Hubert Hurkacz na liście startowej turnieju w Dominikanie

/ Artur Kobryn , źródło: x.com, foto: East News

Hubert Hurkacz znalazł się na oficjalnej liście zgłoszeń do turnieju rangi ATP Challenger Tour 175 w dominikańskiej Cap Canie. Impreza zostanie rozegrana w dniach 10-15 marca. W innych rozgrywanych w tym czasie zmaganiach na tym poziomie może z kolei wystąpić Kamil Majchrzak.

Zawody w Dominikanie należą do najlepiej punktowanych na szczeblu challengerów. Magnesem dla występujących tam wysoko notowanych, jak na tę rangę, tenisistów jest ich termin rozgrywania. Odbywają się one bowiem podczas drugiego tygodnia turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells. Okres ten przyciąga graczy, którzy wcześnie pożegnali się z kalifornijskimi zmaganiami i chcą zagospodarować sobie tydzień przed kolejną duża imprezą w Miami.

Wśród zawodników, którzy mają wystąpić w tym roku w Cap Canie figuruje Hubert Hurkacz. Jego zgłoszenie należy rozumieć właśnie jako „zabezpieczenie” w przypadku szybkiego niepowodzenia w Indian Wells. Przed rokiem, podczas pierwszej edycji imprezy, w Dominikanie triumfował Aleksandar Kovacevic. W tym sezonie Amerykanin także znajduje się na liście startowej, a oprócz niego, najwyżej notowanymi tenisistami są Tomas Martin Etcheverry, Alexandre Muller i Botic van de Zandschulp. Jeśli Wrocławianin stanie na starcie tej rywalizacji, to będzie to jego pierwszy występ na tym poziomie od czerwca 2019 roku, kiedy to osiągnął półfinał challengera w Poznaniu.

Równolegle toczyć się będzie także turniej tej samej rangi, choć z nieco większymi tradycjami, w Phoenix. Tam z kolei zobaczymy być może Kamila Majchrzaka, który występował w tej imprezie już w 2019 i 2022 roku. Zawody w Arizonie potrafią przyciągnąć jeszcze większe nazwiska niż te w Cap Canie, czego najlepszy dowodem był zeszłorocznym finał, w którym Joao Fonseca pokonał Aleksandra Bublika.

Brazylijczyk zapisał się także do tegorocznej edycji, tak jak też m.in. Arthur Rinderknech, Corentin Moutet, Alex Michelsen, czy Lorenzo Sonego. Można spodziewać się też, że obsadę obydwu tych imprez, poprzez otrzymaną w ostatniej chwili „dziką kartą” od organizatorów, wzmocni jeszcze kilku zawodników, którzy przegrają w pierwszych rundach na kortach w Indian Wells. My mamy jednak nadzieję, że polskich tenisistów zatrzyma dobra gra w Kaliforni i będą mogli porzucić swoje challengerowe plany.

Dubaj. Koniec przygody Magdy Linette

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magda Linette przegrała w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Tym samym na dwóch wygranych meczach zakończyła się seria wygranych spotkań Polki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Trzy wygrane mecze ma na koncie druga rakieta naszego kraju podczas dwóch lutowych turniejach WTA 1000 w Dosze i w Dubaju. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich Poznanianka po dwóch trzysetowych meczach zakończonych zwycięstwem, w pojedynku o 1/4 finału Magda Linette przegrała z Clarą Tauson.

Rozstawiona z numerem dwunastym Dunka to finalistka turnieju sprzed dwunastu miesięcy. W tym roku zawodniczka z północy Europy jest już tylko dwa mecze od powtórzenia tamtego rezultatu. W spotkaniu o Ćwierćfinał Clara Tauson w dwóch setach uporała się z Magdą Linette.

Kluczowym dla losów pierwszego seta okazał się dziewiąty gem. W nim Dunka przełamała serwis Polki, aby po zmianie stron zakończyć tę część pojedynku. W drugiej odsłonie reprezentantka naszego kraju przegrywała 1:4 z podwójnym przełamaniem, aby odrobić część strat. Jednak od stanu 6:4, 4:2 gemy na swe konto zapisywała już tylko Clara Tauson.

O miejsce w finale Dunka zagra ze zwyciężczynią meczu między Ivą Jović i Jessicą Pegulą.


Wyniki

Trzecia runda:

Clara Tauson (Dania, 12) – Magda Linette (Polska) 6:4, 6:2

Rio de Janeiro. Fonseca górą w starciu z rodakiem, wpadka Sebastiana Baeza

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

We wtorek na światowych kortach nie brakowało występów gwiazd. W Doha rywalizował między innymi Carlos Alcaraz.

Lider rankingu ATP przyjechał do Dohy i rozpoczynał tamtejszy turniej od pojedynku z Arthurem Rinderknechem. Francuz przegrał, ale postawił mistrzowi Australian Open twarde warunki. W drugiej partii, w dwunastym gemie, Alcaraz musiał bronić piłek setowych, ale poradził sobie pod presją a potem wygrał tie-breaka. Teraz tenisista z El Palmar zagra z innym reprezentantem Trójkolorowych – Valentinem Royerem.

Poza Hiszpanem swoje umiejętności katarskiej publiczności prezentowali takze dwaj Rosjanie. Karen Chaczanow nie bez kłopotów wyeliminował Japończyka Shintaro Mochizukiego zaś Andriej Rublow pokonał Jespera de Jonga. Rozstawiony z numerem pięć obrońca tytułu rozpoczął potyczkę z Holendrem od falstartu, czyli wyniku 1:4. Od tego momentu Rublow opanował jednak sytuację i przejął kontrolę nad spotkaniem. Agresywne forhendy, wejścia w kort i solidny serwis dały mu ostatecznie pewny triumf w dwóch setach.

W Rio de Janeiro w swoim żywiole są zaś specjaliści od gry na cegle. Turniej rozpoczęli między innymi obaj bracia Cerundolo, którzy awansowali do następnej rundy. W przypadku wyżej notowanego Francisco nie jest to nic zaskakującego, ale zwycięstwo Juana Manuela należy określić jako niespodziankę. 24-latek pokonał w trzech setach – rozstawionego z numerem drugim – Włocha Luciano Darderiego.

Występy Argentyńczyków nie były jednak najistotniejsze dla miejscowych fanów. Gwiazdą dnia z pewnością można nazwać Joao Fonsecę, który w pierwszej rundzie w Rio krzyżował rakiety z rodakiem – Thiago Monteiro. Górą w tym starciu był młodszy i popularniejszy z Brazylijczyków. Fonseca zwyciężył bez straty seta, ale w pierwszej partii musiał rozegrać tie-breaka. Potem było już łatwiej i utalentowany gracz oddał rywalowi tylko jednego gema.

Rywalizację w mieście karnawału zakończył za to Sebastian Baez. Argentyńczyk został pokonany przez Portugalczyka Jaime Farię.

Interesujących pojedynków nie brakowało również w Delray Beach. Na Florydzie dalej grają na przykład Sebastian Korda, Tommy Paul i Brandon Nakashima. Ten ostatni wyeliminował po dwóch tie-breakach Chorwata Marina Czilicia.

 


Wyniki

 

Doha (pierwsza runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – A. Rinderknech (Francja) 6:4 7:6(5)

A. Rublow (5)- J. de Jong (Holandia) 6:4 6:3

K. Chaczanow (7)- S. Mochizuki (Japonia) 6:1 3:6 6:4

Delray Beach (pierwsza runda mężczyzn):

T. Paul (USA, 5) – C. Moutet (Francja)4:6 6:3 6:4

B. Nakashima (USA, 7) – M. Czilić (Chorwacja) 7:6(4) 7:6(5)

S. Korda (USA) – M. McDonald (USA) 6:4 7:5

 

Rio Open (pierwsza runda mężczyzn):

F. Cerundolo (Argentyna, 1) – M. Navone (Argentyna) 6:3 6:4

J. Cerúndolo (Argentyna) – L. Darderi (Włochy, 2) 6:1 3:6 6:4

J. Fonseca (Brazylia, 3) – T. Monteiro (Brazylia) 7:6(1) 6:1

J. Faria (Portugalia) – S. Baez (Argentyna, 4) 7:5 6:1

M. Berrettini (Włochy)- M. Barrios (Chile) 7:6(1) 7:5

Dubaj. Eala lepsza od mistrzyni sprzed lat, festiwal niedokończonych spotkań

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Jelena Rybakina, Coco Gauff i Jessica Pegula znalazły się wśród zawodniczek, które wygrały swe mecze drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju i powalczą o miejsca w ćwierćfinale. Jednak nie wszystkie tenisistki wyszły trzeciego dnia rywalizacji na kort. Największą niespodziankę sprawiła Alexandra Eala.

Szerokim echem w światowych mediach odbiła się rezygnacja z występu w Dubaju Aryny Sabalenki oraz Igi Świątek. Jednak nie tylko liderki i wiceliderki rankingu WTA nie mogą zobaczyć kibice podczas tegorocznej edycji imprezy rangi WTA 1000. Z imprezy wycofały się między innymi gwiazdy pierwszej w sezonie imprezy tej rangi, rozgrywanej przed tygodniem w Dosze – Karolina Muchova, Victorię Mboko oraz Elisabette Cocciaretto.

Jedną z tenisistek, które korzystają na licznych wycofaniach jest Antonia Ruzić. Chorwatka, która pierwotnie występ zakończyła po meczu pierwszej rundzie kwalifikacji, jest już w 1/8 finału. Awans 67. rakiecie dało zwycięstwo nad Anastazją Zacharovą. Kolejną rywalką zawodniczki z Bałkanów będzie Jelena Rybakina. Półfinalistka sprzed roku i najwyżej rozstawiona zawodniczka tegorocznej edycji w swym pierwszym meczu oddała jedynie trzy gemy Kimberly Birrell.

Meczu o trzecią rundę turnieju w Dubaju nie musiały rozgrywać Belinda Bencic oraz Mirra Andriejewa. Walkowera Szwajcarce oddała Sara Bejlek. Z kolei tenisistce z Krasnojarska pojedynek bez gry oddała Daria Kasatkina. Kolejne dwa mecze zakończyły się po pierwszych odsłonach. Bardzo dobry początek spotkania z Eliną Svitoliną miała Paula Badosa. Hiszpanka prowadziła już 3:0, aby przegrać kolejne sześć z siedmiu gemów i po zakończeniu seta postanowiła poddać spotkanie. Tylko sześć gemów rozegrały z kolei Jaqueline Cristian i Ella Saidel. To Niemka przegrała seta „na sucho”, aby nie wyjść na drugą partię.

Największą niespodzianką spotkań drugiej rundy była porażka Jasmine Paolini. Włoszka o awans do 1/8 finału zagrała z Alexandrą Ealą. I to właśnie Filipinka wygrała pierwszą odsłonę, oddając w ciągu 27 minut rywalce jedynie gema. W drugim secie niżej notowana zawodniczka prowadziła już nawet 5:3, a w dziewiątym gemie miała trzy piłki meczowe. Tenisistka z Południa Europy wyszła z opresji i w dwunastym gemie miała dwie okazje, by doprowadzić do trzeciej partii. Ostatecznie mistrzyni imprezy z 2024 roku pożegnała się z tegoroczną edycją turnieju, a przeciwniczka zanotowała trzecie zwycięstwo nad tenisistką z top 3 rankingu WTA w karierze.


Wyniki

Druga runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 1) – Kimberly Birrell (Australia) 6:1, 6:2

Coco Gauff (USA, 3) – Anna Kalinska 6:4, 6:4

Jessica Pegula (USA, 4) – Varvara Gracheva (Francja) 6:4, 6:0

Mirra Andriejeva (5) – Daria Kasatkina (Australia) Walkower

Alexandra Eala (Filipiny) – Jasmine Paolini (Włochy, 6) 6:1, 7:6(5)

Elina Svitolina (Ukraina, 7) – Paula Badosa (Hiszpania) 6:4 i krecz

Belinda Bencic (Szwajcaria, 9) – Sara Bejlek (Czechy) Walkower

Sorana Cirstea (Rumunia) – Linda Noskova (Czechy, 10) 6:1, 6:4

Clara Tauson (Dania, 12) – Peyton Stearns (USA) 6:2, 6:4

Elise Mertens (Belgia) – Emma Navarro (USA, 14) 6:2, 6:2

Iva Jović (USA, 16) – Diana Shnaider 6:4, 1:6, 6:0

Antonija Ruzić (Chorwacja) – Anastazja Zacharowa 6:1, 6:7(2), 6:1

Jaqueline Cristian (Rumunia) – Ella Seidel (Niemcy) 6:0 i krecz

Craig Tiley rezygnuje z funkcji dyrektora Australian Open

/ Izabela Modrzewska , źródło: firstserve.com.au; oprac.własne, foto: Sydney Low/Cal Sport Media

Prezes organizacji Tennis Australia i wieloletni dyrektor Australian Open ma wkrótce oficjalnie objąć nowe stanowisko związane z tenisem. 

Craig Tiley zarządzał australijskim turniejem wielkoszlemowym przez dwadzieścia lat. Portal The First Serve potwierdził, że najbliższych dniach zostanie ogłoszony transfer Tileya do USTA, czyli amerykańskiego związku tenisowego. Rola ma być rzekomo połączeniem funkcji dyrektora turnieju i prezesa.

To, co możemy teraz potwierdzić, to fakt, że ogłoszenie Craiga jako nowego prezesa USTA nastąpi jeszcze w tym tygodniu – powiedział Brett Phillips w programie radiowym The First Serve Live.

Pierwsze spekulacje na ten temat pojawiły się w grudniu ubiegłego roku, ale informacje ujawnione przez Sportico nie wydawały się wtedy wystarczająco wiarygodne.

Oeiras. Druga porażka Klimovicovej z Portugalką

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: PZT/Olga Pietrzak

Równie szybko jak tydzień temu, zakończyła się przygoda Lindy Klimovicovej z turniejem WTA 125 w portugalskim Oeiras. Tak samo, jak w poprzedniej rywalizacji Polka przegrała z Portugalką Franciscą Jorge.

Linda Klimovicova stanęła na starcie kolejnego turnieju WTA 125 w Oeiras. Polka została rozstawiona z numerem szóstym. Ponownie w pierwszej rundzie trafiła na Franciscę Jorge. Początek wtorkowego spotkania wyglądał, jakby był kontynuacją starcia sprzed tygodnia, które Klimovicova przegrała 1:6, 2:6. Szybko zrobiło się 4:0 dla Portugalki. Polka odrobiła stratę przełamania i zbliżyła się na 2:4. Jorge mogła już zakończyć seta przy serwisie naszej reprezentantki, ale nie wykorzystała trzech piłek setowych. Wykorzystała swoją szansę przy własnym podaniu i zwyciężyła 6:3.

Drugi set rozpoczął się od przełamania na korzyść Jorge. Na szczęście Klimovicova szybko na to zareagowała i od razu odrobiła stratę. Następnie to Polka przejęła inicjatywę, notując przełamanie i prowadząc 5:2. Przy stanie 5:3 nie wykorzystała piłki setowej. To samo wydarzyło się w kolejnym gemie przy własnym serwisie. Francisca Jorge nie zmarnowała okazji na powrót do gry w tym secie. Wyrównała na 5:5, a następnie przełamała Lindę Klimovicovą na 6:5. W kolejnym gemie przypieczętowała drugie z rzędu zwycięstwo nad Polką.


Wyniki

Pierwsza runda:

Francisca Jorge (Portugalia) – Linda Klimovicova (Polska, 6) 6:3, 7:5

New Delhi. Niepowodzenie Daniela Michalskiego w grze podwójnej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Po wygranej w pierwszej rundzie turnieju ATP 75 Challenger w New Delhi, Daniel Michalski przystąpił do rywalizacji w grze podwójnej. Razem w parze z Adilem Kalyanpurem musieli uznać wyższość duetu Saketh Myneni/Digvijaypratap Singh i przegrali 3:6, 4:6.

Początek pierwszego seta był udany dla polsko-indyjskiej pary, która od razu przełamała podanie rywali. Prowadzenie nie trwało długo, a przeciwnicy wrócili do gry. W szóstym gemie Michalski i Kalyanpur po raz drugi przegrali swojego gema serwisowego. Nie udało im się odrobić strat. Reprezentanci gospodarzy nie mieli problemów z utrzymaniem podania i po pół godzinie gry wygrali pierwszego seta.

W drugiej partii żadna z par nie potrafiła wyjść na prowadzenie. Bliżej przełamania byli jednak przeciwnicy grający z dziką kartą. W trzecim gemie mieli aż cztery break pointy, ale polsko-indyjski duet wyszedł z opresji. Cztery gemy później rywale znaleźli sposób, aby zdobyć przewagę. Michalski i Kalyanpur byli bezradni wobec gry indyjskiej pary. Tym samym po ponad godzinie walki zeszli z kortu pokonani.

Warszawianin nie żegna się jeszcze z Indiami. W drugiej rundzie gry pojedynczej podejmie Michaela Gertsa.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Saketh Myneni, Digvijaypratap Singh (Indie, Indie, WC) – Daniel Michalski, Adil Kalyanpur (Polska, Indie) – 6:3, 6:4

Lille. Nieudany start Karola Drzewieckiego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Pekao Szczecin Open

Karol Drzewiecki nie będzie wspominał tegorocznego występu w turnieju ATP 125 Challenger w Lille najlepiej. W tym tygodniu jego partnerem deblowym był Blake Bayldon, ale polsko-australijska para przegrała w pierwszej rundzie z Alexandru Jecanem i Mickiem Veldheerem 4:6, 0:6.

Większość pierwszego seta miała wyrównany przebieg. Obie pary szybko i bez problemu wygrywały swoje gemy serwisowe i nie było mowy o break pointach. Mogło się wydawać, że o losach tej partii zadecyduje tie-break, ale sytuacja zmieniła się w dziewiątym gemie. Wtedy właśnie Jecan i Veldheer przełamali podanie rozstawionych z numerem 4. Chwilę później serwowali na seta i nie pomylili się. Tym samym zbliżyli się do awansu do ćwierćfinału gry podwójnej.

Druga partia od początku nie poszła po myśli Polaka i Australijczyka, którzy stracili serwis już w pierwszym gemie. Rumuńsko-holenderska para zaczęła dominować na korcie i z każdym punktem grali coraz lepiej. Rozstawieni z numerem 4. nie umieli znaleźć sposobu na tak grających rywali. Ostatecznie nie udało im się wygrać nawet gema w tym secie i po 47 minutach gry pożegnali się z francuskim turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Alexandru Jecan, Mick Veldheer (Rumunia, Holandia) – Karol Drzewiecki, Blake Bayldon (Polska, Australia, 4) – 6:4, 6:0

New Delhi. Druga runda nie dla Maksa Kaśnikowskiego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Po udanych kwalifikacjach do turnieju głównego ATP 75 Challenger w New Delhi, w pierwszej rundzie Maks Kaśnikowski trafił na trzeciego najwyżej rozstawionego zawodnika. Jay Clarke okazał się lepszy w tym pojedynku i pokonał Polaka 6:7(4), 4:6. 

W pierwszym secie żaden z tenisistów nie potrafił zdobyć kluczowej przewagi. Bliżej przełamania był Clarke, który w czwartym gemie miał break pointa, ale Kaśnikowski wyszedł z opresji. O losach tego seta zadecydował tie-break. W nim szybko prowadzenie objął Brytyjczyk i utrzymał je już do końca. Wykorzystał drugą piłkę setową i to on mógł cieszyć się z wygranej partii. Co ciekawe, statystyki przemawiają na korzyść Warszawianina. Łącznie w całym secie zdobył 41 punktów, podczas gdy rywal o jeden mniej.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Już pierwszy gem pokazał, że Clarke będzie chciał jak najszybciej wyjść na prowadzenie. Miał trzy break pointy na swoim koncie, ale ich nie wykorzystał. Od trzeciego gema zawodnicy przełamywali się nawzajem. Łącznie doszło do pięciu przełamań z rzędu. Dwa razy serwis stracił Clarke, a trzy Kaśnikowski, co było kluczowe, bo dało to Brytyjczykowi przewagę. Polakowi nie udało się odrobić straty za trzecim razem. Po dwóch godzinach i 12 minutach walki pożegnał się z turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jay Clarke (Wielka Brytania, 3) – Maks Kaśnikowski (Polska, Q) – 7:6(4), 6:4

Dubaj. Magda Linette lepsza od Jekateriny Aleksandrowej

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Jekaterine Alexandrową w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Podobnie jak w meczu otwarcia i tym razem do rozstrzygnięcia potrzebne były trzy sety.

Pod nieobecność Igi Świątek i porażce Magdaleny Fręch tenisistka ze stolicy Wielkopolski to ostatnia reprezentantka naszego kraju, która pozostaje w rywalizacji podczas turnieju WTA 1000 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po tym jak Linette w meczu otwarcia odwróciła losy spotkania z Lulu Sun, w spotkaniu o 1/8 nasza reprezentantka znalazła sposób na wyżej notowaną rywalkę.

Pojedynek zaczął się od prowadzenia Polki, która prowadziła 4:0, aby pozwolić rywalce na odrobienie jednego przełamania. Ostatecznie Magda Linette wygrała tę część meczu, oddając Aleksandrowej jedynie dwa gemy. W drugiej partii losy się odwróciły. Tym razem to turniejowa „ósemka” prowadziła 5:1, aby zakończyć seta wynikiem 6:4. Decydująca odsłona miała podobny przebieg do pierwszej. Z tą różnicą, że reprezentantka Polski tym razem wygrała pięć kolejnych gemów, aby zakończyć mecz wynikim 6:2, 4:6, 6:1.

W meczu o 1/4 finału Magda Linette powalczy z Clarą Tauson. Dotychczasowy bilans spotkań jest remisowy. Oba mecze rozegrane zostały w 2025 roku. W Paryżu w trzech setach wygrała Dunka, a na trawie w Nottingham lepsza była Poznanianka.


Wyniki

Druga runda:

Magda Linette (Polska) – Jekaterina Aleksandrowa (8) 6:2, 4:6, 6:1