dzielnie, broniąc po drodze dwóch kolejnych piłek meczowych. Pomagał mu w tym świetny serwis, ale do czasu. Przy stanie 7:7 Mensik wypracował sobie przewagę mini-breaka i asem zakończył pojedynek. Po półtorej godzinie gry zameldował się w 1/8 finału, gdzie jego rywalem będzie dzisiejszy pogromca Kamila Majchrzaka – Alexei Popyrin.


Wyniki

ATP 500 Dubaj, I runda:

Jakub Mensik (Czechy, 6) – Hubert Hurkacz (Polska) – 6:4, 7:6(7)

Dubaj. Kamil Majchrzak przegrywa po trzysetowej walce

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Pawel Rychter

Po losowaniu drabinki turnieju ATP 500 w Dubaju wiele mówiło się o potencjalnym spotkaniu dwóch Polaków już na etapie drugiej rundy. Warunek był jeden – zarówno Majchrzak, jak i Hurkacz muszą wygrać swoje mecze pierwszej rundy. Jednak już teraz wiemy, że do takiego “polskiego” pojedynku nie dojdzie, ponieważ z imprezą pożegnał się już Kamil Majchrzak, który po trzeysetowym starciu musiał uznać wyższość Alexeia Popyrina. 

Mecz rozpoczął się dla naszego reprezentanta bardzo dobrze. Najpierw w swoim gemie serwisowym obronił break-pointa, a następnie – w kolejnym gemie przełamał Popyrina i wyszedł na prowadzenie. Niewielkie problemy miał jeszcze tylko pod koniec pierwszej partii, kiedy to szansa na breaka dla Australijczyka ponownie wisiała w powietrzu. Majchrzak zdołał jednak wyjść z opresji i utrzymując zarówno ten, jak i następny serwis zapisał na swoje konto seta numer jeden. 

Był niesamowicie skuteczny w akcjach po pierwszym podaniu i praktycznie nie popełniał niewymuszonych błędów. Przy ośmiu uderzeniach kończących miał zaledwie dwa błędy, co jest wynikiem imponującym. Dla porównania, bilans Popyrina wynosił w pierwszej odsłonie 11-9. 

Drugi set natomiast był całkowitą dominacją tenisisty z antypodów. Od samego początku wywierał na Polaku dużą presję, z którą ten widocznie nie mógł sobie poradzić. Nie był już tak skuteczny jak wcześniej, a do tego nie pomagał mu serwis. Został przełamany dwukrotnie i po chwili przegrywał aż 0:5. Od tego stanu wygrał trzy kolejne gemy, ale ostatecznie na nic się to zdało, ponieważ w dziewiątym gemie Alexei Popyrin pewnie zamknął seta, wygrywając swoje podanie bez straty punktu. 

W trzeciej partii wszystko toczyło się inaczej niż dotychczas. Obaj panowie pewnie przechodzili przez kolejne gemy serwisowe, nie dając sobie nawzajem ani jednej okazji na przełamanie. Zarówno Majchrzak, jak i Popyrin kapitalnie radzili sobie w akcjach przy siatce, wygrywając zdecydowaną większość takich punktów. 

Pierwszy break-point przyszedł dopiero w jedenastym gemie, kiedy to Polak po wyraźnie słabszym gemie został przełamany do zera. Australijczyk nie mógł już wypuścić z rąk takiej szansy i już chwilę później zakończył pojedynek, wygrywając w decydującym secie 7:5. Teraz, w walce o ćwierćfinał imprezy w Dubaju zmierzy się on z lepszym z meczu Jakub Mensik – Hubert Hurkacz. 


Wyniki

ATP 500 Dubaj, I runda:

Alexei Popyrin (Australia) – Kamil Majchrzak (Polska) – 3:6, 6:3, 7:5 

Zakłady na żywo w Indian Wells: rynki kasyn online i szybkie depozyty

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Kobiecy turniej tenisowy Indian Wells jest jednym z najbardziej interesujących wydarzeń w kalendarzu tenisowym, które przyciąga fanów i graczy z całego świata. Podczas rywalizacji na kortach w Kalifornii coraz większą popularność zdobywają zakłady na żywo, gdzie kursy i rynki zmieniają się z każdym gemem. Współczesne platformy łączą emocje sportowe z funkcjonalnością kasyn online, oferując błyskawiczne wpłaty i innowacyjne opcje typowania. Sprawdź, jak najlepiej wykorzystać potencjał in-pay podczas tego prestiżowego wydarzenia. Równocześnie zadbaj o płynność finansową i wysokie kursy.

 

Nowa era zakładów na żywo

 

Podczas Indian Wells tempo meczu może zmieniać się z minuty na minutę, a jeden as serwisowy potrafi całkowicie odmienić układ seta. Gracze mobilni wymagają więc rynków, które reagują natychmiast. Ze względu na tę dynamikę zakłady live pozwalają typować wynik następnego gema, przewagę czy zwycięzcę meczu w czasie rzeczywistym. Jest to doskonały sposób na zwiększenie emocji względem zakładów przedmeczowych. Czołowe platformy wykorzystują zaawansowane algorytmy i analizę danych live, aby dostarczać błyskawiczne kursy zaangażowanym graczom. Dzięki temu użytkownicy otrzymują spersonalizowane oferty idealnie dopasowane do przebiegu spotkania oraz ich własnej historii gry i preferencji.

 

Znaczenie szybkich depozytów

 

W zakładach na żywo podczas Indian Wells każda sekunda ma kluczowe znaczenie. Kursy na korcie zmieniają się błyskawicznie, dlatego szybkość złożonego depozytu często decyduje o sukcesie. Nowoczesne platformy, na których działa najpopularniejsza płatność BLIK w kasynach, pozwalają zasilić konto w kilka sekund bez przerywania transmisji meczu. Dzięki temu grając mobilnie, możesz błyskawicznie reagować na nagłe przełamania lub asy serwisowe. Brak opóźnień w księgowaniu środków jest fundamentem skutecznego typowania w czasie rzeczywistym. Dlatego warto jest stawiać na operatorów, którzy gwarantują płynność finansową.

 

Błyskawiczne metody płatności

 

Polscy gracze stawiają na sprawdzone i szybkie rozwiązania płatnicze. Obecnie najpopularniejsza opcja BLIK pozwala na błyskawiczne wpłaty z aplikacji bankowej za pomocą krótkiego kodu. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się Bitcoin, Litecoin czy Ethereum, które gwarantują anonimowość oraz krótki czas procesowania. Także portfele elektroniczne, jak Skrill czy Neteller, pozwalają na sprawne zarządzanie własnym kapitałem między różnymi bukmacherami.

Gdy spojrzymy natomiast na systemy Apple Pay i Google Pay, znajdziemy wygodę związaną z systemem biometrii. Tak wiele opcji sprawia, że środki trafiają na konto gracza niemal natychmiast.

 

Rynki kasynowe i cross-selling

 

Nowoczesne serwisy eGamingowe coraz częściej odnajdują rozwiązanie w połączeniu sekcji sportowych z elementami kasyna online. Podczas przerw w meczach Indian Wells, użytkownicy chętnie korzystają z tak zwanych „side games” lub szybkich slotów. Taka integracja pozwala na płynne przechodzenie między rynkiem tenisowym a grami typu crash np. Aviator. Jest to idealne rozwiązanie dla osób szukających szybkich rozstrzygnięć w trakcie oczekiwania na kolejny set.

Duża część kasyn oferuje również dedykowane bonusy i oferty specjalne za aktywność w obu sekcjach. Tytułowy cross-selling sprawia, że jedna aplikacja lub platforma staje się kompletnym centrum cyfrowej rozrywki.

 

Wygoda mobilna użytkowników

 

Większość zakładów podczas turnieju Indian Wells w Kalifornii jest zawierana za pośrednictwem smartfonów. Operatorzy stawiają na dedykowane aplikacje lub responsywne strony mobilne, które ładują się w ułamku sekundy. Niezależnie od tego, czy mówimy o aplikacji mobilnej, czy zoptymalizowanej stronie mobilnej, interfejsy platform są projektowane tak, aby obsługa jedną ręką była w pełni komfortowa. Dodatkowo transparentne menu oraz czytelne powiadomienia o zmianach kursów to obecnie rynkowy standard. Mobilność to wolność typowania z dowolnego miejsca, bez straty na jakości działania serwisu. W taki sposób każdy może skupić się wyłącznie na analizie sportowej.

 

Bezpieczeństwo i odpowiedzialność gry

 

Najważniejszą rzeczą, o której powinniśmy pamiętać przy składaniu zakładów na żywo, jest nasze bezpieczeństwo. Licencjonowane kasyna i bukmacherzy stosują zaawansowane szyfrowanie SSL mające na celu ochronę danych osobowych i finansowych. Każda transakcja powinna być monitorowana, co skutecznie chroni środki graczy przed oszustwami czy atakami hakerskimi. Równie ważnym aspektem jest promowanie odpowiedzialnej gry i udostępnianie narzędzi pozwalających na jej stosowanie. Wszelkiego rodzaju narzędzia do ustawiania limitów depozytów oraz czasu gry pomagają w zachowaniu zdrowego balansu. Warto pamiętać, że emocje towarzyszące przy Indian Wells powinny być formą wyłącznie zdrowej rozrywki.

 

Jak wybrać najlepszą platformę do zakładów na żywo?

 

Przy wyborze najlepszej platformy oferującej zakłady na żywo, warto, abyśmy zwrócili uwagę na kilka kluczowych czynników. Najważniejszą z nich powinna być szybkość działania platformy. Nie powinna ona generować opóźnień, które mogłyby zaważyć na naszym sukcesie. Szukaj operatorów oferujących transmisję na żywo oraz bogate statystyki, a także sprawdź, czy bukmacher posiada takie funkcje jak cash-out lub BetBuilder. Pozwalają one na większą kontrolę nad kupnem zakładów i wypłatą wygranych. Zwróć uwagę na dostępne metody płatności. Głównie na ich czas procesowania, który również odgrywa kluczową rolę przy zakładach na żywo.

 

Podsumowanie

 

Podsumowując, w dużej mierze sukces w zakładach live podczas Indian Wells zależy do szybkości reakcji gracza, a także wyboru platformy. Kluczem do sukcesu są błyskawiczne depozyty i dostosowane do takie typu rozrywki strony i aplikacje mobilne. Szukając bukmachera dla siebie, wybierz sprawdzone kasyna online, które łączą sportowe emocje z bezpieczeństwem finansowym. Pozwoli to cieszyć się w pełni z tego prestiżowego turnieju kobiet.

 

Pune. Maks Kaśnikowski w ekspresowym tempie zameldował się w drugiej rundzie

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski nie przestaje wygrywać. Po udanych eliminacjach Polak nie zatrzymuje się i zanotował zwycięstwo w pierwszej rundzie turnieju ATP 75 Challenger w Pune. Pokonał on reprezentanta gospodarzy Karana Singha 6:3, 6:1. 

Pierwszy set był przez większość czasu wyrównany. Do stanu 3:3 żaden z tenisistów nie potrafił zdobyć przewagi. W siódmym gemie sytuacja odwróciła się na korzyść Kaśnikowskiego. Przełamał on podanie rywala i wyszedł na prowadzenie. W ostatnim gemie jeszcze raz wziął sprawy w swoje ręce, a Singh nie wygrał żadnego punktu przy swoim serwisie. Po pół godzinie gry Polak zwyciężył w pierwszym secie.

Druga partia od początku do końca była pod dyktando Warszawianina. Wygrał on pięć gemów z rzędu, przełamując podanie rywala dwa razy. Zdobył łącznie 27 punktów w tym secie, a Singh o 15 mniej. Kaśnikowski świetnie serwował i ani razu nie dał przeciwnikowi nadziei na odrobienie strat. Po 59 minutach zameldował się w drugiej rundzie.

W kolejnym spotkaniu rywalem Polaka może być Tsung-Hao Huang lub rozstawiony z numerem 4. Oliver Crawford.


Wyniki

Pierwsza runda:

Maks Kaśnikowski (Polska, Q) – Karan Singh (Indie, WC) – 6:3, 6:1

Acapulco. Jan Zieliński i Luke Johnson z niespodziewaną porażką w pierwszej rundzie

/ Hanna Pałuska , źródło: atptour.com, foto: Peter Figura

Jan Zieliński i Luke Johnson byli rozstawieni z numerem 4. w turnieju ATP 500 w Acapulco. Niestety w pierwszej rundzie ulegli parze Flavio Cobolli/Grigor Dimitrov 6:7(6), 6:2, 8:10. 

Początek spotkania był obiecujący dla polsko-brytyjskiego duetu, który już w pierwszym gemie przełamał podanie rywali do zera. Ich prowadzenie nie trwało jednak długo. Od stanu 2:2 żadna z par nie potrafiła zdobyć kluczowej przewagi. Bliżej przełamania byli Zieliński i Johnson, którzy łącznie mieli cztery break pointy, ale ich nie wykorzystali. Wyrównana gra doprowadziła do tie-breaka. W nim na początku ponownie dominowali Polak i Brytyjczyk, ale nie przez długo. Cobolli i Dimitrov wygrali cztery punkty z rzędu i byli blisko triumfu w pierwszym secie. Wykorzystali trzecią piłkę setową i mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Pomimo przegranej, polsko-brytyjska para wygrała łącznie 46 punktów, podczas gdy rywale o 11 mniej.

W drugiej partii Johnson i Zieliński wrócili do gry. Co prawda to Bułgar i Włoch pierwsi przełamali ich podanie, ale następnie szybko je stracili. Rozstawieni z numerem 4. wygrali pięć gemów z rzędu i doprowadzili do wyrównania w setach.

Super tie-break zaczął się lepiej dla Cobolliego i Dimitrova. Zapisali trzy pierwsze punkty z rzędu na swoim koncie, ale Johnson i Zieliński szybko odrobili straty. Do stanu 8:8 obie pary szły punkt za punkt i żadna z nich nie mogła zdobyć przewagi. Lepiej jednak poradzili sobie w tej sytuacji Bułgar i Włoch, którzy wykorzystali pierwszą piłkę meczową. Tym samym rozstawieni z numerem 4. pożegnali się z turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Flavio Cobolli, Grigor Dimitrov (Włochy, Bułgaria) – Luke Johnson, Jan Zieliński (Wielka Brytania, Polska, 4) – 7:6(6), 2:6, 10:8

Antalya. Porażka Katarzyny Kawy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

W tym tygodniu Katarzyna Kawa zgłosiła się do zawodów w Turcji. W pierwszej rundzie nasza reprezentantka trafiła na wymagającą rywalkę i odpadła z rywalizacji.

Turniej w Antalii na rangę WTA 125 i jest rozgrywany na kortach ceglanych. W swoim pierwszym meczu Kawa musiała zmierzyć się z Moyuką Uchijimą. W rankingu WTA Japonka jest wyżej klasyfikowana od Polki (104. kontra 147. miejsce) a w tureckiej imprezie otrzymała rozstawienie z numerem trzecim.

Pierwszy set pojedynku zaczął się nieco chaotycznie. Obie tenisistki straciły podanie już na samym początku a na tablicy widniał wynik 1:1. Kolejny udany cios wyprowadziła Japonka, która w czwartym gemie przełamała Polkę i objęła prowadzenie 3:1.

Nasza tenisistka walczyła o odrobienie strat a najbliżej osiągnięcia tego celu była w gemie siódmym. Uchijima utrzymała jednak serwis i do końca partii była już pewna. Azjatka wygrała tę odsłonę z wynikiem 6:3.

Początek drugiej partii był bardzo zacięty. Panie ścierały się w długich gemach, wymieniając po jednym przełamaniu i po razie wygrywając własny serwis. Po czterech gemach był zatem remis 2:2.

Kolejny fragment gry należał do Moyuki. Reprezentantka Kraju Kwitnącej Wiśni ponownie przełamała Kawę, osiągając rezultat 4:2. W końcówce meczu Japonka nie dała się dogonić i to ona będzie kontynuować udział w tureckim turnieju.

 

 

 

 


Wyniki

 

Antalya (pierwsza runda):

 

M. Uchijima (Japonia, 3) – K. Kawa 6:3 6:3

Merida. Polskie trio wchodzi do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette, Magdalena Fręch oraz Katarzyna Piter to polskie tenisistki, które rywalizują w tym tygodniu o rankingowe punkty podczas turnieju WTA 500 w Meridzie. Poznaliśmy wtorkowy plan gier i wiemy o której można się spodziewać polskich zawodniczek na kortach w Meksyku.

W ostatnim tygodniu lutego czołowe tenisistki świata biorą udział w dwóch turniejach. Jedną z imprez jest rozgrywana w Meksyku z udziałem między innymi trzech polskich tenisistek z których jedna została rozstawiona w drabince singlowej.

Magda Linette, czyli turniejowa „ósemka” w meczu pierwszej rundy spotka się z Tatjaną Marią. Będzie to drugie spotkanie obu pań. Przed dokładnie dziesięcioma laty w kwalifikacjach turnieju w Miami w dwóch setach lepsza była Polka. Spotkanie zaplanowano na drugim co do ważności Korcie 1 jako pierwszy pojedynek, czyli o 21:00 polskiego czasu. Na zwyciężczynię spotkania już czeka Victoria Jimenez Kasintseva. 

Na ten sam kort, ale w trzecim meczu dnia wyjdzie również Magdalena Fręch. Rywalką Łodzianki będzie Maria Timofiejewa. Podobnie jak w przypadku meczu Linette z Marią i tu będzie to drugi pojedynek obu pań. Poprzednio obie zawodniczki mierzyły się przed dwoma laty w pierwszej rundzie eliminacji w Dosze. Wówczas w trzech setach wygrała reprezentantka naszego kraju.

Polski dzień na kortach w Meridzie zakończy spotkanie broniących tytułu Katarzyny Piter i Janice Tjen. Polsko-indonezyjski duet obronę tytułu mistrzowskiego rozpocznie od spotkania przeciwko Madeleine Brooks i Shuo Feng. Ten mecz zaplanowano na korcie drugim jako czwarty od godziny 21:00 polskiego czasu. Jego początek jest też zależny od długości spotkania singlowego jaki na ten sam dzień ma zaplanowany partnerka Polki.