Chennai. Maks Kaśnikowski z pierwszym półfinałem w tym sezonie

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

W ćwierćfinale turnieju ATP 50 Challenger w Chennai Maks Kaśnikowski pokonał Lucę Castelnuovo 6:3, 7:6(5). Polak nie stracił jeszcze seta w tym tygodniu rozgrywek.

Początek spotkania był wyrównany. Mogło się wydawać, że to Szwajcar jest bliżej przełamania, ale nie doszło to do skutku. W szóstym gemie Kaśnikowski zdobył przewagę, którą utrzymał już do końca partii. Polak wykorzystał trzecią piłkę setową i po 38 minutach gry zapisał pierwszego seta na swoim koncie.

Druga partia na początku bardzo przypominała tą poprzednią. W siódmym gemie Warszawianin przełamał podanie rywala i był na dobrej drodze do triumfu w całym spotkaniu. Castelnuovo nie dał jednak za wygraną i odrobił straty już w następnym gemie. Zacięta gra doprowadziła do tie-breaka. W nim lepiej poradził sobie Polak, chociaż Szwajcar walczył do końca. Musiał jednak uznać wyższość Kaśnikowskiego, który po raz pierwszy w tym sezonie znalazł się w półfinale imprezy rangi ATP Challenger.

O finał Warszawianin powalczy z rozstawionym z numerem 2. Argentyńczykiem Federico Agustinem Gomezem.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Luca Castelnuovo (Szwajcaria) – 6:3, 7:6(5)

Korespondencja z Rotterdamu. Pożegnanie legendy

/ Andrzej Gliniak , źródło: Korespondencja z Rotterdamu, foto: Andrzej Gliniak

Andrzej Gliniak, korespondencja z Rotterdamu 

 

Historyczny moment w Ahoy Arena. Po raz ostatni holenderskim kibicom zaprezentował się Stan Wawrinka. 40-latek w meczu dnia przegrał z Alexem de Minaurem 4:6, 2:6. Po ostatniej piłce to jednak Szwajcar otrzymał owacje na stojąco.

Dziękuję kibicom za doping. Cieszę się, że dostałem od organizatorów dziką kartę i mogłem wystąpić w turnieju, który kiedyś wygrałem – mówił łamiącym się głosem Helwet. Wawrinka w pamiętnym finale 2015 pokonał w trzech setach Tomasza Berdycha.

Organizatorzy puścili na telebimie krótki film przypominający chwile chwały tenisowej legendy w Rotterdamie, a potem wypowiedzi kilku tenisistów, którzy podziękowali Stanowi za wspólną rywalizację na korcie.

 

Gospodarze mają aż dwóch tenisistów w ćwierćfinale. Do Talona Griekspoora dołączył wczoraj Botic van de Zandschulp.

30-latek pokonał faworyzowanego Stefanosa Tsitsipasa. Holender odrabiał straty przełamania w pierwszym secie, a w drugiej partii wyciągnął wynik w tajbreku z 2:4 na 7:4.

 

Przykre zdarzenie miało miejsce na wieczornym meczu Bublik-Struff. W górnych sektorach hali spadł z trybuny jeden z kibiców. Wyglądało to bardzo groźnie. Poszkodowany został odwieziony do szpitala. Mecz po kilkunastu minutach został wznowiony. Pogromca Hurkacza, czyli Alexander Bublik wygrał 7:6, 4:6, 6:3 i po ponad dwóch godzinach awansował do ćwierćfinału.

 

Andrzej Gliniak 


Wyniki

Druga runda:

Alex de Minaur (Australia, 1) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 6:4, 6:2

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2) – Hamad Medjedović (Serbia) 6:4, 6:4

Alexander Bublik (Kazachstan, 3) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:6(2), 4:6, 6:3

Jaume Munar (Hiszpania) – Karen Chaczanow (5) 7:6(8), 3:6, 6:3

Botic van de Zandschulp (Holandia) – Stefanos Tsitsipas (Grecja) 6:4, 7:6(4)

Ugo Humbert (Francja) – Guy Den Ouden (Holandia) 6:4, 6:3

BJK Cup. Ruszyła sprzedaż biletów na mecz Polska – Ukraina

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Informacja prasowa PZT, foto: Kamil Szpilski

Mecz Polska – Ukraina w Billie Jean King Cup odbędzie się 10-11 kwietnia. Od godziny 8.00 można już nabywać wejściówki na ten mecz.

Ceny wejściówek jednodniowych na mecz w PreZero Arenie Gliwice wynoszą 120 zł, 180 zł i 240 złotych. Karnety można natomiast nabyć za 200 zł, 310 zł i 420 złotych. W sprzedaży są również bilety ulgowe.

Bilety można nabyć TUTAJ.

 

Kibice z pewnością mają nadzieję, że w Gliwicach wystąpią czołowe tenisistki.

Pracujemy nad składem. Jestem w trakcie rozmów z większością dziewczyn, które mogą wystąpić w Gliwicach, bo chcemy powalczyć o awans do finałów Billie Jean King Cup w najmocniejszym możliwym składzie – mówi kapitan naszej reprezentacji Dawid Celt.

Skład polskiej reprezentacji poznamy w połowie marca.

 

Polska stała się formalnym i faktycznym gospodarzem spotkania dzięki owocnej współpracy i porozumieniu między Ukraińską Federacją Tenisową a Polskim Związkiem Tenisowym.

Organizacja meczu w Polsce to dla drużyny dodatkowy atut. Chodzi nie tylko o możliwość wyboru nawierzchni, ale także doping kibiców, którzy przy okazji ostatnich imprez Billie Jean King Cup w Radomiu i Gorzowie Wielkopolskim oraz Pucharu Davisa w Gdyni wypełnili trybuny – mówi prezes Polskiego Związku Tenisowego (PZT) Dariusz Łukaszewski.

Już w dniu losowania rozpoczęliśmy rozmowy na ten temat. Wszystko przebiegło sprawnie, za co jestem wdzięczny prezesowi Jewgienijowi Żukinowi. Szybko doszliśmy do porozumienia, a formalności po stronie ITF trwały kilka dni – wyjaśnia prezes Łukaszewski.

 

Tenis zadebiutuje w Gliwicach i to od razu na jednym z największych i najnowocześniejszych obiektów w Polsce. – Cieszę się, że Gliwice po raz kolejny staną się miejscem wielkiego wydarzenia sportowego i po raz pierwszy będą gospodarzem tak prestiżowej imprezy tenisowej – mówi prezydent Miasta Gliwice Katarzyna Kuczyńska-Budka. – Wybór PreZero Areny potwierdza, że potrafimy organizować imprezy na najwyższym światowym poziomie. Przed nami święto kobiecego tenisa i wielkie sportowe emocje, na które czekamy z niecierpliwością. Rozgrywki przyciągną na pewno wielu kibiców, a my będziemy mogli pokazać, że jesteśmy miastem nowoczesnym, z pięknymi tradycjami, otwartym i gościnnym. Zapewniam, że mamy wiele do zaoferowania. Serdecznie zapraszam do Gliwic.

 

Wiadomo też, że Polki będą rywalizować z Ukrainkami na nawierzchni ziemnej, co nie stanowi zaskoczenia. – To naturalny kierunek. Nie mogliśmy podjąć innej decyzji, skoro kwiecień w kobiecym tourze oznacza początek rywalizacji na „mączce”. Wybór takiej nawierzchni ułatwi naszym tenisistkom przejście na ziemię. Tuż po Billie Jean King Cup Qualifiers odbywa się przecież turniej WTA 500 w Stuttgarcie, a później mamy w kalendarzu imprezy rangi WTA 1000 w Madrycie oraz Rzymie – wyjaśnił prezes Łukaszewski.

Dubai. Magdalena Fręch z pierwszą wygraną

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch pokonała Jakterinę Jaszynę w meczu pierwszej rundy kwalifikacji turnieju WTA 1000 w Dubaju. O miejsce w turnieju głównym Polka zagra ze zwyciężczynią spotkania między Varvarą Grachevą i Priscillą Hon.

Po występie w Dosze trzecia rakieta naszego kraju przeniosła się do Dubaju, gdzie również poprzez eliminacje spróbuje się dostać do rywalizacji w turnieju głównym. Tegoroczny występ jest ósmym startem Magdaleny Fręch w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Najlepszy wynik uzyskała w 2024 roku, gdy po przejściu eliminacji dotarła do trzeciej rundy.

W tym roku Polka ma na koncie już jedno wygrane spotkanie. W pierwszej rundzie kwalifikacji Łodzianka w dwóch setach pokonała pochodzącą z Saratowa Jekaterinę Jaszynę. W pierwszej odsłonie reprezentantka Polski dwukrotnie przełamywała serwis rywalki i to właśnie to drugie przełamanie okazało się decydujące. W drugiej partii Magdalena Fręch od początku narzuciła swe warunki gry, a efektem było prowadzenie 4:0. Rywalka zdołała zapisać na swe konto dwa gemy przy swoim podaniu, ale to tenisistka rozstawiona z numerem „szóstym” melduje się w finale kwalifikacji.

O miejsce w turnieju głównym Magdalena Fręch zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku między Varvarą Grachevą i Priscillą Hon.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:

Magdalena Fręch (Polska, 6) – Jekaterina Yashina 6:4, 6:3

Dalllas. Shellton w ćwierćfinale, Paul odpada

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W turniejach w Dallas i Buenos Aires dokończono mecze 1/8 finału. Na kortach ponownie nie brakowało emocji.

W Stanach Zjednoczonych reprezentanci gospodarzy nadal trzymali się mocno. W czwartek miejscowi kibice mogli ściskać kciuki między innymi za powodzenie Bena Sheltona i Tommy’ego Paula.

Pierwszy z wymienionych nie miał jednak łatwego zadania. Na jego drodze stanął wszak niezwykle doświadczony Adrian Mannarino. Francuz – tak jak jego rywal – gra lewą ręką a jego styl potrafi być niewygodny dla każdego przeciwnika.

Pierwsze dwa sety potwierdzały, że panowie nie odpuszczą ani jednej piłki. Obie partie były pełne długich gemów i zakończyły się tie-breakami. Pierwszy trafił na konto Bena zaś drugi Adriana.

W decydującym secie kluczowy okazał się jego środkowy fragment. Tenisiści tracili w nim podanie trzy razy a dwa z tych przełamań były dziełem Sheltona. Amerykanin uzyskał wynik 4:2 i nie dał się dogonić rywalowi.

Wspominany już mecz z udziałem Paula zamykał dzień na korcie centralnym. Amerykanin stanął naprzeciw Miomira Kecmanovicia. Spotkanie było zacięte, ale tym razem ostatnia piłka nie trafiła na konto reprezentanta gospodarzy. W trzech setach wygrał Serb, który teraz zagra z Sheltonem.

Ponadto swoje umiejętności pokazywali fanom Marín Czilić i Denis Shapovalov, którzy grali przeciwko kolejnym Amerykanom. Chorwat poradził sobie z Ethanem Quinnem zaś Kanadyjczyk był lepszy od Aleksandara Kovacevicia. Broniący tytułu Denis zagra teraz z Alejandro Davidovichem Fokiną.

 

W Argentynie program dnia również był pełen reprezentantów gospodarzy. Sebastian Baez, który jeszcze nie wygrał w stolicy swego kraju, walczył z reprezentantem Peru – Ignacio Buse. Miejscowy 25-latek wygrał pewnie i zameldował się w 1/4 finału.

W sesji wieczornej kibice mogli być spokojni o awans jednego ze swoich rodaków. Los skojarzył wszak ze sobą Camilo Ugo Carabellego i Mariano Navone. Wyżej notowany był ten pierwszy i to on odniósł przekonujące zwycięstwo w dwóch setach.

 

 

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Dallas (1/8 finału mężczyzn):

B. Shelton (USA, 2) – A. Mannarino (Francja) 7:6(2) 6:7(4) 6:3

M. Kecmanović (Serbia) – T. Paul (USA, 5) 5:7 6:4 6:4

D. Shapovalov (Kanada, 7) – A. Kovacevic (USA) 6:4 6:4

M. Czilić (Chorwacja) – E. Quinn (USA) 7:6(4) 6:3

Buenos Aires (1/8 finału mężczyzn):

S. Baez (Argentyna, 4) – I. Buse (Peru) 6:4 6:3

C. Carabelli (Argentyna 6) – M. Navone (Argentyna) 6:2 7:5

Doha. Jelena Rybakina zatrzymana przez Victorię Mboko, Ostapenko o krok od wyrównania zeszłorocznego wyniku

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Znamy pary półfinałowe turnieju WTA 1000 w Dosze. O miejsce w finale tegorocznej edycji Qatar Total Energies Open zagrają Maria Sakkari z Karoliną Muchovą oraz Victoria Mboko z Jeleną Ostapenko.

Łotyszka to ostatnia z zawodniczek pozostająca w grze o tytuł mistrzowski w stolicy Kataru spośród tych, które wystąpiły w finale turnieju w Dosze w ostatnich dwóch sezonach. Tenisistka z Rygi w meczu 1/4 finału zatrzymała Elisabette Cocciaretto. Tym samym zakończył się występ zawodniczki, która jako „szczęśliwa przegrana” z kwalifikacji w turnieju głównym pokonała Coco Gauff.

Półfinałową rywalkę finalistki zeszłorocznej edycji Qatar Total Energies Open będzie Victoria Mboko. Kanadyjka w trzech setach pokonała Jelenę Rybakinę. Tym samym z imprezą pożegnała się tenisistka, która po porażce Igi Świątek była najwyżej rozstawioną zawodniczką pozostającą w grze o końcowy triumf w tym roku w stolicy Kataru.

Spotkanie lepiej rozpoczęła zawodniczka z Kraju Klonowego Liścia, która jako pierwsza przełamała serwis Kazaszki i wyszła na prowadzenie 2:0. Jednak turniejowa „dwójka” odrobiła stratę i w dziesiątym gemie serwowała na zakończenie tej części meczu. Ostatecznie ta sztuka Rybakinie się nie udała. Tenisistka pochodząca z Moskwy od stanu 5:3 przegrała cztery kolejne gemy, a co za tym idzie seta.

W drugiej odsłonie mistrzyni Wimbledonu 2022 oraz Australian Open 2026 wyszła na prowadzenie 3:1, aby pozwolić Mboko na odrobienie strat. Od stanu 3:3 wyżej notowana z zawodniczek przegrała tylko gema, doprowadzając do decydującej odsłony. W tej Kazaszka kontrolowała sytuację do siódmego gema. Od stanu 4:2 Jelena Rybakina nie wygrała już ani jednego gema. Mecz Victoria Mboko zakończyła za czwartą piłką meczową. Wygrana Kanadyjki nad Kazaszką sprawiła, że tenisistka z Azji nie wyprzedzi w najnowszym notowaniu Igi Świątek. Stałoby się tak, gdyby turniejowa „dwójka” przynajmniej awansowała do finału.

Jako ostatnia w gronie półfinalistek tegorocznej edycji turnieju w Dosze zameldowała się Karolina Muchova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów w dwóch setach uporała się z Anną Kalińską. Chociaż w drugiej odsłonie Moskwianka prowadziła już 4:1. Od tego momentu kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła Czeszka. Zawodniczka zza naszej południowej granicy notując serię czterech wygranych gemów z rzędu, zapewniła sobie awans do 1/2 finału. Poprawiła w ten sposób swój najlepszy wynik, uzyskany w stolicy Kataru w 2019 roku.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Victoria Mboko (Kanada, 10) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 7:5, 4:6, 6:4

Karolina Muchova (Czechy, 14) – Anna Kalinska 6:3, 6:4

Jelena Ostapenko (Łotwa) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 7:5, 6:4

ITF. Dobra passa tenisistów w Tunezji trwa

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac. własne, foto:

W czwartkowych rozgrywkach ITF polscy reprezentanci zanotowali cenne zwycięstwa, ale również kilka niespodziewanych porażek. 

Po zdobyciu tytułu w deblu i finale singla, Tomasz Berkieta kontynuuje dobrą passę w Monastyrze. W kolejnym tunezyjskim turnieju pewnie pokonał Williama Nolana i awansował do ćwierćfinału. O wejście do najlepszej czwórki powalczy również Weronika Falkowska, która w trzech setach wygrała spotkanie z Bułgarką, Yoaną Konstantinovą. 25-latka ma szansę zdobyć drugie trofeum z rzędu w Tunezji.

Z roli faworytów nie wywiązali się natomiast polscy tenisiści w Hiszpanii. Marcel Zieliński przegrał z niżej rozstawionym Wenezuelczykiem w Almoradi, turniejowa „7”, Marcelina Podlińska poniosła bolesną porażkę w Manacorze.


Wyniki

M15 Monastyr – II runda singla

Tomasz Berkieta (Polska, 2) -William Nolan (Wielka Brytania) 6:1, 7:6[4]

M15 Almoradi – II runda singla

Ignacio Parisca (Wenezuela) – Marcel Zielinski (Polska, 5) 3:6, 6:2, 6:2

M15 Oberhaching – II runda singla

Niels McDonald (Niemcy) – Karol Filar (Polska) 3:6, 6:3, 6:3

W15 Monastyr – II runda singla

Weronika Falkowska (Polska, 7) – Yoana Konstantinova (Bulgaria) 4:6, 6:2, 6:4

W15 Manacor – II runda singla

Neus Torner Sensano (Hiszpania) – Marcelina Podlinska (Polska, 7) 6:1, 6:1

ATP Challenger Tour. Matuszewski w półfinale debla, porażka Kielana

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Nie był to udany dzień dla polskich deblistów biorących udział w turniejach rangi ATP Challenger. Szymon Kielan razem z Markiem Whitehousem przegrali w ćwierćfinale. Na kort nie wyszli Szymon Walków i Victor Cornea. Ze zwycięstwa mógł cieszyć się jedynie Piotr Matuszewski i Arjun Kadhe. 

Z dobrej strony pokazali się Piotr Matuszewski i Arjun Kadhe, którzy obecnie znajdują się we francuskim Pau. Pokonali oni reprezentantów gospodarzy rozstawionych z numerem 4. w dwóch setach. W pierwszej partii obie pary miały swoje szanse, aby wyjść na prowadzenie, ale ich nie wykorzystały. Wyrównana gra doprowadziła do tie-breaka. W nim przewagę szybko zdobyli Francuzi. Prowadzili już 4:1, ale Matuszewski i Kadhe nie dali za wygraną. Odrobili straty i wygrali cztery punkty z rzędu, co dało im triumf w całym secie. W drugim secie poszli za ciosem i zapisali pięć pierwszych gemów na swoim koncie. Przeciwnicy nie mieli argumentów na tak grającego reprezentanta Polski i Indii. Po godzinie i czterech minutach gry Matuszewski i Kadhe awansowali do półfinału. Ich kolejnymi rywalami będą Jakub Paul i Matej Vocel.

Blisko zwycięstwa był Szymon Kielan i Mark Whitehouse, którzy udali się na Teneryfę i zmierzyli się z reprezentantami gospodarzy. Pierwszy set nie poszedł po ich myśli. Rywale od początku dominowali na korcie. Drugi set ponownie nie zaczął się najlepiej, ale brytyjsko-polskiej parze udało się odrobić straty. W ostatnim gemie przełamała podanie przeciwników i doprowadziła do wyrównania. Początek super-tie breaka był dobry w wykonaniu Kielana i Whitehouse’a. Prowadzili już 4:1, ale rywale wrócili do gry. Końcówka była nerwowa, jednak Hiszpanie poradzili sobie lepiej i to oni zameldowali się w półfinale.

Na swój ćwierćfinałowy mecz podczas turnieju w Hiszpanii nie wyszli Szymon Walków i Victor Cornea. Tym samym ich rywale awansowali do kolejnej rundy.


Wyniki

ATP 125 Challenger w Pau, ćwierćfinał debla:

Arjun Kadhe, Piotr Matuszewski (Indie, Polska) – Arthur Reymond, Luca Sanchez (Francja, Francja, 4) – 7:6(5), 6:1

ATP 75 Challenger na Teneryfie, ćwierćfinał debla:

Pablo Llamas Ruiz, Benjamin Winter Lopez (Hiszpania, Hiszpania) – Victor Cornea, Szymon Walków (Rumunia, Polska, 3) – walkower

Izan Almazan Valiente, Sergio Callejon Hernando (Hiszpania, Hiszpania) – Szymon Kielan, Mark Whitehouse (Polska, Wielka Brytania, 5) – 6:3, 5:7, 10:8

Doha. Iga Świątek pożegnała się z turniejem

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: East News

Iga Świątek odpadła z turnieju WTA 1000 w Dosze. Polka przegrała w ćwierćfinale z Marią Sakkari.

Pojedynek z Greczynką był pełen emocji, chociaż pierwszego seta dość pewnie wygrała wiceliderka światowego rankingu, osiągając przewagę podwójnego przełamania. W drugą partię jednak znacznie lepiej weszła Greczynka, wychodząc na prowadzenie 3:0. Świątek odrobiła straty, ale końcówka ponownie należała do jej rywalki.

W decydującym secie nie brakowała przełamań i wyrównanych gemów. Nasza reprezentantka obroniła jedną piłkę meczową w dziesiątym gemie. Niestety w dwunastym Sakkari ponownie miała okazje zamknąć mecz. Tym razem jedną z dwóch już wykorzystała.

Iga Świątek tym razem pożegnała się więc ze stolicą Kataru na etapie ćwierćfinału. Rok temu najlepsza polska tenisistka dotarła tu do półfinału, a w trzech poprzednich edycjach wznosiła trofeum.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Maria Sakkari (Grecja) – Iga Świątek (Polska, 1) 2:6, 6:4, 7:5

BJK Cup. Mecz Polska – Ukraina w Gliwicach

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: PZT/opracowanie własne, foto: Kamil Szpilski

Wiadomo już, gdzie dokładnie Polki zagrają z Ukrainkami w ramach Billie Jean King Cup. Mecz ten odbędzie się w Gliwicach.

W ubiegłym tygodniu poinformowano, że Polska będzie gospodarzem kwietniowego starcia z Ukrainą. Teraz poznaliśmy szczegółową lokalizację, a jest nią PreZero Arena Gliwice. To jedna z największych i najnowocześniejszych hal widowiskowo-sportowych w Polsce.

Wiadomo już również, że tenisistki będą rywalizować na nawierzchni ziemnej, co nie jest zaskoczeniem. Taka decyzja zwiększa szanse na występ najlepszych reprezentantek obu krajów.

Spotkanie odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia. Stawka tego meczu będzie bardzo wysoka – awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup.