Halle. Fritz rewanżuje się Sheltonowi, Zverev przedłuża zwycięską passę
Ponad 11 godzin tenisowych emocji, festiwal tie-breaków i mnóstwo dramaturgii – tak wyglądał ćwierćfinałowy piątek podczas turnieju ATP 500 w Halle. Końcowym efektem jest obecność w półfinałach po dwóch reprezentantów gospodarzy oraz Stanów Zjednoczonych.
Po pięciu dniach od finału w Stuttgarcie Ben Shelton oraz Taylor Fritz ponownie stanęli do rywalizacji na niemieckiej trawie. Ich potyczka znów potrwała trzy sety, lecz tym razem nie doszło w niej do ani jednego przełamania. Główną różnicą była jednak postać zwycięzcy. Spotkanie lepiej rozpoczął natomiast Shelton, który najmniejszą możliwą przewagą rozstrzygnął na swoją korzyść tie-breaka pierwszej partii.
Później już to starszy z Amerykanów był skuteczniejszy w najważniejszych momentach. W drugim secie przetrwał jeszcze piłkę meczową, przed tym jak zakończył rozgrywkę wynikiem 10:8. „Dogrywkę” decydującej odsłony wygrał już wyraźniej i mógł cieszyć się z przerwania serii trzech porażek z 23-latkiem z Atlanty.
W półfinale Fritz będzie z kolei odpierał żądzę rewanżu Alexandra Zvereva za sześć ostatnio przegranych z nim spotkań. Grający w kolejnym pojedynku Niemiec i Raphael Collignon kontynuowali passę tie-breaków na korcie centralnym w Halle. W pierwszym z nich faworyt gospodarzy obronił trzy piłki setowe i zwyciężył 12:10. W drugim zdominował zaś belgijskiego kwalifikanta i zapisał na swoim koncie dziesiątą wygraną z rzędu w ATP Tourze.
Przerwanie serii bez przełamań nastąpiło już w pierwszym gemie trzeciego z ćwierćfinałów. Jego autorem był Daniel Altmaier, który stanął naprzeciw dwukrotnego finalisty, Daniła Miedwiediewa. Pogromca Huberta Hurkacza nie dał potem odebrać sobie zdobytej zaliczki i wygrał pierwszą część gry do czterech. W drugiej serwis nie zawiódł żadnego z graczy, przez co doszło do kolejnego w tym dniu tie-breaka. Lepszy okazał się w nim Rosjanin i panowie stanęli do walki w trzeciej partii.
Ostatnia odsłona przyniosła już innego rodzaju emocje. W ósmym gemie Niemiec zanotował przełamanie, po którym podawał, by wygrać cały mecz. Zupełnie jednak nie poradził sobie z tą sytuacją i po kilku błędach oddał serwis do zera. Ku uciesze miejscowej widowni to niepowodzenie go nie zdeprymowało, gdyż po zmianie stron wrócił do gry na wysokim poziomie. Niespodziewanie znów odebrał podanie rywalowi i po raz pierwszy w karierze awansował do półfinału turnieju rangi ATP 500. Wziął też w ten sposób rewanż na 30-latku z Moskwy za ubiegłoroczną porażkę w pierwszej rundzie tych zmagań.
Godnym zwieńczeniem dnia okazała się z kolei rywalizacja Felixa Augera-Aliassime’a z Francesem Tiafoe. W pierwszych dwóch odsłonach panowie wypracowali po jednym „brejku” i podzielili się setami z rezultatem 6:3. W trzeciej partii Kanadyjczyk z Amerykaninem również przełamali się po jednym razie i kulminacja ćwierćfinałowych emocji nastała – jakżeby inaczej – w tie-breaku.
Obydwaj tenisiści mieli w nim liczne piłki meczowe, ale żaden z nich nie był w stanie wykorzystać swojej szansy, gdy podawał przeciwnik. Kluczowy okazał się mini-break po forhendowym błędzie 25-latka z Montrealu przy stanie 12:12. Z piątego w sumie „meczbola” Tiafoe zrobił najlepszy użytek. Posłał wygrywający serwis, który zapewnił mu miejsce w sobotnim półfinale u boku Altmaiera. Było to też jego pierwsze zwycięstwo z Kanadyjczykiem po trzech przegranych wcześniej pojedynkach.
Wyniki
Ćwierćfinały gry pojedynczej:
Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Raphael Collignon (Belgia, Q) 7:6(10), 7:6(2)
Frances Tiafoe (USA) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2) 3:6, 6:3, 7:6(12)
Taylor Fritz (USA, 5) – Ben Shelton (USA, 3) 6:7(5), 7:6(8), 7:6(3)
Daniel Altmaier (Niemcy, WC) – Danił Miedwiediew (4) 6:4, 6:7(6), 6:4


