US Open. Wielki powrót Francesa Tiafoe. Amerykanin w półfinale

/ Ksawery Styka , źródło: X: JeuSetMaths, foto: East News

Po niesamowitym, trwającym ponad cztery i pół godziny pojedynku Frances Tiafoe pokonał Alexa Michelsena i został pierwszym półfinalistą tegorocznego US Open. Po raz trzeci w karierze wrócił ze stanu 0:2 i po super tie-breaku mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Tiafoe przegrywał w dzisiejszym meczu już 3:5 w trzecim secie. Michelsen serwował po zwycięstwo przy stanie 5:4, ale nie poradził sobie z presją i wpuścił rywala do gry. 28-latek momentalnie to wykorzystał i dwukrotnie przełamując młodszego kolegę wyrwał trzecią partię 7:5. Czwarty set również należał do Francesa Tiafoe, który zdecydowanie podniósł poziom w stosunku do pierwszej połowy spotkania i po kilkudziesięciu minutach doprowadził do wyrównania w całym pojedynku. 

W decydującej partii również nie obyło się bez problemów, ponieważ to Alex Michelsen lepiej rozpoczął tę część meczu, momentalnie przełamując rywala i wychodząc na 3:0. Od tej chwili natomiast „Big Foe” wygrał trzy kolejne gemy i znów doprowadził do remisu. 

O wszystkim musiał zadecydować ostatecznie super tie-break. A w nim minimalnie skuteczniejszy okazał się właśnie Tiafoe, który po dokładnie czterech godzinach i czterdziestu jeden minutach mógł świętować zwycięstwo. 

Zrobił to. Wrócił ze stanu 0:2 w setach po raz trzeci w zawodowej karierze i w nagrodę po raz trzeci zagra w półfinale US Open. W 2022 roku przegrywał z Carlosem Alcarazem, w 2024 z Taylorem Fritzem, a teraz w walce o wielki finał zmierzy się z wygranym z meczu pomiędzy wspomnianym Hiszpanem a swoim dobrym przyjacielem – Benem Sheltonem. 

Z perspektywy Alexa Michelsena porażka ta oznacza kontynuację wyraźnego, negatywnego trendu w formacie do trzech wygranych setów. Amerykanin nie odniósł dotąd zwycięstwa w żadnym z sześciu pięciosetowych pojedynków w swojej profesjonalnej karierze. Wynik na kortach Flushing Meadows sprawił ponadto, że został on zaledwie siódmym zawodnikiem w historii Ery Open, który w jednym sezonie odpadał z każdego z czterech turniejów wielkoszlemowych po rozegraniu maksymalnej liczby partii. 

W 2026 roku Michelsen ulegał w ten sposób kolejno: Karenowi Chaczanowowi (Australian Open), Rafaelowi Jodarowi (Roland Garros), Jacobowi Fearnleyowi (Wimbledon) oraz ostatecznie Francesowi Tiafoe (US Open). Ostatnim tenisistą, który zanotował podobną serię porażek we wszystkich najważniejszych imprezach w trakcie jednego roku był w 2013 roku Hiszpan Fernando Verdasco. 

Dziś przez dwa i pół seta był nie do zatrzymania, nie tracąc do tego momentu ani jednego seta w całym turnieju, ale nieudana próba zamknięcia meczu w trzecim secie po raz kolejny uwypukliła jego problemy z utrzymaniem skuteczności na pełnym, pięciosetowym dystansie.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Frances Tiafoe (USA, 11) – Alex Michelsen (USA) – 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6(6)