Cap Cana. Hurkacz z szóstą porażką z rzędu

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Marcin Cholewiński

Podobnie jak w deblu, tak i w singlu Hubert Hurkacz kończy swoje zmagania na pierwszej rundzie. Polak w dwóch setach przegrał dzisiaj z 94. w światowym rankingu – Mattią Belluccim i zanotował szóstą z kolei porażkę.

Ostatnim wygranym meczem naszego reprezentanta wciąż pozostaje ten w pierwszej rundzie Australian Open, kiedy to 3-1 w setach pokonał Belga Zizou Bergsa. Od tego czasu Polak wygrał tylko jednego seta i pięć kolejnych występów kończył w meczu otwarcia.

Dzisiaj z Włochem popełniał całe mnóstwo niewymuszonych błędów i praktycznie nie był w stanie utrzymywać własnego serwisu, co rzecz jasna nie mogło zakończyć się inaczej niż właśnie przegraną w dwóch setach.

Bellucci też nie grał dzisiaj idealnie, ale koniec końców bezdyskusyjnie był lepszym tenisistą. Potrafił wykorzystać szanse, które dawał mu Hubert Hurkacz i po zaledwie godzinie i dwudziestu czterech minutach pokonał naszego reprezentanta, tracąc zaledwie sześć gemów.

Dla Polaka to kolejny bardzo trudny moment w obecnym sezonie. Seria porażek wyraźnie się wydłuża, a brak pewności w kluczowych momentach spotkań przekłada się na wyniki. Jeśli Hubert chce wrócić do regularnego wygrywania, będzie musiał szybko odnaleźć rytm meczowy i poprawić przede wszystkim stabilność swojej gry. Szczególnie przy własnym serwisie, który dotychczas był jednym z jego największych atutów.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy Polak zdoła przerwać niekorzystną passę i wrócić na właściwe tory przed kolejnymi startami. Kolejną imprezą, w której wystąpi będzie tysięcznik w Miami, gdzie przecież pięć lat temu sięgnął nawet po tytuł, pokonując w finale obecnego wicelidera światowego rankingu – Jannika Sinnera.


Wyniki

Cap Cana, 1. runda:

Mattia Bellucci (Włochy) – Hubert Hurkacz (Polska, 4) – 6:2, 6:4