Cincinnati. Katarzyna Kawa rozpoczyna rywalizację o miejsce w turnieju glownym

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Kamil Szpilski

Katarzyna Kawa jako piąta z Biało-Czerwonych może znaleźć się w drabince turnieju głównego w Cincinnati. Kryniczanka kwalifikacje rozpocznie od spotkania przeciwko Evie Lys.

Na początku sierpnia piąta rakieta naszego kraju w rankingu WTA rywalizowała w imprezie WTA 125 na kortach w Warszawie, gdzie zmagania zakończyła na drugiej rundzie. Teraz Katarzyna Kawa przeniosła się już za Ocean. Tam w drugiej imprezie WTA 1000 w cyklu US Open Series poszuka swego szczęścia w dwustopniowych kwalifikacjach.

W pierwszej rundzie rywalką Polki będzie Eva Lys. Reprezentantka Niemiec to kwalifikacyjna piątka. Zwycięstwo nad tenisistką naszych zachodnich sąsiadów da Katarzynie Kawie awans do finału eliminacji, gdzie jej rywalką może być lepsza z meczu między Dominiką Salkova i Anna Blinkova.

Spotkanie Katarzyny Kawy zaplanowano we wtorek 11 sierpnia wieczorem polskiego czasu. Panie zagrają na drugim co do ważności korcie – Grandstandzie – w czwartym spotkaniu od godziny 17:30 polskiego czasu.

Hamburg. Udane eliminacje Lechno-Wasiutyńskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto:

W Hamburgu zakończyły się eliminacje challengera rangi 50. Udanie przebrnął je Fryderyk Lechno-Wasiutyński.

By zagrać w turnieju głównym nasz reprezentant musiał wygrać dwa mecze i ta sztuka mu się udała. Szczególnie trudna okazała się druga runda eliminacji, w której rywalem Polaka był Hynek Barton. Czech zajmuje 268. miejsce w rankingu a w kwalifikacjach był rozstawiony z numerem jeden.

W pierwszym secie faworyt zdobył przewagę przełamania już na początku i dowiózł ją do końca. Wynik 6:4 wskazywał jednak, że w meczu będzie jeszcze sporo walki i tak właśnie się stało. W drugim secie Lechno-Wasiutyński znów szybko stracił podanie, ale tym razem odrobił te straty i wygrał partię w tie-breaku. Decydujący set był jeszcze bardziej zacięty i dramatyczny. Polak obronił w nim piłki meczowe i ponownie dotarł do trzynastego gema. Jego wynik to 9-7 dla Fryderyka, który dzięki temu rozegra w Niemczech kolejny mecz.

Pierwszym rywalem Polaka w głównej drabince będzie Gruzin Saba Purtseladze.


Wyniki

 

Hamburg (eliminacje):

F, Lechno-Wasiutynski – H. Barton (Czechy, 1) 4:6 7:6(6) 7:6(7)

Korespondencja z Toronto. Elina Switolina półfinałową rywalką Igi Świątek

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Przebieg drugiego ćwierćfinału mial całkowicie inny przebieg aniżeli spotkanie Świątek ze Sznajder. Po pierwsze był zdecydowanie bardziej zacięty z wieloma zwrotami akcji, trwał nieco dłużej aniżeli półtorej godziny, no i w pewnym sensie zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Switoliny 3:6, 6:0, 6:3.

Wydawało się, że Aleksandrowa rozpoczynając niezwykle agresywnie w dalszym ciągu gra tak jak w wygranym spotkaniu z Sabalenką. Agresywna gra z głębi kortu i solidny serwis – wszystko to sprawiało wiele kłopotów Switolinie. Wygrany przez Rosjankę dość gładko pierwszy set wydawało się otworzyl drogę do kontynuacji tego stylu gry i awansu do półfinału. Ale to wlasnie Switolina zmieniła styl gry, a zwłaszcza tempo meczu nie pozwalając Aleksandrowej na grę w jej ulubionym stylu, a w konsekwencji powodując coraz większą frustrację u rywalki. Switolina wygrała niezwykle gładko tego seta 6:0.

Trzeci set był znacznie bardziej zacięty, ale Switolina wygrała go stosunkowo pewnie, a tym samym i całe spotkanie. Aleksandrowa zaczęła okazywać oznaki zmęczenia po trudnym i niezwykle zaciętym meczu w poprzedniej rundzie z Sabalenką.

Spotkanie było też o tyle ważne, iż w bezpośrednich meczach pomiędzy Switoliną a Aleksandrową ta pierwsza prowadzi obecnie 3:1.

Na drodze Ukrainki do awansu do finału turnieju stoi teraz nasza Iga Świątek.

 


Wyniki

Ćwierćfinał: 

Elina Switolina (Ukraina, 9) – Jekaterina Aleksandrowa (16) 3:6, 6:0, 6:3

Korespondencja z Toronto. Bardzo pewny awans Igi Świątek do półfinału

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Iga Świątek wygrała pierwszego seta w spotkaniu z Dianą Sznajder 6:2 w zaledwie 31 minut. Drugi set trwał tylko o trzy minuty dłużej. Polka wygrała go 6:1, a całe spotkanie zakończyło się jej zwycięstwem 6:2, 6:1 w zaledwie godzinę i 4 minuty.

Właściwie trudno jest cokolwiek powiedzieć o tym pojedynku poza tym, że było to wyjątkowo jednostronne spotkanie, w którym Sznajder nie była w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki. Nie miała nawet ani jednej szansy na przełamanie serwisu i jakikolwiek powrót do meczu.

Świątek zaczęła bardzo mocno od szybkiego objęcia prowadzenia 2:0. Sznajder co prawda utrzymała własny serwis i wygrała pierwszego gema, ale oprócz kolejnego gema i wyrównania na 2:2, to wszystko na co było ją stać w pierwszym secie.

Z jej boksu trenerskiego Sascha Bajin, ktory pracuje z nią od sierpnia 2025 roku namawiał jedynie swoją zawodniczkę do większej nie tylko agresywnosci, ale choćby energii w swojej grze.

Te porady nie zdały sie na nic, bo choć drugi set sprawiał niewielkie szanse na powrót do meczu, jednak to Świątek wygrała pierwszego gema, niejako przełamując jakąkolwiek wiarę Sznajder w równorzędną walkę.

W półfinale nasza reprezentantka spotka się sie ze Eliną Switoliną, która pokonała Jekaterinę Aleksandrową.

 


Wyniki

Ćwierćfinał:

Iga Świątek (Polska, 7) – Diana Sznajder (15) 6:2, 6:1