Korespondencja z Poznania. Maks Kaśnikowski wygrywa, minimalna porażka Alana Ważnego
Maks Kaśnikowski zanotował pierwsze zwycięstwo podczas Enea Poznań Open. Polak pokonał w dwóch setach Lorenzo Giustino 6:4, 7:6(1). Bardzo blisko życiowego sukcesu był Alan Ważny, który stoczył ponad trzygodzinny pojedynek z Martinem Krumichem. 19-latek przegrał to spotkanie 6:3, 5:7, 6:7(4).
Na korcie centralnym doszło do drugiej próby dokończenia meczu Maksa Kaśnikowskiego z Lorenzo Giustino. Przewaga podwójnego przełamania pomogła wczoraj Polakowi, który pod koniec seta miał lekki kryzys. Ostatecznie zwyciężył w pierwszym secie 6:4 i objął prowadzenie w meczu. W drugiej partii panowie grali gem za gem. Im bliżej było końca seta, tym większe problemy miał Kaśnikowski z utrzymaniem podania. W dziesiątym gemie wrócił ze stanu – 0:30, a w dwunastym gemie – z 15:30. To mocno podbudowało mistrza Challengera sprzed dwóch lat. W tie-breaku stracił tylko punkt i awansował do drugiej rundy Enea Poznań Open. Jego kolejnym rywalem będzie Jan Choinski, który jest rozstawiony z numerem drugim.
Ogromne emocje mieliśmy z udziałem Alana Ważnego i Martina Krumicha. Kwalifikant zagrał z notowanym w trzeciej setce z Czechem jak równy z równym. W pierwszym secie Polak wrócił ze stanu 0:2 i skorzystał z błędów Krumicha. Dobrze serwował, co przynosiło mu łatwe punkty. Wygrał seta 6:3 i wykonał pierwszy krok w stronę pierwszego zwycięstwa w głównej drabince Challengera. Krumich ponownie lepiej wszedł w kolejnego seta. Tym razem gra była bardziej nierówna z obu stron. Czech miał dwugemowe prowadzenie na 2:0 i 5:3. Ważny pokazał ogromne serce do walki. Obronił dwie piłki setowe, odrobił stratę przełamania, ale nie był w stanie odwrócić losów drugiego seta na swoją korzyść. Pierwszym serwisem Krumich wyrównał stan meczu.
Dramatyczna końcówka nie dla Alana Ważnego
Jak na początku każdego seta, 268. zawodnik rankingu ATP prowadził 2:0. Wtedy nastąpił świetny moment meczu dla Ważnego. W trzech kolejnych gemach stracił tylko punkt, a potem dołożył przełamanie po wyrównanym szóstym gemie na 4:2. Nie utrzymał jednak przewagi, ale z pewnością zmobilizował go dziewiąty gem, w którym utrzymał serwis po obronie czterech break pointów.
Ważny może bardzo żałować dziesiątego gema. Czech prowadził 40:15, ale doszło do równowagi. Polak podjął decyzję wejścia przy siatce, ale zepsuł smecza, który mógł mu dać piłkę meczową. W kolejnym gemie Ważny został przełamany, choć prowadził 40:0. Rzeszowianin cierpliwie wytrzymywał wymiany z Krumichem i doprowadził do tie-breaka. Tutaj pojawiło się parę błędów Polaka prawdopodobnie wynikających ze zmęczenia. Po kończącym minięciu Krumich upadł na kort i nie był w stanie się podnieść. Ponad trzy godziny walki zakończone minimalną porażką Ważnego to kolejne doświadczenie w karierze 19-latka.
Wyniki
Pierwsza runda singla:
Jan Choinski (Wielka Brytania, 2) – Pedro Boscardin Dias (Brazylia) – 7:5, 6:0
Genaro Olivieri (Argentyna, 9) – Max Hans Rehberg (Niemcy, Q) – 3:6, 6:3, 6:4
Joao Reis da Silva (Portugalia, 10) – Milos Karol (Słowacja, Q) – 6:3, 5:7, 6:3
Maxim Mrva (Czechy, Q) – Akira Santillan (Japonia, Alt) – 6:3, 6:2
Florian Broska (Niemcy, Q) – Lukas Neumayer (Austria) – 3:6, 6:1, 6:4
Hynek Barton (Czechy) – Kimmer Coppejans (Belgia) – 6:4, 6:2
Norbert Gombos (Słowacja, LL) – Olle Wallin (Szwecja, LL) – 6:4, 6:4
Martin Krumich (Czechy) – Alan Ważny (Polska, WC) – 3:6, 7:5, 7:6(4)
Maks Kaśnikowski (Polska, WC) – Lorenzo Giustino (Włochy) – 6:4, 7:6(1)
Michele Ribecai (Włochy) – Henri Squire (Niemcy) – 6:4, 6:1

