Braszów. Węgier za mocny dla Kaśnikowskiego
W sobotę Maks Kaśnikowski stanął do walki o finał turnieju w Braszowie. Polak zakończył zawody na półfinale.
Przed naszym reprezentantem stało trudne zadanie. Na rumuńskich kortach ceglanych jego rywalem był wszak Zsombor Piros. Węgier zajmuje 169. miejsce w rankingu ATP, więc jest klasyfikowany wyżej od Maksa (284.). W turnieju rozstawiono go zaś z numerem drugim.
Przebieg pierwszego seta „ustawiło” przełamanie z pierwszego gema. Maks zaskoczył rywala a potem konsekwentnie utrzymywał przewagę. Partia zakończyła się wynikiem 6:4.
Drugiego seta lepiej zaczął Piros. Węgier przełamał Kaśnikowskiego w czwartym gemie a potem dołożył własny serwis, uzyskując wynik 4:1. Polak nie zdołał odrobić strat a to oznaczało mecz na pełnym dystansie.
Trzeciego seta rozpoczęły dwa wyrównane gemy. Oba trafiły jednak na konto Pirosa, który objął prowadzenie 2:0. Dalsza walka była zacięta, ale lepiej grał Węgier. Faworyt prowadził 4:1 i zbliżał się do wygranej.
Ostatecznie set zakończył się wynikiem 6:2 dla turniejowej „dwójki”, która dzięki temu zagra o trofeum.
Wyniki
Braszów (półfinał):
Z. Piros (Węgry, 2) – M. Kaśnikowski (Polska) 4:6 6:3 6:2



