Doha. Alcaraz wyeliminował obrońcę tytułu, Fils lepszy od pogromcy Sinnera
Spotkanie Carlosa Alcaraza oraz Arthura Filsa wyłoni mistrza tegorocznej edycji imprezy ATP 500 w Dosze. Hiszpan i Francuz w swoich półfinałowych potyczkach odnieśli zwycięstwa bez straty seta.
Piątkowe zmagania o prawo występu w finale zainaugurowali Carlos Alcaraz oraz Andriej Rublow. Obydwaj panowie przystępując do tego meczu mogli pochwalić się efektownymi seriami. Hiszpan wygrał bowiem wszystkie dziesięć meczów w tym sezonie, zaś Rosjanin był niepokonany w stolicy Kataru od ośmiu spotkań. Po rozpoczęciu gry break-pointa szybciej doczekał się 28-latek z Moskwy, ale to lider rankingu, w piątym gemie, jako pierwszy zanotował przełamanie. W kolejnych minutach powiększył przewagę i dotarł do momentu, w którym podawał na zwycięstwo w secie. Wtedy jednak jego sytuacja się skomplikowała.
Końcówka partii przyniosła prawdziwą huśtawkę emocji z obu stron. Rublow zaciekle walczył o odrobienie straty i w dziesiątym gemie wypracował sobie dwie okazje na „brejka”. W ich wykorzystaniu wydatnie pomógł mu rywal, który popełnił podwójny błąd serwisowy. Alcaraz błyskawicznie jednak ponownie zebrał się w sobie i za sprawą potężnych forhendów pozbawił oponenta serwisu. Po zmianie stron, ku zaskoczeniu wszystkich, Hiszpan znów nie był w stanie zwieńczyć seta i po jego nieudanej akcji serwis-wolej doszło do tie-breaka. W nim faworyt nie dał już się zaskoczyć i zatriumfował pewnie wynikiem 7:3.
Druga odsłona również przyniosła sporo wrażeń. 22-latek z El Palmar najpierw oddalił dwa break-pointy, a chwilę później znów odebrał podanie dwukrotnemu triumfatorowi tej imprezy. Tym razem Rublow wcześniej, bo już w szóstym gemie, zniwelował deficyt i wyrównał stan partii. Decydujące momenty seta raz jeszcze przyniosły serię przełamań. Rozpoczął ją Alcaraz, którego potem znowu dopadła niemoc we własnym gemie serwisowym. Prowadząc 5:3 nie wykorzystał trzech piłek meczowych i nadzieje moskwianina na zwycięstwo ponownie ożyła. Jak się jednak okazało, nie na długo, gdyż po kolejnym gemie granym na przewagi i trzech następnych „meczbolach”, Alcaraz zameldował się w sobotnim finale.
Jego ostatnim oponentem w Dosze będzie Arthur Fils. Francuz uporał się z Jakubem Mensikiem, który dzień wcześniej zaskakująco wyeliminował Jannika Sinnera. 21-latek z Bondoufle, już w swoim trzecim występie po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem pleców, demonstruje wysoką formę. Nowy podopieczny Gorana Ivanisevicia zaliczył udany początek spotkania z Czechem, a na dodatek sprzyjało mu szczęście. Break-pointa w trzecim gemie wykorzystał bowiem po tym jak posłał wygrywający forhend z pomocą taśmy. Przy stanie 3:2 oddalił zaś jedyną w tym secie okazję na przełamanie 20-latka z Prościejowa, a niedługo później zakończył go rezultatem 6:4.
W drugiej partii początkowo to Mensik szybko bronił swoich podań, a Fils miał za sobą gema, w którym długo walczył o utrzymanie serwisu. Nieco zaskakujące wydało się więc przełamanie na korzyść Francuza w siódmym gemie po podwójnym błędzie Czecha. Gdy wydawało się, że rozgrywka może już dobiegać końca, doszło do zwrotu sytuacji. Od razu po zmianie stron, za czwartym break-pointem, Mensik doprowadził do wyrównania. Ostatecznie lepszego w tej części gry musiał wyłonić tie-break. Reprezentant „Trójkolorowych” szybko zbudował przewagę, której tym razem nie oddał. Całą rozgrywkę wygrał do czterech i po raz pierwszy od października 2024 roku wystąpi w finale turnieju ATP.
Wyniki
Półfinały gry pojedynczej:
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Andriej Rublow (6) 7:6(3), 6:4
Arthur Fils (Francja) – Jakub Mensik (Czechy) 6:4, 7:6(4)



