Indian Wells. Jannik Sinner z pierwszym tytułem w sezonie

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Po naprawdę dobrym meczu, po dwóch zaciętych tie-breakach i po wyrównanej walce od pierwszej do ostatniej piłki poznaliśmy mistrza tegorocznej edycji Indian Wells. Został nim wicelider światowego rankingu – Jannik Sinner, który lepiej wytrzymał trudy spotkania i w końcówkach obu setów był po prostu skuteczniejszy od rywala. 

Z całą pewnością nie można powiedzieć, że Danił Miedwiediew rozegrał dzisiaj słaby mecz. Prezentował się on bowiem bardzo dobrze i szczególnie ze strony bekhendowej sprawiał Włochowi mnóstwo problemów. Nie bał się “docisnąć” Jannika, kiedy czuł, że przejmuje w akcji przewagę i skrzętnie wykańczał wymiany, gdy tylko nadarzała się ku temu okazja. Rosjanin potrafił narzucić wysokie tempo gry i przez długie fragmenty spotkania skutecznie przeciwstawiał się ofensywie Sinnera. Mimo to Włoch w kluczowych momentach zachowywał więcej spokoju i wykorzystał w końcówce swoje szanse, co ostatecznie przechyliło szalę zwycięstwa na jego stronę. 

Miedwiediew może żałować właśnie wspomnianych “końcówek” obu setów, ponieważ zarówno w pierwszym, jak i drugim tie-breaku mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W pierwszej partii przy wyniku 5:4 stojąc przy siatce puścił piłkę, która ostatecznie wpadła w kort i dała punkt Jannikowi. Miał ją w zasięgu, ale przez chwilę zawahania nie dał rady w porę zareagować i zamknąć wymiany na swoją korzyść. Zamiast punktu dla siebie oddał inicjatywę rywalowi, a chwilę później tie-break padł łupem rywala Rosjanina. 

W tie-breaku drugiego seta z kolei okazja do wygrania była nawet jeszcze większa i bardziej wyraźna, ponieważ po czterech pierwszych punktach na tablicy wyników widniało 4:0 na korzyść Miedwiediewa. Od tego czasu jednak wicelider rankingu ATP wspiął się na wyżyny swoich tenisowych umiejętności i przejął kontrolę nad grą. Ostrzeliwał przeciwnika, który mógł się już tylko bronić. 

Mecz zakończył się po prawie dwóch godzinach gry i to Jannik Sinner mógł świętować pierwszy tytuł w tym sezonie. Wygrywając w Indian Wells skompletował zwycięstwa we wszystkich sześciu turniejach rangi ATP Masters 1000 rozgrywanych na kortach twardych. Ale to nie wszystko, ponieważ biorąc pod uwagę także inne najważniejsze imprezy mające miejsce na “hardzie”, czyli US Open, Australian Open oraz ATP Finals, Włoch został najmłodszym tenisistą w historii, który wygrał je wszystkie. W wieku 24 lat ma już na koncie coś, czego na przykład nigdy nie udało się dokonać Rafaelowi Nadalowi, a Roger Federer, czy Novak Dźoković osiągali dopiero w wieku 30 lat lub później. 


Wyniki

Indian Wells, finał:

Jannik Sinner (Włochy, 2) – Danił Miedwiediew (11) – 7:6(6), 7:6(4)