Rio de Janeiro. Fonseca górą w starciu z rodakiem, wpadka Sebastiana Baeza

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

We wtorek na światowych kortach nie brakowało występów gwiazd. W Doha rywalizował między innymi Carlos Alcaraz.

Lider rankingu ATP przyjechał do Dohy i rozpoczynał tamtejszy turniej od pojedynku z Arthurem Rinderknechem. Francuz przegrał, ale postawił mistrzowi Australian Open twarde warunki. W drugiej partii, w dwunastym gemie, Alcaraz musiał bronić piłek setowych, ale poradził sobie pod presją a potem wygrał tie-breaka. Teraz tenisista z El Palmar zagra z innym reprezentantem Trójkolorowych – Valentinem Royerem.

Poza Hiszpanem swoje umiejętności katarskiej publiczności prezentowali takze dwaj Rosjanie. Karen Chaczanow nie bez kłopotów wyeliminował Japończyka Shintaro Mochizukiego zaś Andriej Rublow pokonał Jespera de Jonga. Rozstawiony z numerem pięć obrońca tytułu rozpoczął potyczkę z Holendrem od falstartu, czyli wyniku 1:4. Od tego momentu Rublow opanował jednak sytuację i przejął kontrolę nad spotkaniem. Agresywne forhendy, wejścia w kort i solidny serwis dały mu ostatecznie pewny triumf w dwóch setach.

W Rio de Janeiro w swoim żywiole są zaś specjaliści od gry na cegle. Turniej rozpoczęli między innymi obaj bracia Cerundolo, którzy awansowali do następnej rundy. W przypadku wyżej notowanego Francisco nie jest to nic zaskakującego, ale zwycięstwo Juana Manuela należy określić jako niespodziankę. 24-latek pokonał w trzech setach – rozstawionego z numerem drugim – Włocha Luciano Darderiego.

Występy Argentyńczyków nie były jednak najistotniejsze dla miejscowych fanów. Gwiazdą dnia z pewnością można nazwać Joao Fonsecę, który w pierwszej rundzie w Rio krzyżował rakiety z rodakiem – Thiago Monteiro. Górą w tym starciu był młodszy i popularniejszy z Brazylijczyków. Fonseca zwyciężył bez straty seta, ale w pierwszej partii musiał rozegrać tie-breaka. Potem było już łatwiej i utalentowany gracz oddał rywalowi tylko jednego gema.

Rywalizację w mieście karnawału zakończył za to Sebastian Baez. Argentyńczyk został pokonany przez Portugalczyka Jaime Farię.

Interesujących pojedynków nie brakowało również w Delray Beach. Na Florydzie dalej grają na przykład Sebastian Korda, Tommy Paul i Brandon Nakashima. Ten ostatni wyeliminował po dwóch tie-breakach Chorwata Marina Czilicia.

 


Wyniki

 

Doha (pierwsza runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – A. Rinderknech (Francja) 6:4 7:6(5)

A. Rublow (5)- J. de Jong (Holandia) 6:4 6:3

K. Chaczanow (7)- S. Mochizuki (Japonia) 6:1 3:6 6:4

Delray Beach (pierwsza runda mężczyzn):

T. Paul (USA, 5) – C. Moutet (Francja)4:6 6:3 6:4

B. Nakashima (USA, 7) – M. Czilić (Chorwacja) 7:6(4) 7:6(5)

S. Korda (USA) – M. McDonald (USA) 6:4 7:5

 

Rio Open (pierwsza runda mężczyzn):

F. Cerundolo (Argentyna, 1) – M. Navone (Argentyna) 6:3 6:4

J. Cerúndolo (Argentyna) – L. Darderi (Włochy, 2) 6:1 3:6 6:4

J. Fonseca (Brazylia, 3) – T. Monteiro (Brazylia) 7:6(1) 6:1

J. Faria (Portugalia) – S. Baez (Argentyna, 4) 7:5 6:1

M. Berrettini (Włochy)- M. Barrios (Chile) 7:6(1) 7:5