ATP. Quinn i Navone mistrzami challengerów w Phoenix i Cap Cana

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Drugi tydzień turnieju w Indian Wells był pracowity nie tylko dla graczy, którzy błyszczeli na kalifornijskiej pustyni. Tenisiści mogli też rywalizować w zawodach rangi ATP Challenger Tour. W niedzielę zakończyły się między innymi imprezy na Dominikanie i w Phoenix.

Ze względu na specyficzne umiejscowienie w kalendarzu wspominane turnieje były mocno obsadzone. O złapanie rytmu i punkty walczyli w nich gracze, którym nie udał się tysięcznik w Indian Wells.

W tej grupie był między innymi Hubert Hurkacz. Nasz reprezentant wybrał się do Cap Cana, ale i tam został pokonany przez Mattię Bellucciego. To właśnie Włoch dotarł na Dominikanie do finału a jego ostatnim rywalem został Mariano Navone.

Pierwszy set starcia był wyrównany, choć panowie nie pomagali sobie w nim serwisem. W ciągu dwunastu gemów miało miejsce aż pięć przełamań a kluczowe należało do Navone. Argentyńczyk zwyciężył 7:5 i był o krok od radosnego zakończenia tygodnia.

Bellucci próbował rzecz jasna zmienić ten scenariusz, ale nie był w stanie. W drugiej partii Włoch przegrywał już 1:5 a zryw w końcówce pozwolił mu tylko na lekką poprawę wyniku na 4:6. Jego przeciwnik zdobył zatem dziewiąte mistrzostwo w turnieju rangi Challenger.

 

W Phoenix o tytuł także zagrały znane twarze. Do meczu o trofeum dostali się dwaj przedstawiciele gospodarzy – Ethan Quinn (na zdj.) i Marcos Giron. Drugi z Amerykanów pokonał w półfinale – rozstawionego z „jedynką” – Corentina Mouteta.

Panowie zaczęli rywalizację od bardzo zaciętego seta. Nie było w nim przełamań a w tie-breaku wyraźnie lepszy był Quinn. Zwycięzca przegrał w trzynastym gemie tylko jeden punkt.

W secie drugim Quinn prowadził już 3:1, ale nie udało mu się utrzymać tak dobrej dyspozycji do końca. Giron odpowiedział skutecznie i wygrał partię z wynikiem 6:4.

Decydujący set to powrót tenisistów do rzetelności przy własnym serwisie. Podczas dwunastu gemów padł tylko jeden „brejk”. Tuż przed ewentualnym tie-breakiem wywalczył go Quinn. 22-latek mógł zatem cieszyć się z pokonania starszego kolegi i zdobytego tytułu.

 

 

 


Wyniki

 

Cap Cana (finał):

M Navone (Argentyna, 6) – M. Bellucci (Włochy) 7:5 6:4

Phoenix (finał):

E. Quinn (USA, 8) – M. Giron (USA, 7) 7:6 (1) 4:6 7:5