New Delhi. Druga runda nie dla Maksa Kaśnikowskiego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Po udanych kwalifikacjach do turnieju głównego ATP 75 Challenger w New Delhi, w pierwszej rundzie Maks Kaśnikowski trafił na trzeciego najwyżej rozstawionego zawodnika. Jay Clarke okazał się lepszy w tym pojedynku i pokonał Polaka 6:7(4), 4:6. 

W pierwszym secie żaden z tenisistów nie potrafił zdobyć kluczowej przewagi. Bliżej przełamania był Clarke, który w czwartym gemie miał break pointa, ale Kaśnikowski wyszedł z opresji. O losach tego seta zadecydował tie-break. W nim szybko prowadzenie objął Brytyjczyk i utrzymał je już do końca. Wykorzystał drugą piłkę setową i to on mógł cieszyć się z wygranej partii. Co ciekawe, statystyki przemawiają na korzyść Warszawianina. Łącznie w całym secie zdobył 41 punktów, podczas gdy rywal o jeden mniej.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Już pierwszy gem pokazał, że Clarke będzie chciał jak najszybciej wyjść na prowadzenie. Miał trzy break pointy na swoim koncie, ale ich nie wykorzystał. Od trzeciego gema zawodnicy przełamywali się nawzajem. Łącznie doszło do pięciu przełamań z rzędu. Dwa razy serwis stracił Clarke, a trzy Kaśnikowski, co było kluczowe, bo dało to Brytyjczykowi przewagę. Polakowi nie udało się odrobić straty za trzecim razem. Po dwóch godzinach i 12 minutach walki pożegnał się z turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jay Clarke (Wielka Brytania, 3) – Maks Kaśnikowski (Polska, Q) – 7:6(4), 6:4