Sewilla. Szymon Kielan w półfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Szymon Kielan i Joran Vliegen awansowali do półfinału turnieju ATP Challenger w Sewilli. W meczu ćwierćfinałowym Polak i Belg po supertiebreaku wygrali z Mario Mansillą Diezem i Tiago Pereirą.

Szymon Kielan i Joran Vliegen walczyli o awans do półfinału Challengera rozgrywanego w Sewilli. W ćwierćfinale polsko-belgijski duet zmierzył się z Mario Mansillą Diazem i Tiago Pereirą. Hiszpan z Portugalczykiem w pierwszej rundzie wyeliminowali najwyżej rozstawionych Davida Stevensona i Marcusa Willisa.

W pierwszym secie doszło aż do pięciu przełamań z rzędu. Trzy z nich należały do duetu Mario Mansilla Diez/Tiago Pereira. Dzięki temu Hiszpan i Portugalczyk po wykorzystaniu pierwszej piłki setowej wygrali 6:4 w inaugurującej partii. Mansilla Diez i Pereira byli o krok wygrania całego spotkania. W drugim secie zdobyli przełamanie na 5:4, ale serwując na awans, stracili podanie. Kielan i Vliegen wrócili do gry. Po zwycięstwie w tiebreaku 7:5 wyrównali stan rywalizacji w meczu.

O losach awansu zdecydował supertiebreak. Szymon Kielan i Joran Vliegen odskoczyli w drugiej części decydującej odsłony. Od wyniku 5:4 zaliczyli serię czterech kolejnych punktów. Tym samym doczekali się piłki meczowej. Wykorzystali trzecią szansę na triumf, więc zwyciężyli 10:6. W półfinale Polak i Belg zagrają z Inigo Cervantesem i Denysem Molchanowem.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Szymon Kielan/Joran Vliegen (Polska/Belgia) – Mario Mansilla Diez/Tiago Pereira (Hiszpania/Portugalia) 4:6, 7:6 (5), 10:6

Genua. Półfinał nie dla Polaków

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Karolina Kiraga-Rychter

Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski odpadli z turnieju rangi Challenger w Genui. Najwyżej rozstawiony duet przegrał w ćwierćfinale z reprezentantami Włoch.

Dla Drzewieckiego i Matuszewskiego był to pierwszy mecz w turnieju, gdyż w pierwszej rundzie Polacy otrzymali walkowera od rywali. O półfinał polski debel rozstawiony z jedynką zmierzył się z Francesco Fortim i Filippo Romanim. Włosi byli zmotywowani podczas zmagań w swojej ojczyźnie. Duet Forti/Romani potwierdził to w początkowej fazie meczu, wychodząc na prowadzenie 3:1. Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski odrobili stratę przełamania, gdy rywale serwowali na wygranie seta. Niestety, Polacy nie odwrócili losów tej partii. Włoscy tenisiści odpowiedzieli breakiem za breaka. Potem zamknęli rywalizację w pierwszej odsłonie, wygrywając gema chociaż przegrywali w nim 0:40.

Drugi set należał do Karola Drzewieckiego i Piotra Matuszewskiego. Polscy debliści odskoczyli na 4:1. W tej partii nie stracili już podania i zwyciężyli 6:3. Włosi sprawili jednak niespodziankę, wygrywając po supertiebreaku. W nim Forti i Romani objęli prowadzenie 5:0. Polacy nie zdołali już dogonić rywali. Reprezentanci gospodarzy zwyciężyli 10:6 i awansowali do półfinału. Z turnieju odpadli jedyni polscy debliści, a tym samym najwyżej rozstawieni zawodnicy.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Francesco Forti/Filippo Romano (Włochy/Włochy) – Karol Drzewiecki/Piotr Matuszewski (Polska/Polska, 1) 7:5, 3:6, 10:6

Antalya. Weronika Falkowska odpada z imprezy deblowej

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Ksawery Styka

Rozstawiona z „jedynką” para Weronika Falkowska/ Dalila Jakupović w zaledwie godzinę i trzynaście minut pożegnały się z turniejem. Po wtorkowym zwycięstwie nad Sandrą Samir i Radką Zelickovą nie wydawało się, by miały odpaść z imprezy już w kolejnej rundzie, jednak dziś bezdyskusyjnie lepsze okazały się rywalki i to właśnie one awansowały do półfinału. 

Berfu Cengiz oraz Ipek Oz, bo to właśnie o nich mowa były na korcie absolutnie lepsze pod każdym względem. W całym spotkaniu serwis straciły tylko raz, same z kolei aż czterokrotnie przełamywały Polkę i Słowenkę. Nasza reprezentantka i jej deblowa partnerka najbardziej mogą żałować punktu przy stanie 40:40 w dziesiątym gemie pierwszego seta. Wtedy to bowiem miały okazję, by doprowadzić do wyrównania, ale niestety górą były rywalki, które po czterdziestu trzech minutach wyszły na prowadzenie 1-0. 

Druga partia zaś była już kompletnie pod kontrolą tenisistek gospodarzy, które w błyskawicznym tempie wypracowały sobie przewagę i nie wypuściły jej aż do samego końca. Tym samym po zaledwie półgodzinie gry zamknęły seta i mogły cieszyć się z awansu do najlepszej czwórki tureckiego turnieju. 

Tam natomiast czeka ich spotkanie z rozstawionym z numerem „4” duetem Kucmova/Laboutkova, który w podobnie ekspresowym tempie pokonał dzisiaj bułgarsko-chorwacką parę Rasitsa Dencheva/Mariana Drazić.


Wyniki

Antalya, ćwierćfinał, debel: 

Ipek Oz/Berfu Cengiz (Turcja, Turcja) – Weronika Falkowska/Delila Jakupović (Polska, Słowenia, 1) – 6:4, 6:1

Phan Thiet. Filip Peliwo w ćwierćfinale

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Dla najlepszych tenisistów świata azjatycka cześć sezonu zacznie się po US Open. Gracze szerokiego zaplecza rozpoczęli ją jednak nieco wcześniej – w Wietnamie skutecznie gra Filip Peliwo.

Nasz reprezentant bierze udział w challengerze w Phan Thiet. Impreza toczy się na kortach twardych a w 1/8 finału Filip zmierzył się z Kento Miyoshim.

Japończyk jest klasyfikowany na 467. miejscu rankingu, więc znajduje się wyżej od Polaka (560.). Ta różnica nie przeszkodziła jednak Filipowi wygrać i to bez starty seta. W pierwszej partii Peliwo zwyciężył po tie-breaku zaś w drugiej poradził sobie jeszcze sprawniej. Przełamanie w szóstym gemie dało mu ostatecznie wynik 6:3 i awans do kolejnej rundy. W niej czeka już Francuz Arthur Weber (405. ATP), który jest rozstawiony z numerem ósmym.

 


Wyniki

 

Phan Thiet (druga runda mężczyzn):

F. Peliwo – K. Miyoshi (Japonia) 7:6(2) 6:3

Jelena Rybakina trzydziestą liderką rankingu WTA

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Jelena Rybakina pokonała Qinwen Zheng w meczu 1/4 finału US Open 2026. Wygrana nad tenisistką Państwa Środka sprawia, że Kazaszka w najnowszym notowaniu rankingu WTA będzie zajmować fotel liderki rankingu WTA.

Ostatnia w sezonie lewa Wielkiego Szlema jeszcze się nie skończyła dla dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, a już pochodząca z Moskwy tenisistka osiągnęła pierwszy sukces. Premierowy półfinał w Nowym Jorku sprawia, że Jelena Rybakina w zestawieniu najlepszych tenisistek świata, które zostanie opublikowane 13 września, będzie klasyfikowana jako światowa jedynka.

Dokona tego jako pierwsza reprezentantka Kazachstanu. Państwo częściowo leżące w Azji, a częściowo w Europie to szesnasty kraj, który może się pochwalić tenisistką, która wspięła się na szczyt zestawienia najlepszych zawodniczek świata. Najwięcej zawodniczek, które w swym CV mają pozycję liderki rankingu, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. W sumie siedem Amerykanek było światowymi jedynkami. Najdłużej najlepszą zawodniczką świata – przez 332 tygodnie – na czele zestawienia przebywała Monica Seles. Z kolei Venus Williams była na szczycie „tylko” 77 dni.

Trzy tenisistki na pozycji liderki rankingu – Ana Ivanović, Monica Seles, Jelena Janković – ma Serbia. Z kolei dwiema liderkami może się pochwalić sześć państw – Australia, Białoruś, Belgia, Niemcy, Rosja oraz Hiszpania. Z kolei po jednej światowej „jedynce” w historii obok Kazachstanu miało jeszcze siedem krajów – Czechy, Dania, Francja, Japonia, Polska, Rumunia oraz Szwajcaria.

US Open. Spokojny awans Alexandra Zvereva

/ Łukasz Duraj , źródło: usopen.org, foto: East News

W środowej sesji wieczornej o ostatnie miejsce w półfinale US Open walczyli Alexander Zverev i Botic van de Zandschulp.

Reprezentant Niemiec nie ma w Nowym Jorku łatwego turnieju, ale poprawia się z meczu na mecz. Po dwóch pieciosetówkach najwyżej rozstawiony zawodnik drabinki wygrał kolejne dwa spotkania bez straty partii.

Holender także grał dużo, ale w jego przypadku czas na pełen dystans przyszedł dopiero w trzeciej i czwartej rundzie. Wcześniej Botic pokonywał dwóch rywali stosunkiem 3-0. Jednym z nich był Alex de Minaur.

Zverev i van de Zandschulp nie mieli okazji zmierzyć się w oficjalnym spotkaniu, więc starcie w Nowym Jorku było ich pierwszym. Mecz niestety nie przyniósł wielu emocji. Holender postawił się mocniej tylko w jednym z trzech setów a i tak przegrał go wynikiem 5:7. W półfinale Zvereva czeka jednak trudniejszy pojedynek – jego rywalem będzie Karen Chaczanow.

 


Wyniki

 

US Open (ćwierćfinał):

A. Zverev (Niemcy, 1) – B. van de Zandschulp (Holandia) 6:2 7:5 6:1

US Open. Karen Chaczanow melduje się w półfinale po kreczu Blockxa

/ Ksawery Styka , źródło: X: JeuSetMaths, foto: East News

Nie tak miało się to wszystko zakończyć. Po dwóch przegranych setach Alexander Blockx musiał poddać spotkanie z Karenem Chaczanowem, co oznacza, że to właśnie Rosjanina będziemy mogli oglądać w walce o wielki finał. 

Problemy fizyczne Belga nie były tajemnicą. Do swojego ćwierćfinałowego starcia przystępował, zmagając się z kilkoma urazami. W trakcie meczu widać było wyraźnie, że 21-latkowi mocno dokucza ból pleców. Z grymasem bólu łapał się za plecy właśnie, a samo poruszanie się po korcie i dobieganie do piłek sprawiało mu coraz większą trudność. Po pierwszej, gładko przegranej partii, Blockx zdołał jeszcze wykrzesać z siebie siły na nawiązanie walki w drugim secie, ostatecznie ulegając 5:7.  

Ból jednak nie ustępował, co zmusiło go do wzięcia przerwy medycznej tuż przed rozpoczęciem trzeciej odsłony. Mimo interwencji fizjoterapeuty, organizm odmówił posłuszeństwa. Przy prowadzeniu Rosjanina 3:2 (z przełamaniem), Belg podjął smutną, ale jedyną słuszną decyzję o rezygnacji z dalszej gry. 

Dla Belga to bolesne zakończenie wspaniałej drogi w tegorocznym US Open. Dobry wynik w Nowym Jorku sprawi jednak, że w poniedziałkowym notowaniu awansuje na 26. miejsce w rankingu ATP. Czas na kolejne wielkie wyniki z pewnością wciąż jest przed nim, a priorytetem pozostaje teraz szybki powrót do pełnego zdrowia. 

Krecz rywala oznacza z kolei wielki moment dla Karena Chaczanowa. Notowany obecnie na 50. miejscu na świecie tenisista powraca do półfinału turnieju wielkoszlemowego po raz pierwszy od trzech lat. To zarazem jego trzeci awans do tej fazy imprezy tej rangi w karierze i drugi wywalczony na nowojorskich kortach. 

Co ciekawe, awansując do najlepszej czwórki, Chaczanow zapisał się w historii turnieju. Rosjanin jest jednym z najniżej notowanych półfinalistów US Open w Erze Open. W tym nietypowym zestawieniu wyprzedzają go jedynie tacy zawodnicy jak Jimmy Connors (174. ATP w 1991 r.), Grigor Dimitrow (78. ATP w 2019 r.), Karel Novacek (56. ATP w 1994 r.) i Michaił Jużny (54. ATP w 2006 r.). 

Tegoroczny przypadek Alexandra Blockxa wpisuje się natomiast w wyjątkowo pechową tendencję w obecnym sezonie. To już czwarty raz w tym roku, kiedy zawodnik jest zmuszony poddać lub wycofać się z wielkoszlemowego meczu na etapie od ćwierćfinału w górę. Wcześniej podobny los spotkał Lorenzo Musettiego (ćwierćfinał Australian Open), Matteo Berrettiniego (ćwierćfinał Rolanda Garrosa) oraz Matteo Arnaldiego (półfinał Rolanda Garrosa).


Wyniki

Ćwierćfinał:

Karen Chaczanow – Alexander Blockx (Belgia, 28) – 6:2, 7:5, 3:2, RET.