s’Hertogenbosch. Życiowy sukces Majchrzaka! Polak zagra o pierwszy tytuł ATP w karierze

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Marcin Okla

Nie ma mocnych na Kamila Majchrzaka! Polak zagra w niedzielę w swoim pierwszym finale turnieju ATP w karierze. W sobotę nasz reprezentant pokonał w półfinale imprezy w s’Hertogenbosch rozstawionego z „trójką” Daniiła Miedwiediewa, odnosząc drugie zwycięstwo nad tenisistą z najlepszej „dziesiątki” rankingu w tym tygodniu. O finał Piotrkowianin zagra z Alexem De Minaurem. 

Przed rozpoczęciem sobotnich gier nasz reprezentant nie wiedział jeszcze, z kim przyjdzie mu grać w półfinale. Przedostatni dzień turnieju rozpoczął się bowiem od dokończenia ćwierćfinałowego meczu Miedwiediewa z Marinem Ciliciem. W trzecim secie, którego nie udało się rozegrać w piątek, leszy okazał się Rosjanin, który po niedługiej przerwie musiał ponownie wyjść na kort, aby zmierzyć się z wypoczętym Polakiem. Do jedynego dotychczasowego meczu obu panów doszło na początku ubiegłego sezonu, w ćwierćfinale turnieju ATP 500 w Brisbane. Wówczas po trzech setach gry lepszy okazał się mistrz US Open z 2021 roku.

Tenisiści od początku spotkania zachowywali dobrą dyspozycję przy serwisie. Dominowały krótkie gemy, w których podający nie musieli bronić break pointów. Wydawało się, że pierwsza partia zmierza w stronę tie-breaka, który jest częstym elementem spotkań rozgrywanych na trawie. Jednakże w dziesiątym gemie Majchrzak wywalczył pierwszą piłkę na przełamanie, która była równoznaczna z setbolem. Miedwiediew wybronił się wówczas dobrym serwisem, a po chwili to on stanął przed okazją do odebrania serwisu rywalowi. Tenisista pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego nie dał się jednak przełamać, więc o zwycięstwie w pierwszej odsłonie meczu zadecydowała dogrywka.

Na jej początku podający tenisiści mieli problem z wygrywaniem punktów. Rosjanin wyszedł na prowadzenie 3-1, lecz wówczas Polak zdołał wznieść swój tenis na jeszcze wyższy poziom. Majchrzak wygrał aż sześć z siedmiu kolejnych punktów, dzięki czemu triumfował 7-4. Podobnie jak podczas styczniowego meczu w Brisbane, nasz reprezentant wygrał pierwszego seta, przybliżając się do pokonania mistrza wielkoszlemowego.

Polak znakomicie wytrzymał trudne warunki gry, które dyktował jego przeciwnik. W drugim secie Polak punktował coraz częściej popełniającego błędy Miedwiediewa. Piotrkowianin szybko przełamał rywala z najlepszej „dziesiątki” rankingu na 2:1, lecz na tym nie poprzestał! W kolejnym gemie serwisowym Miedwiediew ponownie stracił podanie, stawiając się w szalenie trudnej sytuacji. Majchrzak nie mógł pozwolić sobie jednak na moment dekoncentracji. Rosjanin miał szansę na zniwelowanie części strat, lecz Polak obronił break pointa w szóstym gemie. Następnie, po grze na przewagi, reprezentant Polski stanął przed okazją do trzeciego przełamania rywala w partii. Miedwiediew miał problemy ze skutecznym serwowaniem, dzięki czemu Majchrzak wykorzystał drugą piłkę meczową i zakończył spotkanie po półtorej godzinie gry.

Polak imponował przede wszystkim skutecznością i powtarzalnością. Nasz reprezentant utrzymywał koncentrację na przestrzeni całego meczu, grając przy tym kombinacyjny tenis, który niejednokrotnie zaskakiwał rywala.

Piękny sen Majchrzaka w s’Hertogenbosch trwa nadal. Po piątkowym pokonaniu najwyżej rozstawionego Felixa Augera-Aliassime, Polak odniósł kolejne – już trzecie w karierze – zwycięstwo nad rywalem z grona dziesięciu najlepszych tenisistów świata. Dzięki temu odniósł życiowy sukces, jakim jest awans do finału turnieju ATP. Rywalem Polaka w niedzielnym meczu o triumf w Holandii będzie Alex De Minaur. Australijczyk pokonał w pierwszym sobotnim półfinale Adriana Mannarino. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 14:30.


Wyniki

Półfinał singla:

Kamil Majchrzak (Polska) – Daniił Miedwiediew (3) 7:6(4), 6:1