BJK Cup. „Kubeł zimnej wody” – Linette i Kawa podsumowują porażki z Ukrainkami

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Kamil Szpilski

Ukraina prowadzi z Polską 2-0 po pierwszym dniu meczu w ramach Bille Jean King Cup w Gliwicach. Porażki w piątek poniosły Magda Linette i Katarzyna Kawa. Nasze reprezentantki, wraz z kapitanem kadry Dawidem Celtem, podsumowały nieudane mecze.

Najwyżej notowana z Polek występujących w Gliwicach podsumowała porażkę w pierwszym starciu, w którym uległa 4:6, 0:6 Marcie Kostjuk. Polka wskazała, że żałuje szczególnie przebiegu pierwszego seta. W dziesiątym gemie Ukrainka przełamała jej serwis już przy pierwszym break poincie, zamykając partię – Miałam kilka małych szans na początku pierwszego seta. Jestem sfrustrowana, że nie przycisnęłam i nie sprawiłam że Marta była w większych kłopotach. Z czasem Kostjuk rozkręciła się i weszła na znacznie większe tempo. To był troszkę kubeł zimnej wody, że trzeba wrócić do pracy. Rzeczy, które działały na szybszej nawierzchni tutaj nie działały. Ten mecz zmotywował mnie to tego, żeby pozmieniać kilka rzeczy w moim tenisie i dopasować swój styl do gry na ziemi. – podsumowała 55. tenisista rankingu ATP.

Dla Linette była to trzecie porażka przeciwko Kostjuk w karierze – nasza tenisistka dotychczas nie zdołała ugrać nawet seta w rywalizacjach z Ukrainką. Poznanianka przyznała, że jej styl gry jest czymś, z czym Kostjuk czuje się dobrze – Mam wrażenie, że Marcie dobrze się ze mną gra. Dobrze mnie czyta, szczególnie drugi serwis. Widzę, gdy ktoś ma z nim problemy. Moja gra jest dla niej czytelna – stwierdziła Polka. – Marta to tenisistka którą wato naciskać i warto ją wyprowadzać ze strefy komfortu. Challenge dla Magdy była bardzo duży. Może w innyh warunkach byłoby lepiej – dodał kapitan naszej kadry, Dawid Celt.

Linette wypowiedziała się również o roli liderki kadry, jaką pełni w Gliwicach. – To podłamujące, że nie zdobyłam punktu. Chciałam udowodnić, że potrafię dźwigać takie sytuacje. W przeszłości byłam w podobnych sytuacjach i sobie z tym radziłam, na przykład w Glassgow. Jest mi po prostu przykro  -podsumowała.

W drugim piątkowym meczu Katarzyna Kawa przegrała z faworyzowaną liderką kadry rywalek – Eliną Switoliną. – Początek był bardzo dobry w moim wykonaniu. Wyszłam na wysokie tempo miałam poczucie że mogę zawalczyć. w pewnym momencie odrobinkę zwolniłam i spotkanie wymknęło się spod kontroli. Zrobiłam kilka błędów i myślałam że jeśli wejdę w wymianę to będzie lepiej a to pozwoliło przeciwniczce wyjść na wyższy poziom. Jest to dla mnie lekcja. – powiedziała.

O sytuacji po pierwszym dniu meczu Polska – Ukraina wypowiedział się także Dawid Celt – Wiedziałem że ten mecz będzię trudny, ale nie wiedziałem że aż tak. Ukrainki są jednymi z najlepszych w tourze. To jeszcze nie jest jednak koniec, nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Jutro powalczymy – podsumował kapitan kadry.