Doha. Arthur Fils po trzysetowym meczu lepszy od Kamila Majchrzaka w pierwszej rundzie

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Paweł Rychter

Kamil Majchrzak po powrocie do rywalizacji od Australian Open stoczył w Doha ponad dwugodzinny bój z Arthurem Filsem, ale w pierwszej rundzie turnieju musiał uznać wyższość 21-letniego Francuza.

Od pierwszych piłek było widać, że obaj zawodnicy chcą oprzeć swoją grę na solidnym serwisie. Początkowe gemy były pewnie wygrywane przez serwujących – returnujący nie mieli szansy na przełamanie. Dopiero w dziewiątym gemie przy podaniu tenisisty z Piotrkowa Trybunalskiego pojawił się pierwszy break point. Majchrzak obronił się jednak odważnym, dobrze wymierzonym serwisem i po nerwowej końcówce wyszedł na prowadzenie 5:4. Przy stanie 6:5 Polak był o dwa punkty od zamknięcia partii, lecz młodszy z rywali podkręcił tempo, zagrał agresywniej z forhendu i doprowadził do tie-breaka. W dodatkowej rozgrywce jako pierwszy mini-breaka zdobył Francuz, jednak Majchrzak błyskawicznie odrobił stratę po nieudanym skrócie przeciwnika. Przy stanie 4:4 Polak popełnił podwójny błąd serwisowy, ale nie wybiło go to z rytmu. Zwycięzca turnieju w Grodzisku Mazowieckim z 2025 roku zachował zimną krew, wykorzystał pierwszą piłkę setową i objął prowadzenie 1:0 w setach.

Druga odsłona przyniosła zmianę dynamiki. Pierwsze break pointy pojawiły się już w czwartym gemie przy serwisie Majchrzaka. Tym razem podwójny błąd serwisowy kosztował Polaka utratę podania, a 21-latek wyszedł na prowadzenie 3:1. To przełamanie okazało się kluczowe. Francuz pilnował przewagi, grał agresywnie z głębi kortu i nie pozwolił przeciwnikowi na odrobienie strat. Partię zakończył asem serwisowym, wygrywając 6:3 i doprowadzając do remisu w meczu.

Trzecia partia rozpoczęła się nie po myśli Polaka. Już w pierwszym gemie przy własnym podaniu przegrał gema „do zera”. Odpowiedź była jednak natychmiastowa. Majchrzak przełamał rywala i wyrównał na 1:1, pokazując charakter i determinację. Kluczowy okazał się piąty gem. W trudnych, wietrznych warunkach, które wyraźnie wpływały na tor lotu piłki  Majchrzak został ponownie przełamany po nieudanym smeczu. Fils wykorzystał tę szansę bez wahania. Utrzymał przewagę przełamania do końca, kontrolując wymiany z forhendu i skutecznie zamykając kluczowe gemy własnym podaniem. Po ponad dwóch godzinach gry Francuz wygrał decydującego seta 6:4 i cały mecz, meldując się w kolejnej rundzie turnieju w Doha.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Arthur Fils (Francja) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:7(5) 6:3 6:4