Dubrownik. Nieudany rewanż Mai Chwalińskiej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/WTA, foto: Kamil Szpilski

Ostatni mecz Mai Chwalińskiej i Tamary Zidansek miał miejsce 11 dni temu. Trwał on ponad trzy godziny i obfitował w wiele zwrotów akcji. Dzisiejsze spotkanie trwało dużo krócej, ale rezultat końcowy pozostał bez zmian. Polka przegrała ze Słowenką 3:6, 1:6 w pierwszej rundzie turnieju WTA 125 w Dubrowniku.

Pierwszy set miał nieoczekiwany i niespotykany często przebieg. Przez większość czasu obie tenisistki nie potrafiły utrzymać swojego podania. Na dziewięć gemów zanotowano łącznie osiem przełamań. Tylko Zidansek udało się raz utrzymać swój serwis. Miało to miejsce w czwartym gemie. Był on kluczowy dla losów tego seta, ponieważ dał on przewagę tenisistce z Postojna. Tym samym Chwalińska ani razu nie wygrała gema przy swoim podaniu. Po ponad 40 minutach gry Zidansek zrobiła duży krok w stronę drugiego zwycięstwa nad Polką i awansu do kolejnej rundy.

W drugim secie Chwalińska dalej miała problem z utrzymaniem serwisu, a rywalka stale to wykorzystywała i powiększała swoje prowadzenie. Najbliżej wygrania swojego podania była w szóstym gemie, gdy grano na przewagi, ale ostatecznie Zidansek ponownie ją przełamała. Pod koniec seta Słowenka bezbłędnie serwowała. Chwalińska nie mogła znaleźć sposobu na jej grę. Dodatkowo ani razu nie utrzymała swojego podania w tym meczu. Po prawie godzinie i 20 minutach gry pożegnała się z turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Tamara Zidansek (Słowenia) – Maja Chwalińska (Polska, 8) – 6:3, 6:1