Saint-Brieuc. Słodko-gorzki dzień polskich deblistów

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Lotos PZT Polish Tour

Polacy dalej pozostają we Francji, gdzie rywalizują w turnieju ATP 100 Challenger w Saint-Brieuc. Na czwartą wygraną z rzędu liczyli Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich, ale tym razem musieli uznać wyższość czeskich rywali. Do ćwierćfinału awansował Szymon Kielan razem z Bogdanem Pavelem. 

W pierwszej rundzie Szymon Kielan i Bogdan Pavel podjęli doświadczoną parę Inigo Cervantes/Gregoire Jacq. Pierwszy set należał do zaciętych. Oba duety miały swoje szanse i zdobywały break pointy, których nie potrafiły zamienić na przełamanie. Mogło się wydawać, że partia rozstrzygnie się w tie-breaku, ale polsko-rumuński duet wziął sprawy w swoje ręce w ostatnim gemie. Jeden break point, a zarazem piłka setowa wystarczyła, aby przełamać podanie rywali i cieszyć się z triumfu. Drugi set był bardzo podobny do tego poprzedniego. Obie pary szybko wygrywały swoje gemy serwisowe. Przedostatni gem okazał się jednak kluczowy, bo dał prowadzenie Kielanowi i Pavelowi. Chwilę później nie stracili żadnego punktu, gdy podawali na mecz i zameldowali się w ćwierćfinale francuskiej imprezy. O półfinał powalczą z parą Rithvik Bollipalli/Theodore Winegar.

Po wygranym turnieju w Lille, Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich mieli apetyt na więcej. W pierwszej rundzie imprezy w Saint-Brieuc zmierzyli się z Czechami Andrewem Paulsonem i Michaelem Vrbenskym. Premierowa odsłona spotkania nie poszła po ich myśli. Już w drugim gemie musieli bronić czterech break pointów. W przedostatnim gemie po raz pierwszy stracili serwis, co dało rywalom prowadzenie i prostą drogę do zwycięstwa w partii. Drugi set miał zupełnie inny przebieg. Już w drugim secie Pieczonka i Liutarevich zdobyli przewagę, którą utrzymali do końca. Tym samym doprowadzili do wyrównania. Super tie-break nie był najlepszy w ich wykonaniu. Od początku musieli gonić wynik. Dwa razy im się to udało, ale od stanu 4:4 to czeska para cały czas była na prowadzeniu. Pod koniec wygrała ona trzy punkty z rzędu i umocniła swoją przewagę. Wykorzystała drugą piłkę meczową i po ponad godzinie i 10 minutach gry znalazła się w ćwierćfinale.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Szymon Kielan, Bogdan Pavel (Polska, Rumunia) – Inigo Cervantes, Gregoire Jacq (Hiszpania, Francja) – 6:4, 6:3

Andrew Paulson, Michael Vrbensky (Czechy, Czechy) – Filip Pieczonka, Ivan Liutarevich (Polska) – 6:3, 3:6, 10:6

ATP. Noc sensacji w Acapulco, Zverev wyeliminowany

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Acapulco rozegrano mecze 1/8 finału. W programie dnia nie zabrakło interesujących zestawień i sensacyjnych rozstrzygnięć.

Środa przyniosła meksykańskim kibicom emocje związane z występami kilku gwiazd. Gospodarze nie mieli już swojego reprezentanta w singlu, ale mogli wspierać na przykład Alexandra Zvereva, który mierzył się z Miomirem Kecmanoviciem.

Już pierwszy set tego pojedynku zapowiadał, że będzie ciekawie a Niemca nie czeka łatwe zadanie. Kecmanović objął zdecydowane prowadzenie 5:1 i nawet mały spadek koncentracji nie pozbawił go sukcesu w tej partii. Serb wygrał 6:3, ale musiał mieć się na baczności.

W secie drugim nie było przełamań a w tie-breaku minimalnie lepszy był Zverev. Tenisista z Hamburga powrócił zatem do gry, ale kosztowało go to wiele wysiłku.

Panowie serwowali znakomicie także w decydującej partii. Przez dwanaście gemów kibice zobaczyli tylko jeden break-point, obroniony przez Kecmanovicia. Graczy czekał zatem drugi tie-break, który tym razem powędrował na konto zawodnika z Bałkanów.

W sesji wieczornej również było sporo emocji. Na korcie Grandstand Alejandro Davidovich Fokina walczył z Mattią Belluccim. Hiszpański, zeszłoroczny finalista turnieju niespodziewanie przegrał gładko w dwóch setach i będzie musiał poszukać szczęścia w kolejnych zawodach.

Mniej więcej w tym samym czasie na głównej arenie miał miejsce pojedynek weterana rozgrywek z zawodnikiem, który w zeszłym sensacyjne zdobył tytuł Masters 1000 w Szanghaju. Na przeciw siebie stanęli – uwielbiany przez kibiców na całym świecie Gael Monfils oraz Valentín Vacherot. Ostatecznie zwyciężył Monakijczyk z wynikiem 6:3 6:3.

Do ćwierćfinałów awansowali również Flavio Cobolli i Frances Tiafoe. Amerykanin stoczył długi pojedynek z rodakiem Kovacviciem i zwyciężył dopiero w tie-breaku trzeciego seta.


Wyniki

 

Acapulco (druga runda mężczyzn):

M. Kecmanović (Serbia) – A. Zverev (Niemcy, 1) 6:3 6:7(3) 7:6(4)

M. Bellucci (Włochy) – A. Davidovich Fokina (Hiszpania, 4) 6:3 6’3

F. Cobolli (Włochy, 5) – D. Svrczina (Czechy) 6:4 6:4

V. Vacherot (Monako, 6) – G. Monfils (Francja) 6:3 6:3

F. Tiafoe (USA, 8) – A. Kovacevic (USA) 6:4 3:6 7:6(7)

Y. Wu (Chiny) – S. Shimabukuro (Japonia) 6:3 7:6(4)

Merida. Magda Linette nie powalczy o półfinał

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette przegrała z Victorią Jimenez Kasintsevą w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Meridzie. Reprezentantka Andory została pierwszą ćwierćfinalistką tegorocznej edycji Merida Open.

Dwie polskie tenisistki znalazły się w drabince turnieju głównego rozgrywanego w ostatni tydzień lutego turnieju WTA 500 w meksykańskiej Meridzie. I zarówno Magda Linette jak i Magdalena Fręch wygrały swe mecze otwarcia i stanęły przed szansą na awans do 1/4 finału. Pierwszą, która okazji nie wykorzystała jest zawodniczka z Poznania. Rozstawiona z numerem ósmym zawodniczka w trzech setach uległa Victorii Jimenez Kasintsevej.

Reprezentantka Andory, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji, od początku postawiła Polce bardzo trudne warunki. W pierwszej partii panie pilnowały swego serwisu, a gdy już dostawały okazję by odebrać serwis rywalce, skrzętnie takie okazje wykorzystywały. Efektem trzy gemy serwisowe zapisane na konto tenisistek odbierających podanie. Jedno przełamanie więcej miała Linette i to ona po pierwszym secie była bliżej miejsca w ćwierćfinale.

Jednak rywalka ani myślała rezygnować z walki o 1/4 finału Merida Open. Efektem wygrany drugi set po tie-breaku. W trzynastym gemie wyżej notowana z zawodniczek obroniła dwie piłki setowe, ale za trzecią już musiała uznać wyższość rywalki. Przez większość decydującej odsłony obie tenisistki prezentowały to samo co w secie pierwszym. Uważnie grały przy swoim podaniu. Efekt? Po jednej szansie na odebranie serwisu i po jednym przełamaniu podania. Turniejowa „ósemka” przegrywała już 2:5, aby wygrać kolejne trzy gemy. Taki obrót spraw nie podłamał Jimenez Kasintsevej, która jedenastego gema, przy własnym podaniu wygrała „na sucho”, a po zmianie stron za trzecią piłką meczową zakończyła trwające blisko 210 minut spotkanie.

O miejsce w 1/2 finału reprezentantka Andory zagra ze zwyciężczynią spotkania między Emmą Navarro i Shuai Zhang.


Wyniki

Druga runda:

Victoria Jimenez Kasintseva (Andora, Q) – Magda Linette (Polska, 8) 5:7, 7:6(5), 7:5

ITF. Barbara Kostecka pokonała Alize Lim

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Cenne zwycięstwo Barbary Kosteckiej. Polka pokonała popularną Francuzkę.

Polska tenisistka bierze udział w turnieju ITF W15 Women’s Series III Rafa Nadal Academy. 17-latka mierzyła się z 18 lat starszą Alize Lim. Reprezentantka Francji najwyżej w rankingu WTA była klasyfikowana na 135. miejscu. Była też znana między innymi z pracy jako reporterka Eurosportu podczas turniejów wielkoszlemowych.

Kostecka pokonała znacznie bardziej doświadczoną rywalkę bez straty seta, w całym meczu „oddając” Francuzce zaledwie pięć gemów. W drugiej rundzie Polkę czeka starcie z Czeszką Emmą Slavikovą.


Wyniki

Pierwsza runda: 

Barbara Kostecka (Polska) – Alize Lim (Francja, 3) 6:3, 6:2

Korespondencja z Pszczyny. Już bez Polaków w singlu

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Peter Figura

Zakończyły się mecze pierwszej rundy w grze pojedynczej i podwójnej turnieju ITF M25 w Pszczynie. Nie mamy powodów do radości. W singlu nie ma już żadnego z reprezentantów Polski, a w deblu jedyne zwycięstwo tego dnia odniósł Alan Ważny.

Pierwszym Polakiem, który wyszedł dzisiaj na kort, był Karol Filar. Niedawny debiutant w reprezentacji podczas meczu Pucharu Davisa przeciwko Egiptowi zagrał z rozstawionym z numerem piątym Vadymem Ursu. Polski tenisista podjął walkę, ale Ukrainiec grał momentami za szybko. Było to widać zwłaszcza w końcówce spotkania, gdy rywal szybko budował przewagę i kończył wymiany winnerami. Ostatecznie Filar przegrał z Ursu 4:6, 3:6.

Przyszła kolej na Marcela Kamrowskiego, który zagrał z Mae Malige, turniejową „ósemką”. Po szybkim początku Kamrowski zaczął grać odważniej i co najważniejsze skutecznie. Dopisał na swoje konto cztery kolejne gemy, po czym wygrał pierwszego seta 6:2. Po przerwie toaletowej dla Francuza role na korcie się odwróciły. Dwa kolejne sety powędrowały w stronę Malige, który pokonał Polaka 2:6, 6:1, 6:3. Szkoda trzeciego seta, ponieważ Kamrowski prowadził 3:1 i miał break pointa na podwójne przełamanie. Od tej pory zaczął popełniać dużo prostych błędów.

Honoru polskich singlistów bronił halowy mistrz kraju, Jasza Szajrych. Jemu przyszło mierzyć się z Jakubem Filipem. Bardzo zacięty był pierwszy gem spotkania, który zakończył się przełamaniem dla Czecha. To był decydujący moment w pierwszym secie, zakończonym zwycięstwem Filipa 6:4. Szajrych postawił się rywalowi i to on był autorem jedynego przełamania w drugiej partii. Jednak Polak nie był w stanie wygrać ze sklasyfikowanym o ponad 200 miejsc Filipem. Rywal stracił tylko punkt w decydującym secie, po czym wyrzucił z turnieju ostatniego Polaka w grze pojedynczej.

Alan Ważny jedynym polskim zwycięzcą

Oprócz meczów singlowych rozegrano mecze pierwszej rundy debla. Z czworga Polaków zwycięstwo odniósł Alan Ważny. Wspólnie z Oskari Paldaniusem wygrali z Liamem Hignettem i Jannikiem Opitzem 4:6, 6:3, 10-5. To ich pierwsze wspólne zwycięstwo w zawodach seniorskich. W ćwierćfinale zagrają z Czechami – Janem Klimasem i Janem Kumstatem. Porażki z rozstawionymi parami deblowymi ponieśli Miłosz Szczypka, Marcel Kamrowski i Filip Kosiński.

W grze zostali tylko dwaj Polacy w deblu. Oprócz Alana Ważnego jest jeszcze Piotr Pawlak, który jutro z Anthonym Genovem powalczy o awans do półfinału debla. Polak i Bułgar mogą zagrać z Ważnym i Paldaniusem, jeśli obie pary wygrają swoje mecze.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Vadym Ursu (Ukraina, 5) – Karol Filar (Polska) – 6:4, 6:3

Mae Malige (Francja, 8) – Marcel Kamrowski (Polska, Q) – 2:6, 6:1, 6:3

Jakub Filip (Czechy) – Jasza Szajrych (Polska, WC) – 6:4, 3:6, 6:1

Pierwsza runda debla:

T. Hands, H. Windelken (Wielka Brytania, Wielka Brytania, 1) – W. Orłow, M. Szczypka (Ukraina, Polska) – 7:5, 6:1

A. Ważny, O. Paldanius (Polska, Finlandia) – L. Hignett, J. Opitz (Wielka Brytania, Niemcy, 2) – 4:6, 6:3, [10-5]

D. Kellovsky, J. Sels (Czechy, Holandia, 4) – M. Kamrowski, F. Kosiński (Polska, Polska, WC) – 6:4, 6:4

 

Dubaj. Porażki wysoko rozstawionych, Miedwiediew i Auger-Aliassime z pewnymi zwycięstwami

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

W ćwierćfinałach imprezy ATP 500 w Dubaju zabraknie dwóch z grona czterech najwyżej rozstawionych uczestników turnieju. Porażki w środowych meczach drugiej rundy ponieśli m.in. Alexander Bublik oraz Jack Draper. W grze o tytuł pozostał natomiast grający z „jedynką” Felix Auger-Aliassime.

Kanadyjczyk w dwóch setach uporał się z rywalem, którym był Giovanni Mpetshi Perricard. O półfinał turnieju na Bliskim Wschodzie Kanadyjczyk zagra z Jirzim Leheczkę. Francuzi nie zaliczą środy w Dubaju do najlepszego dnia. Porażkę tego dnia poniósł także Ugo Humbert, którego pokonał Andriej Rublow. Jedynym zwycięstwem trójkolorowych był natomiast triumf Arthura Rinderknecha nad Jackiem Draperem w meczu, który wyłonił kolejnego przeciwnika dla Rosjanina.

Brytyjczyk w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaliczył powrót do tourowej rywalizacji po kontuzji, którą odniósł latem ubiegłego roku. Pierwszy set środowego meczu zakończył się zwycięstewm Rinderknecha, który przełamał rywala tuż przed tie-breakiem. Dogrywka była natomiast potrzebna do rozstrzygnięcia drugiej partii – lepszy okazał się w niej Draper. Decydująca odsłona meczu rozpoczęła się lepiej z perspektywy reprezentanta Francji, który szybko odebrał serwis rywalowi. Rinderknech utrzymał przewagę do końca, dzięki czemu triumfował.

Porażka Drapera nie była jedynym przegranym meczem przez wysoko rozstawionego tenisistę. Wcześniej z turniejem pożegnał się Alexander Bublik, na którym rewanż za porażkę w Dubaju przed dwoma laty wziął Tallon Griekspoor. Ćwierćfinałowego rywala dla Holendra wyłoniło starcie pogromców reprezentantów Polski we wcześniejszej fazie rozgrywek – Jakub Mensik pokonał w nim Alexeia Popyrina. Ostatnią parę 1/4 finału stworzą Daniił Miedwiediew i Jenson Brooksby. Rozstawiony z „trójką” Rosjanin pokonał w pierwszym meczu dnia Stana Wawrinkę. Z kolei Amerykanin sprawił w środę niespodziankę, pokonując grającego z „siódemką” Karena Chaczanowa.


Wyniki

Druga runda:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 1) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja) 6:4, 6:4

Tallon Griekspoor (Holandia) – Alexander Bublik (Kazachstan, 2) 6:3, 7:6(4)

Daniił Miedwiediew (3) – Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) 6:2, 6:3

Arthur Rinderknech (Francja) – Jack Draper (Wielka Brytania, 4) 7:5, 6(4):7, 6:4

Andriej Rublow (5) – Ugo Humbert (Francja) 6:4, 6(5):7, 6:3

Jakub Mensik (Czechy, 6) – Alexei Popyrin (Australia) 6:3, 6:2

Jenson Brooksby (USA) – Karen Chaczanow (7) 7:6(6), 6:4

Jirzi Leheczka (Czechy, 8) – Pablo Carenno-Busta (Hiszpania) 7:6(6), 6:4

 

 

Dyrektor Australian Open nowym prezesem USTA

/ Ksawery Styka , źródło: Tennis.com/USTA, foto: East News

Od pewnego czasu światowe media informowały, że Craig Tiley wkrótce może objąć nowe stanowisko. Przez trzynaście lat sprawował on funkcję dyrektora turnieju wielkoszlemowego w Melbourne, jednak teraz przejmie on funkcję prezesa Amerykańskiego Związku Tenisowego.

„Jestem niezwykle zaszczycony, że jeszcze w tym roku obejmę stanowisko prezesa USTA. Od dawna podziwiam tę organizację za jej przywództwo w rozwijaniu tenisa na terenie całych Stanów Zjednoczonych oraz za wyjątkowy sukces US Open. Tenis ukształtował moje życie, zarówno prywatne, jak i zawodowe, a ponieważ swoją tenisową drogę rozpoczynałem w USA jako trener mistrzowskiej drużyny NCAA [rozgrywki uniwersyteckie w Stanach Zjednoczonych], ta szansa ma dla mnie wymiar symbolicznego powrotu do punktu wyjścia. Cieszę się, że wracam do amerykańskiego tenisa i że będę mógł współpracować z naszym kierownictwem na szczeblu lokalnym i krajowym, aby dalej rozwijać zasięg, znaczenie i przyszłość tej dyscypliny.” – mówił Tiley w oficjalnym komunikacie dla Amerykańskiego Związku Tenisowego.

Dlaczego USTA zdecydowało się właśnie na Tiley’a? Na ten temat wypowiedział się Brian Vahaly, czyli przewodniczący tejże organizacji i tymczasowy współdyrektor generalny – „Od samego początku tego procesu naszym najwyższym priorytetem było wyłonienie odpowiedniego lidera, który przyspieszy wzrost uczestnictwa i pomoże nam osiągnąć cel 35 milionów zawodników do 2035 roku. Craig wnosi rzadkie połączenie globalnej wiarygodności na najwyższym poziomie sportu oraz sprawdzonego zaangażowania w rozwój tenisa u podstaw. Taka równowaga jest dokładnie tym, czego w tym momencie oczekujemy. Chcemy w pełni wykorzystać siłę US Open jako platformy inspiracji i rozwoju, a przywództwo Craiga oraz jego dogłębne rozumienie całego ekosystemu tenisowego będą w tym nieocenione. Chcemy wykorzystać dynamikę sześciu kolejnych lat wzrostu i jesteśmy przekonani, że to właśnie on najlepiej poprowadzi amerykański tenis w nową erę”.

Widzimy zatem, że Amerykanie bardzo cenią doświadczenie zebrane przez Craiga Tiley’a i jak sami przyznają – właśnie tego chcą. Postawili sobie jasny cel i znaleźli właściwego człowieka, aby go zrealizował.

Austin. Jessica Pegula wycofała się z rywalizacji

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jessica Pegula nie wystąpi podczas rozgrywanego w tym tygodniu turnieju WTA 250 w Austin. Amerykanka, która miała bronić tytułu, podjęła decyzję ze względu na kontuzję jaka jej doskwiera.

Druga rakieta Stanów Zjednoczonych w rankingu WTA ma za sobą udane pierwsze tygodnie nowego sezonu. Podczas Australian Open 2026 dotarła do 1/2 finału co jest jej najlepszym wynikiem osiągniętym na kortach w Melbourne. Z kolei podczas turnieju WTA 1000 w Dubaju nie miała sobie równych, wygrywając imprezę tej rangi drugi raz w karierze. Ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich tenisistka z Buffalo planowała się przenieść do Austin, gdzie broniła punktów za zeszłoroczny triumf. Ostatecznie nazwisko Amerykanki z drabinki zniknęło.

– Jessica Pegula wycofała się z gry w Austin z powodu kontuzji lewego kolana. Zastąpi ją Yue Yuan – poinformowali organizatorzy powody zmian jakie nastąpiły w turniejowej drabince.

Chinka wykorzystała szansę jaką otrzymała i w trzech setach pokonała reprezentantkę Słowacji. W kolejnej rundzie rywalką zawodniczki z Państwa Środka będzie Dalma Galfi.

Acapulco. Zverev z awansem, porażka Ruuda

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Za nami kolejny dzień turnieju ATP w Acapulco. We wtorek na tamtejszych kortach wystąpiło kilka gwiazd dyscypliny.

Zawody w Meksyku mają rangę ATP 500 i jak na razie odbywają się bez przeszkód, mimo napiętej sytuacji politycznej w kraju gospodarzy. Drugiego dnia zmagań dokończono spotkania pierwszej rundy a w planie gier nie brakowało ciekawych propozycji.

Na korcie centralnym wystąpili kolejno Grigor Dimitrow, Aleksander Zverev i Casper Ruud. Z wymienionej trójki zwycięstwo odniósł tylko Niemiec. Najwyżej rozstawiony zawodnik nie miał problemów z pokonaniem nieobliczalnego Corentina Mouteta.

Zaskoczyć dał się za to turniejowy numer trzy, czyli Ruud. Norweg stoczył twardy pojedynek z Chińczykiem Wu i przegrał go po dwóch tie-breakach. Trzynaste gemy wybitnie nie udały się graczowi z Oslo – zdobył w nich łącznie tylko trzy punkty.

Na lepszy czas czeka także Grigor Dimitrow. Popularny i lubiany Bułgar nie dał rady młodszemu rywalowi – Terence`owi Atmane.

 

Równie dużo działo się na stadionie numer jeden. Największą uwagę przykuwał tam pojedynek Flavio Cobollego z Rodrigo Pacheco Mendezem. Miejscowy ulubieniec nie był faworytem rywalizacji z Włochem, ale miał po swojej stronie znajomość obiektu oraz wsparcie publiczności. Te atuty wystarczyły, by rozegrać ze zdobywcą Pucharu Davisa dwa tie-breaki. W nich lepszy okazał się Cobolli, który teraz zagra z Czechem Daliborem Svrcziną.


Wyniki

 

Acapulco (pierwsza runda mężczyzn):

A. Zverev (Niemcy, 1) – C. Moutet (Francja) 6:2 6:4

Y. Wu (Chiny) – C. Ruud (Norwegia, 3) 6:7(2) 6:7(1)

F. Cobolli (Włochy, 5) – R. Mendez (Meksyk) 7:6(3) 7:6(3)

F. Tiafoe (USA, 8) – N. Borges (Portugalia) 6:4 6:4

T. Atmane (Francja) – G. Dimitrow (Bułgaria) 6:3 6:3

G. Monfils (Francja) – D. Dżumhur (Bosnia i Hercegowina) 6:4 7:6(5)

Merida. Udany początek Piter i Tjen

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter i Janice Tjen pokonały Madeleine Brooks i Shuo Feng w meczu pierwszej rundy gry podwójnej turnieju WTA 500 w Meridzie. Tym samym Polka udanie rozpoczęła obronę zdobytego przed dwunastoma miesiącami tytułu.

Udanie kończy się drugi dzień rywalizacji Merida Open 2026. Po wygranych w singlu Magdy Linette i Magdaleny Fręch, swój mecz w grze podwójnej zwycięstwem kończy również Katarzyna Piter, która w tym roku połączyła siły Janice Tjen.

Pierwsza odsłona nie była łatwa dla naszego duetu, który trzykrotnie dał sobie odebrać serwis. Jednak za każdym razem udało się odrobić straty i ostatecznie doprowadzić do tie-breaka. W nim Polka i Indonezyjka prowadziły 3-0, a następnie 4-2, aby tuż przed pierwszą zmianą stron bronić piłki setowej. Gdy ta sztuka się udała Piter i Tjen same wykorzystały trzecią szansę na zakończenie pierwszej części meczu. W drugim secie to Brytyjka i Chinka musiały odrabiać straty. Polsko-Indonezyjski duet prowadził już 5:2, aby stracić część przewagi. Do trzeciej odsłony Brooks i Feng jednak nie doprowadziły i to nasz duet powalczy o 1/2 finału Merida Open.

Rywalkami Katarzyny Piter i Janice Tjen w meczu o półfinał będą Marie Bouzkova i Ann Li. Czesko-Amerykański duet sprawił niespodziankę, pokonując w pierwszej rundzie rozstawione z numerem czwartym Giulianę Olmos oraz Aldilę Sutjadi. Z imprezą pożegnała się również zeszłoroczna finałowa rywalka Katarzyny Piter. Irina Chromaczowa, która tym razem wystąpiła u boku Nicole Melichar-Martinez w meczu pierwszej rundy przegrała z duetem Anastazja Detiuc i Sabina Santamaria.


Wyniki

Pierwsza runda:

K. Piter, J. Tjen (Polska, Indonezja) – M. Brooks, S. Feng (Wielka Brytania, Chiny) 7:6(8), 6:3