Braszów. Węgier za mocny dla Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W sobotę Maks Kaśnikowski stanął do walki o finał turnieju w Braszowie. Polak zakończył zawody na półfinale.

Przed naszym reprezentantem stało trudne zadanie. Na rumuńskich kortach ceglanych jego rywalem był wszak Zsombor Piros. Węgier zajmuje 169. miejsce w rankingu ATP, więc jest klasyfikowany wyżej od Maksa (284.). W turnieju rozstawiono go zaś z numerem drugim.

Przebieg pierwszego seta „ustawiło” przełamanie z pierwszego gema. Maks zaskoczył rywala a potem konsekwentnie utrzymywał przewagę. Partia zakończyła się wynikiem 6:4.

Drugiego seta lepiej zaczął Piros. Węgier przełamał Kaśnikowskiego w czwartym gemie a potem dołożył własny serwis, uzyskując wynik 4:1. Polak nie zdołał odrobić strat a to oznaczało mecz na pełnym dystansie.

Trzeciego seta rozpoczęły dwa wyrównane gemy. Oba trafiły jednak na konto Pirosa, który objął prowadzenie 2:0. Dalsza walka była zacięta, ale lepiej grał Węgier. Faworyt prowadził 4:1 i zbliżał się do wygranej.

Ostatecznie set zakończył się wynikiem 6:2 dla turniejowej „dwójki”, która dzięki temu zagra o trofeum.


Wyniki

 

Braszów (półfinał):

Z. Piros (Węgry, 2) – M. Kaśnikowski (Polska) 4:6 6:3 6:2