Halle. Frances Tiafoe z największym tytułem w karierze

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Frances Tiafoe został mistrzem tegorocznej edycji turnieju ATP 500 w Halle. Amerykanin pokonał w meczu finałowym rozstawionego z numerem piątym rodaka, Taylora Fritza, 6:4, 6:4. Tym samym zdobył czwarte i zarazem najcenniejsze trofeum w swojej karierze.

W drugim kolejnym tygodniu, w niemieckim turnieju na trawie kwestię tytułu rozstrzygali między sobą reprezentanci USA. Jednym z nich ponownie był Taylor Fritz, któremu tym razem przyszło mierzyć się ze swoim przyjacielem, Francesem Tiafoe. Za faworyta, z racji rankingu i historii ich rywalizacji, mógł uchodzić Kalifornijczyk. Zwyciężał on bowiem w siedmiu z ośmiu ich pojedynków i nie dał się pokonać od czasu ich pierwszej potyczki w 2016 roku. Nigdy dotąd nie mieli jednak możliwości spotkania się na nawierzchni trawiastej.

Tym razem, już od samego początku meczu, lepsze wrażenie sprawiał Tiafoe. Łatwiej wygrywał swoje gemy serwisowe i sprawiał rywalowi problemy returnując. Fritz zdołał wyjść z opresji w trzecim i piątym gemie, oddalając łącznie cztery break-pointy, ale już w siódmym musiał skapitulować. 28-latek z Hyattsville odrobił w nim stratę ze stanu 0:40, a potem uśmiechnęło się do niego szczęście i zagrana piłka po taśmie dała mu kolejną okazję na przełamanie. Zamienił ją na punkt prowokując błąd Kalifornijczyka skrótem i tak wywalczonej zaliczki już nie oddał. Niezmiennie znakomicie podawał, tracąc w całym secie jedynie trzy piłki przy własnym serwisie.

Druga odsłona wyglądała bardzo podobnie, z tą różnicą, że Tiafoe przewagę „brejka” zdobył już na jej starcie. Najpierw posłał świetny bekhendowy return, a w następnej piłce wymusił pomyłkę przeciwnika przy siatce. W kolejnych minutach podtrzymywał zaś dominację serwisową. Fritz był bezradny, gdy przychodziło mu returnować i również w wymianach z głębi kortu nie był w stanie znaleźć sposobu na swojego oponenta. Starszy z Amerykanów znów przegrał tylko trzy punkty podając i po 67 minutach gry zakończył cały pojedynek.

Tiafoe zaliczył w ten sposób wymarzony debiut w Halle i został pierwszym reprezentantem Stanów Zjednoczonych, który zwyciężył w tych zawodach. Zanotował też wyjątkowe osiągniecie w skali całej swojej kariery. Nigdy wcześniej nie pokonał bowiem trzech tenisistów (obok Fritza także Flavio Cobolliego i Felixa Augera-Aliassime’a) z najlepszej dziesiątki rankingu ATP w jednej imprezie. Fritz z kolei po raz drugi z rzędu został pokonany w meczu o tytuł na trawie przez swojego rodaka i ma już na koncie 12 porażek w 22 finałowych występach.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

Frances Tiafoe (USA) – Taylor Fritz (USA, 5) 6:4, 6:4